Mieszkam w Niemczech ,mam psa z polskiego schroniska(ma Polski paszport)faktycznie pies po wizycie u weta został zarejestrowany w gminie sama go ubezpieczyłam i zapisałam do niemieckiej bazy danych(darmowo).Napisze tylko jedno mieszkając tu kilkanaście lat nie widziałam jednego biegającego luzem psa,co w Polsce jest nagminne.Moj pies Onek warzy 40 kg i nie szlam na żadne szkolenie wypełniam tylko ankiete dotyczącą znajomosci postępowania z tak dużym psem.Bylam tez na wizycie przed adopcyjnej w Belgii dla Donki z Gdańska dziś ma szczęśliwy dom.