Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. Dziwne schronisko. Odniosłam takie samo wrażenie. Sam budynek dyrekcji też dziwny. Mnie przypominał przedszkole. Jest bardzo czysto. A starych psów rzeczywiście nie ma,
  2. pokażę mężowi filmik, może coś doradzi
  3. popytaj Twojego weta, każdy mówi, co innego. Moja suczka miała na początku małego wrzodka w miejscu ,tam gdzie ma Jasia. Ja myślałam, że to wrzód. Wrzód pękł, ale rana się nie chciała goić. Po badaniach okazła się, że to guz wewnętrzny. Ponieważ moja suczka była bardzo schorowana (jedna czynna ledwo nerka, 4 lata cudem przeżyła dzięki transfuzjom), wet zdecydował, że operacja może być bardzo niebezpieczna. Dodatkowo okazało się, że ma guza w płucach. Wet twierdził, że narkoza wziewna też jest niebezpieczna, bo może doprowadzić do obrzęku płuc. I tak w sumie dostaliśmy czas na zastanowienie, co robimy. Chemia odpadła, bo nie przeżyje. Tarantule dostała aż 3 razy. Wtedy pojawiła się ta opcja z DCA. Niestety nie zdązżliśmy jej podać, rana-guz cały czas się ślimaczyła i dochodziło do zakażeń. Perełka była cały czas na antybiotykach. W ranie ciągle były bakterie. Wet twierdził, że operacja jest konieczna, ale nie zdążyliśmy. Perełka miała uszyte specjalne ubranka, opatrunki ze srebrem i węglem. Nie pamiętam już dokładnej rozpiski kuracji. Wiem, że robi się przerwy. W smaku jest lekko kwaśny.
  4. anica, jak będziesz potrzebowała na cito, to odważę Ci kilka dawek. Tygodniowa dawka dla małego psa ok. 6 kg, to 700 mg.
  5. http://www.nadca.pl/ to znalazłam po polsku
  6. Mało kto próbował, bo cena jest zaporowa. Z tego, co pamiętam, to nie ma jakiś niebezpiecznych środków ubocznych. Trzeba podawać przy nim vit. B i kwasy omega. Proszek rozpuszcza się w wodzie i można dodawać go do karmy. Jad tarantuli można podobno podać max. 2 razy.
  7. ja pytałam swojego ojca, profesora chemii, i to DCA to jest znany od dawna związek chemiczny (sól sodowa kwasu dichlorooctowego). Był badany w Kanadzie, odcina (jak dobrze zrozumiałam) dopływ subsatncji, które odżywiają guzy. Na szczurach testy wypadły bardzo dobrze. Wiem, że przyjmują go też ludzie. Niestety jest b. drogi. Kiedyś można go było dostać w GB, ale w ubiegłym roku spaliła się fabryka.
  8. żyje otoczony wianuszkiem suczek, jest najbardziej spokojnym i zrównoważonym psem. Przeszedł testy "na dzieci", te małe w szczególności, wykazuje wręcz anielską cierpliwość
  9. Popytaj, zawsze warto wykorzystać każdą możliwość. DCA pomógł kilku psom u mojej wetki, po tygodniu stosowania guzy przestały rosnąć, a te pęknięte śmierdzieć. Myślę, że podjęłaś właściwą decyzję dot. operacji, póki guz jeszcze nie pękł. Ja sama mialam u mojej suni bardzo podobny przypadek, więc wiem, co przeżywasz
  10. anica, pytałaś weta o DCA? Miała Jasia robiony rtg płuc?
