Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. tzn gdzie dokładnie? Możesz mi podesłać linka? Bo próbując znaleźć na własną rękę niestety zakopałam się w dogomaniowym bałaganie :( Wiem, że pytania mało konkretne, ale właśnie o ogólne informacje mi chodzi. Generalnie: działalność na plus czy na minus?
  2. Zna ktoś tą fundację? Co możecie powiedzieć? [URL="http://www.fundacja-ast.pl/content/view/792/63/"]WWW[/URL]
  3. Nie jestem wetem, ale ostatnio miałam z nimi sporo do czynienia. Rozmawałam z dwoma lekarzami i jednym technikiem. Wszyscy troje, niezależnie od siebie, zapytani o fiprex odpowiedzieli, [B]że niemożliwe jest, aby[U] ZDROWY[/U] pies czy kot padł od tego środka. Gdyby była taka możliwość preparat nie miałby prawa bytu na rynku. [/B] W związku z czym już ze spokojem zaaplikowałam dawkę mojej małej.
  4. Zdecydowanie jamnikiem. Kanapa-kocyk-miska-spacerek-kanapa-kocyk-miska ;)
  5. Dobree! :) Może coś zdziałam- dzięki.
  6. Normalnie historia żywcem wyjęta z "Ja albo mój pies"- był taki odcinek z dogiem niemieckim (Harvey chyba), który stwarzał identyczne problemy :crazyeye: Rozwalał się na łóżku, kradł jedzenie, warczał na właścicieli gdy próbowali go przesunąć (w końcu ugryzł) i rozkładał się u pańcia na kolanach jakby był cziłałą ;) Z tego co pamiętam to problem łóżkowy został rozwiązany zamontowaniem barierek na łóżku i położeniem legowiska dla psa niedaleko. Podczas przygotowywania i jedzenia posiłków pies nie miał prawa przebywać w kuchni. Mój pies nie wchodzi do sypialni w ogóle. Oczywiście nie była to moja decyzja, tylko lubego. Ja bym od razu wzięła kota i psa ze sobą. Ale teraz doceniam to, że taka decyzja została podjęta od razu. Każdy zna swoje miejsce i wszyscy się wysypiają. Tak samo z jedzeniem- każdy ma swoją miskę ;) Jeśli jem pies też dostaje w tym samym czasie, nie czekam aż sama zjem tylko po to, żeby mu pokazać kto jest górą, bo wtedy właśnie pies najszybciej zaczyna sępić. Wyobraź sobie, ze nic nie jadłaś od śniadania, jesteś głodna, widzisz, że ktoś inny zajada się pysznościami. Tortura dla pustego żołądka i głodnych oczu ;) Jeśli pies zje co dostał a i tak sępi wyprowadzam go z pomieszczenia. Tutaj nauczyłam się, że nagród nigdy nie za dużo. W ten sposób wyrabiasz u psa przekonanie, że warto cię słuchać i można mieć do ciebie zaufanie. A jeśli zacznie słuchać Cię w jednej sprawie i spotka go za to nagroda, to niebawem zacznie słuchać również w innych. Spróbuj najpierw pozytywne metody i olej teorię dominacji.
  7. Ja też tego używam. Dostałam od weta dla szczeniaka i czterech kotów 9w tym jednej karmiącej mamy) - żadnemu nic się nie stało, więc myślę, że to odosobniony przypadek. Tak samo jak z lekami dla ludzi- jeden bierze i mu pomaga a drugi się zatruje. Ja kiedyś zatrułam się nospą, ale to nie znaczy, ze będę ostrzegać ludzi i wmawiać im, że to trucizna. Każdy w szkole był i ulotkę potrafi przeczytać. Z drugiej strony wczoraj wyjęłam małej 4 kleszcze więc jednak, Agucha, o kant d*** ;)
  8. [quote name='vega17'] zaloguj się na [B]mapie dogo[/B], [/QUOTE] Co to jest?
