Teraz, kiedy upały się skończyły, Ciaposław mniej charczy, pewnie lepiej mu się oddycha. Apetyt ma, na spacerach ciągnie jak koń zaprzęgowy i kopie coraz głębsze doły...:lol: Szkodnik jeden...:lol: niestety nienawiść do Brodzia jeszcze mu się nasiliła.....