Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. same wulgaryzmy cisną się na usta... :-(
  2. [quote name='Betbet']engelina...nie będziemy tłumaczyć po raz setny. Ale oczywiście, że uważam, iż ludzie NIE SĄ świadomi stanu schronisk, bo wypierają tę wiedzę bądź zwyczajnie się nie interesują. Wiesz co najczesciej slysze, gdy pytam o schroniska? "Nie pójdę, bo ja bym się popłakała". To jest wyparcie... nie była, nie widziała, nie myśli...[/QUOTE] I uważasz, że jak tylko zobaczy fejsbukowego głoda, to zmieni zdanie i poleci psa do schronu oddać? Ja też często to słyszę i jak dla mnie to jest właśnie wyraz wrażliwości i jako takiej świadomości (wiadomo, że zwierzęta tam za dobrze nie mają). Jeśli ktoś odpowiada mi tak jak przytoczyłaś, to jeszcze pół biedy, bo mogę przynajmniej przypuszczać, że taka osoba, będąc w sytuacji nieciekawej, zastanowi się zanim psa do schroniska zawiezie i Mały Głód nie będzie miał na to wpływu. Z drugiej strony jak ktoś tej wrażliwości nie ma, to psa odda bez mrugnięcia okiem- dlatego, że nie ma serca, a nie dlatego, że Mały Głóg tak zrobił... :shake: Tak na marginesie, to znam wiele osób, które nie chcą odwiedzić schronu, bo uważają, że nie są w stanie wytrzymać widoku cierpienia tylu zwierząt na raz. I mają do tego pełne prawo. Sama niedawno do takich należałam, dlatego twoją uwagę o niebyciu, niewidzeniu i niemyśleniu wzięłam nieco do siebie. Nie oceniaj, proszę.
  3. Czy wy na prawdę uważacie, że TAKIE COŚ, jest w stanie zmienić myślenie ludzi na temat schronisk (w którąkolwiek stronę) ? No błagam... Jak na razie tylko Wy robicie z tego jakąś niesamowitą propagandę dorabiając do głupiego żartu (mało śmieszny, bo mało, ale żart) niepotrzebną ideologię. Nie rozumiem o jakiej świadomości mowa. Czy uważacie, że ludzie nie są świadomi istnienia i stanu schronisk? Czy o co chodzi? Może uważacie, że jak ktoś był przeciwny oddawaniu psa do schronu, to właśnie uświadomił sobie, że jest OK? Nie za bardzo bierzecie do siebie zdanie Małego Głoda?
  4. Ja się wybieram do Łodzi. Mam nadzieję tylko, że zjazdy nie będą się pokrywać z moimi studiami, bo będzie ciężko :shake:
  5. Nie bardzo jestem w temacie, bo nawet fejsbuka nie mam. Ale z tego co czytam, to mam wrażenie, że trochę przesadzacie. Nie wiem, kto bierze na poważnie to, co pisze Mały Głód... Poza tym można to interpretować na różne sposoby. A jak chcecie bojkotować, to polecam muller mix :) Tam jest szcęśliwa mleczna krówka w reklamie :)
  6. To ja tu muszę się pochwalić bardzo pozytywnymi doświadczeniami dziecięco- dziadkowymi. Mieszkam obok cmentarza (sąsiedzi bardzo spokojnie ;) ) i czasem przyjeżdzają tu ludzie odwiedzać swoich zmarłych bliskich. Regularnie przyjeżdza mała Ola (4 lata) z mamą. Nasze pierwsze spotkanie polegało na zadaniu 16373528346373367 tysięcy pytań o pieska, zanim mała odważyła się zadać to najważniejsze: "czy można pogłaskać". Teraz jak nas widzi, to melduje się tylko u mamy, że "idzie Bajkę pogłaskać", podchodzi, mówi ceść, głaszcze Bajeczkę ku radości obu stron i spokojnie wraca do mamy- normalny aniołek, jak nie dziecko :) Druga sprawa to starszy pan, który często spaceruje po polach, tam gdzie my. Zawsze bawi się z Bają, jak mały chłopiec :lol: Na mnie nie zwraca uwagi, nawet jak próbuję coś pogadać- piesek najważniejszy. Raz tylko jak spotkaliśmy się na ulicy (szłam bez psa) to zamiast dzień dobry, odpowiedział- ooo, pani od Bajki :eviltong: Miło też może być :)
  7. Dobra, spróbujmy jeszcze inaczej: Bursztyn [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2971/bursztyn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/1939/bursztyn4.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7294/bursztyn6.jpg[/IMG] Koko: [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6263/sunia2.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/1177/sunia3.jpg[/IMG] Iwan [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5275/piesek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8083/piesek6.jpg[/IMG]
