kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
to ja podsumuje w 1 poscie od nowa Bilbo zbiera troche kasy na wstep w hotelu, a dokonczyc mozna jak juz pies tam bedzie. wiec trzeba zaczac zierac, zobaczymy, jak pojdzie. miejsce rezerwujemy. papryko, ile tam beda czkac na uzbieranie kasy dla Bilbo? z tydzien? bo z deklaracjami na 30zl nie podejmuje sie wysylania go. musi byc ponad polowa przynajmniej. jesli nie bedzie stalych deklaracji pelnej kwoty to ja osobiscie boje sie bardzo go wysylac i nie biore za to na siebie odpowiedzialnosci. zeby potem na cito kolowac i kombinowac, psa zabierac, przenosic, czy cos. rekomendacje Temidy akceptujemy :) mamy osoby od konta, od reklamy, ale ktos taki ogolnie patronujacy musi byc. czyli Ty papryka, jak wrocisz? :) ja mam za duzo psow na glowie teraz. ale zawsze bede pomagac, rozsylac, oglaszac, podbijac, wyciagnac go, itp kamilawa reklama i liczenie deklaracji, Agnezia troche reklama, Agnezia konto do 18stego i potem konto papryka kora troche reklama i troche pomoc w transporcie wiec rezerwujemy miejsce, tylko to trzeba sms do papryki?
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Blood na tych fotach niewiele widac. Tylko trawa i troche kostki brukowej, klinkierowej, czy jakiejs tam. Chcialabym zobaczyc fotki, na ktorych ewidentnie widac miejsce, gdzie przebywa Bella, fotki robione specjalnie temu miejscu, a nie psu w trawie, w parku i ogolnie na calym ujeciu ogrod caly, zebym mogla sobie to lepiej wyobrazic, ok? Czy masz teraz jakies psy, oprocz Belli i 2 swoich psow? odkad nie ma Mi zmienilo sie jakos zycie Belli? -
aha i ja poprosze kogos o protekcje papryki. ja sie z papryka nie znam, a postow srednio duzo ma. ja mam nauczke i wole dmuchac na zimne :) bez obrazy :) jakie pokrycie w rzeczywistosci ma slowo papryki,ze hotel fajny? prosze sie nie gniewac
-
kojce ladie wygladaja, a na ile aktualne sa te fotki? budy ladne, kojce duze, z gory okryte. na 6 psow przeznaczone, to bardzo fajnie,ze tak malo psow. i jeziorko do plywania i plac zabaw.... cena 25 bez wyzywienia za dobe, to 750 miesiac. bez jedzenia. a mamy za 300... a ktos juz tam dawal psy dogomaniackie? jak sprawdzic wlasicieli? no i dziewczyny trzeba bedzie watek rozsylac i prosci o deklaracje, ktore beda wlywaly na konto, a nie wisialy w prozni tylko. to konto Agnezi, a od 18 konto papryki? a calosc kto ogarnie poza finansami? transport, kontrola hotelu- nie chcemy powtorki z obornik. czyli spada na papryke?
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
link nie dziala opisz warunki zycia belli, jaki ma kojec? wymiary, fotki jego, zrob specjalnie fotki kojca, ok? -
ja nie znam. moze na mapie pomocy?
-
o kurcze, moze lec na dwor, kazda minuta to coraz dalej od Ciebie. zostaw tu swoj nr kon i czekaj komorkowo na pomoc, kto cos na szybko dzis znajdzie z warszawy niech do Ciebie pisze na komorke. a ty lec szukaj dalej kogos masz blisko? to dzwon do niego o pomoc w poszukiwaniach. na cito najwazniejsze, poki sunia niedaleko
-
:))))))))))))))))))
-
a to zalezy wszystko od tego- JAKA PAPUGA??
