kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
tej foty dodac nie moge. musze marcie przeslac i wstawi, jakies foto ma katem, bo robilam wtedy pieskowi obok
-
jak daleko nasza sunia spadla. ojoj chyba juz sunia wrocila do boksu, pewnie jej przykro. znow kraty na miesiace :(
-
nieee masz, nieee masz. hehe ja tez :( lada dzien bede miala ale kizi ma juz czacziego :)
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
deklarowicze lada moment kaske powlpalaca, to wysle Ci blood za pre dni, ok? tylko jedna osoba sie nie odzywa a jakies rozliczenie dostane? -
podnosimy bilbusia no i musze isc tego kremowego odwiedzic w nadchodzacym tyg.
-
tak,robilam przez edycje zaawansoawa, wszystko pieknie dziala, ja sie napisze, a potem sie zapisuje i apisuje i zapisuje i zapisuje... wiec mod mi nic nie poradzi chyba. moze powinnam z innego kompa probowac? robie w operze, w safari. robie w nocy, w poludnie. juz iles razy nie chcialo mi sie tak zapisac. czy to serwery przeciazone,czy co... tak samo z fotkami lucySxy dziekuje slicznie!!!! super!!! A wiec mamy: deklaracje stale kora 20zl lucySxy 50zl :) Razem 70zl :) to juz polowa prawie :) bez 5zl Dzis uzgodnilam z tz, ze Morusek zostaje do przyszlego wekendu spokijnie. Nie rwiemy sie teraz na sile. Moze cos sie ruszy z tych oglosen jego, jak bedzie chetny i bedziemy na wizyte czekac to tez go przetrzymamy. Po co go tak zmianami stresowac. Tylko ja 11.07 wyjezdzam na urlop. To do tej pory musze miec wszystko zalatwione. Bo na czas mojego wyjazdu on sam nie moze byc w ogrodzie,by siostra raz dziennie go karmila i wyprowadzala. W domu tez sam byc nie moze. A siostra wziasc tez nie moze, bo pracuje, a zmiana dla niego na tydzien nie jest dobra, by z kolei sam w nowym domu znow siedzial. Bo on nie lubi zamkniecia i samotnosci i moze chate demolowac. lucysXy hotelik jest w boksach osobnych, przy gabinecie wet ludzi dzialajacych w Fundacji pewnej. Biora psiaki nie od dzis i pomagaja. A maja tez ogrod, gdzie psy czesc dnia lataja sobie luzem wszystkie i zadne sie nie gryza, itp Tam u wetow wlasnie mam nadzieje,ze go obejrza dokladnie, to oczko, lapke, uszy wylecza, itp. Fachowa opieka dla choruszkow takich. No to, jak ma byc jeszcze tydzien Morus u mnie to ja musze isc w pn po krople do oczu, bo on u mnie cierpial nie bedzie bóli. Bo ten zastrzyk przestanie juz dzialac. Morus jest naprawde niezalezny, jak cos poczuje to wracac na zadne krzyki nie chce, na cmokanie, na gwizdanie, na nic. Ale on nie ucieknie, nawet, jakby chcial, bo za wolny jest :) Oczywiscie przy ulicy nie lata luzem, tylko na mojej spokojnej jednokierunkowej ulicy i na drodze polnej. Na transport do hotelu potrzebuje klatki do samochodu. demi ma, tak?
-
w gore morusku. cichutko byl w nocy znow i sznura nie przygryzal. moze jednak sie zaaklimatyzuje? zauwazylam,ze szczeka, gdy widzi,ze ja wychodze i jego zostawiam. a jak widzi,ze wchodze do domu, wtedy jest cicho ciotki, jak Morus dostal tabletki 2,5 na robaki 2 dni temu i nigdy robaki mu nie wyszly,tylko wciaz same jaja leca? tak przed tabletka, tak samo i teraz. to co to znaczy? robale nadal ma w brzuchu, ktore jajka produkuja? trzeba powtarzac odrobaczanie na pewno. ale czy tabletki zmieniac? na mocniejsze jakies i co tak cicho z deklaracjami? MORUS ZBIERA NA LECZENIE I HOTEL MORUS PROSI O OGLOSZENIA na poczatek deklaruje 20zl stalych. kto dorzuci cosik?
