agada
Members-
Posts
6429 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agada
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Sama skora i kosci :(:([/QUOTE] Dzisiaj stwierdziliśmy komisyjnie:evil_lol:, że może wygląda ciut lepiej, ale to nie jest regularne karmienie, no i zimno pieruńsko, a ona to futerko ma takie liche i tłuszczyku "0". Zwiewa do tej szopy i kuli łapki na śniegu. Zastanawiam się, czy ona wogule teraz gdzieś wychodzi, bo wcześniej żebrała pod sklepem, a teraz to ją zawsze zastaję "u siebie". Tylko tak mnie ciągle martwi dlaczego nie chciała jeść, zawsze wsuwała, aż miło wszystko do końca... -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdola']eeee tam juz wyslalam niunie... a co myslicie o dt - karma i vet , reszta freee..... i czy mozecie sprawdzic stosunek do kotow bo jest potencjalny dom z kotem przyzwyczajonym do psa! wiem ze to trudne... ale bez tego nici......z domkiem.... aha i transport gdyby cos....[/QUOTE] A co z tym? -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara'][B]Allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=917007214[/URL][/B][/QUOTE] :loveu::loveu::loveu: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
No w końcu chwila dla siebie:p. Rzeczywiście Lady jakoś niechętnie dzisiaj jadła, wypiła na raz ok.1 litra, bardziej była zainteresowana nami, chociaż suchej karmy trochę pochrupała. Jarek metodami pomysłowego Dobromira (czyli coś z niczego) skonstruował prowizoryczną budę, czyli wiązka słomy, dwie deski, stara beczka, drabina i stary płaszcz babci mojego Tz:roll:, no cóż zawsze to trochę zabezpieczy ją przed mroźnym wiatrem, a znowu idą mrozy:shake:. Siakaś taka smutna, jak wlazła do tego "czegoś" to już nie wyszła, ale mądra bestyja od razu załapała dla kogo ten pałac:razz: . Obroża, smycz ona zgadza się na wszystko, co tylko trzeba przy niej zrobić. Tylko z tym kotem to nie wiem jak zrobić,tzn. taktycznie, ale ewentualnie mogę poświęcić swoje dwa, mąż byłby wniebowzięty:diabloti: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
agada replied to funia's topic in Już w nowym domu
Poproszę nr. konta to coś dorzucę, nie mogę się na razie zdeklarować na stałe, ale jak będą braki zawsze pomogę. -
Biedulka...i najgorsze to, że na pomoc żadnego z pracowników nie można liczyć. Przecież jakie [B]funia[/B] ma szanse, żeby się do niej dogwizdać:shake:. Ta obojętność ...zatrważające:angryy:
-
Wszystkie psiaki hooop, do góry!
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Tak, najgorsza jest moja bezradność, bo bez pomocy innych to tylko:-(:-(... Dzisiaj ją nakarmię, bo jadę na wywiadówkę do córki, to zawsze można bezkarnie zboczyć te ...naście kilometrów:evil_lol:. Wczoraj nie jadła...:shake: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ewentualne odrobaczenie nie stanowi problemu. -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem tylko ja też wiem niewiele. Długo się błąkała, jak na charta to cechy ma nie "rasowe", bo w polu nie bardzo coś znalazła:roll:, próbowała tez na okolicznym wysypisku śmieci, ale ją bito i przeganiano. Wiadomo potocznie uważa się, że z sukami to tylko kłopoty:shake:. Była tak wygłodzona, bezsilna i chuda, że pan, który ją znalazł zobaczył przypadkiem podczas koszenia trawy tylko uniesiony z nad niej(czyt. trawy:evil_lol:) łeb. Podkarmił ją nieco, fakt stanęła na nogi, ale okres ciepła się skończył, facet wyjechał i pozwolił jej rezydować na opuszczonej posesji, ale to tyle i dramat trwa. Aż nie chcę myśleć, co by było, gdybym spotkała ją za trzy miesiące? Nigdy wcześniej jej nie widziałam, a przejeżdżam tą drogą średnio często, a wszelkie bidy wpadają mi w oko. To ogólnie czarny punkt, jeśli chodzi o porzucanie zwierząt, jakoś dziwnie się ludziom kojarzy, że jak jest wysypisko to wymarzone miejsce na spędzenie reszty życia w dostatku dla psów, kotów...:-(:shake: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Trzeba banerk skopiowac i wstawic do swojego profilu. Czyli w ustawieniach do sygnatury.