Ha, ha, a to mi Gałgany zrobiły siurpryzę!!!! :):):) Podróżujcie spokojnie i wygodnie, mimo wszystko. Fawko chrapie, rozczula mnie jak tak leży, spokojny, na swoim posłanku w samoloty, auta, pociągi, statki, z ogonem jeno obfitym:) A pamiętam go jak stał w zimnym boksie, nieobecny, dumny jakiś taki, ponad swoje położenie. DZIĘKI Anuś, daliście mu normalność, niby just like that, ale to cholernie dużo. Ile jest tych bid, które potrzebują miłości, domu, aż strach pomyśleć...
Nie powinnam wypijać tego pyyywka Marcinowi;)