Jump to content
Dogomania

mariusz pp

Members
  • Posts

    11821
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by mariusz pp

  1. Nasz Koruś przyjechał do Holandii bla bla car ,dziewczyny z dogo z Kielc ogarnęły transport , my zapłaciliśmy , też o tym myśleliśmy tylko ostatnio tyle się słyszy o ucieczkach psiaków z transportu ,że strach , nie wiadomo na ile wiozący będzie odpowiedzialny.
  2. I dla niej też by było lepiej jakby szybko poszła do swojego domku, jak za bardzo się przyzwyczai to będzie jej trudniej.
  3. Od 7 lat mieszkamy w Holandii na wsi /będziemy prawdopodobnie jeszcze 10 lat do emerytury/ , mamy domek z ogródkiem z gminy/to tak jak kwaterunek/ , mieszkamy przy ulicy gdzie są domki tylko dla osób 55 + , dzieci nie mogą tu mieszkać , wybraliśmy to miejsce ze względu na nasze psiaki, miały mieć ogródek bo trójłapki, spokój i być z dala od dzieci bo ich nie lubiły,Oczywiście zwierzaczki na spacery chodziły. . Nasza ulica nie jest przelotowa i tylko 8 małych domków, jest spokój. My nieraz po kilka dni nie widzimy nikogo przechodzącego . Ja pracuję cały czas a Dorota tylko od maja do sierpnia i tylko 2 dni w tygodniu ze względu na psiaki.Jak mam drugą zmianę to w tym czasie psiaki zostają tylko 2 godziny same ale jak mam pierwszą zmianę to już w poniedziałki i piątki zostawały od 8 do 15 trzydzieści . poza tymi czterema miesiącami Dorota cały czas jest w domu. Do Polski jeżdzimy 2 razy w roku, we Wrocławiu , mamy swoje mieszkanie .Tam też mieszkamy sami ,dorosły syn ze swoją rodziną jest na swoim. .W Holandii dzieciaki miały spokój bo mało kto do nas przychodził , a już z dziećmi nie zapraszaliśmy nikogo. .Nasze maluchy dla nas najważniejsze. .Dwa razy w tygodniu w soboty i niedziele jak pogoda pozwalała zawsze jeżdziliśmy na dłuższe spacery do lasu , parku. Dzieciaki mają swój wózek i jak tylko któreś było zmęczone było wożone, Koruś najchętniej jećhałby w wózku już od parkingu. Mieliśmy też wybraną klinikę weterynaryjną ale właśnie ją zmieniliśmy gdyż odmówili nam pomocy przy Tinusi. Kazali umówić się za kilka dni. W Polsce mamy swojego weta już około 30 lat, Poker pewno będzie wiedziała gdzie to jest , wet Michał Senze -Vetus ul Zaka -Biskupin u niego też można zasięgnąć opinii o nas ,zna nas bardzo dobrze , mamy też z nim kontakt telefoniczny i konsultujemy porady holenderskich wetów. Karmę dajemy Hills i Dolinę Noteci oprócz tego Dorota gotowała maluchom mięsko z warzywami, mięso i warzywa dla nich zawsze ściągaliśmy z Polski bo mniej chemii. W tym roku będziemy w Polsce w listopadzie i Dorota ze względu na mamę zostaje do kwietnia . Ale nie będzie pracowała więc cały czas w domu , u nas albo u teściowej. Mieszkamy blisko siebie tylko 1 przystanek autobusowy. Szukamy psiaka który nie ma lęku separacyjnego bo Holendrzy mają hopla na tym punkcie, a my nieraz/rzadko/ musimy wyjść coś załatwić np do gminy banku itp/.Nasz Koruś ma lęk separacyjny i sam nie zostanie , z drugim psem nie było problemu ale jakby drugi pies też miał , to będą się nawzajem nakręcać . Tylko tu byłby też problem bo najlepiej jakby psiak trafił do nas najpierw do Holandii w spokojne miejsce i pokonywał swoje lęki a dopiero pózniej wyjazdy.Tak się nie da zrobić i dla bojażliwego psiaka może być za dużo stresu, z domu tymczasowego do innego domy na pół roku i znowu do innego miejsca, do tego podróz 10 godzin samochodem .Co prawda nasze dzieciaki mają raczej wygodne miejscówki bo mają dziecięce foteliki../zakładane odwrotnie/no i częste postoje. Zastanawialiśmy się też nad jakimś małym trójłapkiem z Ukrainy też widzieliśmy tu wątki na Dogo. Będziemy obserwować wątek sunieczki , bo my i tak będziemy dopiero w listopadzie a może wcześniej trafi się jakiś fajny domek. Tak mieliśmy z kieleckim Korusiem ,jak odeszła nasza wcześniejsza sunia to chcieliśmy kielecką małą , czarną dziewczynkę i co już żeśmy sobie wybrali a nie chcieliśmy blokować przez trzy miesiące adopcji to sunia znajdowała domek i dziewczyny podsuwały nam kandydaturę Korusia, My nie chcieliśmy chłopaczka więc sytuacja powtarzała się trzy razy i w końcu trafił do nas ,nie dosyć ,że chłopak, większy to jeszcze rudy ha ha.
  4. Pytam póki co niezobowiązująco , nie chciałbym rozbudzać nadziei, tak raczej powoli będziemy rozglądać się za jakimś malenstwem, dwa dni temu odeszła nasza dziewczynka a drugi psiaczek Koruś bardzo cierpi, kiedyś powiedzieliśmy sobie ,że nie będziemy brać kolejnych zwierząt, ale chyba musimy to zrobić dla niego.
  5. Nie wiem gdzie to napisać , saszetki Royal Canin convalescence są jeszcze dostępne w Holandii. Może przyda się komuś ta informacja.
  6. Ja wpłaciłem na konto Murki 150 zł /90 zł składka do grudnia plus 60 zł/
  7. tak , bardzo Ci dziękuję
  8. We Wrocławiu/Kużniki/ zaginęła sunia adoptowana z Kielc , może jest ktoś z okolic i mógłby pomóc?, Nie umiem wstawić zdjęcia NikaEla dasz radę ? Ma wydarzenie na fb-Znajdźmy Bezę - Wrocław! Beza zaginęła dnia 27.12.2019 na os. Kuźniki we Wrocławiu, w okolicy ul. Woźniczej. Mamy nadzieję, że to wydarzenie pomoże nam ją odnaleźć. To suczka dzikawa, bojąca się ludzi, Ten pies jest dla nas bardzo ważny i prosimy o każdą możliwą pomoc. Prosimy nie gonić jej, nie próbować łapać na siłę. Boi się i będzie uciekać. Beza jest średniej wielkości, czarna z jasno-brązowymi i białymi znaczeniami. Ma charakterystyczne oczy niebieskie i mieszane z brązem. W chwili zaginięcia miała na sobie obrożę. Jeśli ktoś ją zauważy, prosimy nie zwlekać, obserwować i natychmiast dzwonić pod nr tel. 693 899 579, 514 556 092.
  9. załatwione ,przelew zrobiony 120 zł ,/ IV-XII-90 zł plus 30 za zwłokę :)/
  10. Ja zalegam z deklaracją ,mam niezasilone polskie konto jeśli można wpłacę w lipcu będziemy na urlopie w Polsce.
  11. a u nas wieje jak w kieleckim ha ha
  12. ja jestem młodzież a co ,witam wszystkich :)
  13. czy ktoś może wie czy jest jeszcze jakiś bazarek z audibookami?
×
×
  • Create New...