Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. A u nas Rumen Tabs mozna w zoologicznym kupić poniżej dyszki ;)
  2. Celinko - w dniu Imienin wszystkiego co Naj, Najlepsze; zdróweczka, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń Kochana!!!
  3. Uff............. Widać trafił na wytrwałych skoro się nie ugięli i nie poddali :chaos: !!! Bardzo się cieszę, że Melvinek znalazł DOM, choć tak po cichu, gdzieś tam w środku kiełkowała myśl, że może się nie udać... Fajnie Bianeczko, że macie kontakt, to ważne (zwłaszcza jak taki łobuziak daje się we znaki :evilgrin: , hihihi) Fajne foteczki, widać, że chłopakowi niczego nie brakuje, a i zbytki są :klacz: :bigcool:, no i kocyk potarmosić można :turn-l: ... Życzę Melvinkowi dłuuugich i szczęśliwych lat z Jego nową Rodzinką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. ******************************************************************************************* :new-bday: :BIG: I ja pędzę do Harutka ze spóźnionymi, ale za to jeszcze bardziej gorącymi życzeniami z okazji urodzinek :BIG: :new-bday: 100 jamniczych latek Dostojny Jubilacie - Wszystkiego NajlePSIEgo!!! *******************************************************************************************
  5. I my zostawiamy buziaki dla wszystkich :buzi: !!! Ale się naoglądałam ślicznych dzieciątek - Wikunia, Tomcio, dawno nie widziana Amelka, Nikolka... Świetne dzieciaki - tylko gratulować :klacz: !!! No i gratuluje Ci Celinko wspaniałego dyplomu :B-fly: !!!
  6. Wiesz Aniu, mam ten sam problem z Tinusią... Ona też lubiła zjadać koopki :icon_roc: ... Ja Jej podawałam Ruben Tabs, ale wiem, że dobre są też penisy wołowe, a wczoraj koleżanka pisała do mnie na te temat, bo ma ze swoją jamnisią ten sam problem, że stosowała u Niej jakąś metodę z.... jogurtem naturalnym... jak chcesz to się dowiem, bo Taksia jest dzieciaczkiem, to nie wiem, czy Ruben Tabs byłby dla Niej dobry... Fajnie, że Taksiunia dostarcza wam tyle radości, baaardzo się z wami cieszę Jej i Waszą radością!!!!! A nas powalił jakiś wstrętny wirus (krtań, oskrzela i duszność); Amelka i Karolinka w szpitalu, ja od czwartku "zdechnięta" i na dodatek wczoraj duszności dostała Tinusia... Nawet nie wiesz, jak się bałam czy zdążę dojechać do weta... a tam pierwsze słowa: cy ktoś w domu jest chory? Pani wet powiedziała, że to od wczoraj trzeci przypadek z dusznościami, gdzie w domu chorzy są ludzie... tylko jak to możliwe?... jakiś zmutowany wirus, który atakuje ludzi i zwierzaki :hmmmm: ? popołudniu zaczęła kichać Korcia, ale na szczęście jej przeszło, a noc minęła nam spokojnie... uff... Zostawiam Wam moc przytulasków i życzenia miłej i radosnej niedzieli :hand: :bye: :buzi:
  7. Anusiu, i ja życzę Ci duuużo zdrówka!!! Wracaj do nas szybciutko i opisuj co u Twoich chłopaków:)
  8. Kochany, dzielny Antosiek :wub: !!! Strasznie dłuuuugi ten atak.... biedny Psinek, mam nadzieję, że się nie da tym wszystkim choróbskom... Zostawiam Antosiowi moooc buziaków i jeszcze więcej głasków i przytulasków!!!
  9. Żegnaj Marcelku [*] ***** Znowu powiał śmierci wiatr, Zdmuchnął piękną świecę. Choć nie chciała wcale zgasnąć, To jednak uległa. Nie ma siły na tą chwilę, Nie zna jej nikt z Nas. Cóż tu począć można, Gdy dosięga Nas. Znowu powiał chłodny wiatr, Dmucha ile sił. I choć mocny tli się knot, To nie wygra z Nim. Jedno tylko wiem na pewno, I w to wierzę wciąż. Tam, po drugiej stronie lustra, Gdzie istnieje lepszy świat… …już nie wieje wiatr. *****
  10. Widzisz Anusiu - bądź dumna z Taksiuni :wub: !!! Śliczna z Niej dziewczynka, no i z tego co piszesz - również baaardzo mądra :) (cieszę się, co w końcu po 2 miesiącach (dokładnie od 13 października) wróciły mi opcje piania postów :Cool!: )!!!