  9. Bo pieski tak jak dzieci: dzielą się na te czyste i na te szczęśliwe ;) Moja Bajka z pewnością należy do tych drugich, bo jak wczoraj wróciła ze spaceru z mym ukochanym to nie wiedziałam które pierwsze pod prysznic wrzucać. Oczywiście w końcu pies miał pierwszeństwo :P [quote name='Bogarka']No smutne. I biedny szczeniak co z niego wyrosnie? To troche takie jak nie puszczanie dzieci do piaskownicy bo sie zabrudza. Słyszałam o rodzicach którzy maja dom z ogrodem ale dzieci nie moga sie tam bawic bo bakterie[/QUOTE] To już się nadaje do leczenia... Rośnie pokolenie alergików, którzy dzięki swoim rodzicom nie będą mogli być gdzie indziej jak tylko w sterylnie czystych pomieszczeniach, czyli własnym pokoju. Żal ogarnia.
  10. [quote name='vege*']a wiesz, że ona właśnie ma dziecko dorosłą córkę, która jest identyczna jak ona[/QUOTE] W takim razie prawdopodobnie nie ma Downa ;)
  11. [quote name='vege*']Tzn, nie wiem czy ona ma downa, bo z nią nigdy nie rozmawiałam (tylko mówiłam 'dzień dobry' i nic więcej) ma tylko taką dziwną twarz zniekształconą, ale tak to normalnie chodzi, mówi, tylko robi pełno krzyku jak psa zobaczy (nawet jeśli jest to pies spokojny, nie spojrzy na nią lub jest od niej nawet 10 m dalej)[/QUOTE] Wyobraz sobie, że ludzie z zespołem downa chodzą, mówią, jedzą i piją ;) Mają tylko zmniejszona zdolność rozrodczą, więc jest mało prawdopodobne, że kobieta z zes.D. będzie miała dziecko. Taki mały off.
  12. [quote name='Karilka'] Jak byłam mała i szłam z tatą do parku na osiedlu, spotkaliśmy po drodze typa tłukącego (nie pierwszy raz!) suke jakimś kijem. Facet po 40, sucz w typie owczarka długowlosego. Mój tato bez słowa podszedł i dał w zęby temu de*ilowi aż zahuczało i zabraliśmy mu psa. Sucz dożyła sędziwego wieku u mojej cioci.[/QUOTE] BRAWO! Gratuluje Twojemu tacie odwagi :) Gdyby tak się dało zawsze...
  13. Ja pierdziu takiego tatuśka to nic tylko lać! Najpierw za dziecko, potem lać znowu za psa, a potem jeszcze w odwrotnej kolejności!
  14. Znalazłam dziś. Filmik amatorski, ale baaardzo mi się podoba :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=5RJuBjT_tIc"]KLIK[/URL] A tak na marginesie zapytam: W jakim wieku zaczęliście szkolić swoje psy? Pytam oczywiście o wiek psa a nie wasz. Mam szczeniaka, który zna już kilka podstawowych komend. Chciałbym niedługo zacząć z nim pracować pod kątem któregoś ze sportów- DD, może agility, ale nie wiem, czy nie za wcześnie. Ma 4 m-ce.
  15. [quote name='JPL']Może komuś się przyda zanim będzie za późno. Opis sytuacji: OK. 20-tej wieczorem (a więc dość ciemno) suka w typie ON (6 lat) zaatakowała sukę w typie teriera (niecały rok). ON-ka była przed bramą swojej posesji (włąściciel wprowadzał auto), terier na smyczy właściciela. Wg. właściciela teriera ON od razu atakował (dobiegł warcząc w niskiej pozycji). Próbował schować swojego psa za siebie ale to nic nie dało. Na brak reakcji na kopnięcie użył noża. Właściciel ON nie widział początku zdarzenia wprowadzając auto na posesję, widział szczepione już psy z odległości ok. 30m Sprawa na szczęście zakończyła się polubownie, ale pewien niesmak pozostał. ON ma ranę po nożu, terier powierzchowne drapnięcie. Jak w podobnym przypadku osądzać ew. winę (ta sprawa jak pisałem już jest zakończona). Czy można nosić przy sobie nóż? Czy atak psa na drugiego psa usprawiedliwia w ogóle użycie noża?[/QUOTE] W moim mieście kiedyś była podobna sytuacja. Nie pamiętam dokładnie jakie to były razy, w każdym razie duży agresor latający luzem zaatakował małego psa. Ponieważ było to pod oknami właścicielki malucha, ktoś z jej rodziny rzucił jej przez okno nóż. Ta dźgnęła agresora, uwalniając w ten sposób swojego psa. Mały i tak ucierpiał bardzo, ale przeżył- agresor nie :( Dlatego potem było spore zamieszanie i dyskusja. Z tego co pamiętam to pani miała kłopoty. Ja tam podziwiałam ją za odwagę.
