Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. I ja ogłaszam od bardzo dawna Trisię... Niemal od zawsze na W-wę, ale widze, że Baltimoore teraz też ma na W-wę to podmieniam na inne miasto... https://www.olx.pl/oferta/jak-malowana-jak-pisaneczka-mlodziutka-kotka-CID103-IDq3fJP.html
  2. Ależ wieści... mogę odetchnąć spokojnie :) Kochana Roxi. Jestem w niej zakochana, widać że Pan o nią dbał, na tyle ile pozwalały mu możliwości... Za rozliczenie się wezmę, ale bliżej weekendu, przepraszam - obecnie nie wiem jak się nazywam, wszystko czytam pobieżnie. Dobrze, że Aldrumka czuwa :)
  3. Bardzo dziękuję, elficzkowa jak tylko znajdzie czas, na pewno zwróci Ci pieniążki. A za wizytę trzymam kciuki, oby zaiskrzyło :)
  4. Nie ma mnie ostatnio przepraszam, ale te dwa najbliższe tygodnie mam koszmarne... Istar, jak coś ważnego - wysyłaj smsa lub dzwoń, bo nie będzie mnie na dogomanii za bardzo :( Kajusia jest cudna, śliczna och i ach. :) DZIĘKUJĘ, że ją wzięłaś do siebie! Trochę boję się dawać ją cieczkującą do DSu, ale jak dobrze prześwietlisz dom i przegadasz kwestię pilnowania suni to myślę podobnie jak agat21 - żeby sunia już trafiła do Pani Małgosi. Prosze, napisz mi jak po spotkaniu... Sama miałam w piątek parę telefonów w sprawie Kajusi... więc może jednak szybko pójdzie do siebie. Jeśli chodzi o umowę - jak chcesz, sunia może być na mnie... wtedy podam Ci swoje dane do umowy, pani Małgosia podpisze dwie kopie umowy przy Tobie, a Ty mi wyślesz pocztą, ja podpiszę obie i jedną kopię odeślę dla Pani Małgosi :). Jednak jak chcesz mieć Kajkę na siebie, to może być i na Ciebie. agat21, absolutnie nie zgadzam się na to, abyś była taka stratna. Proszę, policz ile kosztował transport... i postaramy się jakoś uzbierać pieniążki.... i Ci zapłacić. Przecież i tak to mnie ratowałaś z opresji i uratowałaś życie Kajki, więc proszę, nie bądź taka yparta, bo i tak mam dług wdzięczności względem Ciebie ;)
  5. Uff... w końcu mam sekundę by zajrzeć... Taaak, od piątku w końcu śpię spokojnie... Podziękować nawet nie wiem komu mam, taka lista jest długa. Prawda jest taka, że dzikuski miały ogromne szczęście, że tyle wspaniałych Ludzi zaangażowało się w pomoc dla nich, a teraz poszukiwanie Liki przeszło wszelkie moje oczekiwania - Wiosna, Właściciele, wszyscy inni... aż nie chcę pisać, by nie pominąć... Wiecie, że Likę traktuję jak własnego psa. Ciesze się, że pamięta dom, mam nadzieję, że właściciele NIGDY nie spuszczą jej ze smyczy. Nawet na podwórzu... Pieniążki Liki są oczywiście pieniążkami Liki - jeżeli elficzkowa jeszcze nie przelała, to proszę przelać. Właśnie na to kaska czekała, by pokryć wszelkie koszta... ;) A Panu Edwardowi ogromne podziękowania też się należą - szkoda, że od razu nie poinformował w listopadzie, ale dobrze, że później jednak się odważył wbrew poradom innych. Jak dobrze, że tacy ludzie po świecie chodzą, jak Wy wszyscy, którzy zaangażowaliście się w akcję poszukiwawczą... Likusia jest śliczna, moja kochana dziewczynka... jak się ciesze, że jest w domu...
  6. :) ktoś tu się cieszy ze śniegu :)
  7. No i płacze!!! Dziękuję!!! Brak mi słów, aby wyrazić podziw dla Wiosny, Jamora, rodziny Liki i wszystkich, którzy się nie poddali!!! Dziękuj Likusio moja... :) Na razie nie wiem, co powiedzieć więcej. Nie wiecie co się ze mną teraz dzieje...
