Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. jeszcze z zimy :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1443/fe4386e0c62a2ef9med.jpg[/IMG] tutaj z Imkiem, naszym chwilowym tymczasowiczem, który był po kąpieli właśnie i suszył się w łazience :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1394/3700530766ff14afmed.jpg[/IMG]
  2. Dokładnie rok temu siedziałam w pracy jak na szpilkach i już się doczekać nie mogłam, bo po południu jechaliśmy po Borka, jeszcze wtedy Broka :) Pamiętacie to zdjęcie?? [IMG]http://www.ostrowschronisko.pl/galeria_pliki/brok.jpg[/IMG] to właśnie dzięki tym smutnym, wpatrzonym brązowym oczkom, zakochaliśmy się w Borku :) I tak, jest z nami już calusi rok :) I mimo początkowych problemów z zapanowaniem nad emocjami, nad wybuchami niekontrolowanej energii Borka, jesteśmy bardzo szczęśliwi że jest z nami :) To wielki pieszczoch, uwielbia się przytulać do człowieka, rozdaje buziaki, śpi z nami w łózku :) I mimo że szkodnik z niego nie mały, że jego szczekanie słychać 2 ulice dalej, mimo że nie trawi w ogóle rolek, rowerów i ludzi za płotem, to i tak bardzo go kochamy i myślę że jest z nami szczęśliwy :) Dzięki Borkowi nasi tymczasowicze się szybko otwierają, on otacza ich swoją opieką, pokazuje że świat i ludzie nie są źli, zachęca do zabaw - nawet nie myślałam,że będzie z niego taki psi tatuś :) Co tu dużo pisać - to szalony ale kochany dzikus :) Teraz tak sobie jegomość sypia i uczy tego tymczasowiczów :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1523/f34a245d0de2489bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1443/3bc94971bb51e6cfmed.jpg[/IMG] a tu już zabawy na dworze :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1589/d64ccb882b7ab1f2med.jpg[/IMG] Bork się u nas nie nudzi, co chwilkę ma nowych kumpli do zabaw, którzy się szybko zmieniaja :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1443/82fb068f0ff43a34med.jpg[/IMG]
  3. no proszę co za świństwo się przyplątało, no... miejmy nadzieję, że szybko się tego dziadostwa pozbędziecie i psiaczki znów zaczną tryskać zdrowiem :)
  4. no to super :) a jak relacje z Frankiem? wszystko dobrze? Misia tolerancyjna dla małego i dla jego ekscytacji nią??
  5. no niestety, ale mi już nawet się nie chce komentować takich ludzkich zachowań. jestem ciekawa, czy jak się ludziom dzieci nudzą, to też są w stanie od tak oddać? porażka, po prostu brak odpowiedzialności.
  6. A ja się nie dziwię - po tym wszystkim co przeszła.. może ją jeszcze boli po sterylce. dajmy jej trochę czasu. A powiedz mi tylko cioteczko, czy po podaniu tabletek na robale, były jakieś niechciane istoty w kupajdce?
  7. ja również cały czas śledzę losy Vikuni i jestem na prawdę pełna podziwu i szacunku dla Ciebie Helga&Ares za determinację, za to że się nie poddajesz, że cały czas walczysz o kolejne dni - radosne i szczęśliwe dni dla Viki.