[/QUOTE] Dzięki:loveu::loveu: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Poproszę jeszcze o odpowiedzi na pytania: Ile sunia może mieć lat? Czy została chociaż odrobaczona, czy poza zachudzeniem wygląda na zdrową? Czy ktoś próbował wziąć ją na smycz, zobaczyć jak sobie radzi? Jak długo się już błąka? Czy można zrobić jej nieco więcej, lepszych zdjęć (cała postawa, ujęcia główki, pychola), takich chwytliwych?[/QUOTE] Ile lat pojęcia nie mam, TZ Toli mówił, że może sześć, ale to sprawdzi mam nadzieję jeszcze, bo ja na zębach to się nie znam. Ogólnie teraz wszelkie działania i rozpoznania utrudniają wszechobecne psy. Jutro będę, jak się uda to założę jej obrożę. Myślę, że sama sunia nie powinna stwarzać problemów. -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dobranoc Lady, padam na twarz, noc nieprzespana, ale bale trafiają się sporadycznie:evil_lol:, trzeba korzystać... -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ups..:oops:, jak się pobiera banerki? Może ktoś pomoże nowicjuszce? -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ona na pierwszy rzut oka rzeczywiście skojarzyła mi się z chartem, chociaż może jest niższa, ogólnie tak powyżej mojego kolana w kłębie, tylko znawca to ze mnie żaden;). Tola miała jeszcze inne zdjęcia przy mojej córce tak chciałam zobrazować wielkość, ale nie najlepsze wyszły:oops:. Jest zabiedzona, więc ta chudość może daje skojarzenie z chartem:roll:. Wierzcie mi, ta psina łapie za serce, rozczula jej ufność wobec ludzi,zero agresji, a nas to wita już serdecznym machaniem ogona. Jutro będę ją karmić, mam tylko nadzieję, że nie będzie już tej całej zgrai adoratorów, bo zamiast skupiać się na Lady rozglądam się, czy mi któryś tyłka:oops: nie obgryzie:mad:. Jeden to całkiem sporawy był i szczególnie natarczywy, chociaż TZ Toli sobie z nim przyjacielsko pogawędził, ale zawsze to facet z facetem.:evil_lol: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']No, to skoro agada coś deklaruje dołożyć do hoteliku, to nie ma na co czekć tylko szukać wolnego miejsca w hoteliku i natychmiast brać suczkę na sterylke, w jej przypadku im szybciej tym lepiej. Co do opornych TZ-tów, to nie jesteś odosobniona, mój też przeważnie wszystkiego nie wie, bo jak by wiedział, to by jęczał, że mu się to nie podoba i ta dogomania to go wkurza i inne takie tam. Więc nie wie i ma się dobrze![/QUOTE] Dzięki za pocieszenie, bo myślałam, że mój to taki ewenement, niby nic mu nie brak:evil_lol:, ale niestety wszystkiego też nie ma, a trochę już za późno na reklamacje;). Z brakiem wiedzy to masz rację, czego oczy nie widzą....:diabloti: -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam podziękować Wszystkim za zainteresowanie, to naprawdę natchnęło mnie nadzieją, że może uda się odmienić jej los...? -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Witam Wszystkich! To ja właśnie wypatrzyłam Lady w tłumie ;) i staram się w miarę regularnie dokarmiać, co w moim wypadku nie jest łatwe, bo działam konspiracyjnie( z uwagi na TZ:mad:) Ale do rzeczy. Pewnego