-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
[quote name='kamila lakusiowa']A ode mnie doszły?[/QUOTE] Kapsel chyba pomyliła mnie z Tobą.Ja wysłałam tylko pampersy.
-
Czekamy niecierpliwie na wiadomości z wizyty u weta.O widzę,że już po wizycie.Pisałyśmy prawie równocześnie.
-
Próbują sił aby wywalczyć sobie pozycję w stadzie i określić kto tu ma rządzić.Normalka!
-
[quote name='tayga']Bo on jest ładny... a będzie ładniejszy :) A udało Ci się zdjąć rzepa z ryjka? Bo nie widać...[/QUOTE] Nie tylko ładny ale prześliczny,a te fotki to powalające.Trzymaj się Pakuniu.
-
[quote name='Soema']Schronisko jej nie złapie, ona nie zbliża się na odległość chwytaka.. rozmawiałyśmy z Agnieszką o tym. A kogo znasz z Żywca jeszcze?[/QUOTE] Widziałam na jakimś wątku,że jest Agnieszka Co.To ten wątek znalazłam. [url]http://www.dogomania.pl/threads/211602-KANON-pi%C4%99kny-PON-EK-ju%C5%BC-w-ds-trzymamy-kciuki[/url]!
-
[quote name='Soema']Nafi nie chce podejść. Wczoraj pomagał pan z dachu, pokazywał gdzie jest, dziś też ją kolejny pan dokarmiał. Ja wczoraj rano przyjechałam do Sandomierza, jutro mam trasę łódź-toruń. nie wiem czy nie wyjdzie przypadkiem przez żywiec. Ale raczej finansowo nie podołam, czasowo też :( będę mogła dopiero jechać we wtorek. Szlag by to.. ona będzie się trzymała jednego miejsca, które upatrzy sobie..[/QUOTE] A może poprosić wolontariuszki z Żywca o pomoc albo wypożyczyć ze schroniska taki (nie wiem jak to się nazywa) chwytak.I jeszcze mi przyszło coś do głowy,może poprosić hycla,może by złapał sunię nawet za odpłatnością.Ja się dołożę.Ale się porobiło!!!
-
Ten koszmar,który trwa od lat nigdy się chyba nie skończy dla tych umęczonych psich istot.TRAGEDIA!!! która nie ma końca.
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
Anula replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
[quote name='haliza']Chciałam się podzielić - ja kiedyś miałam swojego psiaka który nabawił się pałeczki ropy błękitnej, jak trzepnął łebkiem, bryzgał ropą po ścianach, nic nie działało a wręcz było gorzej :-( ( właściwie nie do wyleczenia :shake:) miał leczone ucho lekami ale zawsze przed wkropleniem leku vet kazał przemywać płynem dezynfekującym ( wtedy chlorhexydyna) teraz jest oktenisept. Robiłam to regularnie, ku zdziwieniu veta do którego chodziłam na początku, ucho się wyleczyło :loveu::loveu::loveu: i nigdy nie było nawrotu a dożył słusznego -wieku 15 lat :loveu:. Jeżeli byłaby potrzeba Oktenisept podaruję Deniskowi ;)[/QUOTE] Tak,tak ja teraz miałam na tymczasie Filipka i miał zapalenie ucha wet przepisał maść Oridermil i do przemywania uszów Vetriderm i kazał przez trzy tygodnie raz dziennie wpuszczać do ucha maść a przed podaniem maści przemyć ucho płynem Vetridermem.Stan zapalny już minął po tygodniu czasu ale dalej była prowadzona kontynuacja leczenia. -
Dostałam sms od Budrysek,że ma kłopoty.Sunia,która miała jechać do Poker razem z PONikiem ,do Wrocławia uciekła wczoraj Budryskowi i Budrysek dzisiaj od rana łapie sunię na klatkę łapkę,a więc nie wiadomo czy w ogóle dzisiaj dotrą.Trzymamy cioteczki kciuki aby sunia dała się złapać i wszystko skończyło się szczęśliwie dla piesiów.
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
Anula replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
Może też nie słyszeć przez chore uszy.ZuziaM pisała,że jedno uszko jest całe opuchnięte.Na pewno ma szum w uszach i bolesność.Słyszałam,że całkowite wyleczenie uszów trwa trzy tygodnie i może nawracać,a więc trzeba pilnować tych uszów i zaglądać,czy coś się nie dzieje po wyleczeniu aby nie dopuszczać do następnego stanu zapalnego. -
[quote name='Bogusik']Ostatnie wiadomosci o PONie sa od Budrysek w poscie251...i to tyle jak do dnia dzisiejszego...musze przyznac ze to jakis dziwny watek...i gdyby wszystkie tak wygladaly to by na nich nie bylo nas...osob,ktore deklaruja swoja pomoc...nie rozumie i czuje sie rozczarowana bo chcialam tez temu biednemu PONikowi jakos pomoc...tylko ciekawe jak....[/QUOTE] Na razie nie mam żadnych wiadomości od Budrysek,dzisiaj chyba rozstrzygnie się czy PONek przyjedzie do mnie czy też nie.Jedynie wiem,że jeżeli przyjedzie to dzisiaj.Jestem gotowa na przyjęcie PONa i odebranie go z Wrocławia.Czekamy.
