Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. Przeczytałam właśnie na wątku Szymusia, że się odnalazły!!! Cudowna wiadomość!!:multi: Jeśli to schronisko nie jest złe, to może dla nich byłaby to lepsza opcja, niż tułaczka po ulicach...Wiedziałabyś gdzie są, a nie zamartwiała się dniami i nocami...
  2. Pipi, jesteś cudowna, chylę czoła, naprawdę:loveu: Wiemy, że to bardzo duże obciążenie i postaramy się zrobić wszystko, żeby Szymuś na długo u Ciebie nie zagościł. Jeśli chodzi o kasę to bida, ale zgłaszam gotowość do robienia ogłoszeń. Jak cioteczki tylko wstawią zdjęcia + jakiś tekst (ja to beztalencie totalne w tej kwestii), to zaraz się wezmę do roboty, przynajmniej tak postaram się pomóc...
  3. [quote name='malagos']no chyba że tak, to i ja milknę.... :) Mazowszanka reperuje sprzęciora?[/QUOTE] A gadaj ciotka ile chcesz ;) Tak mi się napisało, bo uważam, że to nie jest jakaś astronomiczna kwota :)
  4. Melduję się u Masajka, szkoda, że akurat w takim momencie, ale dopiero dotarłam na jego wątek przez anusiab... Przeleciałam szybciutko parę stron wątku, ale obiecuję, że zapoznam się wnikliwie w najbliższych dniach, bo aż nie do uwierzenia, że taka kruszyna ładna jeszcze domku nie ma :( Miejmy nadzieję, że te napady związane są z lękiem i stresem (tylko w takich momentach je zaobserwowałaś?), a póki co trzymaj się cieplutko Masajku:glaszcze:
  5. Ja ostatnio na bazarku kupiłam dwie przez przypadek, podajcie mi adres, to prześlę, mam nadzieję, że będzie dobra (kupowana na Marianka z mojego banerka) :)
  6. [quote name='asiuniab']dziewczyny, a może, tylko to jest oczywiście takie rozwiązanie dla kogoś zaufanego względem Pani co pracuje 12h, żeby choć składać się na kogoś kto w ciągu tych 12h mógłby z Mariankiem wyjść, może trochę pobyć, nie wiem wymyślam? Może ktoś miał podobną sytuację i mógłby jakieś rozwiązanie polecić?[/QUOTE] To jest właśnie jedna z opcji, którą wymyśliłyśmy z MTD. Może nie tyle, żebyśmy się składały, ale w miarę braku możliwości tej Pani pomagały.
  7. [quote name='anica']Witam i dziękuję za zaproszenie :) jutro wyjeżdżam ale zapisuję Mańka ... już lubię chłopaka :) a tak ?... w kwestii formalnej?.. Maniek? czy Marianek?...[/QUOTE] Witamy! Jako jedyna odpowiedziałaś na moje zaproszenie do Marianka :loveu: Bo na bazarek dalej nikt nie przyczłapał :(
  8. Cioteczki moje drogie...Długo wahałam się czy to napisać, bo nie chciałam rozbudzać w nikim nadziei (w szczególności w sobie), chciałam, żeby były najpierw jakieś konkrety, bo same wszystkie wiemy jak wygląda czasem sprawa telefonów dotyczących adopcji... Dzwonili do mnie Państwo z Wrocławia, którzy byli zainteresowani adopcją Maniutka. Umówiliśmy się, że ktoś się z nimi skontaktuje w sprawie wizyty przedadopcyjnej, bo moja jazda 300km nie miałaby najmniejszego sensu. Michelle poleciła (co było dla mnie bardzo rozsądną decyzją), że skoro mają tak blisko, to może by przyjechali go odwiedzić, zobaczyć jak psiak na nich zareaguje. Zaproponowałam to i do dzisiaj cisza.... Jednak wieczorem przed moim wyjazdem odebrałam drugi telefon w sprawie Marianka. Dzwoniła dziewczyna również zainteresowana jego adopcją. Początkowo myślała, że Marianek jest jeszcze w schronisku (stare, odnawiane ogłoszenie) i od razu zapytała ile jeszcze czasu zostało, zanim trafi na boksy ogólne. Dziewczyna jest z Krakowa, mieszka sama (właśnie się wprowadziła do mieszkania), wcześniej miała sunię, która niestety w podeszłym wieku odeszła na raka, dlatego też ani stan zdrowia, ani wiek jej nie przeraża, chce po prostu uratować jakąś bidę. Sporo czasu rozmawiałyśmy, pytała mnie o wiele rzeczy związanych z Mariankiem, przede wszystkim o stan zdrowia, opowiedziała też co nieco o sobie. Doszłyśmy do wniosku, że jeżeli nadal będzie zainteresowana jego adopcją, to skontaktujemy się po moich wakacjach. No i się skontaktowałyśmy...Rozmawiałyśmy już od tego czasu kilka razy, przesłałam Maniutkowe zdjęcia, jest nim zachwycona i wszystko się wydaje być idealne oprócz jednej rzeczy...Pracy...Praca polega na tym, że jednego dnia psiak musiałby zostawać przez 12h sam, za to kolejnego dnia już cały dzień byłby ze swoją Pańcią, potem znowu dwa dni pracy, dwa dni wolnego...Jutro jedziemy z MTD spotkać się z tą dziewczyną, żeby spróbować znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji, porozmawiać jak to dokładnie wygląda, bo wiemy, że opcja 12h w mieszkaniu jest nie do przeskoczenia. Jest to co prawda duża przeszkoda, ale kto nie próbuje ten nie ma...A tym bardziej w przypadku Marianka, kiedy od 3 miesięcy był dokładnie JEDEN konkretny telefon...
