Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. Poker moje rady są ze strony szkoleniowca i na podstawie wieloletnich doświadczeń.
  2. Napisałaś, że Pani jest zszokowana moimi radami, dlatego chcę rozwinąć temat, bo w czasie rozmowy nie sprawiała wrażenie zszokowanej. Była bardzo zainteresowana i sama rozwijała temat Iki. Ja z Panią rozmawiałam i mnie pytała o darmowe leczenie adoptowanych psów. Uszy owszem wyleczyła, bo miała krople po porzednim psie. Tak mi powiedziała.
  3. zaglądam na wątek i starsznie mi przykro
  4. Poker za wcześnie to wszystko. Inicjatywa miała wyjść z jej strony.
  5. Ja wyniosłam inne wrażenie z rozmowy. Ika ma lęk separacyjny. Pani nie może wyjść na chwilę z domu. Boi się reakcji sąsiadów. Zaproponowałam Pani kong, ale Pani nie chce wydawać pieniędzy. Pytała, czy psy adoptowane są leczone za darmo. Kolejną propozycją było kupno kenela, ale to też nie wchodzi w grę. Trzecim pomysłem była obroża z feromonami, ale ją też trzeba kupić. Pani za to chce podawać psu hydroxisinium, które zostało jej po poprzednim psie. Generalnie chce tabletkę, która zadziała jak lek przeciwbólowy. Efekt ma być od razu. Ika rzuca się na wszystkie spotkane psy. Wytłumaczyłam Pani, na czym polega skarcenie psa. Nie można stać jak przysłowiowa d... wołowa, kiedy pies atakuje inne psy. Mówienie "non stop" nie działa na psa. Rady Mazowszanka są raczej do niczego, bo Ika jest przekarmiana i na pewno nie rzuci się na mięsko. https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CDgQFjACahUKEwj-gtHTwYPIAhWEDiwKHdGXAOM&url=http%3A%2F%2Fwww.gostar.katowice.pl%2F&usg=AFQjCNGIBjsA_9kcBxOSAmMVfgJq90v0gg na dalsze porady zapraszam do ośrodka
  6. Klapoucha, 5 psów to mała liczba, jak na taką inwestycję. A z czego Ty, Klapoucha, będziesz żyła i się utrzymywała, skoro masz tam przebywać 24 godzinny na dobę. Czy dostaniesz wynagrodzenie za swoją pracę? Jakie opłaty będą pobierane za przyjęcie psa? Czy jesteś założycielką Fundacji?
  7. Rozmawiałam dziś z panią od Iki, napiszę później
  8. Domek Tifci, poczytuję wątek i czekam na zdjęcia choćby legowiska Tifci, bo o tej budzie to chyba mogę pomarzyć.
  9. z tego, co doczytałam jest w Wieliczce u Anety
  10. różnie to bywa. Na razie nie ma co wyrokować i się zamartwiać. Każdy pies jest inny. Może odnajdzie się w stadzie psów.
  11. Te moja trzy suki śmierdziały też okropnie, po raz pierwszy sptkałam się wtedy z takim smrodem. Tylko ten smród wydobywał się z wewnątrz. Sierść była ok. Dopiero po właściwym odżywianiu, po dłuższym czasie smród zniknął
  12. Pokrer nic nie rób, przypnij tylko długą linkę, jeśli się da. Nie chodż do niej. Prowadź normalne życie z innymi psami, tylko pozabezpieczaj drzwi, żeby nie uciekła. Wyjdzie sama, tylko trzeba czasu i cierpliwości. U mnie trwało miesiąc oswajanie wstępne. Dzikie suki schowały się pod wielkim łóżkiem, gryzły i nie wychodziły. Jedna siedziała za szafą. Myśmy z mężem prowadzili "normalne" życie. One siedziały pod łóżkiem i obserwowały. Wychodziły tylko ukradkiem nocą na sikanie. Po tygodniu odważyły się wyjść, najpierw stały przed progiem w pokoju, potem bliżej i bliżej. O kąpniu zapomnij.
