witanko:)
Brat z samego rana z Synkiem pojechali w Tatry,w nocy mają wrócić,brat potrzebował dychnąć(pisze prace mgr),a przy okazji zabrał Księciunia,nadal fotek ze wczasów nie mam:angryy:,chyba już więcej prosić nie będę,bez łaski,chociaż strasznie chciałam:placz:,ale mam swój honor.Dzisiaj nie ma upału,nawet sobie popadało,lepiej się oddycha,ale zaś masakrycznie tną komary:angryy: