Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. [quote name='kontaktogloszenia']Kochani dzisiaj zadzwoniła Pani z Krakowa w sprawie adopcji Alfika. Bardzo konkretnie podchodzi do jego adopcji,chce być w stałym kontakcie ze mną do czasu operacji i po wszystkim zabrać go do domku z ogrodem.Podałam też Pani numer konta i poprosiłam o pomoc finansową dla maluszka.Oczywiście będę prosić o przeprowadzenie wizyty PA i PO :) Będe rozmawiać z Panią w poniedziałek i ustalimy termin wizyty...[/QUOTE] Bardzo fajna wiadomość.Mam nadzieję,że to jest konkretna osoba,która chce pomóc Alfikowi.Trzeba poszukać doświadczonej osoby do przeprowadzenia wizyty.Po cichu sobie właśnie taką osobę wyobrażałam,która będzie interesowała się Alfikiem do momentu operacji i po. [quote name='kontaktogloszenia']Nowa wpłata dla Alfika za którą serdecznie dziękujemy Pani Karolinie z Wielunia – 8,00 zł[/QUOTE] Bardzo dziękuję za pomoc,zapiszę na 1 str.
  2. Całe szczęście,że Milka dostała w porę pomoc.Co to za wet,że zostawia jajniki i część macicy a za sterylkę skasował forsę.Biedna Milka,przez konowała musi cierpieć.
  3. Przelew poszedł,powinien być jutro.Przepraszam ale tylko taką kwotą mogłam pomóc,też mam na tymczasiku sunię starszą,która pochłania pieniążki,nie wspomnę o moim rezydencie.Trzymam kciuki za jamnisia.
  4. Psiak wymaga wizyty u weta.Nie wiadomo co zębami,nerkami itd.Jemu potrzebny jest całościowy przegląd.Tak bardzo mi go szkoda,biedna starowinka.
  5. To jednak Alfik będzie miał przeprowadzoną operację.Bardzo się cieszę.Koszt operacji spory.Mamy jeszcze troszkę czasu na uzbieranie pieniążków dla Alfika.Może się uda.
  6. Alifk w drodze do Krakowa chyba już? Ale się denerwuję!
  7. [quote name='JJD']Rozmawiałam z "hotelikiem". Diego dobrze zniósł podróż i aklimatyzuje się w nowym miejscu. Na razie "rogów" nie pokazał, poza tym, że obsikał wszystko dookoła (u nas zresztą zrobił dokładnie to samo). Czekamy na wieści i zobaczymy jak się będzie spisywał za kilka dni.[/QUOTE] Diego w Hotelu przebywa w budzie,w kojcu,tak?
  8. Dziękujemy za prześliczną różyczkę,w tym roku chyba wszędzie zakwitły dosyć wcześnie róże i są dorodne. Nie dziwię się Pokerkowi jeżeli nie widzi,nie słyszy i ma kiepski węch to się boi.Stracił wszystko to co jest dla psiaka bardzo ważne w jego życiu.Biedne,śliczne,kochane maleństwo.Bardzo mi jest żal takich starowinek. Jak zwykle niezawodna Ziuta63 wspomogła Sawanię-90,00zł.Z całego serca dziękuję razem z Sawaną.
  9. Proszę o dane do przelewu.Pomgę malutką kwotą 20,00zł na transport jamnisia.Niech jak najszybciej dotrze do Figuni-zaciskam kciuki.
  10. To może jednak znalazł go właściciel albo odwrotnie?
  11. Dzięki za wiadomość.Jutro trzymam mocno kciuki za Alfika i wizytę,tak jak napisałam,będę myślami z Alfikiem.
  12. [quote name='kontaktogloszenia']Anula dziękujemy za kolejną wpłatę 50zł :) Jeszcze raz Wielkie dzięki Kochana :*:loveu:[/QUOTE] To dla mnie jest przyjemnością pomagać psiakom,szczególnie skrzywdzonym. O której godz.Alfik ma zaplanowaną wizytę jutro? Będę myślami z Alfikiem i Makilą. Makila,z całego serca dziękuję za opiekę nad Alfikiem.Jak wrócisz z Krakowa,bardzo proszę o szeroką relację z wizyty.Mam nadzieję,że Alfika oczy da się zoperować i Alfik będzie normalnie widział.Zastanawia mnie jedno,skoro się tak dobrze Alfik porusza to może jednak w jakimś procencie widzi? Czy to jest możliwe?
  13. Przesympatyczna Pani przyjmuje na ul.Działkowej w kamienicy a nie na ul.Chojnowskiej.No a kartoników to nauczyła jeść Mikusia,Bogusik i od tego się zaczęło,że Miki je kartoniki z drobiem bo za wołowiną nie przepada a Sawania nauczyła się jeść kartoniki od Mikusia z tą różnicą,że bardziej jej smakuje wołowina.W Polsce w Aldiku nie ma z drobiem a więc Bogusik zaopatruje Mikusia w drób.Jest to kartonik firmy Baldo z przepięknym PONikiem na opakowaniu.Oczywiście kartoniki są o różnych smakach.Jeden kartonik każdy z psiaków ma na dwa razy,dzielę na pół i mieszam z ryżem bądź z makaronem.Oczywiście jedzą na przemian z gotowanym kurczakiem.Kilka razy próbowałam ugotować mięsko z indyka im ale mają długie zęby na indyka,nie smakuje im. Tak,Filipek pochodzi z Polski z Wrocławia z hodowli lub z pseudohodowli,raczej to drugie jest bardziej możliwe ale kiedyś były takie czasy i kupowało się psa z ogłoszenia.Jak się nie mylę to chyba Filipek ma 10 lat.Jest przesympatycznym,fajnym psiakiem.
  14. Jednak są postępy i będą.Tola jest mądrą sunią i wszystko zrozumie tj.relację człowiek-pies i otoczenie,w którym musi przebywać,zaakceptować. Ale Tola fajniutka jest,na kanapie super zdjęcie.A Pańci życzę powrotu do zdrówka,chociaż problem z kręgosłupem to nieciekawy problem,ponieważ sama go posiadam:shake:
  15. To i tak jest krótki czas do dotarcia maleństwa do Figuni w porównaniu gdyby miała dalej tkwić w schronie albo coś gorszego by miało nastąpić. Czy dogadane są warunki odbioru suni?
  16. Julisia niedawno była operowana,miała guza złośliwego na sutku.Już niedowidzi i ze słuchem też jest kiepsko ale mamy nadzieję,że jeszcze trochę pożyje,oby nie było przerzutów. Julisia jest trochę zarośnięta,jak przyjedzie,koniecznie jedziemy do fryzjera do Legnicy na ul.Działkową.W tamtym roku Julisia była przepięknie obcięta.Bogusik twierdzi,że w Marlu żaden fryzjer tak nigdy nie obciął ładnie niuni jak właśnie Pani w Legnicy.Ja też tam obcinałam swoje tymczaski.Bardzo sobie Panią cenię ze względu na to,że nie przestraszyła się kłapiącego tymczasika, owczarka nizinnego-Rysia i obcięła go,reszta fryzjerów odmówiła nam pomocy.Tak to było.A Filipek też do młodych psiaków nie należy ale jakoś się trzyma.Przebywał u mnie jako szczeniaczek przez miesiąc zanim kuzynka przyjechała i zabrała go do siebie a więc też jest bliski mojemu sercu.Jak jestem u siostry to odwiedzam Filipka i mam wrażenie,że mnie pamięta,tak też sądzi kuzynka.Trochę naopowiadałam ale chciałam przybliżyć swoją rodzinę,że jest bardzo psiolubna i kocha zwierzaki. Natomiast Sawania sobie jakoś żyje,dobrze je,teraz przerzuciła się na kartoniki z wołowiną z Aldika,no ale u nas nie ma Aldika i muszę co jakiś czas jechać do Głogowa,Lubina albo do Legnicy.Ale co tam,najważniejsza przecież jest Sawania aby miała dobrą opiekę i na stare lata trzeba jej dogadzać.Niech niunia sobie jeszcze pożyje trochę,wolna,radosna z pełnym brzuszkiem.
  17. Zapisuję biedaka i jestem bezradna na okrucieństwo ludzi.Ich wywalić na starość do stodoły. Nie da rady wykupić bidulę?
  18. A ja dostałam fajne zdjęcia od mojej Siostrzyczki.Bogusik wraz ze starowinką Julisią opiekuje się teraz Filipkiem,ponieważ opiekunowie są na wczasach.Ja nie mogłam pojechać do Bogusik ale Bogusik w lipcu przyjedzie do nas z Julisią z czego bardzo się cieszę,tylko nie wiem jak Sawania zareaguje na Julisię.Na spacerze Sawana jest bardzo przyjazna do psiaków,do każdego podchodzi i skomli,jednak nie mam pojęcia jak zachowa się w domu.