dnia, tankując po drodze, uwagę moją przykuła śliczna psina, wychudzona oczywiście i żebrząca pod sklepem, a co jak co, ale oko do "takich" to mnie odruchowo skręca, cóż taka przypadłość, niestety:roll:. Na początku myślałam, że chłopak to jest:oops:, pobiegłam do sklepu kupić coś do jedzenia dla bidy, ale gdy wyszłam psa nie było... Jednak nie dawało mi to spokoju, tym bardzie, że zimno było coraz bardziej. Udało mi się następnego dnia nakarmić jednak biedaka, hmm...właściwie to zorientowałam się wówczas, że to jest ona i zaniepokoiło mnie to, że jacyś amanci się kręcą. Lady okazała się bardzo łagodna, mimo tego co przeszła i jak wygląda jadła spokojnie, bez pośpiechu, przez myśl mi przeszło, że może jest chora... Problem polegał na tym, że ja do Lady mam ok. 15km. Bywały dni, że nie mogłam jej nakarmić, a u nas bywało -36*mrozu. Miejscowych nie można prosić o dokarmianie, bo nie zainteresowani. I tak budziłam ogólne zainteresowanie gawiedzi stojącej pod sklepem, bo tylko tam się dało zaparkować, z uwagi na ogrom śniegu, który mamy, gdy szłam do opuszczonych zabudowń, gdzie siedziała suka z cieczką i 20 psów różnej maści i wielkości. Sama miałam porządnego stracha. Ja myślę, że oni mieli niezły ubaw ze mnie i obstawiali, czy tym razem wyjdę żywa, czy mnie zjedzą? Nie miałam pojęcia co robić i w swej desperacji poprosiłam o pomoc TZ Toli w dokarmianiu suni. Co dalej to już wiadomo z pierwszego postu. Sprawy najważniejsze na teraz to jak najszybciej wysterylizować sunię, bo cieczka się ma ku końcowi, tylko gdzie ją umieścić, ja jak wspomniała Tola odpadam:shake:. Deklaruję jednak wysterylizowanie mogę też dorzucić coś do hoteliku, czy płatnego DT, cokolwiek byleby ją stamtąd zabrać. Obawiam się też, czy ktoś się nią nie "zajmie":razz::mad:, bo psy się tam gryzą, a wiadomo winni nie są ci, co nie pilnują swoich "kawalerów", tylko suka, bo ma cieczkę!!:mad: Lady to naprawdę super psina, anielsko spokojna i zupełnie bez agresji do obcych ludzi, czeka tylko, by ktoś zwrócił na nią swoją uwagę, pogłaskał i ciągle mam przed oczami ten jej wzrok, gdy odchodzę, a ona zostaje i patrzy..., a potem odwraca się i odchodzi... To takie smutne nie móc zrobić nic więcej...:-(:-( -
Zmarł właściciel, Barnaba pozostał sam. JUZ MA DOM!!!
agada replied to Tola's topic in Już w nowym domu
:loveu:No, proszę cudownie!! Tola, czy Wy wogule sypiacie? A dla chłopaka:multi::multi:, mam nadzieję, że to będzie to nowe wymarzone życie... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
agada replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Na pewno zupełnie obce, nie widziane przez psa osoby będą go oniesmielać. Najlepiej, by był to ktoś kogo zna i dobrze kojarzy, np. z jedzeniem. Miałam taki przypadek na wsi. Psiak z wrośniętym w łapkę sznurkiem, kulejący i cierpiący, ale nie dał się podejść za skarby świata. Dokarmiał go kilka osób, już po tygodniu wiedział kto jest od żarcia i mniej panicznie reagował, tzn. czekał, ale w bezpiecznej odległości. Niestety trwało to ponad miesiąc zanim bezproblemowo dał się złapać, przy regularnym nagabywaniu go:roll:. Udało się jednak zawieść go do weta i usunąć sznurek, który zdążył nieco wrosnąć, ale łapka ocalała. Takie dzikie lub po przejściach psy trudno nawiązują kontakt i łatwo je zrazić, ale mam nadzieję, że się Wam uda. Jednak, gdy zobaczą, że człowiek jest też i dobry to macie z górki. Nasz przybłędas po zabiegu dawał się głaskać wszystkim chętnym, zupełnie inny pies! Najważniejsze, by jej nie wystraszyć. Trzymam kciuki.