  8. Kochani! Szukamy nowego domku dla labradora imieniem Bobik. Nie będę się rozpisywać nad ludzką głupotą, po prostu po raz kolejny psiak został potraktowany jak zbędna zabawka, która po narodzeniu dziecka przestała bawić, wręcz zaczęła przeszkadzać. Bobik ma 2,5 roku, początkowo jako szczeniak wychowywany był w domu, z czasem został przeniesiony na dwór do kojca. Psiak jak jeszcze miał zaszczyt mieszkać w domu, to nie gryzł mebli, ale za to uwielbiał niszczyć buty i wycieraczki. Bobik był uczony zachowywania czystości w domu, chodzenia na spacery (początkowo), teraz już niestety po pojawieniu się dziecka w domu, Bobik nie wie co to spacer, bo niestety ludzie nie mają dla niego czasu. Dlatego Bobik ma w sobie bardzo dużo niespożytkowanej energii i jak zostanie wypuszczony czasami z kojca, to na wszystkich z radości skacze, jak ludzie mają dziecko na rękach to psiak również obskakuje, wspina się na tylnich łapach do góry, co oczywiście ludziom przeszkadza. Tak więc głównym powodem oddania psa jest pojawienie się w domu dziecka. Wiem, dużo informacji o nim nie ma, ale może jakoś wspólnymi siłami znajdziemy dla Bobika nowy domek, gdzie będzie na prawdę rozpieszczany i doceniony. Bobik jest odrobaczony i zaszczepiony. Nie jest wykastrowany, dlatego boje się, że jeśli nie znajdziemy mu szybko nowego domku, to może trafić niestety w niewłaściwe ręce :shake::shake::shake: Póki co Bobik przebywa u dotychczasowych właścicieli w Nowym Tomyślu. A oto Bobik [IMG]http://images8.fotosik.pl/1724/d206d6a11ad53911med.jpg[/IMG]
  9. Topiku kochany - już się nie mogę doczekać, kiedy pojedziesz do swojego domku, jestem ciekawa jak się będziesz zachowywał, czy się nie zestresujesz za bardzo, czy sie zaaklimatyzujesz, odnajdziesz w nowej sytuacji... Już bym chciała by był maj :)
  10. Gusiu podglądam cały czas twoje losy, postępy i jestem ciekawa czy na twoje ogłoszenia będzie jakiś odzew. Trzymam za to mocno kciuki. Taki sam wypłoszek z ciebie jak z mojej Kropki, więc mam nadzieję, że choć tobie się kochana poszczęści i nowy domek prędko znajdziesz :)
  11. ja też tego nie rozumiem :shake::shake: może ludzie się boją tego, że ona nadal panicznie reaguje na nowe rzeczy, nowych ludzi... dziś chciałam przyjść tu na wątek i pochwalić Kropkę, że od tygodnia nie zrobiła siu.. w domu, a tu rano niespodzianka. w posłanku Pestki - siu (a sama Kropka przecież też tam drzemki sobie ucina jak w łózku za ciasno się zrobi,więc tym bardziej nie rozumiem,że sika również w swoje), na podkładzie siu... czyli aż 2 razy w nocy zrobiła siu :shake: A przecież byłam z nią ostatni raz na dworze o godzinie 23:00, a rano już o 6:00 była na dworze. Kropka to ogólnie bardzo kochana sunia, bardzo się cieszy jak wracam z pracy, wtedy merda tym swoim króciutkim ogonkiem, kręci całą dupcią, pychol jej się śmieje :multi: Zaczyna wtedy radośnie się bawić ze mną i Borkiem, Pestką. Podrzuca sobie piłeczki, goni je, przeciąga sznurek z Borkiem, podkłada się pod Pestkę, gonią się po podwórku. Wtedy widzę jak ona jest szczęśliwa, jaka radosna, zadowolona z życia. Wtedy zapomina o tym, co ją w życiu złego spotkało, zapomina że jest lękliwa i się wielu rzeczy boi. Siadam wtedy na ławce i ze szczęścia łzy mi lecą, że taka radosna jest, że choć w tych momentach zapomina co to strach :multi: Gdy w domu przychodzi po pieszczoty to tak słodko kręci główką i przy tym sapie (fufa jak to mówimy z TZ), i łapką zaczepia jak udaję że nie widzę. Wystarczy wtedy powiedzieć do niej Kropka choć na kolanka, a ona hop i już siedzi i się przytula i buziaki rozdaje :loveu: ale wystarczy,że TZ wejdzie do pokoju, wystarczy że za oknem coś stuknie, to już ucieka, biegnie do sypialni i siada w swojej bezpieczne miejsce (czyli na wysokości mojej poduszki). Kropka całą noc śpi albo u mnie w nogach, albo idzie do posłanka Pestki, która czasami tylko z niego korzysta, albo z kolei idzie do drugiego pokoju i rozwala się na fotelu lub sofie :) Ale nad ranem, około godziny 5:30 - Kropka stanie nade mną i zaczyna mnie budzić, wylizując uszy, fufa mi w noc,oko... Wtedy ja się budzę, robie jej miejsce i Kropka się kładzie, wtula najmocniej jak to możliwe w moją szyję i tak sobie śpimy jeszcze do godziny 6:00. Kropka jest tak słodko przytulona, normalnie gdyby mogła,to pewnie weszła by w moją szyje - kochana babolinda :loveu::loveu::loveu: I powiem Wam w zaufaniu, że gdyby nie zdrowy rozsądek mojego TZ, to ja już bym zakończyła poszukiwania dla Kropki domu i została by z nami na zawsze. Ale TZ mi przypomina, że to by zamknęło drogę do pomocy innym stworkom... :roll: A tego nie chcemy :shake::shake::shake:
  12. Bo według mnie - jak patrzyłam w zębiszony - dałam jej około 5 lat. A wet wczoraj powiedział, że to młoda sunia, około 3 letnia. Może to nas zmyliło,że suni nie wykształciły się do końca wszystkie zęby-ma ubytki w uzębieniu. Wet powiedział,że one jej nie wypadły, po prostu ich nie było nigdy.
