Carmen jest już w drodze do poznańskiego DT. Dzisiaj została podjęta decyzja (tzn dziewczyny biłgorajskie na to przystały), że DT przejmuje w pełni opiekę i odpowiedzialność za suczkę. Nawet wczoraj DT założył w tym celu zbiórkę. DT działa pod szyldem KundeLove, więc wybór domu będzie dobrze przemyślany. Dziewczyny biłgorajskie czekają na wiadomość co w związku z tym z domem z Wrocławia, bo podobno jest już jakaś zainteresowana adopcją Rodzina z Poznania. Jak będą coś wiedzieć, to dadzą znać. Bardzo przepraszają, że Poker jeszcze nie wie na czym stoi z tą wizytą, działo się po prostu wiele... i są bardzo wdzięczne Poker za tak szybką odpowiedź
W sprawie Westi czekamy na odpowiedź Fundacji Teraz priorytetem jest znaleźć DS Beniowi oraz zasiedziałym podopiecznym dziewczyn (a mają ich trochę). Zwłaszcza o kotki nikt nie pyta.
Jak się pewnie domyślacie, dzikie suczki, również te dwie ze szczeniakami nie dają się złapać, nie pokazują się. Klatki są ciągle nastawione - puste. Łapią się w nie tylko koty. Myślę, że na ten moment wątek trochę uporządkuję, tzn. zostawię wątek dla Koteczki Uffinki pod opieką agat21, dzikiej psiej mamusi Sabince pod opieką ewu oraz będę opisywać losy kotka Rudolfika-Toffika i dzikiego Benia. Chyba że jakiś dzikus z miejscowości podbiłgorajskiej się złapie, może brat/siostra Benia... wtedy na nowo je pokażę. Inaczej od nadmiaru bidul ciężko o rozsądne działania.