Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1.     Ano dziwne, dziwne te wyniki - dlatego nawet tych pierwszych wyników żaden z lekarzy nie starał się nawet interpretować, bo nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkali... Dopiero drugie wyniki dały do myślenia i wtedy padł trop na wątrobę... Ech, cieszyłam się, że to wątroba, a nie nerki - a tu nie było się z czego cieszyć :( ... Dziękuję Wam za wszystkie słowa otuchy, też mamy nadzieję, że będzie dobrze, jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że wciąż (już drugi dzień) nie możemy podać "jamniczemu koteckowi" leku... Dzisiaj, jak spróbowaliśmy podać lek strzykawką, Killuś... zwymiotował... Czytaliśmy o podawaniu leków kotom w internecie - to jakaś masakra - po prostu - na siłę... http://kotdoskonaly.pl/2009/jak-podac-kotu-tabletke/ Nie wiem, nie wiem co robić??? Serce się łamie, że Kocina nie połyka tabletek, pociesza tylko to, że karma posmakowała, nawet Royal Digestive został "porzucony" dla Royal Obesity ;), jedyny szkopuł w tym, że ilość ograniczona... ech, bidna kocina... Każda z nas pewnie wie, jak ciężko się odchudzić, bo brakuje nam silnej woli, a tu bidny kot skazany na nas wielkiego wyboru ni ma...
  2. Pinesiu[*]... wczoraj minęły 3 lata od Twojego odejścia... Pamiętamy o Tobie Kochana nasza... Nocą przyszedł Psi Anioł na skrzydłach Cię poniósł do nieba Zabrał ze sobą Twą radość szaleńcze merdanie ogonem dotyk zimnego nosa i tupot łap po podłodze Tak bardzo Ciebie brakuje choć płakać przecież nie trzeba bo wróci tutaj Psi Anioł i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie psy pożegnane biegają swobodne szczęśliwe... W naszych sercach ma na zawsze swoje miejsce, Kochana Pinesiu[*]...
  3. Niestety, wciąż mam problem z opcjami napisania postu, bo właściwie jedyne co mogę, to napisać post - bez żadnych "dodatków" Wstawiam zatem "tymczasowo" miniaturkę zdjęcia Manieczki[*] - wystarczy w nią kliknąć, a zdjęcie pięknie się powiększy:) Maniusiu[*] - pamiętamy Kochana, jesteś w naszych sercach!!!
  4. Teraz, żeby zdjęcie nie było w ostatnim poście na stronie...
  5. Basiu, wciąż nie mam opcji, żeby wrzucić zdjęcie Maniusi[*] "normalnie"...
  6. Pojawiam się i widzę, że moje posty nadal kompletnie okrojone z opcji :( Witamy się wieczorem i jeszcze raz dziękujemy za życzenia dla Nerunia No niestety, jeżeli chodzi o Killerka - wieści mamy ZŁE... :(:(:(... Tak brzmi część opisu USG dot. wątroby: ..."wątroba mała o ostrych brzegach, pęcherzyk żółciowy i przewody zółciowe prawidłowe, lekko podniesiona echogeniczność i zwiększona ziarnistość miąższu wątroby (podejrzenia marskości)".... Killerek dostał Zentonil Advancet po 100mg/dzień, i koniecznie musimy Go odchudzić - od dzisiaj jest już na Royal Obesity 70g/dzień, a jak dojdą saszetki to 50g/dzień plus 1 saszetka. A wszystko zaczęło się jakieś półtora m-ca temu od... utykania na prawą przednią łapkę... to nas zaniepokoiło, bo Mu nie przechodziło, więc najpierw RTG łapki - nic nie wykazało i leki przeciwzapalne i przeciwbólowe; następnie mieliśmy odczekać ok miesiąca na ewentualną poprawę, ale ona niestety nie nastąpiła... Więc w piątek 10 października pojechałam po kolejna dawkę leków na 3 dni i dodatkowo po glukozaminę ArthroFlex Omega Kot w postaci żelu, po 4ml dziennie... We wtorek umówiliśmy się na badanie krwi i o ile wyniki morfologii były dobre o tyle wyniki biochemii - kompletnie nie do zinterpretownia... lekarze stwierdzili, że to NAPEWNO jakaś pomyłka i nawet nie kusili się o interpretację badań:(... w czwartek pojechaliśmy do innego gabinetu zrobić ponownie badania... uprzedziłam Panią Doktor o wynikach sprzed 2 dni, nawet pokazałam Jej wyniki... pobrała krew, wróciliśmy po godzinie i okazało się, że wyniki biochemii są... takie same:( wszystkie wskaźniki poniżej jakiejkolwiek normy, nawet maszyna ich nie zmierzyła - wszystko ZERO, wszystko!!!!! No i dzisiaj USG.... Strasznie, okrutnie boimy się o naszego Kiciolka:(:(:(... Nasz Ukochany Skarb, od 6 lat z nami; przyjechał z nami znad morza, bo wtedy już komuś "zawadzał" i jako koci dzieciak został porzucony... a my daliśmy Mu dom i chcieliśmy, żeby był szczęśliwy - a teraz tak się nam Kicio pochorował... Obmyślamy sposób podania Mu leków, bo dzisiaj okazało się, że podać Mu tabletkę graniczy z cudem... Włożyć w pychol - niewykonalne, rozkruszyć do karmy - nie tknie karmy... Rafał wymyślił, że rozgnieciemy tabletkę, połączymy z wodą i podamy strzykawką w pychola - zobaczymy, może się tak uda... Wrzucę kilka fotek z poczekalni, jak spotkaliśmy Pana, który przyszedł z podrzuconym koteckiem na ogród, a kotecek to tak, jakby nasz Kilcio sprzed 6 lat;) ... i jeszcze fotki z wygolonym brzusiem i leniuchującym Killerkiem przed kominkiem...
