[quote name='kaja69']Spokojnie...do teściowej rano przybiegły dzieciaki,że w rowie leży pies z połamanymi łapami,teściowa zadzwoniła do mnie, ja żeby tego psiaka zgarnęła i że ja zaraz przyjadę.Zanim wsiadłam do samochodu teściowa dzwoni,że psiaka juz nie ma...albo zabrał go właściciel,albo psiak był tylko potłuczony i sam odszedł...[/QUOTE]
bosze !!! zagladam rano ,a tu taie przykre wiadomosci :( jak potluczony to gdzies pewnie padnie w bolu ....