  11. No tak jest Aniu, tak jest... Trudno, ciężko i wciąż boli. strasznie, okrutnie boli... Wiem, znam to, przeżyłam to... a teraz jak czytam to, co piszesz - niemal czuję Twoje cierpienie, bo wszystko jakby wraca... I nic nie da Aneczko rozpamiętywanie tego, czy decyzja słuszna, czy lepiej było odpuścić - nic nie da Kochana, choć wiem, że te myśli same wracają... i wciąż kotłują się po głowie, ściskają żołądek i zaciskają krtań... Pamiętaj tylko jedno: ZROBIŁAŚ DLA JASIUNI[*] WSZYSTKO CO MOGŁAŚ!!!, chciałaś jak najlepiej i to właśnie Tobą kierowało, kiedy podejmowałaś decyzję o operacji!!! Zrobiłaś wszystko, żeby Jasieńka[*] była zdrowa i była z Wami jak najdłużej... niestety, czas pokazał, że stało się inaczej... ... i to już nie jest zależne od nas Aniu... A wiersz piękny, znowu się poryczałam....
  12. Małgosiu, strasznie mi przykro... wiem, jak to okrutnie boli... Ciaciuś była taka młodziusia, to niemal dzieciaczek przecież... Mój Nercio skończył 4 latka, a wciąż taki "małolat" z Niego, Cisiaciuś była mniej więcej w jego wieku... Ja też mam nadzieję Gosiku, że jak przyjdzie czas spotkania, to nasze Skarby wybiegną nam na przecie i wtedy już na zawsze będziemy z nimi... I co najważniejsze, wszyscy zdrowi i szczęśliwi....
  13. Aniu... moja Sarunia[*] odeszła po 12 wspólnie spędzonych latach 14 czerwca, to był poniedziałek... ... ja czułam się, jakby ktoś wytargał kawałek mnie... nie mogłam chodzić do pracy, nie mogłam jeść... całe dnie spędzałam przy Jej grobku - mój świat wtedy runął... pamiętam, moi Rodzice byli wtedy na wczasach w Piwnicznej - nic Im nie powiedziałam, w ogóle ograniczyłam kontakty do minimum tłumacząc się, że mam chorą krtań o bezgłos... Pojechaliśmy do Nich za tydzień w niedzielę i pierwsze Ich słowa, jak wysiedliśmy z samochodu "to Wy bez Saruni, a gdzie Sarcia?"... ... to nie było normalne, bo nasza Córeńka ZAWSZE wszędzie z nami jeździła, nie dałam rady Im powiedzieć, zrobili to za mnie Rafał i Paweł... po 2 tygodniach pojechaliśmy do Krakowa; wtedy był jeszcze możliwy zakup pieska w sklepie... weszliśmy do ZOOsalonu przy Zakopiance i... maltańczyk, shit-zu, i... 2 jamniorki... ale niestety czarnuszki i chłopaki... a miała być ruda dziewczynka - nie wyobrażałam sobie inaczej (tak w ogóle to nie wyobrażam sobie swojego domu bez rudej jamnisi)... pobeczałam się w tym sklepie, mało brakło wyszlibyśmy z tymi dwoma czarnymi chłopockami ;) ... I to był przełom - zaczęłam szaleć po internecie... tak trafiłam m. in. na dogomanię, ale ogłoszenie Koruni (wtedy Lady) znalazłam na alegratka.pl... Korcia była tak baaardzo podobna do Saruni... I tak, jak Sareńka odeszła 14. czerwca, to 13 lipca Korciunia zamieszkała z nami... Nigdy nie zapomnimy naszych Skarbów, które są po drugiej stronie Tęczy, ale zawsze możemy wypełnić Ich testament - dać Dom, Miłość i Serce innym!!! Sorrki Aneczko, że tak się rozpisałam, ale ja tez zarzekałam się NIGDY WIĘCEJ, tylko po kilku tygodniach ta cisza w domu zaczęła mnie niemal fizycznie boleć, nie potrafiłam dłużej bez Jamnisi... No, a teraz to u mnie już cała Gromadka Jamniczych (i nie tylko) Sierotek, które mieszkają tutaj właśnie głównie dzięki Saruni[*]... Wypełniłam Jej testament i mam nadzieję, że patrzy na mnie zza Tęczowego Mostu i jest ze mnie dumna... taką właśnie mam nadzieję... Sarunia[*] też ma kwiatuszek w Ogrodzie Wiecznej Szczęśliwości: http://wiecznyogrod.pl/flower.php?fid=11715#stCn