  16. [B]SIAD[/B]- siad [B]LEŻEĆ[/B]- siad [B]DAJ ŁAPĘ[/B]- daj łapę [B]POPROŚ[/B]- leżeć [B]TURLAJ SIĘ[/B]- leżeć [B]DAJ GŁOS[/B]- daj głos [B]APORT[/B]- poproś [B]ZEJDŹ Z FOTELA[/B]- udawaj, że nie rozumiesz [B]DO KOSZYKA-[/B] udawaj, że nie rozumiesz [B]ZOSTAW[/B]- udawaj, że nie słyszysz [B]DO MNIE[/B]- do mnie [B]NIE WOLNO[/B]- udawaj, że nie słyszysz [B]SPOKÓJ[/B]- udawaj, że nie słyszysz [B]CHODŹ[/B]- patrz mądrze i udawaj, ze nie rozumiesz Chyba tyle jeśli chodzi o słownik mojego psa
  17. Dla mnie to raczej wygląda jak ostrzeżenie potencjalnego nabywcy niż reklama. Ale sam fakt sprzedawania dorosłych suk jest podejrzany.
  18. Widzę, że taki sam wodolub jak mój :lol:
  19. [quote name='filodendron'] /wychowanie dwulatka - hmmm/,[/QUOTE] Dwuletnie dziecko potrafi już pewne rzeczy zrozumieć, zwłaszcza tak proste, że pieska, kotka, innego dziecka nie wolno bić. Zwłaszcza jeśli przebywa z psem pod jednym dachem. O ADHD raczej nie było tu mowy, a zdrowe pod względem neurologicznym dwuletnie dziecko widząc pierwszy raz dużego psa raczej się go boi, jest ostrożne, a nie atakuje. Ale co racja to racja , ja tez nie pozwoliłabym małemu zbliżyć się do psa po tym jak mi go uderzył.
  20. Znam takiego dzieciaka! Czterolatek mojej kuzynki. Na szczęście z moim psem nie ma kontaktu, ale zawsze jak przychodzili do mojej mamy, to kocice uciekały gdzie pieprz rośnie- tak że sama nie mogłam ich potem znaleźć. A jak któraś nie zdążyła, to biada... :( Jak drapnęła albo ugryzła to z ryjem na mnie, że mam koty niewychowane. Zawsze odpowiadałam wtedy, że moich kotów nawet nie trzeba wychowywać- same wiedzą, że do niewychowanych dzieci to z pazurami. Swoją drogą ta sama kuzynka miała haskiego. Mieszkał biedak na 10m w pokoju, wyprowadzany na pół godziny dziennie :shake: Żeby tego było mało, to wzięła ze schronu kolejnego psa tej samej rasy, tylko szczeniaczka i potem sprzedała go na giełdzie. ed. Bogarka a nie było żadnych starszych pań w busie? One zawsze chętnie zwracają uwagę ;)
  21. Jak to nie chce pić? A je normalnie?
  22. Towarzystwo sobie imprezę wczoraj urządziło... na szczęście nic i nikt nie został poszkodowany... no może poza kwiatkami w wazonie, które podczas pogoni kota za psem uległy wypadkowi i siłą grawitacji wylądowały na ziemi. Za to panciostwo miało ubaw po pachy :evil_lol: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4255/img5714q.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/5526/img5710b.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/9427/img5706i.jpg[/IMG] [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/8085/img5720.jpg[/IMG]
  23. No poważna panna już. Pozdrawiamy z Bajeczną
  24. Jezu... nie zazdroszczę sasiadów (chociaż moi nie lepsi) :shake: Dzwoniłaś już na policję w związku z tym zakłócaniem spokoju? Ciekawa jestem czy dzielnicowy coś zdziała w tej sprawie. Obawiam się jednak, że nawet jeśli zwróci uwagę tej... pani, to ta... pani i tak będzie miała za nic dobro psa :shake: Powalczyć jednak warto!
  25. A może da radę ją przekonać, żeby oddała chociaż te 3 co miała dać sąsiadowi. I mamuśkę. Jakby się zgodziła można by powalczyć o pozostałe, spróbować wyłapać.
×
×
  • Create New...