-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
Niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-TZ już w DS.Widzi!
Anula replied to Anula's topic in Już w nowym domu
I jeszcze trzy fotki malutkiego szkraba potrzebującego pomocy. [IMG]http://images65.fotosik.pl/951/dac84d748f2e03ddmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/949/16a79597f356bbc7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/948/43234dcbe9231bd8med.jpg[/IMG] A tak Alfik wyglądał jak trafił do Przytuliska: [IMG]http://images65.fotosik.pl/952/2289ef7610854fc7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/950/27d83c41eb6fb48amed.jpg[/IMG] -
[B]Zakładam wątek -malutkiemu Alfikowi na prośbę [/B][B]kontaktogloszenia - Wioletta.[/B] [B]Na razie co o psiaku wiadomo to: [/B]Alfik trafił do dębickiego przytuliska tydzień temu. Jest pieskiem malutkim i młodym (co najwyżej 1,5). Wiadomo o nim tyle, że błakał się po okolicy ze sforą innych psów, złapano go i umieszczono w kojcu. Przykro było patrzeć na psinę, to był jeden wielki, poklejony kołtun, jak brudny mop, tyle że z nosem. Całe dnie odsypiał włóczęgę i nadrabiał braki w żywieniu. Dzięki wsparciu medycznemu otrzymanym od Centrum Weterynaryjnego Cityvets udało się pieska ostrzyc i przebadać. Teraz maluch wygląda już pięknie, ale gorzej z jego stanem fizycznym, bo okazało się, że Alfik na oba oczka już nie widzi, a do tego dochodzi jeszcze zapalenie skóry, którego nabawił się prawdopodobnie od zaniedbanej sierści. Jutro Alfik wraca do Przytuliska, z którego został zabrany na okres kilku dni w celu wykonania koniecznych badań. Przez te kilka dni dał się poznać jako psiak przyjazny, uwielbiający psie towarzystwo. Pozostawiony sam, wyje, jest zdezorientowany. Prawdopodobnie w sforze czuł się dobrze, mając u boku psa przewodnika. Alfik wskakuje na kolanka i bardzo wtula się w człowieka całym sobą ,lubi być wtedy głaskany i przytulany. Jest niewidomy ale całkiem dobrze sobie radzi . Poszukujemy zatem domu odpowiedzialnego i spokojnego, bez dzieci, tak żeby pies mógł nauczyć się na pamięć jak się po nim poruszać. Nie chcemy, żeby maluch trafił do kojca gdzie wszyscy o nim zapomną z powodu jego kalectwa. Życie już wystarczająco brutalnie go potraktowało, bo wzroku nie odzyska, a my błagamy tylko o to, żeby nie pozbawiać go wolności i szansy na miłość. Kontakt: tel. 790 488 370 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Potrzebne ogłoszenia i jakieś rady aby jakoś pomóc Alfikowi. [B][I]Alfik jedzie do Hoteliku k/Krakowa u Makili[/I][/B] [B][I]za karmę i koszta weterynaryjne.[/I][/B] [B][I]Alfik ma stwierdzoną zaćmę na obu oczkach,w związku z tym jest możliwa operacja w Klinice w Lublinie.Koszt to około 5000,00zł.[/I][/B] [B][I]Czy damy radę taką sumę uzbierać i tym samym przywrócić Alfikowi wzrok? [/I][/B] [B] [I]Alfik będzie konsultowany w Lecznicy "Retina"[/I][/B] [B][I]Kraków ul.Rolna 1 u dr.Pawła Stefanowicza (okulista)[/I][/B] [B][I]Szacunkowy koszt operacji to 3800.00zł[/I][/B] [B][COLOR=#0000cd][I]Konsultacja w Lecznicy - 05.06.2014r.[/I][/COLOR][/B][I][B][COLOR=#0000cd]Oba oczka nadają się do zabiegu.[/COLOR][/B][/I] [I][COLOR=#0000cd][B]Alfik już po konsultacji u dr.Pawła Stefanowicza.Operacja zaplanowana jest na 16.07.2014r.