  9. [quote name='katarzyna09']Przepraszam paula_t ,ale jak wiesz- choroba mnie zmogła...lecę już na bazarek:) Sokołku,podziel się podusią;) Na Sokołkowym koncie pojawiły się wpłaty: Selenga-10zł(stała) ania shirley-40zł (?) Ślicznie dziękujemy!!!:Rose:[/QUOTE] Ty się Kasiu nic nie martw i za nic nie przepraszaj, bo nie masz za co, tylko marsz do łóżka ;) Chciałam tylko zmotywować do odwiedzin Amisia :D
  10. Nie no, jeśli to jest cena sterylki aborcyjnej z tygodniowym pobytem w lecznicy, to w ogóle nie ma tematu.
  11. [quote name='giselle4']ciocia nie robi w pokoju ale czasem jak zapomni i sie zabawi to poleci pare kropelek ale On sie wstydzi i stara sie pamietac...slowo[/QUOTE] To super, że już nie podnosi nogi co chwila, jak u MTD, bo jak wiadomo ludzie nie za bardzo chcieliby psiaka, który obsikooje wszystko co jest wyższe od niego :) Kilka kropelek w jego wieku to normalne, nie ma się czego wstydzić Marianku :glaszcze: Cioteczka całuje w wysuszonego nochalka:loveu:
  12. Ojjj ciotki, jak mi przykro się to czyta :( Ja jeszcze tego nie przechodziłam, bo to mój pierwszy psiurek i mam nadzieję, że nie będę musiała... Jak tam Gajusia dzisiaj?
  13. Nikt cały dzień Amisia dzisiaj nie odwiedził?:crazyeye: Ja dzisiaj pół dnia zaproszenia na bazarku wysyłałam, ale wreszcie wieczorkiem się pojawiłam :) Dobranoc Amisiu:loveu:
  14. Ciotki, rozliczyłam do końca bazarek, powysyłałam wszystko i podliczyłam, było 13zł nadpłat, które przed chwilką przelałam :) Dobranoc Badusiu:loveu:
  15. [quote name='phase']Ale jest lepiej... Bazylku, Bazylku grzeczny badź![/QUOTE] Już jest coraz lepiej:) Dobranoc Bazylku:loveu:
  16. Ja to dzięki Wam wielu rzeczy się dopiero uczę :oops: mam nadzieję, że z sunią w porządku...
  17. [quote name='AtaO']Michelle, te psiaki u Ciebie mają się jak w raju :), a te komentarze do zdjęć, to można boki zrywać ze śmiechu :) Skoro tak ciężko pracują to powinny mieć jakiś rabat ;).[/QUOTE] To wykorzystywanie zwierząt trzeba do jakiejś organizacji zgłosić :eviltong:
  18. [quote name='Pipi']shani, jestes kochana, dziekujemy. Mysle, ze raczej to nic nie da, bo transport do Łodzi kosztowny by był. Z Łodzi nie wiemy dokadby pojechal i czy zdazymy w piec dni. Na fb Agnieszka z Ostatniej Szansy moze cos zaradzi, tak napisała. Moze znajdzie mu dt? poczekajmy.[/QUOTE] Oby się udało:modla:
  19. Cały czas zaglądam z nadzieją na jakiekolwiek wieści....
  20. [quote name='Karilka']Lubie trudne psy. Zwłaszcza, jak przestają być trudne i znajdują dom :).[/QUOTE] A do tego potrzebna jest niezła cierpliwość i wielki dar, żeby takie psiaki wyprowadzić na prostą, ale potem jaką pewnie masz z tego satysfakcję :)
  21. Odwiedzam Amisia :)
  22. [quote name='keakea']Ale Abi nasz wiersz już nie pomógł :([/QUOTE] Ale pomaga wielu innym :(
  23. Wiadomo jak tam sprawy Perełki?
×
×
  • Create New...