-
prosze mi powiedziec ktos, jak sie wstawia do 1 posta te banerki, bo nadal nie wiem? i siore ciezko mi scignac o wstawienie ich. a nikt zadnego sobie jeszcze nie wzial :( kameralna,czemu nie masz? ciezki wybor, co? to nugatek juz ma jakies ogloszenia. i cisza :(
-
wplacilam za 2 mce bojusku dla Ciebie
-
jesli choc slowo w sprawie klotni elzuni i kach bedzie tu wypowiedziane przez jedna albo druga, zglaszam to do moda, o ostrzezenie lub bana nie zycze sobie zadnego odniesienie przez ktorokolwiek strone, do mojego wpisu i poczynan go potwierdzajacych koniec
-
kizi, przyjedz go zobacz na wlasne oczy :) a taki mial byc: [url]www.schronisko.psiaki.com.pl/?mod=adopcje&id=736[/url] cholewa, znow go nie zmierzylam dzis. zdjecia naprawde nie oddaja jego postury, przez toze jest niski. trza mu fotki przy doroslym czlowieku. albo przy innym psie, np labku maly, niemaly. demolke potrafi zrobic wystarczajaca. i o to tylko chodzi. jego wielkosc, jego masa jest powodem wielkosci tych zniszczen, bo piesek, wielkosci naszego Mopa nie wyjdzie przez zamknieta furtke razem z nia. Dogo, dzieki za ogloszenia! a na co gumtree? caly kraj,czyli razy 4 szt? Dzis Morusek pogonil kota, zagonil go pod auto i tam doskakiwal do niego, a ten kot sobie w kasze dmuchac nie daje. Raz olewa, raz gania... Do pieskow nadal grzeczny. Zobaczymy, jak po nocy, czy przegryzl przedluzony na maxa sznur
-
leni dzieki za wskazowki :) dopisze,ale pozniej teraz juz zmykam zrboilam mu: adopcje.org, morusek, adopcja psa i autogielda idziemy na spacerek drugi tylko,morus kotow nie gania chyba. czesto ich nie wyczuwa, tylko raz wczoraj chcial sie przedrzec pod siatka do sasiadow, gdzie byly 2 koty niedaleko. tak, jak mu kta pokazuje to on go nie zauwaza, a jak cos to raz tylko 3 kroki jednego pogonil pisze w ogloszeniach,ze baset
-
moglby, gdyby byl mniejszy, nie tak silny, by rozwalac furtki i zrywac sznury i smycze, a nawet lancuch, nie ujadac 3 godz non stop, gdy zostaje sam. Jak po niego jechalam, mialam warunki na mniejszego psa, ale jak juz go zobaczylam to nie moglam go zostawic. Jechalam tyle km z mysla,ze pomoge temu konkretnemu psu, a ze za duzy i za silny, nie jego wina, ze taki duzy urosl. Trzeba mu jakos pomoc. gdybym go zostawila, nie daloby sie pomoc tak latwo, jak teraz, gdy jest u mnie. Mogliby go nie wydac, nie znalibysmy jego charakteru
-
tekst do ogloszen tymcazsowo tylko tuttaj, bi nic edytowac nie moge i dodac na 1sza Sam środek zimy. A cudowny pies, mix petit basseta, na ulicy. Z jakiego powodu? Tego nie wiemy. Bo ten, co go wyrzucił musiał nie mieć oczu. Czy można wyrzucić na mróz tak pięknego, niepowtarzalnego, grzecznego, przyjacielskiego psa? Bo ten, któremu pies uciekł był na tyle głupi, że pozwolił mu uciec. Bo był na tyle głupi, że psa nie odnalazł. I dlatego Morus trafił do schroniska pod Poznaniem. Z czyjejś bezdennej głupoty. Morus męczył się w schronisku prawie 3 lata. Zarastał sierścią, która się coraz bardziej kołtuniła, latem parzyła, jesienią przemakała nie chcąc wyschnąć i ogrzać, a zimą dodatkowo wyziębiała. Bez możliwości ruchu, wybiegania się, Morus w schronisku jadł i spał, jadł i spał. Aż przytył i teraz z kolei musiał przejść na dietę odchudzającą. Do tego wszystkiego, Morusek dostał jaskrę. Już nie widzi, na jedno oczko, bolące są oba