Muszę Synusiowi zrobić kolację,pewnie będzie głodny jak wilk,jak wróci z nad wody z bratem,woda zawsze wszystko wyciąga,upiekę mu mięcho i zrobię do tego gotowane warzywa na parze i do tego sos podam,a niech paskud ma:eviltong:.Cieszę że w tym roku Oscar jest już po urlopiku,teraz nad wodę z bratem jeździ,brat tez w góry go zabieże,Ja w tym roku nie dam radę,nigdzie wyskoczyć,klapa:placz:. Jak Ewelina nie zapomni,ma fotki mi e-mailem z wczasów przysłać,już dwa razy prosiłam.