[/B][/COLOR][/I] [B][I][COLOR=#ff0000]Bardzo prosimy o najmniejsze chociaż wpłaty (każda złotówka jest na wagę złota) na operację oczek Alfika[/COLOR][/I][/B][B][I] [COLOR=#ff0000]oraz na utrzymanie Alfika w Hoteliku tj.karma i ewentualne koszta weterynaryjne) Musimy uzbierać 3800,00zł - szacunkowy koszt operacji [/COLOR] [/I] [/B][B]Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals inspekt.w Dębicy[/B] [B]ul.Świętojańska 41/16 81-391 Gdynia 94 2030 0045 1110 0000 0245 5520 w tytule: Dla Alfika - nick[/B] Alfik już po obcięciu: [IMG]http://images64.fotosik.pl/951/3a128a7ecaa61be8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/951/bfafcd70d1b55cc3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/948/89dbaa128aa504a4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/949/2c26846d9766efa0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/951/e1dde4dac5e01c53med.jpg[/IMG] [B]Tekst do ogłoszeń sklecony na szybko: [/B][B]Przesympatyczny-niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-Tzu szuka domu[/B] Alfik przebywa w Przytulisku w Dębicy. Jest pieskiem w typie Shih-Tzu, malutkim i młodym - 1,5 rocznym.Ma zaćmę na dwóch oczkach-nie widzi. Dał się poznać jako psiak kontaktowy, przyjazny, uwielbiający ludzkie i psie towarzystwo. Pozostawiony sam w kojcu jest przygaszony, smutny, zdezorientowany,bardzo tęskni za człowiekiem. Alfik jest przemiły, wskakuje na kolanka i bardzo wtula się w człowieka całym sobą ,lubi być głaskany i przytulany. Jest niewidomy ale całkiem dobrze sobie radzi na spacerach i w kontakcie z człowiekiem. Poszukujemy zatem domu odpowiedzialnego i spokojnego, bez dzieci, tak żeby psiak mógł nauczyć się na pamięć jak się po nim poruszać. Nie chcemy, żeby maluch przebywał w kojcu gdzie wszyscy o nim zapomną z powodu jego kalectwa. Życie już wystarczająco brutalnie go potraktowało. Błagamy tylko o to, żeby nie pozbawiać go wolności i szansy na miłość za którą Alfik odwdzięczy się swoim,całym malutkim serduszkiem. Kontakt: tel. 790 488 370 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Gracja za TM. Spij bez bólu, maleńka.
Anula replied to dziuniek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='dziuniek']Miziam i miziam, ale na razie jest reakcja tylko na miskę z jedzeniem w mojej ręce (idzie za mną wtedy), dobre i to, bo musi przytyć.[/QUOTE] Pewnie,że dobre i to,mam nadzieję,że czas przyniesie zmiany w Gracji zachowaniu.Trzeba pamiętać,że sunia jest chora a do tego przebywała na Paluchu.Bardzo mi szkoda takich staruszków.Ja mam u siebie Sawanę starszą suczkę,która do tej pory zniża głowę jak chcę ją delikatnie,spokojnie pogłaskać.Wie doskonale,że nie zrobię jej krzywdy ale nawyk pozostał silniejszy. -
To Stelcia została w Klinice? Biedna malutka.
-
[quote name='Bogusik']Z tymi kleszczyskami,to naprawdę utrapienie :shake: Mikuś ma wyjątkową tendencję do ich łapania,może właśnie dlatego,że ma takie krótkie łapki i dość długą sierść.Czy z obrożą też trzeba odczekać kilka dni po kąpieli?Kurczę,musiałam dzisiaj wykapać Julikę,a kropli nie mogę jej podać...Już pomyślałam,że na te kilka dni założę jej normalną obróżkę i od zewnętrznej strony pokropię preparatem ziołowym p/kleszczom,bo taki mam w domu.Nic mi innego nie przychodzi do głowy...:hmmmm:[/QUOTE] Z obrożą nie musi się odczekać jedynie z kropelkami.Pokrop zwykłą obróżkę preparatem tylko nie zakładaj ścisło obroży,za 3 dni zastosuj właściwe kropelki. Kurcze,Miki dalej kaszle tak jakby się dusił,jest po 3 dawkach antybiotyku,dzisiaj drugi dzień a ma przyjmować przez 4 dni.Coś słabo on działa.
-
Gracja za TM. Spij bez bólu, maleńka.
Anula replied to dziuniek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sądzę,że Gracja pomalutku odżywa w domowych warunkach.Czas robi swoje i będzie dobrze.Fajnie,że je gotowane,ponieważ też uważam,że gotowane przywraca siły psiakowi i wiadomo z czego się je przygotowuje,nie za bardzo jestem za suchym pokarmem,czy z puszki no ale nie wszystkim psiakom suchy szkodzi. Poszła moja deklaracji dla Gracji za maj.Dziuniek,pomiziaj Grację ode mnie. -
AgaG,przypadkowo trafiłam na wątek.Serce rozdziera się na kilkanaście części,jak się patrzy na fotki i czyta Twoje posty.Biedny,biedny staruszek.Tak jak piszesz,bardzo dobrze go karmisz tj.gotowane i zalane lekko wywarem.Na bank bolą go zęby skoro ma kamień,nie wiadomo czy któryś ząb nie jest popsuty,raczej tak to też sprawia mu ból.Jak będziesz u weta,niech go dokładnie osłuch,wymaca,oglądnie.Bardzo dobrze,że dałaś mu kołderkę,może postaw miseczki z jedzeniem i wodą blisko posłania? A z siusianiem to gro psiaków wziętych ze schronu w pierwszych tygodniach potrafi załatwiać się w domu.Fenomen 4 lata przebywał w schronie jak piszesz to nie ma co się dziwić.Potrzeba mu czasu aby na nowo ułożył sobie życie,przecież znalazł się w nowych warunkach,w nowym otoczeniu i musi poznać je. Podeślij na pw dane do przelewu,chociaż grosikiem wspomogę tą bidulkę,chociaż też mam teraz ciężko ale nie mogę przejść obojętnie koło tej bidy.
-
[quote name='docha']tak, to jest b. dobra obroża. ostatnio Dosi ją zakupiłam. ale te 8 m-cy to też przesada. Działa na pewno dłużej jak te kiltixy. Ja zakładam obrożę tak aby przylegała do szyi. Na dwa palce położone pionowo? to wówczas ta obroża luźno zwisa na szyi- jaki ma to sens?[/QUOTE] Dorotko,gdzieś przeczytałam o obrożach,że musi być luźna,ponieważ środek,który jest zawarty w obroży rozpyla się po sierści i tym samym odstrasza pchły,kleszcze (kropelki wchodzą w skórę,natomiast środek z obroży nie wchodzi w skórę). Nie wiem czy to dotyczy wszystkich obroży ale na taki opis natknęłam się.W każdym razie jest niesamowita ilość kleszczy no i z tym trzeba walczyć aby ochronić jakoś psiaka.
-
[quote name='docha']obroże zawsze kupowałam dla Dosi i mogę powiedzieć,że są na pewno lepsze od kropli. Z tym że trwałość obroży w rzeczywistości jest krótsza do ok. 4-5 m-cy. Ma na to wpływ m.innymi deszcz który je spłukuje. Teraz podaję jej krople ze względu na koszt i jestem niezadowolona. Nie wiem jak działa taka obroża na kudłate, ze względu na gęstą sierść nie przylega ona dokładnie do skóry, dlatego Orlenowi nigdy jej nie zakładałam. O ile się orientuję to obroża nie może przylegać do skóry,między obrożę a skórę powinny wejść dwa palce.Mam ulotkę do obroży,którą pokazywała wet i pisze w niej,że działa do 8 miesięcy. To jest ta obroża. http://sznupa.pl/component/page,shop.product_details/category_id,81/flypage,shop.flypage/product_id,2875/option,com_virtuemart/Itemid,2/vmcchk,1/
-
[quote name='caha']ja też już wyciągałam kleszcze u psiaka mimo kropelek, w tym roku pierwszy raz kupiłam obroże, na dniach będę testować Anula a może warto przemyśleć tą obrożę, koszt 60 zł. na 8 m-cy a to jak 2-3 m-ce krople? może udałoby się z bazarków trochę uzbierać na obrożę, jak myślisz?[/QUOTE] Wiesz,już kupiłam krople o nazwie Vectra 3D i zaaplikowałam Sawani.Sawana jest sprawdzana nie ma kleszczy i nie miała może dlatego,że ma długie łapy,sama nie wiem,natomiast Miki jest krótkołapkiem i szybciej na niego wlazły.Miał je na wyższej partii łapy.W każdym razie krople działają miesiąc tak pisze,jeżeli nie pomogą to kupię obrożę dla Sawani i Mikiego i one starczą na okres jesienny też.Miki więcej biega po łące bo przecież musi znaczyć teren a Sawania większość spaceru biegnie po chodniku i nie jest długo na trawie.W każdym razie psiaki będą zabezpieczone tak czy inaczej bo przecież zawsze oto dbam.
-
Ja tylko dopiszę,że to nie jest wina Ałtaja jedynie Pana.Pan powinien Ałtaja karmić z ręki,podawać smaczki i tym samym wyrównać sobie pozycję z innymi domownikami.Jeżeli tego nie robi a więc pozostaje w tyle za domownikami i pies to wykorzystuje tj.słabą Pana pozycję w stadzie.Głównie się tu należy rozmowa z Panem ze strony behawiorysty.Jest oczywiste,że trzeba też poobserwować Ałtaja i jego zachowanie w stosunku do ludzi.
-
[quote name='docha']moje psy też mają zaaplikowane preparaty p/kleszczowe i również zbierają kleszcze z lasu. pewnie te preparaty są jakieś słabe, choć wetka polecała. Miki i Sawana miały zaaplikowane kropelki w marcu i okazuje się,że krople działają tylko miesiąc.Mikusiowi znów wyciągnęłam drugiego kleszcza. Wczoraj z Mikim byliśmy u wetki w Legnicy.Miki jest chory,ma anginę.Ma na 4 dni antybiotyk,do tego wszystkiego na jednym oku odrasta rzęsa i czeka go znów wypalanie.Kupiłam znów dla Sawany i Mikusia krople na kleszcze bo nie ma innej rady.Wetka pokazywała obroże Bayera ale jedna obroża 60,00zł - działa 8 m-cy jednak zrezygnowałam z nich,ponieważ już w czerwcu tyle kleszczy nie ma i nie chcę przesadzać z chemią bo to też nic dobrego.Najgorszy jest kwiecień,maj i później wrzesień,październik z kleszczami.Na razie kropelki podałam Sawanie a Miki musi poczekać aż wyzdrowieje. [quote name='rodzice']może zajrzycie ? Nowy bazarek miedzy innymi na Sawankę http://www.dogomania.pl/forum/threads/252525-Ciuchy-buty-torebki-i-i-nne-bibeloty-do-11-05-do-godz-22-00 Rodzice,bardzo dziękuję za wsparcie dla Sawani w kwocie 20,00zł (wpłynęło 30.04.14 - dopiero dzisiaj zobaczyłam,ponieważ robiłam przelewy stałych deklaracji na moje bidy). Jesteś Kochana.Na bazarku już byłam,przepiękny bazarek szczególnie obrazy przepiękne. [quote name='Bezula']Mam dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą. Zacznę od złej. Rzeczy, które miałam wystawić na bazarek dla Sawanki wyślę dopiero w czerwcu. Natłok zajęć i spraw, które miałam do zrobienia mnie przywaliły i dopiero mogę je wysłać w czerwcu, kiedy ponownie będę w Polsce.Nie jest mi z tym dobrze, przecież obiecałam. Ale te rzeczy są, piękne ciuszki od mojej kochanej siostry, jeszcze mam swoje rzeczy, także to nie zginie i czeka u mojej mamy na mierzenie, focenie i wysłanie.Dobra jest taka, że będę Ani przesyłać co miesiąc kasę, dzięki temu choć trochę ją odciążę przy kosztach. Jak wrócę do siebie, to wtedy będę mogła na spokojnie tu pisać i korespondować z Anulą. Tymczasem wszystkiego dobrego dla Was:-) Bezula,nic się nie stało,nie zamartwiaj się rzeczami i bazarkiem.Spokojnie zrobię go w czerwcu.Mam jeszcze rzeczy od Bogusik,całe pudło a więc nie jest źle i muszę się jakoś zmobilizować i zrobić bazarek.Za pomoc finansową ogromnie też dziękuję dla Sawani.Sawanię czeka szczepienie ale chcę trochę je przeciągnąć w czasie.
-
Jedyne wyjście pisać na pw prośbę o deklaracje i wysyłać jak do największej ilości osób.Z doświadczenia mojego,przy ponad 200 pw - 6-7 deklaracji można uzyskać.
-
Jestem na wąteczku Soni na zaproszenie Maruda666 ale wybaczcie mi Kochani już nie udźwignę następnej deklaracji.Maksio z Palucha,Gracja z Palucha - ech.... same bidy,którym nie zanosi się szybciutko domek.Przepraszam,tak bym chciała wszystkim pomagać ale nie dam rady.
-
I jeszcze zapomniałam coś napisać.Państwo przy adopcji Rysia stanowczo powiedzieli,że Rysio może leżeć wszędzie oprócz kanapy pokrytej skórą.Ja przytaknęłam im,że nie widzę problemu,ponieważ jest tyle miejsca w domu a także legowisko,że wcale nie musi leżeć na kanapie czy fotelach.Popatrzcie na pierwsze zdjęcie.Rysio i tak postawił na swoim:lol:
-
Dt lub śmierć! Na cito potrzeba pomocy dla onka!!!!kielce!!
Anula replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
Na skórę potrzebny jest chyba szampon leczniczy.Skóra go boli,jest zrogowaciała.Przydał by się wet aby coś zaaplikował mu,chodzi mi o kąpiele. -
Rysio ma bardzo gęstą sierść,jest jej mnóstwo.Pamiętam jak przyjechał do mnie to był zabiedzony,jego sierść była matowa ale jednak gęsta,nawet moja fryzjerka dziwiła się,że ma tak gęstą sierść i powiedziała,że z rozczesywaniem jej będę miała problem.Rysio wiele przebywa na dworze,na ogrodzie,też Państwo jeżdżą na rowerach i zabierają Rysia ze sobą.Jak Rysio wraca z takiego spacerku to jest w tym momencie bardzo głodny i by jadł i jadł.Już pisałam do Państwa aby ograniczyli mu ruch,może by wtedy mniej jadł,jednak zaznaczyłam,że moja rada jest jedynie do przetestowania.W moich oczach to jest rasowy PON bo tak wyglądają PONy.Jest piękny no i charakterek też na piękny;) trzeba wciąż z nim pracować.Na szczęście to jest właśnie odpowiedni dom,który umie z Rysiem sobie poradzić.Rysio ma charakter kota,niezależny,niesforny,nawet jak się gdzieś usadawia to na znacznej wysokości aby móc obserwować wszystkich i wszystko z góry.W domu najodpowiedniejszym i bardzo lubianym miejscem dla Rysia jest kufer drewniany.Dorotko ogonka Rysio nie miał ale i tak jest śliczny.Nigdy nie dowiemy się,czy ogon był w hodowli kopiowany,czy z takim urodził się nasz Rysio.