  7. Dzięki Aluś za życzenia dla Nerunia:) No, ale pomimo Twoich wskazówek i tak kurcze - nie działa :'( ... A w ogóle to trzymajcie za nas jutro rano kciuki - jedziemy z Killerkiem na USG jamy brzusznej... W ub tygodniu miał robione badania krwi we wtorek, następnie powtórzone w innym gabinecie i wyniki są BARDZO ZŁE, dlatego USG... Nawet fotki mojego Killerkowego kitecka nie mam jak dołączyć, no chyba, że miniaturkę... Prosimy o dobre myśli...
  8. Jeszcze raz Wielkie dzięki wszystkim Ciociom za życzonka dla Nerunia <3 !!! Kochane, kto nam pomoże - HELP!!! coś nam się "stało w dogo" i nie mam opcji do wklejania ani obrazków, ani nawet emotikonek:(... Nawet nie mogę pogrubić ani pokolorować czcionki:( Po prostu zero jakichkolwiek opcji - tylko wpis i to też nie wkleja mi się w odpowiedzi, tylko muszę przechodzić do "więcej opcji", i tam również nie mam nic, ale przynajmniej wpis mogę wrzucić... Czy ktoś tak miał?
  9. Neosiu, i my zostawiamy Ci najlePSIEjsze życzenia na dalsze długie, dłuuugie lata w Twoim Wspaniałym Domku!!! Wiem doskonale, jak w takie rocznice wszystko wraca z fotograficzną niemal dokładnością - to takie miłe wspomnienia, czasami poprzedza je niepewność (u nas tak było), pamiętam, jak my jechaliśmy po Nerusia - ale najważniejsze, że jesteście z nami nasi Ukochani, Najwierniejsi PRZYJACIELE!!! Niestety, coś mi się "stało w dogo" i nie mam opcji do wklejania ani obrazków, ani nawet emotikonek:(... Nawet nie mogę pogrubić ani pokolorować czcionki:( Jednak wiedz Neosiu, że nasze życzenia są kolorowe i najszerzej z serca płynące Tak, jak obiecałam wracam kolorowo (opcje wróciły ;) ) *** Neosiu - Happy Birthday *** i jeszcze wielu wspólnych Rocznic Kochani!!!
  10. Ech Aniu... Podziwiam Cię za decyzję, choć pewnie tak naprawdę alternatywy za bardzo nie ma... Przytulam mocno do serducha Anusiu Ciebie i Jasieńkę - kocham Was!!!
  11. No najprawdziwsza fotograficzna uczta, i to jeszcze w profesjonalnym wydaniu!!! Piękne zdjęcie, cudowni Modele... już po pierwszym poście ze zdjęciami Harrutka piałam nad Jego Dostojnością Jamniczą, pytałam o Fercię... a tu proszę - cały album przecudnych zdjęć... Ale widzę, Alu, że Twoje Jamniorki mają niezłą linię - no po Ferci widać naprawdę, że ma super figurkę... Zdradziłabyś tajemnicę, mojemu Maksiuniowi przydałoby się zrzucić "parę deko" ;) Zostawiam moc głasków i przytulasków i proszę to niezwłocznie przekazać, przegłaskać Ferci i Harutkowi:)
  12. Harrutku, jaki Przystojniak z Ciebie!!! Taki piękny, dostojny Pan Jamnik!!! A gdzież się podziewa czarodziejka Ferrosława?
