Jump to content
Dogomania

kasztanowa

Members
  • Content Count

    117
  • Joined

  • Last visited

About kasztanowa

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    Fan of animals
  • Location
    Okolice Warszawy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. I uprzedzając pytanie dzwoniliśmy do Metrohouse'u ale oni wogóle nie kojarzą nawet tej oferty i nie mają kontaktu do właściciela....:(
  2. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/442/hjt8.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/5457/hjt8.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  3. [quote name='xxxx52']czy nie mozna dojsc ,po przez wywiad srodowiskowy z sasiadmi do kogo ten biedak nalezal?jezeli nalezal do osob co wyjechaly zagranice ,napewno jest jeszcze znana rodzina osob do ktorych pies nalezal.Czy nie ma w okolicy zadnej organizacji prozwierzecej co by przyjela i zajela sie psem bo mysle na Paluch gdzie jest 3000psow nie zostanie oddany.Moze ktos z ludzi na osiedlu przejma psa.jezeli ludzie go dokarmiaja i ich zna pies i akceptuje dlaczego musialby ugryzc .Niech sie pies z kims zaprzyjazni i nabierze zaufania.I tak wystarczajaco zostal skrzywdzony[/QUOTE] Sprawa dotyczy Pruszkowa a ja jestem ze lokalnego Stowarzyszenia prozwierzęcego :) Według sąsiadów właściciel wyjechał i zostawił opuszczoną posesję i psa. Nie ma do niego kontaktu ale jeszcze będziemy szukać z tym że prawdopodobnie rodzina nie weźmie bo jeśli by wiedziała o takiej sytuacji i miała dobre intencje to by wogóle tego nie było.. Ale spróbujemy. Psa nie można stamtąd formalnie wydostać bo bądź co bądź, znajduje sie na terenbie prywatnym i ani SM ani Policja w tym nie pomoże. My nie chcemy tego psa kraść z wiadomych przyczyn pozatym na szczęście jest ciepło, pies ma wciąż przynoszoną wodę i karmę więc nie ma jako takiego pośpiechu. Chcemy to zrobić formalnie i tak jak pisałam wczesniej nie wyręczać kolejny raz gminy w jej obowiązkach. Jeśłi chodzi o ugrzienie to może być to przecież ugryzienie w zabawie, zresztą nikt się z niczego nie musi tłumaczyć. Pies ugryzł i trzeba sprawdzić jego szczepienie. Tylko zastanawiam się czy to dobry pomysł....
  4. [quote name='Beatrx']ja bym zgłosiła sprawę na policję z łamania ustawy o ochronie zwierząt (ten punkt o porzuceniu zwierzęcia), podała odkąd pies jest sam, nikt się nim nie zajmuje, jedynie jest dokarmiany przez okolicznych mieszkańców, ale właściciel się zwierzęciem nie interesuje. a do gminy wysłałabym zapytanie, z którym schroniskiem ma umowę podpisaną i poprosiła o plan walki z bezdomnością zwierząt na rok 2013.[/QUOTE] Uchwałę gminy dotyczącą bezdomnych zwierząt mam, co do schroniska to gmina nie ma podpisanej umowy, ma jedynie z hyclem, który trzyma ps u siebie a jak ma ich za dużo to wtedy oddaje do schroniska w Nowym Dworze.
  5. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    malagos, z facebook'a! :)
  6. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    Hej dziewczyny :) Jamajka ma za pare godzin wyruszyć w trasę do nowego domku. Proszę Was, trzymajcie kciuk!!!! Ja sama siedzę jak na szpilkach.... Co do zaginionej suni to Ursus i Piastów to są tak ze sobą połączone, że do końca nigdy nie wiadomo gdzie jest granica. Jeśli sunia cały czas w tym obrębie śmiga to powinno udac się ja znaleźć. Jutro rano wsiąde w auto i przejadę się po ulicach tam, polukam koło marketów.
  7. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    KCD jeszcze raz dziekuje... narazie jeszcze nie odmawiam Twojej propozycji ale mam nadzieje, że będziesz mogla dać domek w razie pozytywnego rozwiązania innej bidzie..
  8. kasztanowa

