Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Akrum
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Akrum replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Korzystając z tego, że mamusia jest w pracy, wkleję tutaj kilka zdjęć, które mi ostatnio mamuśka zrobiła :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/f9b7ec85d32e41f0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/99baeb66eff99c15med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/d64ccb882b7ab1f2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/c21b54e725208e73med.jpg[/IMG] uwielbiam spać na parapecie :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/4f804a9a833f8ffcmed.jpg[/IMG] -
A to zaległe zdjęcia z wtorkowej kąpieli Safiry - a raczej już po kąpieli :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/1a73b0062008ab54med.jpg[/IMG] zobaczcie na ten uśmiechnięty pycholek :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/ad9292bbcf2bc997med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/cf03e81d2a79188emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/a685cae4fb6f7751med.jpg[/IMG]
-
kochana Fifko co u ciebie słychać? pewnie spędziasz teraz więcej czasu na dworze, skoro taka piękna pogoda, ciepło, słoneczko świeci.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wpłynęły pieniążki od: israel - 10 zł -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Akrum replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
hm... dziwne, bo Borówka była wczoraj wieczorem dostępna.. -
Dziś mija 2 rok od dnia, w którym musiałam podjąć drugi raz w życiu tą okropną decyzję o ulżeniu w cierpieniach i zakończeniu życia zwierzaka, tym razem mojej kochanej, niezastąpionej, cudownej koteczki, która żyła z nami 12 lat i przegrała walkę z okrutnym rakiem. :(:(:( nadal o TOBIE kochana pamiętam. I łzy mi lecą jak wspominam ten dzień. Ale wiem, że to był najwyższy czas, byś już przestała cierpieć... WIEM ŻE CIĄGLE JESTEŚ PRZY MNIE... CIĄGLE ZA TOBĄ TĘSKNIĘ KOCHANA [*] [*] [*]
-
ciekawe jak się miewa Duśka. może uda się namówić DS na podesłanie jakiś zdjęć??
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Akrum replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
i jak, była przeprowadzona wizyta ?? -
ślicznie Gusia wygląda na kolanach Pancia. z dnia na dzień maluteńkimi kroczkami do przodu :)
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Akrum replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
ja również przyłączam się do mocnego zaciskania kciuków i życzę dużo dużo zdrówka. -
śliczna hrabianka Dosieńka :) widać, że lubi ciepełko, więc dobrze, że zima już się skończyła :) teraz się dziewczynka nam rozkręci :)
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
witaj Heniek wiesz co dzisiaj za dzień?? [FONT=Lucida Console][SIZE=4][B][COLOR=red]1 kwiecień - czyli Prima Aprilis[/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] czyli dzień robienia żartów :) wywiń tam jakiś superaśny i śmieszny żarcik dla Funi co?? niech się trochę cioteczka pośmieje :evil_lol: -
[quote name='Rudzia']CKCS co to za skrót rasy? Do schronu w swarzędzu trafiła? Czy jej szukacie po schronach?[/QUOTE] już wyjaśniam skrót: [B]CKCS to pies rasy Cavalier King Charles spaniel Zostałam poproszona o wyjaśnienie tej sprawy: [/B][QUOTE]20 stycznia do schroniska koło Poznania (Swarzędz) przywieziono dorosłą suczkę( w typie CKCS), chodziła obok zamkniętej bramy. Była najprawdopodobniej wykorzystywana do Pseudohodowli [IMG]http://***************/php/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] Po jakimś czasie okazało się że jest ciężarna. Sunia urodziła trzy maluszki jeden nie przeżył, zostały dwie sunie , gdy trochę podrosły ktoś wywiesił ogłoszenie, że są na razie w domu jednej z wolontariuszek, Sunia miała zostać wysterylizowana gdy przestanie karmić a jej maluchy znajdą dom. Moja mama zobaczyła ogłoszenie i natychmiast pojechała tam zobaczyć psinki, szczególnie spodobała jej się Luna . I tak Luna trafiła do nas. Ciesze się że znalazła dom u nas i zostanie wysterylizowana jak urośnie , niż gdyby miała być tak jaj jej mama wykorzystywana do Pseudohodowli. Luna jest maści tri-color , jest psotna i zabawna. [/QUOTE] 29 marca suczka (mama) zmarła. Sunia miała 8 lat. Luna natomiast została wydana bez umowy adopcyjnej, od tak. Miłośnicy rasy CKCS poprosili mnie, bym skontaktowała się z wolontariuszami ze Swarzędza w celu wyjaśnienia tej sprawy. Sprawdzenia, czy druga szczeniorka jeszcze jest w schronie i co na prawdę stało się z mamą. Czy nie trafiły znów w ręce pseudo. Sunie - jeśli żyją i są gdzieś w schronie mogłyby zostać przejęte przez osoby zajmujące się CKCS. Czy może ktoś to wyjaśnić jak będzie w schronie??