  13. Maniu[*] - pamiętamy o Tobie Kochana!!! ***** Znowu powiał śmierci wiatr, Zdmuchnął piękną świecę. Choć nie chciała wcale zgasnąć, To jednak uległa. Nie ma siły na tą chwilę, Nie zna jej nikt z Nas. Cóż tu począć można, Gdy dosięga Nas. Znowu powiał chłodny wiatr, Dmucha ile sił. I choć mocny tli się knot, To nie wygra z Nim. Jedno tylko wiem na pewno, I w to wierzę wciąż. Tam po drugiej stronie lustra, Gdzie istnieje lepszy świat… …już nie wieje wiatr. ***
  14. Napisałam taki długi post i wszystko mi wcięło :nonono2: ... Aniu, strasznie wielki ten guz i widać, że jednak wciąż rośnie :shake: ... Nawet nie wiem co napisać, co Ci radzić Kochana, bo cóż tu można radzić, skoro nawet wśród lekarzy zdania są podzielone... Aniu, współczuję Ci podejmowania decyzji, bo wiem, jakie to straszne... ja, jak nad Korcią (jeszcze przed decyzją o podaniu jadu tarantuli) zawisła decyzja o operacji,nie mogłam spać po nocach, wciąż się Jej przyglądałam, nawet jak dzień przed planowaną operacją zrobiła sobie taki obchód dookoła ogrodu, pomiędzy tujami, przy grządce i tak co chwila przystawała i rozglądała się wkoło - miałam wrażenie jakby się z tym wszystkim żegnała... dostałam niemal histerii, nie mogłam się uspokoić i opanować płaczu... Na szczęście (nie wiem, czy to dobrze, czy nie :???: ), przez to, że źle się słuchała kardiologicznie zapadła decyzja o podaniu jadu tarantuli i zrobiliśmy biopsję... niby biopsja nie pokazała złośliwych komórek, ale też usłyszeliśmy, że najbardziej wiarygodnym byłoby wzięcie wycinka, bo z biopsją różnie to bywa.... ale odpuścilismy sobie, bo guz w pewnym momencie rzeczywiście zahamował, a poza tym Korunia stała się jakby radośniejsza, pogodniejsza - w każdym razie, prócz tego, że widać po Niej już wiekowość - nie ma żadnych innych objawów - mam nadzieję, że tak będzie jeszcze długo, dłuuugo... Anusiu, naprawdę strasznie Wam współczuję, a jedyne o czym mogę zapewnić to to, że mam Was głęboko w sercu i przesłać wam same najcieplejsze i najlepsze myśli Kochana!!! Niestety, rzeczywiście Jasiunia na zdjęciu na którym stoi wygląda... biedniutko.... Aniu, przytulaj Jasieńkę od nas i trzymajcie się mocno dziewczyny!!!!!!!!!!!!
  15. Baaardzo dziękujemy w imieniu Nerunia za życzenia i przesyłamy mooooc uścisków wszystkim do nas zaglądającym :iloveyou:
  16. Nasz Kochany Nerunio, właściciel tego wątku :BIG: obchodzi dzisiaj swoje 4-te urodzinki :BIG: Skarbie nasz Najukochańszy! Życzymy Ci dłuuugich lat życia w dobrym zdróweczku, i żebyś zawsze był takim radosnym i beztroskim dzieciaczkiem!!! Musicie wiedzieć, że Nerunio jest naszym Księciuniem; jest milusim przytulakiem, takim naszym delikatnym pluszaczkiem i stąd jedna z Jego wielu ksywek - Plusiu. Ma wzrok wciąż pytającego dzieciaczka, dlatego też nazywamy Go Piotrusiem Jest też wyjątkowy w wielu innych kwestiach, np ma swoje miejsce w łóżku, przy moim prawy boku i nikt (nawet Korciunia) tego nie podważa :fadein: . Kiedy rano wszyscy radośnie wybiegają na ogród, On wtedy zostaje i czeka na buziaka... tak, tak buziaka, bo On nie rozdaje lizusków jęzorkiem, tylko uwielbia być całowanym w sam środek buziaka :wink: . Taki to jest nasz Niuniuś, a my wciąż nieustannie powtarzamy, że decyzja jego adopcji i jazda do Łasku, 330km od nas to była jedna z tych lepszych decyzji, jakie podjęliśmy!!! To fotka naszego Jubilata sprzed chwili... czuwanie... ... i mała drzemka... :new-bday: 1000 latek Neruniu :new-bday:
