Wczoraj jak przyjechaliśmy dałam jeść Promyczkowi i w garażu pobieżnie rzuciłam okiem na sierść i skórę.Dopiero jak zaniosłam do wanny i w świetle zobaczyłam co na nim się dzieje, to się aż przeraziłam.Pchły,wszoły szalały na nim w ilości okropnej, miałam je wszędzie, w wannie i poza nią dookoła.Szampon część wybił i spłukując Promyczka całe dno wanny było czarne,aż grubo,miliony tego paskudztwa,musiałam ręką wyjmować z kratki,bo woda nie dała rady spływać..o wodzie w kolorze czekolady nie wspomnę...jedna wielka masakra,a widok przerażający...jeszcze mnie trzęsie.
Wczoraj całe ciałko w czerwonych rankach,dziś trochę już przyschły.Wyłysienia,gołe placki bez sierści,dużo strupów.
Pupa dookoła łysa, czerwona,ciągle ją liże,zapewne tasiemczyca siedzi.
Po kąpieli widać było,że Promyczkowi trochę ulżyło i wygodnie rozłożył się do spania.
Rano pogoniliśmy do wetki z małą kupką nieszczęścia.
Na początek p.doktor zajęła się oczywiście skórą na której są rozległe zmiany.W gorszych miejscach sierść została wycięta,rany odkażone,posmarowane,trochę technik rozczesał,reszta do ew. wycięcia i rozczesania na spokojnie już w domu.W gabinecie pchły dziś dalej łaziły po Promyczku,skakały,spadały po psikaniu, technik nie nadążał stołu sprzątać.
Lewe oczko nie do uratowania,siatkówka w nim odklejona.
W prawym siatkówka też się odkleja,ale można wykonać zabieg i z widzeniem powinna być poprawa.W tej chwili Promyczek raczej nie widzi na obydwa oczka,zalecono obserwację jak się porusza.
Pani doktor dziś zupełnie nie miała czasu,ale na dniach zrobi dokładny opis stanu tych oczek.
Tylne łapki też do obserwacji,porusza się nieprawidłowo,p.Doktor wspomniała coś o miednicy.
Co do wieku,to ciekawie z Promyczkiem wygląda.Oceniając tylko po ząbkach p.Doktor mówi,że dałaby tylko 3 latka! Ma naprawdę ładne!. Natomiast wg.oceny p.Doktor psiak zdecydowanie jest staruszkiem i jak stwierdziła wiek wpisze jakoś pośrodku- 9 latek ma więc Promyczek w karcie.
Dużo było spraw na jedną wizytę i wszystkiego już dokładnie nie pamiętam,może coś i pominęłam.
Promyczek dostał dziś antybiotyk na 10dni,zastrzyk przeciwzapalny i przeciwświądowy,został odrobaczony+ tabletka do domu za 10dni i bardzo dokładnie spryskany frontline.Pobrane zostały zeskrobiny ze skóry i krew na biochemię.Zapłaciłam 162zł.
Promyk jako bezdomniaczek,będzie traktowany ulgowo w przychodni.
Wizyta dziś długa ,bo i spraw dużo na wstępie,ale Promyczek bardzo cierpliwie znosił wszystkie zabiegi.Od razu zdobył dziś serca personelu,a także ludzi oczekujących.Przemiły i taki fajny,delikatny piesek.
Cieszę się,że Moli@ i joi dały dt Naszemu Promyczkowi! Jestem ogromnie wdzięczna i serdecznie Wam dziękuję!
w domku tymczasowym już jestem...