  8. eh... właśnie przywiozłam psicę ze sterylki, więc mogę napisać jak to u nas wyglądało. Baja właściwie nie miała żadnych dodatkowych badań, ale wet ją zna. Przeprowadził konkretny wywiad i osłuchał serduszko. 2 godzinki i po wszytskim. Teraz bidulka się bardzo męczy w kołnierzu, no ale cóż... musi wytrzymać. Ale taka bidna jest ;)
  9. To może tak: Koko [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_gd7nv1cq0&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.2&disp=inline&realattid=f_gd7nvchv1&zw[/IMG] Iwan [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.3&disp=inline&realattid=f_gd7nw2oc2&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.4&disp=inline&realattid=f_gd7nwmu33&zw[/IMG] Bursztyn [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_gd7njre40&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.2&disp=inline&realattid=f_gd7njwmf1&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.4&disp=inline&realattid=f_gd7nkk6l3&zw[/IMG]
  10. A oto Bursztyn [quote]Bursztyn Został porzucony ponad miesiąc temu. Długo błąkał się w lesie. Ten przepiękny psiak ma ok. 2 lat. Sylwetką przypomina owczarka niemieckiego, jednak jest dużo mniejszy, ok. 35-40 cm wysokości. Posiada bardzo oryginalne i piękne w barwie umaszczenie - prawdziwy bursztyn. Jest bardzo posłuszny, energiczny, lubi ruch i zabawę, przyjazny dla innych zwierząt. To mądry i szybko uczący się pies. Bursztyn pilnie potrzebuje domu, najlepiej z ogródkiem. W sprawie adopcji prosimy o kontakt pod nr tel.: 606 911 826[/quote] I zdjęcia tego nieszczęśnika: [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_gd7njre40&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.2&disp=inline&realattid=f_gd7njwmf1&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.3&disp=inline&realattid=f_gd7nke0w2&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03258c95bc7b&attid=0.5&disp=inline&realattid=f_gd7nks044&zw[/IMG] Wstyd się przyznać, ale nie zaglądałam na ten dział zbyt często. Serce po prostu się kraja, jak się patrzy an e wszystkie smutne oczęta, a nie bardzo można pomóc. Za to zakładając temat, tarfiłam na wątek innych kaliskich sierotek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190695-Kalisz-labek-kaukaz-i-mini-kundelek-g%C5%82odne-i-poranione-potrzebne-deklaracje-!!"]od Bonsai[/URL] i dowiedziałam się, że nie jestem to sama kaliska.
  11. Zacznijmy od maleńkich przyjaciół: Koko i Iwana. Sunia i piesek zostały porzucone w lipcowe, upalne popołudnie. Biegały przerażone po środku jezdni próbując znaleźć ślad auta które odjechało w nieznane (zapewne ofiary sezonu urlopowego :shake: ). Pieski są bardzo delikatne i spokojne, bardzo lgną do człowieka. Sunia domaga się przytulania i głaskania przyciągając łapką dłoń. Sunia jest odważniejsza, ładnie chodzi na smyczy. Jest wysterylizowana. Piesek natomiast jest bardzo nieśmiały i przestraszony. Jednak kiedy poczuje odrobinę ludzkiego serca wtula się całym sobą i patrzy z ufnością swoimi pięknymi, wielkimi oczami. Piesek jest trochę podobny do rasy Corgy, ale jej miniaturki. Psiaki są bardzo drobnej budowy (wielkość kota ok. 5 - 6 kg), mają ok. 2 lat i są ze sobą niesamowicie zżyte. Piesek wtula się w sunię, a ta z czułością liże go po pyszczku i oczach. Widać, że piesek jest bardzo zagubiony, gdy traci sunię z pola widzenia, z nią czuje się bezpieczniej. Szukamy dla nich jednego domu, gdzie spędzą ze sobą i nowym opiekunem szczęśliwe życie. Aktualnie przebywają w kaliskim schronie, gdzie szanse na adopcję są małe :-( Są pod opieką Help Animals. Oto zdęcia piękniuchów: Koko- sunia [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_gd7nv1cq0&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.2&disp=thd&realattid=f_gd7nvchv1&zw[/IMG] Iwanek [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.3&disp=thd&realattid=f_gd7nw2oc2&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=8560412b2e&view=att&th=12aa03b83ee0208b&attid=0.4&disp=thd&realattid=f_gd7nwmu33&zw[/IMG]
  12. Zdaje się, że amstafów nie ma na liście. Co nie zmienia faktu, że uchodzą, za maszynki do zabijania :shake:
  13. Moje modły przyniosły efekty :) Baja już dobrze znosi wszelkie podróże. Krótsze spędza z nosem przy szybie, przy dłuższych zasypia. Tak już sobie jezdzimy kilka miesięcy i jest ok :) Mam nadzieję, ze nie wrócą problemy.
