Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. ale te zagłodzone i zaniedbane psy były w większości u bardzo bogatych ludzi. Bogatemu nudzą się szybko zabawki i wymienia na nowe modele,
  2. Nie chodzi tu o kwestie rasowy czy nierasowy, pies to pies. Choć mieszańce przewyźszaja inteligencją wiekszość rasowych. W policji jest dużo mieszańców. Chodzi o kupowanie, za grube tysiące istoty żywej. Pamiętam, jak lata temu zabralśmy Pimusia za ze schroniska w Sosnowcu. Szkoleniowcy i pozoranci nasi nie mogli uwierzyć, że Robert wziął powsinogę. Patrzyli z dezaprobatą i ironią. Ja wtedy patrzyłam na nich i myślałam sobie w duchu, o wy sierotki umysłowe, jacy jesteście ubodzy
  3. a suplementy przeciwnowotworowe i DCA? Nikt nie chce jej dać bdt?
  4. Beti-Buba, staruszek jest z Sosnowca?
  5. Emiś, Ewcia to nie wyjątkowy przypadek. Znam te zachowania na pamięć. Wszystkie psy, które miałam z Fundacji były podobne. Ostatnia Nówka to dopiero element, u niej pod wpływem emocji dochodzi do padaczki.
  6. http://www.dogomania.com/forum/topic/147187-czerwcowy-bojtel-skarb%C3%B3w-u-slonskich-psiok%C3%B3w-do-1406/ ZAPRASZAMY KT 15
  7. te małe tak skaczą, moja jolusia łapie i gryzie owczarki po tylnich łapach
  8. Mimi ma oryginalną urodę, swoją. Nie pasuje do wyznaczonych wzorców
  9. No, ciocia Pysia trzyma Mimi tak fachowo choćby na wystawie
  10. Anula. słowo wizytator źle się kojarzy. Lepiej używać zwrotu spotkanie przedadopcyjne lub zapoznawcze.
  11. Piękne zdjęcia. A ostatnio zostałam zaatakowana na dogo, że potępiłam hotelik mni, który za trójłapka umierającego w ramach ogromnej zniżki pobiera opłatę 20 zł doba plus karma plus wet. Czyli 600 zł
  12. Tak, to te, ze schroniska w Bytomiu. Czarna piszczy na widok męża.
  13. No, prawie. U mnie są i malizny i duże. Teraz mam małą niewidomą Jolusię, i tak się o nią boję, że wyprowadzam ją na podwójnych smyczach i adresówkach.
  14. anecik, myślę, że spokojnie mogłyby iść osobno do domów. Ja miałam 3 sunie, które mieszkały razem w patologicznych warunkach. Przyjmowałam je jedną po drugiej, w odstępach półrocznych. Te, które były już u mnie udawały, że nie znają reszty. No i te z banerka. Były trzy, jedna poszła do domu, wie sa u mnie. Warczą na siebie i rywalizują o względy, a zyły razem ponad 10 lat.
  15. anecik, myślę, że spokojnie mogłyby iść osobno do domów. Ja miałam 3 sunie, które mieszkały razem w patologicznych warunkach. Przyjmowałam je jedną po drugiej, w odstępach półrocznych. Te, które były już u mnie udawały, że nie znają reszty. No i te z banerka. Były trzy, jedna poszła do domu, wie sa u mnie. Warczą na siebie i rywalizują o względy, a zyły razem ponad 10 lat.
  16. anecik, myślę, że spokojnie mogłyby iść osobno do domów. Ja miałam 3 sunie, które mieszkały razem w patologicznych warunkach. Przyjmowałam je jedną po drugiej, w odstępach półrocznych. Te, które były już u mnie udawały, że nie znają reszty. No i te z banerka. Były trzy, jedna poszła do domu, wie sa u mnie. Warczą na siebie i rywalizują o względy, a zyły razem ponad 10 lat.
  17. wiem, wiem. Na wsiach wolą duże psy. Bardzo dużo jest małych suczek w wiejskich schroniskach. U nas w Katowicach małych jest jak na lekarstwo
  18. Mam rubenal dla stefana, dajcie znac czy potrzebne
  19. To nie mój tekst, to z facebooka strony schroniska. Takie malizy w busku nie znajdują szybko domów
  20. Takie info jest Starość rządzi się swoimi prawami. Obowiązkiem młodszych jest dbać by ich bliskim niczego nie brakowało, by starość nie doskwierała tak bardzo. By czuli się kochani, potrzebni, by nie byli samotni. Nie potrafimy jednak zadbać o starszych ludzi. Brzydzimy i boimy się starości. Co powiedzieć mają starsze psiaki, które pozbawione są nawet głosu? Pinia (szorstkowłosa) i Brutus (brązowy) mają po 10 lat. Od samego początku są razem. Miały dom, miały Pana, miały ciepłe kocyki, pełne miski i ręce które głaszczą. Były młode, wesolutkie, towarzyski i pełne energii. Wiek doskwierał coraz mocniej, potrzebowały jeszcze więcej opieki i uwagi. Trzeba było pilnować czy jedzą, czy nie mają problemów ze zdrówkiem. Stały się problemem więc... zostały oddane do schroniska. Porzucone maluchy czekały w ciasnej klatce na ukochanego Pana, który nigdy już nie wrócił. To bardzo drobne istotki, maleńkie marznące ciałka, drżące z zimna i strachu. Spędziły ze sobą całe życie, więc nie powinniśmy ich teraz rozdzielać. To złamałoby już całkiem ich obolałe serduszka. Są ze sobą zżyte i marzymy o wspólnym dla nich domku. To malutkie pieski, ważą około 7kg każdy. Zmieszczą się w każdym, nawet najmniejszym mieszkanku... Wiemy, że wspólne adopcje rzadko mają miejsce, ale tej dwójki, zwłaszcza teraz, kiedy straciły grunt pod nogami, rozdzielać nie powinniśmy. Na smyczce jakoś sobie radzą, są spragnione czułości i ludzkiej opieki. Maja już po 10 lat, ale jeszcze wiele przed nimi. To od nas zależy, czy spędzą ostatnie lata w cieple i miłości, czy w brudnym przepełnionym schronisku... Wysterylizowaliśmy Pinię, ma komplet szczepień. Brutusek leczy jeszcze uszko, niebawem zostanie zaszczepiony. Czy znajdzie się anioł, który pochyli się nad cierpieniem dwóch czterołapków? Wierzymy, że tak. Już tylko wiara pomaga nam codziennie patrzeć na bezdomność naszych podopiecznych... Zastanów się, porozmawiaj z bliskimi. Opieka nad starszym psiakiem to odpowiedzialność, ale też ogromna przyjemność obcowania z mądrą, wierną i potrafiącą docenić każdy gest istotką... Prosimy o przemyślane telefony!
  21. Oddana ze swoim kolegą po 10 latach życia w domu, 7 kg
  22. Pinia w schronisku Busko Zdrój
  23. pinczerka_i_Gizmo, jestem z zaproszenia. Uważam, podobnie jak Beti-Buba, że 300 zł to gruba przesada. Ja jestem bdt i pokrywam sama koszty leczenia i wyżywienia. Ostatnie nabytki, to suczki z banerka. Rozumiem dt za zwrotem kosztów weta.
×
×
  • Create New...