  11. i zgaga po niej długo nie mija a w ogólnej niestrawności umknął fakt, że orzechowce potrzebują pomocy, nie mają mokrej karmy dla kotów
  12. przecież jest maść specjalna
  13. Maciaszaku, a my ze Sznapsem lepimy kule mięsne. Kupujemy piersi indycze, polędwice wieprzowe, karczek mielimy w domu, formujemy kulki mięsne i zamrażamy. Potem zamrożone wrzucamy do gotującej wody, do tego młoda mrożona marchewka, ryż w torebkach i szybko mamy jedzenie
  14. zapoznaj się anica, ja kupiłam go z zalecenia chirurga u nas problemem były ciagle stany zapalne guza i ciągłe podawanie antybiotyków. DCA ma hamować wzrost guzów
  15. wpadłam przez przypadek, anica, próbowałas DCA http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&sqi=2&ved=0CCwQFjAC&url=http%3A%2F%2Ffaktydlazdrowia.pl%2Fdlaczego-kwas-dichlorooctowy-dca-niszczy-komorki-nowotworowe-mimo-najwieksze-swiatowe-firmy-farmaceutyczne-big-pharma-nie-dostrzegaja-potencjalu-w-produkcji-niedrogiego-potencjalnego-leku%2F&ei=IhkWVMDiI8HXyQOpnYDIDQ&usg=AFQjCNG88rd6M9eVqUP6M8d2XdU0G_7MYQ&sig2=Xza-RY_FhamZQ5m52zGlxA&bvm=bv.75097201,d.bGQ&cad=rja
  16. ja mam problem z wysyłaniem pw proszę o adresy _cassi_ betka ludwa
  17. [quote name='marra']Niewydolność nerek, znowu wszystko wrócilo. Dynio karmy nie je, w ogóle mało je. Muszę cudować. Prawdę mówiąc nie będę wstrzykiwać Dyniakowi takiej ilości płynu strzykawą do pyszczka, taką metodę można stosować przy małych dawkach leków a i tak nienawidzę tego psom robić...wolę spuścić mu kroplówkę.[/QUOTE] marra, ja wybieram mniej inwazyjne metody w ciągu dnia możesz wielokrotnie wstrzykiwać powoli strzykawkę 10
  18. może wspomagająco, to karma a Dynio karmę je a wstrzykiwać mu do pyszczka strzykawką próbowałaś?
  19. [url]http://www.google.pl/aclk?sa=l&ai=C6ihxx14NVPKMB-WljAbw6IGQBbCX-8kH8NDV3qcButnWrZMCCAYQASgDUMu-q5T7_____wFg6ZTQhfAaoAHImtzRA8gBB6kCitceVKXJlD6qBCdP0KLOYYcl1k1cNar-DP5rCHKxVuQMTUQ8hfvzgLNNKkxtUsfzMIzABQWgBiaAB6Dloy6QBwOoB6a-G-ASqI2bjs6hvOrBAQ&sig=AOD64_3iToU-mFUG7iQyq9Jm5O9ZuWpbpw&ctype=5&rct=j&q=&ved=0CJsBELsX&adurl=http://zooart.com.pl/product-pol-8331-ROYAL-CANIN-Rehydration-Support-15-x-29g.googleshoppingpl.html&cad=rja[/url]
  20. kiyoshi - ja nie mam do Ciebie żadnych uwag. Uratowałaś Zosię. Nie jestem też zwolennikiem hoteli, hotelików. "Hotel" jest dobrym rozwiązaniem na krótki wakacyjny pobyt. Poza tym hotele mają zgłoszoną działalność i płacą wszelkie podatki. Kokoszek pozdrawia Zosię i życzy jej zdrowia [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-LI9sENBG_TM/VAYzhHIC20I/AAAAAAAAfrM/ZsGsINw0Qyw/s512/100_8681.JPG[/IMG]
  21. [B]Paulina do mnie zadzwoniła po tym jak Zosie znalazła, gdy przedstawiła mi w jakim jest stanie poprosiłam, by zabrała ja do weta i wykonała wszystkie niezbędne zabiegi bez względu na koszty![/B] kiyoshi - w moim świecie i poczuciu przyzwoitości to się nie mieści. Ja nie byłam i nie będę zwolennikiem płacenia za głaskanie, szczególnie za stare nieadopcyjne psy. Ten, kto u mnie był, wie ile mam psów. Wszystkie darmowe, szkód narobiły mnóstwo, do tego są bardzo schorowane. Ostatnio dołączył do nas tymczasowo ślepy schorowany staruszek. Patrząc na niego, jak ledwo chodzi nie wyobrażam sobie uzależniania jego ostatnich miesięcy życia od "300 złotych miesięcznie". Mnie by te pieniądze stanęły w gardle
  22. [quote name='kiyoshi']kochana...nie wiem czy powinnyśmy mówić o niewłaściwej opiece? Zosia mieszka u PaULINY JUZ OK. 1,5 ROKU RAZEM Z mINGO. oba pieski śpią w łózkach, mają ogród do dyspozycji plus spacery, są odżywione, Paulina zawsze jeż=ździ do weta gdy o to proszę... A to że uciekła...to była sekunda nieuwagi- mogło się zdarzyc wszędzie...a 250 zł to bardzo dużo pieniędzy...[/QUOTE] wiem, że mieszka juz 1,5 roku. Ale to nie zmienia faktów. A to, że może uciec w ciągu sekundy, też wiem. Ale płaci się za opiekę a koszty niewłaściwej opieki powinien ponieść ten, kto zawinił. Takie jest moje zdanie.
×
×
  • Create New...