Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. To ja też napiszę, choć pewnie niektórzy wiedzą. Mam Bajkę. Żyję jak z Bajką. Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z moim kierunkiem studiów, ale nast, będzie Fraszka :)
  2. A mnie kiedyś do autobusu z psem nie wpuszczono. Kierowca nawet drzwi nie otworzył. Od tamtej pory kaganiec noszę w torebce a środki komunikacji publicznej unikam jak ognia. Bozia dała, że mogę :cool3:
  3. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) Mam jeszcze trochę czasu na decyzję, zanim Baja podrośnie a ja przygotuję się na drugiego psa. Na 90% zdecyduję pomiędzy którymś ze spanielków :)
  4. Nie no coś ty? To mini-doberman.
  5. engelina_88

    Akita!

    Jak tam Jula, ustaliłaś coś? Mam nadzieję, że mimo wszystko wyszło ok dla ciebie i twojego psiaka :)
  6. Dzięki [B]pepsicola [/B], miło tu widzieć kogoś od cavalierków. Jak już pisałam u mnie pies zostaje sam w domu na jakieś 6-8h (różnie to bywa) czasami nie zostaje w ogóle, bo jak mam coś do załatwienia na mieście, to często zabieram psa ze sobą. Myślisz, że gdyby był uczony zostawania samemu, to będzie w stanie się przyzwyczaić? Jeśli chodzi o ruch, to myślę, że 2 godzinki dziennie spaceru takiemu maluchowi powinno wystarczyć (jeśli się mylę, proszę o wyprowadzenie mnie z błędu). Spacerki u nas są dość intensywne, chyba, ze robimy sobie jakiś dłuższy, kilkugodzinny. Czy cavalier lubi wodę tak samo jak cocker?
  7. [quote name='marra'] [B]ZOSTAW TO!-[/B] połknąć i uciekać [/QUOTE] OOO to też znamy! ;D
  8. Wczoraj ciekawą teorię podsłuchałam. Stoi sobie pan pod sklepem z piwkiem i drugim panem, przechodzi młoda panna z labkiem- fakt, pies ładnie przy nodze, na smyczy. Facet do dziewczyny "co to za rasa?" Dziewcze odpowiedziało, że labrador, na co jegomość do swojego kompana "O tak tak, to te najmądrzejsze psy. Wiesz, ze ich wogle uczyć nie trzeba? Normalnie same wszystko wiedzą!" Więc ja się pytam: Gdzie dostać labradora takiego można?! Druga sytuacja. Wszyscy znamy pomysły przechodniów na temat rasy naszych psów :) Ale czegoś takiego jeszcze nie słyszałam i mam nadzieję, że był to świadomy żart. Pewien pan na widok Bajki: OOOOoooo jamniczek! Mój jamniczek w awatarze ;)
  9. Nie jestem fanką pudelków. Sheltie są przeurocze, ale jak już pisała Kateczka "trzeba umieć je zmęczyć" ;) Nie wiem czy dam sobie radę. Kawaler to chyba to! Śnupa piękna, charakterek w miarę zrównoważony, z zabawami można pokombinować, mniejszy od cockera... coś pominęłam? :)
  10. [quote name='bonsai_88'][B]Ewelinka [/B]może shi-tzu? Kudłate toto niesamowicie i małe, ale nie mają jakiejś delikatnej budowy. Miałam przez 2 tygodnie takiego u siebie - przegalopowanie po nim mojej suki [wielkości suki ONka] czy potknięcie się 3-letniego, zaspanego dziecka nie zrobiło na nim większego wrażenia, z szaleństwami podczas spacerów też dawał radę bez problemu...[/QUOTE] heh :) dobre. Brałam pod uwagę shi-tzu, hawanka, westa, cavaliera i jamniczka, choć u tego ostatniego obawiam się zbytniej zazdrości i uporu :P
  11. Na mojej ulicy mieszka labrador. Pies jest przeważnie na dworze i dostaje szału ze wściekłości jak tylko ktoś przechodzi. Ponieważ mój pies do najodważniejszych nie należy, musimy przechodzić na drugą strone ulicy ilekroć przecodzimy tam tędy :/ Wczoraj wieczorem również: my idziemy chodnikiem, labek za płotem chce nas pożreć a na balkonie stoi gówniarz, lat ok. 14, i krzyczy do psa "Dobrze Majki, atakuj! Dobrze!" No witki mi opadły :(