  14. Jednak z tej Gangi to brzydula jest... ;) A Rambo - coraz młodszy z Niego Facio :) Miziaki dla Was Warszawiaki :)
  15. [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] Żegnaj Ciaciusiu[*] Kochana :( Rankiem przyszedł Psi Anioł na skrzydłach Cię poniósł do nieba Zabrał ze sobą Twą radość szaleńcze merdanie ogonem dotyk zimnego nosa i tupot łap po podłodze Tak bardzo Ciebie brakuje choć płakać przecież nie trzeba bo wróci tutaj Psi Anioł i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie Psy pożegnane biegają swobodne szczęśliwe... [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
  16. [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] O Boże, jak strasznie smutno.... Całe życie było przed Tobą Maleńka, a tu trzeba było pożegnać się przedwcześnie :( Okrutne to, co się stało... Zuzineczko - Ciaciusiu będziemy o Tobie pamiętać Malutka!!! Zostaniesz w naszych sercach; sercu swojej Pani i moim na pewno też... Zawsze byłaś mi szczególnie bliska... [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
  17. Oj tak... pięknie powiedziane... Jasiunia na zawsze zostanie w Twoim sercu Aniu, i w naszych też... Tasiunia ma prawo cieszyć się życiem... już Jasia na tym będzie czuwać... Jasieńka wie, że zrobiłaś dla Niej wszystko, byłaś gotowa poruszyć niebo i ziemię, żeby tylko Ją ratować, żeby dać Jej jak najwięcej... Jasieńko nasza Babuleńko - Kochamy Cię na zawsze!!!
  18. Dawno nie zaglądałam do Żabci kochanej :) I ja podążam z życzeniami dla Kruszynki i zostawiam moc całusków, przytulasków i głasków :) Niestety, moje nowe dogo mocno okrojone i żadnych "ulepszeń" w postach - niet, a i zdjęć żadnych (miniaturki tylko)... 100 lat Kochana Żabuniu
  19. O Boże :( :( :( ............. A jak zobaczyłam Twój wpis Małgoniu, to zaraz pomyślałam, że coś musiało się wydarzyć (albo super dobrego, albo złego)... Baaardzo trzymam za Was kciuki i posyłam Wam same najlepsze o najcieplejsze myśli!!! Mam nadzieję i mocno wierzę w to, że Zuzince się uda... Macie taaakich dobrych lekarzy, Ty Gosińku dajesz z siebie więcej niż możesz (pamiętam historię biednej, zagłodzonej Zuzi-imienniczki Ciaćki ) i wtedy też Jej los wydawało się, był przesądzony, a jednak - udało się :) Całym sercem ufam, że teraz też tak będzie i całym sercem jestem przy WAS!!!!! Miejcie się dobrze, Gosiu pisz co u Was... Trzymamy kciuki i 24 łapki za WAS!!!
  20. Aniu! Taksia jest PRZE-PIĘ-KNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To dzieciątko jest... śliczna Niunia, cuuuuudna!!!!!!!!!!!!! Normalnie, jak Ją zobaczyłam... zatkało mnie ze zdziwienia... Urocza jest ta Malutka - zwłaszcza na zdjęciach w wystającym jęzorkiem ;) Normalnie Skrzat do zacałowania :) Bardzo się cieszę, że Taksia ma u Was DOM - nawet dziewczątko nie wie, że lepszego Domu i Wspanialszych Ludzi znaleźć nie mogła!!!
  21.     O Jesoo, Sonia - jaka Piękna Jamnicza Dama...
  22. Oj Boziu, biedne labeczki :'( ...
×
×
  • Create New...