  13. czyściłam właśnie kartę z komórce, przeglądałam zdjęcia i proszę co znalazłam :) zdjęcia Imeczka, jak był jeszcze u mnie [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/924e588ee080faecmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/b7124cb29655be2emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/b8ae2a0da3282f22med.jpg[/IMG] to były pierwsze kroki stawiane na smyczy :lol:
  14. kopanie dziur - no bo po co kwiatki mają ładnie rosnąć :cool3: [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/52659f824dfa5ae1.jpg[/IMG] no i kolejna poza Kropki z pytaniem w spojrzeniu -[I] może już wystarczy tych zdjęć, co?[/I] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/eb2c662515f65b6b.jpg[/IMG]
  15. a to już wczorajsze leniuchowanie na dworze :) słońce,ciepło - żaden zwierzak do domu nie chciał wracać :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/bec2ffeb83228d41.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/f4fb46d8bf8dbc02.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/acd6c65f121c9a2c.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/98ba71505581aafe.jpg[/IMG] zabawa z Pestką [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/a0a3c089b1a553eb.jpg[/IMG]
  16. Kropka w odwiedzinach u mojej mamy - wszystko musiała obwąchać, wszędzie wskoczyć (zdjęcie niestety robione komórka, dlatego taka brzydka jakość) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/3959c88596d8b4ecmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/6a2e1f417df5f72fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1721/5b689e888f0bc679med.jpg[/IMG]
  17. teraz tylko czekać na telefony. a ja jutro zrobię na innych portalach ogłoszenia dziewuszce. potem zabiorę się za Imka, potem Kropka, potem Misia, a potem po kolei psiaki z przytuliska.
  18. zobaczymy Misiu jaki domek Ci się trafi. Póki co rozniosło się na mieście że mamy piękną Misię i już telefony w jej sprawie dzwonią :)
  19. właśnie oglądnęłam allegro Fifki :) wszystko ok :) link do wątku na dogo w allegro też działa :)
  20. aaa ciotki, dopiero sobie teraz przypomniałam. Pucek by musiał też zostać zabezpieczony na kleszcze. U nas na łąkach można dużo kleszczorów podłapać najlepiej kupić dobrą obróżkę i jakieś kropelki, byle nie frontline, bo ten nie zabezpiecza już przez chorobami odkleszczowymi. chyba są jakieś oszczędności na koncie Pucka??
  21. Wklejam tekst to ogłoszeń, kto chętny i ma chwilkę czasu, proszę o pomoc w ogłaszaniu [I][SIZE=3][B]Dostojny mikropsiak Imek czeka na kochający domek.[/B][/SIZE][/I] [I]W schroniskowym kojcu, zdominowany przez resztę psów, odganiany od miski, często podgryzany przez współtowarzyszów niedoli, siedział sobie mały czarny psiak z białym krawacikiem.[/I] [I]Najlepsze lata swojego życia spędził właśnie za kratami. I tak mijały dni, miesiące, lata. [/I] [I]A on niczyj, niekochany, niechciany, niezauważany, coraz bardziej się wycofywał, smutniejszy z dnia na dzień, zrezygnowany...[/I] [I]Aż nagle los się również do niego uśmiechnął. Zobaczyła go osoba o wielkim sercu, która mimo iż posiada już swoich kilka psów, postanowiła dać mu szansę na lepszy start w nowe życie.[/I] [I]I tak Imek, bo takie dostał imię, pewnego dnia opuścił raz na zawsze schroniskowe kraty i wyruszył w podróż po lepsze jutro.[/I] [I]Imek początkowo nieśmiały, spokojny, wystraszony, z dnia na dzień dzięki miłości i opiece tymczasowej opiekunki otwierał się na ludzi, na świat. Zobaczył że człowiek to nic strasznego, że przytulanie jest fajne, a drapanie za uszkiem daje dużo przyjemności.[/I] [I]Tymczasowa opiekunka Imka wypowiada się o nim w samych superlatywach. To kochany, wdzięczny, oddany, grzeczny, przyjazny, sympatyczny psiak. Chodzi za człowiekiem krok w krok, uwielbia spać na fotelu, natomiast jak jest ciepły słoneczny dzień, to Imek bardzo lubi wylegiwać się na dworze, na trawce i zażywać słonecznych kapieli.[/I] [I]Imek uczy się chodzenia na smyczy, a spuszczony z niej pilnuje się człowieka i posłusznie przychodzi na zawołanie.[/I] [I]Psiak uwielbia być w centrum uwagi, prosi o głaskanie, rozdaje buziaki.