  19. [quote name='kontaktogloszenia']witam , błagamy o pomoc dla tofika z kielc który koczuje pod blokiem gdzie jeszcze parę dni temu mieszkał ze swoim panem...kielce oś na stoku tam siedzi i czeka na swojego [b]zmarłego pana[/b] malutki biszkoptowy piesek ...tylko jego pan nigdy już nie wróci :-( kto jest z kielc i mógłby pomóc????[indent][indent] [b]treść ogłoszenia na fb [/b] pies na ulicy tuż obok mojego bloku, właściciel zmarł! (przedwczoraj był pogrzeb). Pilnie potrzebny dom tymczasowy lub stały! Dokarmiam go, ale nie jestem wstanie ochronić przed wielkim psem, samochodem i złym człowiekiem!!!!! Schronisko nie przyjęło, brak miejsc. Pies spanikowany siedzi pod swoją klatką, nie wie co się dzieje, szuka pana, cały czas czeka na niego :-( kontakt:609 470145 [url="https://www.facebook.com/pasja.hera/media_set?set=a.606540006111287.1073741875.100002658799538&type=1"]https://www.facebook.com/pasja.hera/...8799538&type=1[/url] [/indent] [b]znalazłam dzisiaj to na fb zadzwoniłam do osoby która dokarmia pieska i szuka mu jakiegokolwiek schronienia...błagam pomóżmy temu psiaczkowi.[/b] [/indent] [/quote] [b]ponawiam prośbę![/b]
  20. [quote name='kontaktogloszenia']Kielce oś na Stoku tam siedzi i czeka na swojego zmarłego pana malutki biszkoptowy piesek ...tylko jego pan nigdy już nie wróci :( Kto jest z Kielc i mógłby pomóc????[/QUOTE] To jest wątek Kielecki i jest tam sporo osób. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/182450[/url]
  21. Rozumiem,że Anka jak znajdzie malucha to go przetrzyma do momentu odebrania przez Makile-tak? Muszę pomyśleć,porachować ale na pewno pomogę finansowo.Trzymam kciuki za załapanie maluszka.Biedny mały,głodny,chory,bezdomny.
  22. [quote name='Makila']Kilka dni temu dowiedziałam się, że moja sunia ma Cuschinga. Jeszcze na potwierdzenie tej choroby będzie miała robione badania moczu. Lekarz też mi mówił, że będzie musiała brać Vetoryl 10mg. Wie ktoś ile kosztuje ten lek?[/QUOTE] Makila, Vetoryl nie jest tanim lekiem ale to jest jedyna szansa aby psu przedłużyć życie.Bardzo istotne jest przy podawaniu Vetorylu obserwowanie psa,jak się zachowuje,no.czy jest ospały.Dawkę Vetorylu należy dopasować indywidualnie do każdego psa a nie sugerować się zaleceniami weta.Piszę o tym z mojego doświadczenia.Miałam na tymczasie sunię z chorobą Cushinga.Po indywidualnym dopasowaniu dawki sunia czuła się bardzo dobrze,znalazła dom,żyła jeszcze dwa lata.
  23. Bardzo dziękujemy Wszystkim za pomoc finansową na operację Alfika.Na koncie jest uzbierana kwota 1011,82zł.Jeżeli dobrze policzyłam. Przed 05.06.postaram się jakąś kwotę jeszcze wpłacić.
  24. Ewidentnie widać,że Diego potrzebuje dużo ruchu a tym samym zajęcia.U JJD ma wspaniałe warunki i mam wrażenie,że szybciutko by się nauczył,pokory i zasad,których wymaga.Nieśmiało zapytam,czy Diego by nie mógł pozostać tam gdzie jest na zasadach hotelikowania?
  25. AmylaDol już Sawania połyka od jakiegoś czasu,chyba jest inny w smaku i muszę jej przemycać w różnościach i jeszcze do tego jest większa tabletka ale dajemy radę.Na razie kupy są zwięzłe i jest okey. Syn,oczywiście jest dorosły ale w moich i TZ oczach zachowuje się jak malutkie dziecko.Dzisiaj opuchlizna bardziej zeszła z czoła na twarz,oczy małe szparki,policzki się powiększyły.Jutro idzie do chirurga bo przecież Firma jest ważniejsza niż jakaś wizyta u chirurga i zmiana opatrunku.Na razie jesteśmy na etapie proszenia aby odłożyli wyjazd chociaż o 2 dni.Nie bardzo widzimy syna za kierownicą na dzień dzisiejszy.Nie wiem co z tego wyniknie,raczej nic bo w Szwajcarii mają zapłacony nocleg.My się chyba wykończymy.To jest głowa a nie ręka,czy noga.Nie wiem może przesadzamy ale troska o dziecko jest silniejsza niż pozostałe wszystko.
×
×
  • Create New...