-
Pakunio chyba dojeżdża do Roszpunki albo już jest.Biedniusi jest no ale wizyta u weta mam nadzieje wszystko wyjaśni.U Roszpunki będzie miał jak w raju.
-
Proszę o podanie na pw nr.konta i pełne dane - coś wpłacę na maluszka.Biedulinek ale jutro jedzie po nowe życie -będzie dobrze.
-
Dzięki za wiadomości.Jutro rano spakuję pampersy i postaram się wysłać.
-
Mam pampersy duże: L 100-150cm;40-60" tak pisze na opakowaniu całą paczkę i parę podkładów prostych 40x19 i chyba parę majtek takich siatkowych rozciągających się jeżeli to się przyda Cezarkowi to mogę przesłać tylko proszę o adres na pw.
-
ZZPON -ale masz piękne te PONy.Ja też zakochana jestem w PONach.Moim marzeniem kiedyś było mieć Pona ale nie udało się.
-
[quote name='ALMA2']Koosiek - przyłączam się do podziękowań:loveu: za prowadzenie kasy Leosia i też myslę żeby 10 poszła na twoje psiaczki.[/QUOTE] Ja też przyłączam się do podziękowań i jestem za.
-
Fafluniu kochany będzie dobrze,musi być dobrze,teraz zdrowiej serduszko wszyscy trzymaliśmy za ciebie kciuki pełni obaw. Łapka uratowana -teraz będzie z dnia na dzień coraz lepiej!!!!!
-
[quote name='agusia35']Filipek z dnia na dzień robi postępy, wczoraj na noc miał ściągnięte szelki i dziś rano nie było problemu z założeniem . Uwielbia spacery gdy tylko powiem -idziemy na spacerek- podskakuje i biega wokół mnie.Nie opuszcza mnie na krok. Ludzi się boi ale z innymi pieskami dogaduje się świetnie. Pozdrawiam !!![/QUOTE] Tak się bałam o Filipunia,że rozstanie będzie przeżywać z nami,kłopot z założeniem szelek itp. - a tu takie wspaniałe wieści -no ale to tylko zasługa kochanej Agnieszki i jej wspaniałej rodziny.Cieszę się ogromnie,każda taka wiadomość to pozytywizm,który przemawia za tym, aby działać dalej,a Filipek był przypisany do psów nieadopcyjnych no i proszę.
-
[quote name='ala123']Dzięki Twoim informacjom piesek został właśnie znaleziony. Osoba spoza dogo pojechała tam z kierownikiem schroniska i pies w tej chwili jest już w samochodzie. Przekazano mi ,że jest bardzo biedny... Przekazuję też,że przez kilka dni ma pozostać w szpitaliku przy lecznicy.[/QUOTE] Och!Jak to dobrze,że zdążono mu pomóc.Wielkie podziękowania dla wszystkich,którzy włączyli się w akcję pomocy.
-
Kochani,przejdźcie na wątek PONa.Budrysek powinna dać znać na jakie konto trzeba wpłacać.Ja wolałabym nie zbierać deklaracji na swoje konto,chyba,że będę zmuszona.Jeszcze raz serdecznie dziękuję za deklaracje.
-
[quote name='NikoBa'][FONT=Calibri][SIZE=3]Chciałabym wesprzeć finansowo tego naszego czworonożnego Przyjaciela, gdzie można przesłać pieniądze? [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Na razie musimy się wstrzymać z deklaracjami i poczekać cierpliwie co Budrysek zadecyduje.Jeżeli będą zbierane jakiekolwiek deklaracje to potrzebny jest skarbnik.Bardzo dziękuję za oferowaną pomoc.Czekamy na Budrysek!
-
Mój PONik dzisiaj miał kastrację,ciekawe jak przeszedł zabieg - oby wszystko było okey.Czekam na jakieś wieści z niecierpliwością.Jak trafi do mnie,dojdzie do normalnej formy to będę mu szukać domu z dużym ogrodem,ponieważ te psy wymagają tego i potrzebują dużo przestrzeni.
-
[quote name='edyseja']Jeśli to możliwe to moją wpłatę, która nie była uwzględniana w rozliczeniu bo wpłynęła po wyjeździe Toli chciałabym przekazać dla Twego kolejnego tymczasowicza.[/QUOTE] Edyseja serdecznie dziękuję Tobie,ponieważ PONek nie ma żadnych deklaracji.A napewno będą pieniążki potrzebne na weta,(szczepienie,chyba ściągnięcie szwów po kastracji,krople na pchły i kleszcze a w przyszłości transport do nowego domku).Ja pomimo,że nie ma deklaracji i tak go zabieram na BDT muszę mu pomóc.Jeszcze raz serdecznie dziękuję.