[/I] [I]Zachowuje czystość w domku, a pozostawiony sam na czas nieobecności człowieka, niczego nie niszczy.[/I] [I]Na dworze jest troszkę szczekliwy – podkreśla swoją obecność.[/I] [I]Z innymi psami się dogaduje, zachęca je do zabawy. Nie wykazuje również zainteresowania kotami.[/I] [I]Imek to bezproblemowy, grzeczny, nakolankowy psiak.[/I] [I]Imek jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony. Ma około 5 lat i jest tzw. mikropsiakiem, waży około 6-7 kg.[/I] [I]Aktualnie przebywa w domu tymczasowym w Łodzi.[/I] [I]Imek poszukuje najcudowniejszego domku na świecie, domku gdzie będzie dalej rozpieszczany, kochany ponad wszystko, gdzie będzie członkiem rodziny.[/I] [I]Warunkiem adopcji jest wizyta przed i poadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.[/I] [B][I]Kontakt w sprawie adopcji:[/I][/B] [B][I]Agnieszka: 513-059-824, [email][email protected][/email][/I][/B]
  22. no to super :) jest ktoś chętny opłacić wyróżnione, podświetlone itd... allegro Misi??
  23. osoba, u której zamówiłam ogłoszenia dla Fifki napisała mi pw, że trochę jej się spraw nagromadziło i jeszcze ogłoszeń nie zrobiła i w najbliższym czasie nie będzie w stanie :shake::shake::roll::roll: dlatego wklejam tutaj tekst do ogłoszeń, może ktoś znajdzie chwilkę czasu i poogłasza małą. Zaraz podsyłam też tekst do imperatora, który obiecał wystawić allegro dla naszej Fifki :multi: [CENTER] [B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]Spragniona miłości Fifka szuka kochającego domku.[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Jakie życie miała Fifka, zanim trafiła w nasze ręce, nie mamy pojęcia. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Jedno wiemy na pewno, że ten kto pozwolił, by sunia zaszła w ciąże,[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]kto wyrzucił ją jak śmieć w ostatnich dniach jej ciąży, [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]kto pozwolił jej się tak męczyć, [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]nie zasługuje na miano bycia człowiekiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Pewnej zimowej soboty, dostaliśmy zgłoszenie że w polu leży pies, [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]że pewnie już nie żywy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Pojechaliśmy jak na sygnale. To co zobaczyliśmy – do tej pory nie mogę zapomnieć wielkości jej brzucha, wyglądał jak balon, który już bardziej napiąć się nie mógł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Płytki oddech, ledwo żyła... Telefon do weta, że zaraz przyjedziemy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Na miejscu okazało się, że sunia jest w ciąży i właśnie zaczęła rodzić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Nie pozostało nic innego jak przeprowadzić cesarkę, sunia miała w sobie 10 szczeniaków dużych rozmiarów, a ona przecież mała. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Godzina, dwie i sunia bez pomocy weta już by nie żyła.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Aktualnie minęły 2 miesiące od tamtego wydarzenia, Fifka już zapomniała jak potraktował ją jej „właściciel”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Jaką krzywdę jej wyrządził porzucając w takim stanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Fifka aktualnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie uczy się na nowo ufać człowiekowi, gdzie odzyskała siły i energię by na nowo cieszyć się życiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Cieszy się ze spacerów, biega, wącha, odbiega i przybiega sprawdzić czy dostanie głaski. Potrafi chodzić na smyczy, spuszczona ze smyczy pilnuje się[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] i przychodzi na zawołanie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]W domu zostawiona sama z innymi psiakami nic nie niszczy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Potrafi zachować czystość w domu i załatwiać swoje potrzeby na zewnątrz.