    nie moge zmienić tytułu wątku

    Poprosiłabym o zmianę tytułu watku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238341-JAMAJKA-Z-KORABIEWIC-moja-wielka-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-kt%C3%B3rej-nie-mog%C4%99-przygarn%C4%85%C4%87-%28-Szuka-domku/page3[/url] na JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!! Dziękuje
  9. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    [quote name='bela51']Nie dostałam odpowiedzi co stało sie z pozostałymi zwierzetami. Czy ktos przygarnął koty ? W jakim miescie to wszystko sie dzieje ?[/QUOTE] Bela, przepraszam umknęło mi Twoje pytanie. Kury, króliki i perliczki zostały przekazane sąsiadowi. Koty na razie zostały na miejscu (są codziennie karmione, są wychodzące ale mają zapewnione wejście do domu w każdej chwili). Prawdopodobnie będziemy im szukac domów ale jeszcze to do końca nie jest pewne bo wszystko zalezy od tego jaki będzie stan zdrowia właścicielki i jakie będą jej nowe warunki mieszkaniowe. Ona nie chce oddawać kotów i zrobi to tylko jesli nie będzie innego rozwiązania. W każdym razie trzymam rękę na pulsie i nawet mam wstępnie jeden dt . (koty młode, ok.2 letnie) Druga sunia (Pusia) pojechała już do DT.
  10. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    Czekam na odpowiedź KCD
  11. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    [U]trochę podsumuję i odpowiem ogólnie.[/U] [B]krótko historia ostatniego roku jamajki:[/B] jamajka była przez roku moją ukochaną sunią w korabiewicach. Szukałam jej domku ale wciąż żadnego zainetersowania. Jamajka latem wglądała na 4 letnią sunię, była pełna życia. Po pół roku jak zachorowała na kardiomiopatię rozstrzeniową lekarze ocenili ja na lat 10. Napewno tylu lat nie ma. Aby być uczciwym ale tez nie przesadzać ogłaszam ja na lat 7 i jestem przekonana, ze to najlepsza decyzja. Znalazłam dom jamajce przypadkiem. Znajoma wydała tymczas i miała wolne miejsce, zaryzykowałam i pojechałam na śląsk. Rezydentka bokserka nie zaakceptowała jamajki więc skorzystałyśmy z drugiej opcji jaką był dom z ogrodem u dwójki dziarskich osób 60-65. Dom pełen miłości do zwierząt z młoda rezydentką, z która jamajka od pierwszej chwili dosłownie się pokochała i z fajnymi pro psimi kotami. Ludzie wspaniali, podwórko solidnie ogrodzone, odpowiedzialność, warunki naprawę super. Nie mogłam uwierzyć w to wszystko.. Jamajki jeszcze nigdy takiej nie widziałam nigdy. Ogon w górze, uszy w górze i co ważne w końcu się ode mnie odkleiła bo nie odchodziła od mojej nogi od wyjścia ze schronu. Zapłakana i jednocześnie mega szczęśliwa odjechałam wiedząc, że zostawiłam ją we wspaniałym miejscu.... Aż do momentu kiedy wydarzyła się ta tragedia nie do uwierzenia...po prostu nie wiem jakiego trzeba mieć pecha żeby tak los sobie zadrwił...masakra.. [B]odnośnie odpowiedzi dlaczego ja jej nie mogę przygarnąć:[/B] jamajkę zabrałam ze schroniska na badania kardiologiczne do zaprzyjaźnionego weta, u którego jest kardiolog tylko w środy więc żeby nie zawozic jej do schronu zabrałam ją do siebie bo dopiero w sobotę mogłyśmy na ten śląsk jechać. U mnie nie ma warunków na psa ale wiedziałam, że odwieziona przez "swoją ukochaną wolo" do schronu moglaby tego nie przeżyć ... U mnie w domu jamajka przeżyła swoisty koszmar...:( koty ją ścigały, rzucały się na nią, nie wiem czemu bo z psami są obeznane ale jej wogóle nie chciały zaakceptować... Moje dziecko z kolei jest za bardzo zakochane w zwierzakach i nie odpuszczało jej na krok stresując jeszcze bardziej. Do tego mąż nie jest takim zwierzolubem i były ciągłe scysje i do tego mam kawalerkę i nawet nie mogłam jej odseparować żeby trochę odpoczęła.. I tak 3 noce bezsenne i całe dnie chowanie jamajki przed kotami i dzieckiem... To był ciężki okres tym bardziej cieszyłam się, że wkońcu jamajka będzie miała spokojne życie i dużo miłości.. [B]charakter jamajki:[/B] jamajka jest naprawdę łagodny, spokojnym i zrównoważonym psiakiem. Jest zapatrzona w człowieka, uwielbia się przytulać, patrzeć w oczy i wodzic wzrokiem za swoim opiekunem. Przy niej pęka serce tylko trzeba ją poznac ze zdjęć niewiele wynika.. Jamajka akceptuje wszystkie samce i przeważnie suki też. Jeśli jakaś się na nią nie rzuci jamajka nie reaguje. Jeśli jakaś jest przyjazna- jamajka odwdzięcza się tym samym. Nie reaguje na koty (była zabrana do kociarni w schronisku). Trochę zraziła się do moich kotów (czemu nie ma się co dziwić) i na początku na śląsku były zgrzyty między nią a rezydentami lecz było to chwilowe. Jamajka chodziła więc zgodnie na podwórku z kotami i kurami. Stróżowała pilnowała terenu ale swoich przyjmowała bardzo radośnie. [B]choroba: [/B] jamajka ma stwierdzoną kardiomiopatię rozstrzeniowa. Co pozytywne w tym jednak to to, ze nie ma jeszcze objawów tej choroby (co kluczowe) co oznacza, że przy regularnym braniu tabletek będzie ok a nawet lepiej. Receptę na leki i ich wykupienie zapewniam ja dożywotnio (jest to furosemid i enarenal (koszt miesięczny ok.12zł) [B]koszta: [/B] najlepszym rozwiązaniem wiadomo byłby bdt ale jeśli znalazłby się dt o skromnych możliwościach to wtedy wsparcie karmą byłoby zapewnione (szczegóły do ustalenia). Jeśli chodzi o koszty ewentualnego leczenia- również można to ustalic. [B]hotelik:[/B] wolałabym żeby to była ostateczność bo jamajka zachłysnęła się byciem tą jedyną dla swojego człowieka i w sforze różnych obcych psów znowu moglaby się załamać i podupaść na zdrowiu. Wolałabym więc żeby się znalazł dt żeby jamajeczka moja zdrowiała w nim a nie odwrotnie..
  12. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    [quote name='kasztanowa']Ok. 25kg, jest dosyć wysoka bo tak do kolana.[/QUOTE] WŁAŚCIWIE RÓWNO 25KG bo ją ważyłam u weta
  13. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    [SIZE=3][B]EWES bardzo dziękuje. Wysłałam na PW.[/B][/SIZE] [quote name='ewes']Jestem na zaproszenie... mogę pomóc z ogłoszeniami, tylko poproszę o tekst i dane do kontaktu ;) (jeśli taka pomoc będzie potrzebna to proszę o pw)[/QUOTE]
  14. kasztanowa

    JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!

    Kochane dziewczyny, tak się zaaferowałam zapraszaniem kolejnych osób, że nie zajrzałam tutaj nie miałam pojęcia że się coś dzieje.Już na wszystko odpowiadam..
  15. Zwracam się wkońcu i ja z dramatycznym apelem. Szukamy DT/DS dla Jamajki!!! Pokrótce- Jamajka po 7 latach bez żadnych nadziei na dom znalazła wspaniałe miejsce u kochających ludzi na Śląsku. Zmieniło się jej życie, zmienił los, wkońcu zaznała ogrom szczęścia i miłości... Było zbyt pieknie bo po miesiącu (przedwczoraj) właściciel dostał zawału w swoim ogrodzie i zmarł! Jego żona wczoraj walczyła o życie w szpitalu (silny stan przedzawałowy) i już nie będzie mogla opiekować się Jamajką, zmuszona jest zamieszkać z córką i wnukami w małym mieszkaniu z dwoma sukami. Brak rozwiązania...:-( Wszystko na temat na wydarzeniu fejsbukowym: [URL]http://www.facebook.com/events/304378266346477/[/URL] Zorganizowaliśmy TRANSPORT w dniu jutrzejszym na Śląsk po Jamajkę i pojutrze przyjedzie ona do[B] Warszawy.[/B] Nie może wrócić do schronu. Ma chore serce i w schronisku wiadomo co się stanie...ona nie przeżyje, nie ma o czym mówić. Nie będę wchodzić w szczegóły ale wiem co mówię bo to moja ukochana podopieczna (jestem wolo). Jamajka bierze leki, jej stan jest bardzo dobry. Ma początki kardiomiopatii ale bez objawów więc jesli nie będzie miała większych stresów będzie napewno dobrze. Jamajka w skrócie to sunia bezproblemowa, fajny charakter, bardzo pozytywnie nastawiona do człowieka, o zrównoważonym charakterze, spokojna ale lubi się bawić (odkrycie w DT, w którym była bo wcześniej w schronisku nie było oznak takiego dobrego humoru nigdy, tylko przygnębienie). Jamajka bardzo się przywiązuje do ludzi, jest ufna, słucha i potrafi stróżować. Akceptuje inne psy, młodsze, niedominujące sunie i koty. Ja wiem, że to nie czas na wymagania ale DT lub DS musi być poprostu kochający i odpowiedzialny. [U]Jeśli potrzebne będzie wsparcie w postaci karmy i ew. leczenia to będzie.[/U] [U][B]I TU CZEKAMY NA POMOC[/B][/U][B] !!! [/B] Szukamy dla Jamajki DT lub DS. Pilnie bardzo! Info u mnie Kasia 502-405-905
×