-
Posts
3716 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wawer
-
No, to już się nie licytujmy, kto się komu nie wypłaci :evil_lol:, tylko na bazarki do psiej roboty marsz! A swoją drogą, na zdjęciach wyglądasz z Kajtusiem jak, nie przymierzając, księżna Kate ze swoim księciem po urodzeniu - wprost ślicznie i matczynie. Służy Ci, oj służy to BDT :)!
-
Bazarek na Kajtusia chyba musi zmienić cel :evil_lol:, skoro Kajtuś będzie już miał sponsora na DS :multi:. U Nutusi taki ruch w przyjęciach i w adopcjach, że chyba mogłaby się tym zawodowo zajmować - trzeba mieć serce na ręce i rękę do takiego szczęścia ;). Nutusiu, a jakimi kanałami finansujesz swój BDT? Pytam poważnie, bo już kilka razy przymierzałam się do bazarku na ten cel, kiedy usłyszałam w starej jeszcze przychodni, ile mają Cię kosztować ówczesne sterylki "na krechę". Potem wrzuciłam parę razy banknot wartościowy do puszki, bo to na bezdomniaki, ale nad wydawaniem się nie zastanawiam. Wszak moje Szefostwo też bezdomniak i nigdy się nie wypłacę za jego leczenie i utrzymanie wielomiesięczne. Niemniej, fundusze skądś brać trzeba na ten ruch w adopcjach :lol: i kolejne leczenia i karmienia, że o zniszczeniach kochanych zwierzątek nie wspomnę. Przez baloniarki czy jeszcze inaczej zbieracie? Wybacz, nie śledzę wszystkich Twoich wątków, tyle tego ;). Teraz szykuję bazarek na Znajdki - tam też bida, potem mam w kolejce Lubliniec i chyba Lublin, ale i dla Was wystarczy - robię porządki generalne w domu "wszystko mającym w nadmiarze" :evil_lol:, a dobra ci u mnie wszelkiego dostatek z różnych powodów i no kasy niet - zamroziłam w tych dobrach i mam kapitał :diabloti:. Więc, po kolei, sukcesywnie, raz odkrywam, raz mi TZ zachachmęci z powrotem, bo próbuje pomóc :) i tak powolutku, ale skutecznie pieniążki na psy zbieramy.
-
[quote name='sylwija'] Jednocześnie od Prezes Fundacji ZP dostałam wczoraj info, że z bazarku [B]wawer [/B]wpłynęło 160 zl - bardzo dziękuję w imieniu Tymona :) Ponieważ dlug w lecznicy spłacony, to poproszę o zakup z tej kwoty karmy i szamponu dla Tymona :) jeszcze miesiąc ponad, więc się przyda. Jeśli z dogo zostaną jakieś pieniążki, to może się z Panią Ewą umówię jakoś wpół drogi - będzie mniejszy stres dla Tymona - i byłoby na paliwo..Co Wy na to?[/QUOTE] Ech, sylwija, ale tej wpłaty nie wpisałaś w post rozliczeniowy albo nie widzę ;). Aktualizacja jest z datą 27.08 i ostatnia wpłata zanotowana w poście to 19.08, moja była 21-go.
-
W sobotę wybieramy się z naszymi małonożnymi do Nowego Dworu. Zapraszamy Nutusię, jeśli ma czas. Będziemy jakoś koło 13-tej, ale nie wiem dokładnie. Nie możemy zbyt wcześnie, bo korek nad zalew stoi już od zjazdu na Rembertów, nie ma szans. Także na trasie przez Tarchomin remontują drogę i w ogóle nie da się jechać. Więc sens jest dopiero po przejechaniu tych korków. Szef okazał się podróżnikiem :crazyeye:, tak jak my :multi:. Wpycha się do samochodu, kiedy gdzieś jedziemy i nie ma zmiłuj :evil_lol:. Piszczy, poddrapuje jedną łapką w pozycji siedzącej, wszystkie drzwi próbuje sforsować. Trzeba go brać i już! A jak nie, to jest taki rozżalony, że tylko płakać nad sierotą. Wsadzamy go w duży kosz i na tył naszego niby-combi doblo. Tam nic mu nie grozi. jest taki grzeczny, taki cichy, że czasami o nim zapominamy i wtedy TZ ostro bierze zakręty. Psina tylko turla się po tym swoim koszu, ale przynajmniej się nie przewróci i nie wypadnie. Nie wiem, co on widzi w tych przejażdżkach, bo w wysokim oknie to tylko słońce i niebo, ale może lubi się potrząść. W sobotę był z nami cały dzień, aż na Kurpiach koło Łomży. Prawie 12 godzin i chciał jeszcze :). Ale na drugi dzień prawie nie wychodził ze swojego posłania - może mu się w głowinie kręciło. Z Pikusiem w miarę się dogaduje. Zorientował się, że trzeba się przepychać, żeby być pierwszym i się przepycha przed kolegę do pieszczot. Tylko oparcia szuka, żeby go czarny czorcik nie przewrócił. Pet jest ponad te psie przepychanki; on po prostu podchodzi do nas i chce się głaskać. Pikuś to dla niego "pikuś" i go olewa. W końcu senior - jego prawo :). Ale bawić też się razem bawią, nie ma to tamto. Łapa Peta nie jest w najlepszym stanie, jest zanik mięśni i w ogóle psiak jakiś taki chudy jest od jakiegoś czasu. Musi go lekarz obejrzeć. Przy okazji Szef się skontroluje. A więc - być może - do zobaczenia!