  12. A którego z małych piesków polecilibyście dla mnie na drugiego psa? Przyznaję, ze mało wiem na temat małych ras. Podobają mi się hawańczyki na przykład. Generalnie lubię kudłate pieski :) Nie wiem tylko czy maluchy nie są zbyt delikatne na szaleństwa Bajki i częste długie spacery po polach i parkach.
  13. dzięki, właśnie czegoś takiego potrzebowałam :) edytowałam poprzedniego posta. Teraz bardzie po polskiemu jest. ED: WIedziałam, ze gdzies już widziałam tego bloga... Autorka ma również owczarki pirenejckie Vigo i Bravę- psy, które swoim wyglądem i charakterem powala mnie na kolana. A przyczyna jest prosta: Owczarek pirenejski, rasa tak mało popularna, wygląda i zachowuje się dokładnie jak mój kundel bury :cool3: Chociaż ojciec Bajeczki jest nieznany, a matka przypominała raczej krzyżówkę jamniko-pinczera z terriero-chartem, nie przypuszczam, aby na takiej wiosce, na jakiej została znaleziona, ktoś widział kiedykolwiek owczarka pirenejskiego. Sprawa jest o tyle dziwna, że Baja nie tylko wygląda podobnie, ale również się zachowuje np. [QUOTE]ich reakcje wahają się od dzikiego entuzjazmu "Kocham cię, kocham, zaraz wyliżę ci uszy czy tego chcesz czy nie" do histerycznego "Jesteś jakiś dziwny, nie podobasz mi się, HAU HAU HAU". Szczególnie w okresie szczenięctwa i dojrzewania mogą one mieć tendencję do oszczekiwania nieznajomych, zwłaszcza jeśli wyglądają oni w jakiś sposób nietypowo (kapelusze, kaptury, parasole, brody, okulary etc).[/QUOTE] Pomijam już wymagania co do ruchu i zajęcia ;) Czy mogę już mówić, że mam psa w typie? :lol:
  14. Właśnie problem w tym, że jeżeli zdecyduję się na dorosłego psiaka to na socjalizację będzie troszkę późno. Ci właściciele, których znam raczej średnio przykładali się do pracy z psami, a mimo to futra są posłuszne. Stąd wywnioskowała, że cocker spaniel nie jest zbyt trudny w ułożeniu. Jak już chyba pisałam wcześniej z moim psem spaceruję jakieś 2 godziny dziennie: włączamy w to aport, gonitwy i co nam tylko przyjdzie do głowy. Uczę ją również komend. Z konsekwencją u mnie duuuuuuuży problem, ale jeśli chodzi o moją pracę z psem, to sporo się nauczyłam, od kiedy zostałam opiekunem takiej jednek. Jak na razie z konsekwencją nie podobną do mnie ani trochę realizujemy wszystkie zamierzone cele :) Boję się jednak, ze może to nie wystarczyć w przypadku cocker spaniela. [B]evl[/B] błagam... jeszcze nie teraz. Za wcześnie. Myślałam właśnie o adopcji kogoś co najmniej czteroletniego... nie dość, ze czytasz mi w myślach, to jeszcze takich piękniuszków pokazujesz, kusisz, a to jeszcze za wcześnie... :(
  15. A jak to jest z tą agresją wśród spanielków? Przeszukałam ten temat, ale ciężko znaleźć coś na tylu stronach. Za to w dziale o rasie jest sporo tematów o problemach z agresywnym cockerem. Z tych, które ja poznałam osobiście, żaden nie przejawia agresji.
  16. Moje moje :) Ja też lubie kudłate i długowłose stwory. Tym bardziej spaniel mi pasuje. Gdybym miała teraz przygarnąć pierwszego psiurka na pewno nie byłby to szczeniak :P 2 lata to minimum. Jednak boję się, że wprowadzenie do domu dorosłego psa, kiedy jeden już w nim jest może być trudniejsze. Chciałabym drugą suczkę.
  17. Dog niemiecki jest przepiękny. W ogóle jestem wielbicielką dużych ras (np. nowofunlanda), jednak wiem, że nie mam warunków aby takiego olbrzyma wziąć do siebie. Kot jest również, a jakże! Kateczka dzięki. Zaraz poszukam czegoś o spanielku. Dziś spotkałam kolejnego i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wygłaskać :) Myślę, że przy tej rasie zostanę. Zastanawiam się jednak czy dobrze jest brać na drugiego psiaka, dorosłego osobnika. Wiem, że jest dużo cockerków do adopcji.