-
witajcie cioteczki mam do Was sprawę, ale nie wiem, która z Was najczęściej przebywa w schronie w Swarzędzu i jest najbardziej zorientowana w psie sprawy?? chodzi mi o sunie w typie CKCS, która trafiła do schronu 20 stycznia 2011 roku, około 8-9 letnia, urodziła tam 3 szczeniaki, jeden odszedł za TM [*], a 2 były wydane już do adopcji. sprawa dość pilna.
-
przecież napisał że przeprasza dziewczyno, widzę że Ty na prawdę jesteś nastawiona na robienie zamieszania. Do każdego słowa od razu zaczepka... A nieprawidłowości - no faktycznie, 20 m... to na prawdę przemyślana decyzja, by zamknąć drogę bezdomnym psom na bezpieczny azyl. koniec na ten temat. dziewczyny śliczny jest ten biszkoptowy kudłaczek. jeśli będzie miał allegro zrobione, to od razu się telefony rozdzwonią. on jest śliczny :)
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
Akrum replied to dronka's topic in Już w nowym domu
I ja się do życzeń dołączam :) [SIZE=4][COLOR=red][B]Wszystkiego naj, naj, najlepszego, dużo zdrowia, sił i wytrwałości. 100 lat życia :)[/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://s189.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1316286&t=634371702531161177&id=73962572&vid=109400578[/IMG] -
tak obserwuję cały czas ten wątek i widzę, że kasiek. jest z tej samej grupy ludzi co osoby, które u nas narobiły aferę. Kto obserwował nasz wątek, to wie, że na FB też pojawiły się zdjęcia przytuliska zrobione w momencie, gdy przyszły po zimie gwałtowne roztopy, do tego padał deszcz. Woda powchodziła do kojcy. Zdjęcia trafiły do osoby, która określa się mianem obrońcy i miłośnika zwierząt, a w rzeczywistości broni Korabiewic. Rozpętała się afera na FB, wpłynęły donosy do gminy, do PLW. Były kontrole, podczas których stwierdzono, że psy są w dobrej kondycji, są najedzone, nikt się nad nimi nie znęca, w miarę potrzeb są leczone, sterylizowane, są adopcje. A to że zalało teren - nikt nie miał na to wpływu, bo np moje psy też wychodząc na podwórko chodziły po błocie, bo całe miasto nasze było podtopione wtedy. Osoby wypowiadające się na FB i nie tylko zarzucały nam wolontariuszkom, że godzimy się na to, że psy są w takich warunkach trzymane, itd... Dzięki donosom do Gmin i PLW chcieli polepszenia losu tych psiaków. Zamiast sprawdzić osobiście warunki, każdy opierał się tylko na 4 zdjęciach. Efektem całej tej "zadymy" jest to, że mimo iż PLW i inne kontrole stwierdziły, że warunki są dobre, że psy nie mają źle, przytulisko nasze zostało zamknięte i jest zakaz przyjmowania nowych psów. A wszystko tylko dlatego, że w świetle przepisów weterynaryjnych nie jest dopuszczalne coś takiego jak "przytulisko" tylko musi być zarejestrowane jako schronisko. A po drugie znajduje się zaraz obok jednego domu, z którego właściciele oświadczyli, że im to nie przeszkadza. No ale przepisy są takie że minimum 150 metrów od zabudowań musi się znajdować schronisko, a jest o 20 metrów mniej. Afera która się rozpętała miała "poprawić" byt naszych psiaków, a co się okazało? że cała