  14. A my dziś z Bają spotkałyśmy się z dość zaskakującą sytuacją: Wchodzimy do lecznicy, wychodzi doktorek i do Bajki- "Co tam pupcia?" Wchodzimy do naszego ulubionego sklepu, a pani zza lady- "Co tam pupcia?" (do psa ofkors) Wracamy do domu, leci do nas mały kundelek, pan za nim i do Bajki- "Pupcia, jaka fajna jesteś" :-o :lol: Nawet to urocze, ale zastanawia mnie, czy nazywanie pieska pupcią, jest czymś tak popularnym, że nie powinnam się dziwić :lol: W każdym razie suk ma nową ksywę na mieście.
  15. Czy możecie polecić jakiś fajny, bogaty przewodnik? Chciałabym takowy zakupić, ale kompletnie nie wiem jaki. Chciałabym, żeby był bogato ilustrowany, ale nie kosztem treści, żeby zawierał wiadomości na temat charakterystycznych cech danej rasy i przydatne wskazówki. Istnieje taki w ogóle? :roll:
  16. Miałam psa, teraz mam sukę. Gdybym miała wybierać świadomie, to właśnie ze względu na cieczki wybrałabym sukę. Problem pojawia się dwa razy do roku, po sterylce jest święty spokój. Pies męczy się z cieczkami innych suk praktycznie bez przerwy. Gdyby miała mieć psa, to natychmiast poszedłby do kastracji- dla zdrowia psychicznego zarówno swojego jak i panci. [quote name='ulvhedinn'] te psiaki, które skrzetnie omijaja kałuże, krzywia sie na deszcz i siusiają tak, zeby przypadkiem nie dotknąć mokrej trawy- to raczej suczki, psom to z reguły wisi ;) \[/QUOTE] hahaha... przypomniało mi się jak moja sucz, wybiegając na plac, wbiegła prosto do gigantycznej kałyży io położyła się w samym jej środku :lol: tak sobie leżała zadowolona kilka minut rozglądają cię dookoła z uśmiechem na twarzy.
  17. Wybacz, nie doczytałam. Potrzebuję wakacji chyba...
  18. Dobra dajcie już spokój z tymi kociakami, bo nie o tym wątek zupełnie. Możemy założyć nowy w innym dziale, to może jakieś konkrety padną. [B]Apolla[/B] [quote]Być może gdyby tak było też powiedziałabym, że Perła umarła a nie zdechła[/quote] czy mamy rozumieć, że twoja suczka nie żyje? Czy tylko ja to tak odebrałam? Nic nie piszesz jak ona się ma.
  19. U mnie na furtce też jest tabliczka... "Uwaga kot z charakterem" :P
  20. [quote name='Ursusek']Jak jeszcze byłem mały i mieliśmy sukę(kundla) to tata wbijał w ziemie bolec na łańcuch ale nie chciał iść to wbił go kawałek dalej a na drugi dzień pies wykopał tam pocisk.[/QUOTE] :crazyeye: nieźle. Ja jkoś nie przypominam sobie takich ekscesów, ale moja psia kariera jeszcze młoda ;) Nie zapomnę za to jak Baja pierwszy raz wskoczyła mi do rzeki. Zawsze lubiła wodę, ale tylko dreptała sobie po płyciźnie, aż tu pewnego dnia sru na głębiny! Przepłynęła na drugi brzeg, przyniosła patyka i wróciła szczęśliwa jak nigdy :lol:
  21. Moja Baja do niedawna jeszcze kochała wszystkich i z każdym poszłaby chętnie w świat :) Teraz ma 8 miesięcy i już nie jest taka ufna. Ostatnio chciałam wejśc do sklepu, a ponieważ poruszam się o kulach, spytałam, czy mogę wejść z nią. Babiszon za ladą się nie zgodził, za to pewien pan zaproponował mi pomoc w zaczepieniu smyczy o ogrodzenie. Cały czas ją widziałam, a ona mnie, jednak niechętnie bardzo szła z tym panem. I dobrze! Za to jak tylko ktoś przekroczy próg naszego domu, staje się Bajki najlepszym przyjacielem i może z nią zrobić, co mu się żywnie podoba :P
  22. [B]Martens[/B] popieram! Niektórzy zachowują się tutaj, jakby urodzili się z wiedzą. Co za różnica ile ma lat? Niech sobie ma i 134, to nie jest tu najistotniejsze, prawda? [B]Apollo[/B] Tutaj prośba do ciebie. Napisz proszę jak się sprawy potoczyły. Mnie akurat na prawdę nie interesuje ile masz lat, ani kim są twoi rodzice, za to bardzo mnie zastanawia los twojego psa.