  13. synuś mamusi taki grubiutki a Mimi taka kruszynka a Franio nawet na zdjęciu jest bosski
  14. Ja też mam za dużo psów, w tym 2 bardzo duże. Mieszkam w bloku i same wyprowadzanie zajmuje mnóstwo czasu, pomijam pielęgnację i wyjazdy do weta. W większości to same schorowane albo na duszy albo na ciele. No i w dodatku to w większości suki, każde wprowadzanie nowego psa sieje zamęt i trzeba trochę czasu, żeby zgrać stado.
  15. podczytuję i zapisuję. Ta czarna wpadła mi w oko.
  16. U mnie głównie specjalistyczne - renal royala, renal kd, renal trovet. Misie jadły eukanuba intestinal. Normalne psy jadły w lepszych czasach royal fish. Obecnie brit, purina czasami bosch. U Bogusia, myślę, przy doborze karmy trzeba wziąć pod uwagę wysoki mocznik. Boguś wydaje się być psem z ADHD, aktywnym, może to też warto uwzględnić.
  17. Olena84, wiem, że są takie hotele. Pimpuś był w takim hotelu. Jak zaczął podsikiwać, to szybko musiał zmienić miejsce pobytu. Za to wcześniej dość długo utrzymywał rodzinę hotelarzy.
  18. zdjęcia to nie domysły po co pani pcha do klatki psa z podejrzeniem padaczki? Ja hotelu tez nie znam, ale nie lubię, jak ktoś mi wciska kit i ze swoich niedociagnięć robi zalety. Kameralny czyt. ciasnota. U innych ogromna przestrzeń czyt. brak budy. Mówiąc współczesnym językiem nie kupuję tego hotelu.
  19. A po co Pani go zamyka w klatce? Hotel reklamuje się jako bezklatkowy i bez kojców, za to na zdjęciach z hotelu dominują klatki i własnej roboty klatkobudy. Olena84 może warto popytać, jak wygląda dzień Bogusia w hotelu. Gdzie śpi, gdzie jest zostawiany, jak Państwo opuszczają swój hotelik. Co je konkretnie? Domowe bie zawsze równa się dobre. Tak nie chce mi się wierzyć w te obiady i kolacje. No i jak wygląda karmienie przy tylu psach, które się ciagle zmieniają.
  20. Olena84, może warto wstrzymać się z kastracją a zacząć od neurologa.
  21. http://www.dogomania.com/forum/topic/148536-du%C5%BCy-ubrania-kosmetyki-perfumy-zabawki-ksi%C4%85%C5%BCki-do-06092015/ KT 35
  22. Życzę Bogusiowi szczęścia. Mnie się "hotelik domowy" nie podoba. Na zdjęciach duży pies upchany do małej klatki, na drzwiach sznurki, psy zamykane w pokojach. Kameralność - wszędzie poupychane psy na małej powierzchni mieszkalnej. Domohotel nie przystosowany w ogóle do psów. Komuś podwinęła sie noga przy kredycie i ratuje się jak może psami. Jedna ni to buda na podwórku, najtańsza karma Rafi. Z każego kąta wychodzi psia głowa. Nie wiem, jak odnajdzie się tam chory Boluś, który potrzebuje spokoju. Mam nadzieję, że nie wyląduje w tej małej komnacie w klatce z kotem na głowie. Hotel domowy, bo brak środków na porządne kojce. Psy uwiązane w domu na smyczach. Gdzie będzie przebywał Boluś podczas nieobecności właścicieli? w Klatce? Przy pierwszym ataku się pokaleczy.
  23. dziuniek, teraz mnie oświeciło. Czytam wydarzenie na fb dot. fundacji zwierzę nie jest rzeczą. I cały czas chodzi mi po głowie jedno nazwisko, oczywiście krytykujące przy okazji Chatę Zwierzaka. I przypomniałam sobie pewną panią, która działała na dogo a później zniknęła. Strasznie zakłamane te psie środowiska. A uważasz, że Cezaria ma złe warunki?
×
×
  • Create New...