oczka. Morus musi dostawać kropelki do oczu. Tak wspaniały pies, tak przyjacielski, łagodny, towarzyski. Nie lubi przebywania w samotności i na odludziu. Uwielbia wypoczywać w ogrodzie przy ulicy, gdzie zawsze coś się dzieje. Morus bardzo lubi dzieci, łagodny, jak baranek. Tak samo, jak wygląda :) Grzeczny w stosunku do kotów i psów. Morus nie nadaje się do mieszkania na wysokich piętrach, ze względu na swą budowę ciała. Wchodząc na krawężnik szura po nim brzuchem, a co dopiero po schodach. To cwany psiak, lubi być w ruchu. Jeśli trafi do domu z ogrodem, ogrodzenie musi być dobrze zabezpieczone, bo Morus potrafi przeciskać się przez różne szczeliny i dziury. Nawet, gdy się w nich blokuje, z racji swojej tuszy. To pies bardzo uległy. Wskazuje na to, że był bity. Nigdy nie reaguje cieniem agresji. Lubi czesanie, znosi strzyżenie, boi się kąpieli. We krwi Morusa płynie krew petit basseta, jest tak samo ruchliwy, towarzyski, łagodny. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym. Jest zaszczepiony i odrobaczony. Ma 7-8 lat. Waży około 20kg. Ma krótkie łapki, długi, krępy tułów. Sierść jest miękka i puszysta, niezbędna jest jej regularna pielęgnacja. Morusek wymaga odchudzania, sporo ruchu, jeszcze więcej pieszczot. Warunkiem adopcji jest przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej oraz podpisanie umowy adopcyjnej. kontakt 506 636 242 mail [email][email protected][/email] Czestujcie się!!
-
fotki powysylam max do poludnia. wlasnie je zgralam na kompa ta lapka... nie wiem, co jest. moze sobie cos wbil. bylismuy u weta wczesniej,ale wtedy tego nie widzialam. on tylko lekko utyka. wazniejsze oczy i uszy. ja sama musze policzyc swoj stan finasowy i bede wiedziala,ile moge dac na hotelik dla Moruska ma tak super tani! ok,zmieniam cos w tytule. dokoncze tekscik i oglaszac mozna zaczac. trzeba szybko, bo pare dni u mnie moze byc, ale potem juz nie. a dzis nad ranem nas Morus nie obudzil :) wlasnie mu zwiekszylam lancuch o sznur, zobaczymy,czy przegryzie- choc w dzien mysle,ze nie. na noc mu skroce o sam lancuch. w dzien jest spokojny i mam go na oku. a jak w nicy znow by zwial to byloby gorzej na spacerach sie juz tak blisko nie pilnuje, juz tak luzem latac nie moze. Nie zawsze chce wracac,jak g wolam, udaje,ze nie slyszy i idzie w swoja strone. To mi sie nie podoba
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
robione byly na tych portalach, co robi... cholera, kto robil jej te ogloszenia? zuzlikowa? kizimizi, gdzie zawsze ten pakiet kupujemy? no,ale tam sa na 70 portalach,wiec na pewno beda duble. trzeba tekst zmienic,zeby sie nie dopatrzyli i imie o jedna jedyna lterke. i fotki nowe oczywiscie :) jedno ze starych i reszta znowych wiec blood mozesz startowac, gdzie tylko masz ochote. reszta bedzie uzupelniac -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
ale sluchajcie, co robic z sunia? nie mam teraz glowy do zbierania kasy na hotel,bo z duzo psow mamy na hotelach i ciezko wciaz z kasa zazwyczaj z dt domowym tez jest ciezko, bo kazdy swoje psy pcha a Dianie trzeba dt nie byle jaki, taki z braku laku. a taki, co nauczy ja ufac i cieszyc sie z czlowieka a moze ktos pomoze ja oglaszac? wprost do ds wlasnie takiego odpowiedniego do domu z ogrodem tylko i wylacznie. gdzie ja powrzucac na onkowate fundacje jakies?