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Dogaduje się ze wszystkimi psami i sukami. Nie goni kotów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Uwielbia być rozpieszczana, układa się często niedaleko człowieka, [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]przytula i od razu bezpieczna zasypia. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Jak już się przekona do człowieka, to wpatruje się w niego swoimi wielkimi oczkami i chodzi za nim krok w krok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Fifka poszukuje domu odpowiedzialnego, cierpliwego i troskliwego. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Gdzie będzie kochana ponad wszystko i będzie pełnoprawnym członkiem rodziny. Domu, w którym już nigdy nie zazna żadnej krzywdy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Sunia ma około 6 lat, jest małym psiakiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Aktualnie przebywa w domu tymczasowym pod Wrocławiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Warunkiem adopcji jest wizyta przed i poadopcyjna [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]oraz podpisanie umowy adopcyjnej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Kontakt w sprawie adopcji:[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Agnieszka: 513-059-824, [email][email protected][/email][/SIZE][/FONT] [/CENTER]
  24. o nie nie nie nie... na mnie jest Kropka i Fifka :) i tak skutecznie odstraszam ludzi, że nikt w ich sprawie nie dzwoni :) może więc Ty przyniesiesz szczęście Misi :)
  25. Pyrdka - może być taki tekst do ogłoszeń?? [CENTER] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][B]Śliczna mini pudelka szuka kochającego domku.[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Mam na imię Misia, mam około 3 lata, jestem małym nakolankowym pudelkiem. Miałam dom, miałam swoją pańcię, która mnie rozpieszczała, przytulała, dawała jeść. Byłam szczęśliwa i nigdy bym nie pomyślała, że moje życie może się tak nagle zmienić. W jednej chwili straciłam ciepły dom, ulubioną kanapę, pańci ręce, które mnie głaskały... Za bardzo nie pamiętam jak to się stało, ale znalazłam się na ulicy, bez opieki, potem przyjechał jakiś samochód, zabrał, przywiózł do miejsca, w którym słychać tylko szczekanie psów... Trafiłam do zimnego, twardego kojca. Nie wiedziałam gdzie jestem, co się stało? Za co mnie zamknęli?? Dlaczego mojej pańci nie ma przy mnie? I tak mijały dni, tygodnie... aż w końcu uśmiechnął się do mnie los, znów wsiadłam do samochodu, zostałam przywieziona do domku tymczasowego, gdzie zostałam wykąpana, odpchlona, odrobaczona. Gdzie znów poczułam się najszczęśliwszym psiakiem pod słońcem. Znów mogę spać na kanapach, chodzić na spacerki, które tak bardzo uwielbiam. Mogę się bawić z innymi pieskami, bo nie wykazuję w stosunku do nich agresji. Koty i owszem, pogonię czasami dla zabawy, ale nigdy bym im krzywdy nie zrobiła. Moja tymczasowa opiekunka mówi, że jestem kochaną sunią, która potrafi rozkochać w sobie wszystkich. Nie ma ze mną żadnych problemów. Umiem chodzić na smyczy, swoje potrzeby załatwiam na dworze. Uwielbiam się przytulać do człowieka i chodzę za nim krok w krok. Jak to się stało że moja poprzednia pańcia mnie nie szuka? Nie wiem, chyba aż tak bardzo mnie nie kochała... Dlatego szukam teraz najlepszego domku na świecie, gdzie będę dalej tak rozpieszczana i kochana ponad wszystko. Domku gdzie będę pełnoprawnym członkiem rodziny. Za okazane mi serce, odwdzięczę się wielką miłością, będę wiernym i oddanym przyjacielem. Misia jest wysterylizowana, odrobaczona, odpchlona. Za kilka dni zostanie również zaszczepiona. Przebywa aktualnie w domu tymczasowym w Nowym Tomyślu (około 60 km na zachód od Poznania). Warunkiem adopcji jest wizyta przed i poadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. [COLOR=red]Kontakt w sprawie adopcji: Małgosia (Pyrdka) - 692-496-657, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/COLOR][/SIZE][/FONT][LEFT][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=red][FONT=Times New Roman][COLOR=black]jeśli coś zmienić, dodać, to pisz...[/COLOR][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LEFT] [/CENTER]
×
×
  • Create New...