ta afera przyniosła o wiele więcej złego niż dobrego. mamy od 2 tygodni zakaz przyjmowania nowych psów, a telefony co chwilkę dostajemy że bezdomne psy, że porzucone szczeniaki. A przytulisko przyjąć nie może. Owszem mi się też nie podobało, że psy kilka dni w budach siedziały, bo w kojcach woda była i nie miały gdzie chodzić. Ale miały choć schronienie, były bezpieczne, nakarmione. A teraz? teraz nowych psów przyjmować nie można i musimy patrzeć na to, jak giną na ulicach z głodu, przez potrącenie samochodem... Odezwałyśmy się z prośbą o pomoc w zorganizowaniu środków budowlanych, finansowych na wybudowanie nowego schroniska, że skoro tak bardzo zależało tym osobom z FB na polepszeniu losu, to teraz mogą się wykazać i realnie pomóc. I co?? Zero odzewu. Dlatego dziewczyny, ja Wam wierzę, że robicie wszystko by polepszyć los tym psiakom, że lepiej mieć to co jest, niż nie mieć w ogóle. A ci, którzy siedzą tylko przed kompem i klepią jak to im zależy na polepszeniu losu zwierząt udręczonych w tych klatkach... ignorujcie jeśli tylko klepią w klawiaturę a nie ruszą dupska by pomóc realnie. Ja wierzę, że dzięki Waszej wytrwałej i ciężkiej pełnej poświęceń pracy uda się wymóc na gminie budowę nowego dużego schroniska. tylko niestety to wszystko wymaga czasu. WIerzę w to, że i nam się uda. Ale niestety jak to mówią - małymi krokami do przodu. Trzymam za Was i wasze działania kciuki i życzę powodzenia :)
-
ahaha ciocia Juldanowa się o nas martwiła :) A my sobie świetnie radę dałyśmy :) Safira to suuuuper sunia, troszkę stresa miała, ale dała się ładnie umyć. A po wyciągnięciu z wanny - jak zaczęła się otrząsać, to prysznic miałyśmy z Pyrdką :) ściany, drzwi, szafki - wszystko było mokre :) Po tych pielęgnacyjnych zabiegach, pachnąca i czyściutka Safirka wsiadła do auta i pojechałyśmy do lecznicy. Całą drogę do Bolewic była bardzo spokojna, nawet się zastanawiałam czy ona tam jest :) U weta zachowywała się bardzo spokojnie, choć nie obyło się bez płaczu jak dostała głupiego jasia w dupsko. Ale szybko narkoza zadziałała i mała robiła lulu. Po zabiegu jeszcze był czas by zrobić jej manicure, bo pazurki miała dość długie i włoski jej poprzerastały między poduszeczkami. To kochana, spokojna, łagodna super sunia. Wiemy już że lubi koty, nie stwarza im zagrożenia :)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Akrum replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
jak idzie leczenie Murzynka?? jakieś wieści z DS są?? -
rozmawiałam we wtorek z Emma. Mówiła że Pucek zaczyna znów się stawiać na jej Cwaniaka (a Cwaniak to przecież 4 razy Pucek jak nie większy)... No i jak jest w kołnierzu to jest ok, ale jak ściągnie kołnierz, to zaczyna się Pucek interesować miejscem po ogonie. Już czas najwyższy by zdjąć Puckowi kołnierz, no ale nie może Emma ryzykować. Może ma ktoś jakieś znajomości z behawiorystą, by zapytać choć telefonicznie o radę co w takiej sytuacji robić??
-
kochany Kubuś :) szkoda, że nikt nie chce mieć takiego fajnego przyjaciela w domu./. :(