  17. Aniu, mam wrażenie, że niestety to guzisko się powiększyło, ale w pewnym momencie jakby się to zatrzymało... Na teraz jakby bez zmian... często zastanawiam się, czy to nie zasługa tego jadu tarantuli?! Nie wiem Aniu, lekarze wykluczają zabieg, a zresztą wynik biopsji pokazał, że guz nie jest złośliwy; wiadomo, że w takiej sytuacji przenigdy nie zdecyduję się na operację, gdyż nie chcę Korciuni obciążać ani narkozą, ani niepotrzebnym cierpieniem dla... nazwijmy to względów kosmetycznych. Dodać muszę, że Korciunia ostatnio bardzo się otworzyła, jest radosna,wesoła, przytulańska.... zmieniła się pod tym względem o 360stopni! Czasami nawet nazywamy Ją "sepem miłości" jak dostaje tzw przez nas "rudego szału miłości" ;) KOCHAMY JĄ :wub: ponad wszystko, jest u nas jakby guru dla innych psiaków. Korci nikt "nie podskoczy" :mad: :evil_lol: :wink:
  18. Dziękuję Dorotko, dziękuję Bogusiu... Tak patrzę na tego Dydusia i wciąż mam Go przed oczami, jak leżał na trawie i patrzył szeroko otwartymi oczętami... Błagałam go, żeby się trzymał, ale On już wtedy ponoć tego nie słyszał... A ja myślałam mówiąc do Niego, że On tak trzeźwo patrzy... Choć cały czas był reanimowany i w kilkanaście minut znaleźliśmy się wtedy w gabinecie wet, jak Go wnosiliśmy miał już na tych oczętach taką niebieską smugę... Dopiero po reanimacji i adrenalinie lekarz powiedział mi, że już jak przyjechaliśmy to... ech... Taki nasz Kochany Dyduś, nasze Słonko... budził respekt wśród innych, a był naszym białym Aniołkiem, naszą przylepą, naszym Skarbem...
  19. Dzisiaj mija 2,5 roku od odejścia naszego Bonusia[*]... Jego chore serduszko przestało bić na 6 dni przed 4 urodzInkami... Pamiętamy nasz Ukochany, Niezapomniany Skarbie!!! W naszych sercach i pamięci masz miejsce na zawsze!!!
  20. Eluniu, z całego serca życzę Tobie wszystkiego co Najlepsze i spełnienia wszystkiego, czego pragniesz!!! Sto lat Kochana!!!
  21. Boguś, w lewym górnym rogu, pod logo dogomanii, jest Forums i Members... klikasz members i masz uzytkowników - po lewej jest alfabet i możesz szukać po pierwszej literze, ale po prawo w górnym rogu jest więcej opcji wyszukiwania i tam wchodzisz i szukasz :)
  22. Jak miło widzieć Kochanego Pajusia na własnych włościach!!!! Boni - całuj i przytulaj Pajcia i całą resztę swojej Wspaniałej Rodzinki!!!
  23. Dziękuję za odwiedzinki Bogusiu i życzenia zdróweczka dla mojej najdroższej Korciuni :iloveyou: . Każdy teraz uczy się nowego dogo; ja niby się powoli przyzwyczajam, ale wielu rzeczy jeszcze nie kumam, choćby tego, że nie mogę zamienić linka mojej sygnaturki w obrazek :o Dziękuję Ci Anusiu, że zaglądnęłaś... martwię się o Korciunię, bo znowu zaczął się ten ślinotok... Kurcze, męczy Ją to, i cały czas liże bidulka łapki, albo poduchę i kanapę na których leży... jak Jej nie będzie przechodziło, muszę dzwonić do weta, bo mi serce pęka :cry: ... Aniu, całe dogo się zmieniło i ze starego ani śladu, trzeba teraz kombinować - ale z czasem zapewne damy radę ;) A jeżeli chodzi o multicytaty, to są; wciskasz multicytowanie pod postami, które chcesz zacytować (dwa, czy tam więcej) i w prawym dolnym rogu pokazuje Ci się mała ramka, a w niej "odpowiedz 1 cytowane posty" na czarnym tle i "wyczyść" i jak już wybierzesz posty do cytowania klikasz na tę pierwszą opcję "odpowiedz x cytowane posty" i już gotowe, tylko odpowiadać :) Myślę, że wspólnymi siłami pomożemy sobie nawzajem i jakoś damy radę ;) Zobaczcie moją Słodziusią Koreńkę :iloveyou: : aaa, pieski dwa...
×
×
  • Create New...