  8. W takim razie poczekamy spokojnie :) Szkoda, że nie dowiemy się, jaka jest historia suni, ale jestem bardzo zaskoczona tym, że jest po sterylizacji... Też jestem ciekawa jak zniosła wszystko. Dziękuję za błyskawiczną reakcję :) Możliwe... szkoda, że zamojski schron nie chipuje psów... Nie mam pojęcia czy się da, ja mam takie swoje spaczenie - chyba za dużo biologii rozszerzonej w liceum i czytania od dziecka o zdrowiu i podkradania maminych, medycznych podręczników ;) I bujnej wyobraźni - aby zrozumieć coś, muszę sobie w głowie to zwizualizować :)
  9. Dziękuję za relacje, bo siedziałam jak na szpilkach. Kochana babcia... czyli rozumiem, że teraz pozbyto ją jednego guza? A reszta za jakiś czas...? To ciekawe, że była sterylizowana... u nas to nieczęsta praktyka... Prześlij proszę, Moli@ dane do przelewu do lecznicy Aldrumce, to od razu zapłacimy, za biopsję też.
  10. Z racji, że nas coraz więcej w terenie... mamy obecnie fp naszych okolicznych bezdomniaków. Fejsbukowych zapraszam do polubienia strony oraz udostepnienia Czarusia... Będziemy regularnie dodawać psiaczki w potrzebie. Fp prowadzi 5 osób, więc mam nadzieję, że będziemy w miarę wszystko aktualizować. Dopiero raczkujemy, ale prosimy o pomoc - im więcej "fanów" ma stronę, tym i psiaczki będą mieć większą szansę na dom.
  11. Nie wiem, jak to się stało, że trafił i co się z nim działo do tego czasu, ale dzisiaj shoto dała mi znać, że psiak na kojcach ;) Od razu więc zrobiłam olx.
  12. Słusznie zauważyłaś, że tak powiedział jeden ksiądz. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Bardzo mi przykro, że spotkałaś księdza, który taką opinię wystawił Kościołowi, ale pamiętaj, że raz - Kościół to nie tylko księża (którzy też są ludźmi i mają prawo do błądzenia), ale również wierni. A ten ksiądz wyraźnie błądzi... Dwa - że to, co mówi jeden ksiądz to tylko OPINIA, a nie oficjalne nauczanie Kościoła (a w oficjalnym nauczaniu jest o poszanowaniu zwierząt). Znam mnóstwo księży, którzy szanują zwierzęta, żyję w przyjaźni z kilkoma i ci nie tylko szanują, ale pomagają zwierzętom i nawołują do poszanowania - własnie dlatego, że zwierzęta są stworzeniami Boskimi. Proboszcz mojej parafii ma miseczki wystawione dla bezdomniaków, a ja jak mu przytargałam psiaka z lasu, to pozwolił mu zostać na parę dni, aż czegoś nie znajdę... Ksiądz też jest człowiekiem i też tutaj (niestety) zdarzają się ludzie, których ciężko szanować. Jednak wszędzie są ludzie i ludzie. Przepraszam za OT, ale nie mogę przejść obojętnie wobec takich słów, które dotykają i mnie. Bardzo nie lubię generalizowania. Likusiu, kochanie, daj się złapać Jamorowi :(
  13. Jesteś ryzykantka, jak chcesz brać kotka od wałęsającej się kotki, bez wiedzy czy np. kotka nie ma FIV/FeLV. (matki przekazują białaczkę kociakom).. ja swoje z FeLVowcem Książną Zdrapką przeszłam wiele i cieszę się, że Kurzyk zdrowy... ale miałam ogromne szczęście, drugi raz bym nie ryzykowała (zresztą, u nas miłości między kotami wielkiej nie było, a i przez ponad rok były izolowane od siebie). Wiem, że schroniska nie mają czasu aktualizować zdjęć, więc nie sugerowałabym się tym, co jest na stronie. Kociaków będzie więcej w okolicach marca, to jasne, ale jakby co... ja zawsze będę polecać schroniska, bo dla kotów to wyrok... psy sobie jakoś radzą, koty niestety nie...
  14. Trzymam kciuki za przeprowadzkę Żelka i za domek dla Rosy.... a maleństwo... cudne! choć przerażone... jak dobrze, że wyjdzie z Radys...
  15. Czarny psiaczek, o którym pisałam parę postów wyżej, został już zgarnięty na kojce i okazał się... całuśnikiem... Jest czarny... ma małe szanse, że ktoś go zauważy... ale może? https://www.olx.pl/oferta/cudowny-malutki-kochas-do-pilnej-adopcji-CID103-IDrs2bj.html
×
×
  • Create New...