Tyśka)
Members-
Posts
35750 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Taką wiadomość w sprawie Aminka dostałam: "Witam serdecznie Chciałabym adoptować Aminka, cała moja rodzina całe życie ma koty, mają się u nas naprawdę dobrze może nawet zbyt dobrze z czego wręcz podśmiechują się znajomi Karmimy Doliną Noteci, tuńczykiem, piersią z kurczaka. Dom niewychodzący. Nie ma dzieci. Wzięłam w wakacje dwa kotki ze schroniska, niestety jeden miał wrodzoną wadę pęcherza i cewki, przeszedł poważna operację, walczyliśmy bardzo długo niestety się nie udało. Drugi kot siedzi teraz osowiały a ja razem z nim, koty bardzo lubiły się bawić, spały razem, były nierozłączne, Kitten tęskni za towarzystwem drugiego kota, ma 8 miesięcy wiec wydaje mi się ze powinny się potrafić bawić razem."
-
Kudłaty Dingo z łańcuchowej przechowalni dwoma łapkami już w nowym domu. Dzisiaj odbyła się wizyta, psiak może może pakować, zamieszka pod Warszawą. I dobrze, że tak sprawnie poszło, bo dzisiaj Marta ratowała go z opresji - zaplątał się na łańcuchu I tak tkwił. Marta znalazła też dziewczynę, która go ostrzyże, nasza cudowna p. Marzenka ma go parę dni przetrzymać u siebie po spa (aby nie wracał na łańcuch). Ludzie się o Dingo bili, niestety nikt nie byl zainteresowany innym psem. Chcieli tylko Dingo. Oczywiscie potrzebne kciuki, aby Państwo nie zrezygnowali i psiak był tam tak szczęśliwy, jak się zapowiada, że będzie. Poker, dziękuję za ogłoszenie. Możesz je zdjąć.
-
Diego w DT. Wczoraj jechał z Dianka, niestety bardzo brzydko ją przywitał, musieli być izolowani. Nie mam na razie wieści z DT. Żyję na niedoczasie, więc nie dopytywałam i na szczegółowe wieści musicie poczekać. Ja lecę spać, dopóki w domu wszyscy śpią. Aha, Diego możecie śledzić na fb @OTi dla zwierząt.
-
Dokladnie tak. Znasz ten teren i mentalność ludzi, z zewnątrz jak się tutaj nie mieszka(ło) ciężko w to uwierzyć. Na miejscu nie ma wolontariuszy... choć ciężko uwierzyć to naprawdę nie ma. I ciężko oczekiwać, że Marta będzie wszędzie. Gminy i tak się nią wyręczają ile mogą. Ona łapie dzikie psy, ona zawozi chore gminne psy do weta i opłaca ze swoich pieniędzy, ona szuka pomocy dla psa, któremu zmarł właściciel I nikt psa nie karmi od tygodnia czy dłużej... I jeśli można mieć pretensje to tylko do nieudolności gmin. Mogłabym o tym książkę napisać... ale to nie pomoże jakkolwiek psom czy kotom. Dlatego wolę skupić się na pokazywaniu tych bidul dalej, a nie roztrząsać co nie tak działa, jak powinno.
-
Na Diankę w nowym domu czeka wyprawka: karma mokra i sucha, legowisko (łóżko Państwa też będzie będzie dyspozycji), smycz, obroża... jeszcze adresatka nie doszła, ale jest zamówiona - p. Marzenka bardzo tego pilnowała i nagadała się o bezpieczeństwie i potrzebach suni. Rodzina nie może się już doczekać Dianki. Mimo to, stresuję się... trzymajcie kciuki, aby Dianka szybko się zaaklimatyzowała. Sunia jedzie z Anią z tomaszowskiego Stowarzyszenia, pojedzie razem z Diego z połamaną łapą. W Rzeszowie odbierze ją Jej rodzina i z nimi ruszy juz do siebie.
-
Ojjj, nie wiesz jak mnie to stresuje Dianka już pokazała, że potrafi, dlatego wizytatorka porządnie sprawdziła płot (podmurówka + solidne wysokie ogrodzenie, brak dziur) oraz zwróciła uwagę, aby pierwsze dni wyprowadzać suczkę na ogród tylko na smyczy z podwójnym zabezpieczeniem. Mam nadzieję, że Rodzina wzięła te uwagi do serca. P. Marzenka dorzuci adresówkę. Chip sunia ma, trzeba tylko zarejestrować. Podziękuj Pani Kasi za chęć pomocy Diance, możesz odwołać rezerwację.
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Tyśka) replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Dałam znać też znajomym, którym nieobojętne są psiaki z tego przytuliska - może akurat mają wolną deklarację... i mogliby się dorzucić.