  18. Wykorzystam temat Wczoraj zapadła decyzja, że możemy pozwolic sobie na drugiego psa. Teraz, jak niektórzy wiedzą, mam kundelkę. Baja ma 10 miesięcy. Jest posłuszna, nie mam z nią większych problemów, a jeżeli jakiś się pojawia pracujemy nad nim. Jest średniej wielkości, sięga mi do kolana. Jest dość żywiołowym psiakiem, chociaż ostatnio mam wrażenie, że robi się co raz "poważniejsza" Ma iście terrierzy charakterek. Uwielbia aportować i pływać, a po wypłacie zaczynamy z frisbee . Dużo czasu spędza w ogródku. Zostaje sama na 6-7 godzin dziennie. Około dwóch godzin dziennie spędzamy na spacerach (chyba, że mam wolne, to czasem jest to nawet 4-5 godzin). Chciałabym aby drugi psiak, był nieco spokojniejszy, ale wytrzymywał nasze spacery. Niestety nie mogę sobie pozwolić na dużego psa, dlatego drugi musi być mały albo średni. Zastanawiam się nad cocker spanielem. Baja ma dwóch kumpli wśród przedstawicieli tej rasy i jestem zachwycona jak Bond i Wafel są zapatrzeni w swoich właścicieli. Boję się jednak przejawów agresji, ponieważ czytałam i słyszałam, że cocker spaniele często takową przejawiają. Nie wiem w jakim stopniu to prawda, bo sama nie zaobserwowałam ani grama agresji u naszych znajomych spanielków. Zastanawia mnie również nad sheltie... ale szczerze mówiąc bardzo mało wiem o tej rasie. Podziwiam ich inteligencję i łatwość uczenia. Rzoważam również mojego ulubieńca ze względu na wygląd, czyli owczarka pirenejskiego, ale tu również mam bardzo mało info na temat charakteru, ponieważ to niezbyt popularna rasa. Drugi psiak pojawiłby się za jakieś 6-12 miesięcy, kiedy Bajka będzie już całkowiecie dorosła. No i ja przygotuję się na drugiego psa, bo choć jest to moje marzenie, to trochę się boję :P Nie wiem od czego zacząć. Możecie napisać jak to u was wyglądało?
  19. dzięki, już przenoszę!
  20. Post przeniesiony
  21. To co mnie bardzo irytuje może ma mało wspólnego z chamstwem psiarzy i niepsiarzy, ale muszę się wyżalić :( Koło mojego domu zwykle jest taki spokój, że mogę spokojnie psicę wypuścić luzem przed dom na siku czy zabawę i np wypić sobie kawkę przed domem zanim Baja załatwi swoje sprawy. Koty wychodzą swobodnie, bez obaw, że coś może je rozjechać, bo ruch jest zabroniony. Jest tylko jeden minus: za naszym domem jest cmentarz... dziś jest tu istny szał. Ludzie robią sobie parking na placu, jakby mogli, to by mi do ogródka wjechali :( Koty pozamykane, pies też, chociaż lubi być na dworze. Martwię się o wolnożyjące, których tu nie brakuje. Pretensji nie mam, bo rozumiem, że ludzie chcą na cmentarz jakoś dojechać. Po prostu nie cierpię Wszystkich Świętych :/
  22. Jak romantycznie :loveu:
  23. śmierdziuch to drugie imię mojego psa. Zwłaszcza po kilku godzinach obgryzania kości wędzonej, kiedy pancia wraca z pracy i dostaje od suni buziaka z wędzonym wychuchem... Nic piękniejszego na świecie ;) Za to jak już pisałam, z ust mojego mena epitety leciały różne. I zgadnijcie co? Właśnie teraz Bajeczka śpi pod moimi nogami, a pancio co chwilę mnie upomina, żebym czasem suni nie kopnęła...
  24. engelina_88

    Akita!

    60m to już duże mieszkano. Ja kiedyś mieszkałam z mamą, siostrą i psem w mieszkaniu połowę mniejszym i nie było nam jakoś specjalnie ciasno. Tak jak pisała Delph, nie metraż ma znaczenie, a ilość czasu, jaką poświęcasz psu. Dobrze, ze chociaż u mamy masz wsparcie. Współczuję, bo ja nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu.
  25. engelina_88

    Akita!

    Trzymaj się i nie daj się! Postaw na swoim. Nie mówię, żebyś była dla niej jakaś szczególnie niemiła, bo macie razem mieszkać, więc przyda się wzajemny szacunek. Po prostu trzymaj się swojego zdania. Powodzenia i zdaj relację z rozmowy!
×
×
  • Create New...