Nie chcę tu rozpuszczać czarnych myśli ale czarno to widzę.Zula praktycznie nie da sobie założyć nic i nie podchodzi do Hani.Jak obcy ludzie nie znający psa sobie z Zulą poradzą.Oni tylko znają Zulę z opisu z ogłoszenia nic więcej.Hania daje sobie jakoś radę,ponieważ już Zulę poznała i zajmuje się psami nie od dziś, a Oni? Jeszcze Wrocław nasycony hałasem,dużym ruchem,nie za bardzo widzę spacery,czy z Panem bieganie. Zulka ma u Hani ciszę,wybieg na ogród,spokój,jest to osiedle domków jednorodzinnych przepięknie położonych na obrzeżach Nowej Soli.Mam wielkie wątpliwości,już szybciej skłaniała bym się do domu z ogrodem do zbliżonych warunków u Hani.No ale nie wiem,może się mylę.