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Cezarek się przypomina uparcie - dziś ostatni dzień bazarku! -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Kotki piękne i pieski, wybaczcie, ale ja wciąż tu skromnie na Cezarka zbieram i na bazarek zapraszam :). -
Koralik - Z domu na ulicę, z ulicy do schrona, co dalej?!
wawer replied to kalina5648's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Koraliczku, a do ciebie nikt nie zagląda już :( Jak tam się miewasz?[/QUOTE] Ja zaglądam, ale się nie odzywam. Czekam, może ktoś zaoferuje mu własne stado... -
No to, Tymonku, niedługo już pochodzisz po naszych mazowieckich łąkach. Piękna kraina na Ciebie czeka, śliczny Wrocław. Wiesz, że ci zazdroszczę? Bardzo lubię to miasto i mam miłe wspomnienia co do dawnych znajomych stamtąd i wspaniałych wakacji na prześlicznym Dolnym Śląsku w ostatnim czasie (polecam!). Chętnie bym się tam przeniosła. Pani Ewie wielkie dzięki, tylko szkoda, że ta przeprowadzka musi tak długo czekać. Na pewno są powody, nie wnikam ;), tylko że to jeszcze tak długo Tymonek nie może się przytulać do swojej Rodziny i nawet nie wie o jej istnieniu ;).
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Bazarek na Cezarka czeka, nie zapominamy, zapraszamy! -
Na moim bazarku uzbierało się dla Tymonka [SIZE=3][B]152,70 zł[/B][/SIZE] :multi::klacz::sweetCyb::cunao:. Zaokrąglę od siebie i jutro postaram się wpłacić. Postaram, bo do mojego Citibanku od jakiegoś czasu nie idzie się dodzwonić nawet w nocy :shake:. Właśnie próbowałam i powiedzieli, że akurat połączenie nie może być zrealizowane. Ręce opadają :-(. Ale nic, będę próbować. Tymczasem cieszę się, że aż tyle - dzięki kochany Cioteczkom się uzbierało :Rose: i że moje fanciki wciąż mają wzięcie ;). Oby udało się szybko wpłacić!
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Cioteczki, bazarek dla Cezara gotowy [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246306-TRÓJŁAPEK-CEZAR-ZŁAMAŁ-ŁAPKĘ!-RÓŻNOŚCI-NA-LECZENIE-do-26-sierpnia?p=21202894#post21202894[/URL]. Wpisałam się jeszcze na jego wątku, o którym od dawna nikt nie pamięta :shake:. [IMG]http://img43.imageshack.us/edit_preview.php?l=img43/1184/08js.jpg&action=rotate[/IMG] -
Nikt tu od dawna nie zaglądał, więc ja się wpiszę, bo u Cezara tyle się dzieje... Wszystko na wątku ogólnym Przytuliska p. Joli, ale tymczasem zapraszam na bazarek dla psiaka (link także w moim aktualnym podpisie). [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246306-TRÓJŁAPEK-CEZAR-ZŁAMAŁ-ŁAPKĘ!-RÓŻNOŚCI-NA-LECZENIE-do-26-sierpnia?p=21202894#post21202894[/URL]. [IMG]http://img43.imageshack.us/edit_preview.php?l=img43/1184/08js.jpg&action=rotate[/IMG]
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jak długo Cezarek będzie jeszcze w gipsie? Wzięłabym go, ale u mnie mnóstwo schodów i to dość wysokich. Nie da rady :shake:, nosić nie mogę, bo sama nieszczególnie chodzę. Tymczasem pozdrowionka od kolegi Szefika: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/5309/20120430mini.jpg[/IMG] Trzymaj się, Cezarku, cezarom wszystko w końcu się poukłada. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wawer replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='EVA2406']Cezarka widziałm wczoraj. Jest bardzo biedny, bo cięzko mu utrzymwać równowagę na tej jednej złamanej łapce. Jola musi go wynosić na rękach i podtrzymywać, żeby mógł się załtwić. Bardzo mi go żal. Mam nadzieję, że kostki się zrosną i Cezarek wróci do formy. [/QUOTE] Szykuję bazarek na leczenie Cezarka, pewnie się przyda biedakowi. Do końca tygodnia postaram się skończyć.