-
Gracja za TM. Spij bez bólu, maleńka.
Anula replied to dziuniek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='farmerka63']Trochę się zwijam finansowo, ale mimo to nie mogę dłużej udawać, że nie widzę Gracie :( Deklaruję stałą wpłatę w wysokości 20 zł aż do pozytywnego końca batalii o jej zdrowie i dom stały. Proszę o numer konta - zaraz przeleję za kwiecień i maj.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy.Każda kwota bardzo się przyda Gracji.Kto by przypuszczał,że maleńka jest aż tak chora.Wysłałam dane do przelewu. Jeszcze raz z całego serca dziękujemy. -
Jeszcze coś mi przyszło do głowy tj.nie ma tatuażu na uchu,ponieważ kiedyś Schronisko poznańskie tatuowało psy.
-
[IMG]http://images61.fotosik.pl/920/05a666d39379b6b5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/920/0bc1632f5cf09c59med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/920/34703f19ea81d6cemed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images65.fotosik.pl/922/721f9834ae92234dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/922/a29cdb81b15a3fcamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/920/1ceeeffe0b16eac6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/922/61675456c9b030d5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/920/a2ea2c12394dc2ccmed.jpg[/IMG]
-
Przyszły życzenia od Państwa. [FONT=Helvetica]Dzień dobry Serdecznie dziękujemy za życzenia wielkanocne. My też, z opóźnieniem życzymy Państwu wszelkiej pomyślności i zdrówka. Pozwalam sobie przesłać zdjęcia naszego Rysia. Rysiek teraz jest ostrzyżony - przez nas - wizyty u fryzjera to dla niego koszmar. Próbowaliśmy tego kilka razy ale widząc jak wielki jest jego stres daliśmy sobie spokój i sami go strzyżemy. Nie wygląda może tak stylowo, ale przynajmniej nie kosztuje go tyle nerwów. Pewnie zdecyduje się sam kupić maszynkę - tylko nie wiem jeszcze jaka to powinna być by dała radę z jego włosem. Rysiu chyba jest szczęśliwy. Notorycznie dopisuje mu humor. Jak nie ze mną, to sam się bawi. apetyt mu dopisuje - to chyba widać i niestety mamy z tym kłopot. Zjadłby wszystko i wszędzie. Karmimy go specjalną karmą polecona przez weterynarza. A co u Państwa. Jakiego psiaka teraz Państwo posiadacie pod opieką ? Serdecznie pozdrawiamy Dorota, Marek, Rysio [/FONT][IMG]http://images64.fotosik.pl/922/681fad57a70b1b3cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/920/70c17a28d803ff54med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/922/9a46b1a8141f022bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/922/1a9e248cc41395ffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/920/8c24eb4180b4dd19med.jpg[/IMG]
-
Dziękuję za miłe słowa.Właśnie przyszły trochę spóźnione życzenia Świąteczne od Państwa,którzy adoptowali ode mnie PONa-Rysia.Kurcze przysłali mi na maila ogromniaste zdjęcia(nie w załączniku),nie mogę ich zmniejszyć i wstawić na wątek.Rysio,szczęśliwy zadowolony,przepiękny.Idę dalej kombinować aby jednak je jakoś wstawić. Sawania skaleczyła sobie poduszkę o rozbitą butelkę na trawie.Przemyłam wodą utlenioną i zawinęłam łapkę.Kuleje a Miki miał jednego ogromnego kleszcza na sobie,wyciągnęłam mu,nie rozumiem dwa psiaki miały zaaplikowany preparat na kleszcze.Obmacałam Sawanię,na szczęście nie znalazłam u niej ale będę sprawdzać bo też chodzi po trawie.
-
Tak sobie myślę jakiego miała opiekuna.Zrobiona sterylka(może w Schronisku),amputowane łapki raczej u weta.Bardzo dziwna historia suni.Na samym początku sądziłam,że sunia jest po wypadku.Ma czipa?