  23. Skąd te informacje? Bo ja własnie od hodowców wiem, ze kocięta wydają po ukończeniu max 10 tygodni, przeważnie 8. Na logikę, skoro kocięta po ukończeniu 5 tygodnia powinny same jeść, korzystać z kuwety, są wykształcone wszystkie niezbędne zmysły i sprawności, są odrobaczone, to zrozumiałe jest dla mnie przetrzymanie ich jeszcze powiedzmy 2-3 tygodnie. Ale po co czekać dłużej, tego nie rozumiem.
  24. Jasne, że trzeba brać pod uwagę różne czynniki. Większość źródeł podaje jednak 6-10 tygodni. Spotkałam się już z opiniami o 3 miechach, ale się z nimi nie zgadzam. Ja swoje kociaki oddałam jak miały właśnie 6 tygodni (chciałam poczekać jeszcze 2, ale ni było to zależne ode mnie) wszystkie odwiedzam i mają się dobrze,a dwa z nich są właśnie wychodzące.
  25. [quote name='Martens']A ja widziałam masę psów, które na tych karmach miały marną sierść (zmiana została zauważona dopiero po zmianie karmy na lepszą, wcześniej wszyscy myśleli, że pies po prostu tak ma...), odór z pyska, nadwaga mimo niewielkich dawek, kupy tak wielkie, że wydawało się, że pies więcej wydala niż je (napęczniałe niestrawione produkty roslinne)... Plus pies całe życie na Chappi, który odszedł na nowotwór jelit, i drugi, również na czymś tanim, chyba Biedronkowym, który miał po 7 latach wątrobę zoraną jak stary alkoholik. To psy które znam osobiście; mogłabym wyszperać jeszcze masę z netu.[/QUOTE] Z tym pierwszym nie ma dyskusji. Ale czy w przypadku drugiego psa, którego wskazałaś wiadomo, że główną przyczyną było złe odżywianie? Czy psy na drogich karmach nie umierają na te schorzenia? Jaka jest pewność, ze podając psu drogą karmę uchronimy go przed tymi czy innymi zaburzeniami? Można tu się wymieniać przykładami typu : pies na takiej karmie- zdrowy, pies na takiej- chory i tak w kółko. Jak widać różni ludzi mają różne doświadczenia i wyciągają różne wnioski, ale chyba nie można powiedzieć, że tania karma jest w 100% zła, a droga dobra. [quote name='Martens']Ano cieszy się, cieszy... Ja akurat barfuję i poza kilkoma starymi wiejskimi wetami, wszyscy których odwiedzam kręcą nosem i wciskają mi jak nie karmę, to jakieś Gammoleny (nie wiem po grzyb, skoro oba oleje w nim zawarte psy dostają do jedzenia, ot wychodzi wiedza dietetyczna wetów...) i Can-vity; jedna pani doktor na sggw, też barfo-sceptyczka, dopiero po obejrzeniu wyników mojej staruszki, z bólem zębów powiedziała, żeby dalej tak karmić, nic nie zmieniać :evil_lol:[/QUOTE] Bo widzisz, z barfem trzeba umieć :) Dla kogoś, kto nie ma o tym pojęcia bezpieczniej jest jednak podawać karmę. Z tego samego założenia wychodzi np. mój wet- po co ma polecać skomplikowaną dietę komuś, kto nie będzie potrafił jej zastosować i jeszcze własnemu psu zaszkodzi, potem rozpowie, że z winy weterynarza. [B]Delp[/B] nie pozostaje nic innego, jak przestawić się z pedigree na brita :) Jak narazie to jedyna alternatywa jaka pojawiła się dla ludzi z ograniczonymi funduszami. Acana chyba jednak mnie by nie przekonała, bo jednak na dzień dobry tak czy siak trzeba wywalić ok 160 zł, żeby kupić ten większy worek. Tzn, żeby była jasność. Nie popieram podawania najtańszych karm dostępnych na rynku, ale jestem w stanie zrozumieć dlaczego ludzi tak robią. I nie można od niektórych wymagać, żeby jednak zmienili swoje postępowanie, bo po prostu ich na to nie stać. Takich przypadków są tysiące.
×
×
  • Create New...