Toyota ale ja to rozumiem, wiem,że to nie fair, wiem,że psa się nie oddaje.
Ja to wiem, Ty to wiesz, ale dla zwykłego człowieka czasami pewne rzeczy przerastają.
Nie rozumiem zupełnie jak mogą chcieć oddać Sonię do schronu, tego nie pojmuję
Jeżeli faktycznie jest tak źle i nie dają rady, uważam że powinni szukać jaj innego lepszego domu
No a porównywanie psa który się rzuca na ludzi do ciągnących i dziamgających połowę mniejszych pudelków to nieporozumienie
Nie usprawiedliwiam ludzi absolutnie, rozumiem Twoje rozgoryczenie.
Może Daśka teraz tez da szanse Soni?>