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
chyba nie :( nielugo ktos go odiwdzi, albo ja albo kizimizi to damy znac, co tam u niego -
zmienilam 1 post i tytul
-
czy deklaracje na pewno znajdziemy?.. ja jestem za wysylka, jak zawsze :) prosze kogokolwiek o powysylanie pm, czy zgodzi sie zajac finanasami chliopaka i prowadzeniem go w hotelu, itp ja niestety odpadam z tego trzeba pm do Agnezi albo Kapsel? albo kogos z sos boskerom
-
tak, tak. nugat nadal na wybiegu, a czaczi czeka w kojcu dopiero od wieczora nie pada tutaj. ja tam stojac z paratem musialabym miec trzecia reke dla parosola, a czwarta dla miziania psiaka i wabienia, machania reka w celu zwabienia go do krat :)
-
d`iewczyny nie pojade dzis... leje u nas prawie non stop. zadne foty sensu nie maja, bo w deszczu robic sie nie da, jak zadzsenia dla przechodniow nie ma wybiera sie niebawem kizimizi, moze zdaze sie z nia zabrac przed wyjazed ale na pocieszenie- dzwonilam dzi do schronu i smutasek nugat nadal na wybiegu. moze w ten wekend beda rzenoszone i wtedy czaczi idzie na wybieg
-
wiem,ze musze i tyle :D pojechac musze, foty jakies beda, jak zawsze. ale czy sie do ogloszen nadadza to nie wiem. czaczi nigdy grzecznie usiedziec nie chce. zobacze, skupie sie na nich, tzn na czaczim, bo nuat fotki ma piekne do ogloszen przeciez :) jak takie wielkie oczy robi :) musze wpasc przed wyjazdem, bo juz dawno nie bylam. teraz upaly, zobacze, jak sie psiaki maja. a nugat pewne bedzie juz w nowym kojcu siedzial
-
no to czekamy do niedzieli :) dobre i to :)
-
ojojoj....... 300zl to fajna cena na dogo za hotel :) ale sluchajcie, ja osobiscie nic organizowac, prowadzic zbiorki teraz nie moge. za duzo mam psow w hotelach na glowie i nie wyrobie sie, by sie podejmowac nastepnego. Jesli ktos chce poprowadzic akcje i patronowac bilbo w hotelu to ja sie strasznie uciesze. udosteepnie pierwszy post, itp. Ale mamy teraz 3 psy na hotelach i latwo z nimi nie jest i nie dam rady zbierac i pilnowac kasy. Moge psa wyciagnac. wsadzic do transportu. podbijac czasem watek. dac cos jednorazowo, jak jakis moj hotelowicz odejdzie to na bilbo kase przeniesc, ale to tylko tyle :( lowicz, woj lodzkie, to nie tak bardzo daleko :) tylko hotel musi byc pewny, bo teraz od nas wlasnie pies z osobrnik byl zabrany, hotel rekomendacje mial, a jakie historie wyszly......
-
dziewczyny, do czwartku wlacznie musze sie wybrac do schronu, bo potem juz detka. w sob wyjezdzam na tydzien, w tym 2 pelne wekendy (wiec bede tu cicho wtedy). mam wiec: wtorek, sroda, czwartek. Ale jutro ide z papuga do weta i obiad duzy musze zrobic i sie pewnie nie zbiore. Ale jutro by mi pasowalo, bo mam tz ma wiecej czasu i baby popilnuje. dam znac na pewno Wam :)
-
i co?.......
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
jako, ze kilka osob z pewnej fundacji zwrocilo mi uwage, na warunki, w jakich Blood trzyma psy na swoim dt i jako, ze od kilku dni nie moge doczekac sie jej odpowiedzi ustosunkowujacej sie do opisywanych tutaj: [url]www.dogomania.pl/threads/179661-UMIERALNIA!-NA-POMOC!-Wyrwane-wiedźmie-chorują-i-WALCZĄ-O-ZYCIE!/page143[/url] zarzutow, stwierdzilam, ze czas poinformowac osoby na watku Belli, o zaistnialej sytuacji Radze poczytac tamten atek. Pokrotce opisze: wiosną Blood dostala od fundacji 2 sunie zabrane od bedzinskiej wiedzmy, na dt u siebie, to chyba mialo byc dt glownie ogrodowe. Nasza Bella od razu mowione bylo, ze do domu wchodzic nie bedzie mogla. Suczki zabrane z piwnicy, zyjace w sforrze psow, chorujacych i rozmnazajacych sie bez kontroli. Wycofane i bojazliwe, niewielkie gabarytowo. Gdy jedna z nich znalazla juz ds, Bella tam pojechala. Teraz, jak sie okazuje, wydana na ds sunia jest chora, koszta leczenia sa ogromne, ludzie z ds sunie chca zatrzymac, jednak wymagaja wsparacia finansowego od fundacji. Fundacja placic obowiazku nie ma i tez nie ma z czego, jak to zawsze fundacje prozwierzece. Fundacja ma zal do Blood, ze ta oznak choroby nie zglaszala do fundacji i wymaganych badan kontrolych. psa wydala jako prawie idealnie zdrowego na ds. Nas to tutaj nie obchodzi. Blood miala kontrole u siebie w domu, gdzie wyszlo, ze druga suka z Fundacji mieszka w piwnicy, Bella mieszka w kojcu na paletach. Wcale nie a mozliwosci biegania po calym ogrodzie. Gania suke z Fundacji, jak kota, jak sama Blood pisala- wiec dlatego Bella jest zamknieta? dlatego Mi mieszkala osobno w piwnicy? Blood wyjasnij. W zwiazku z cala sytuacja, dt u Blood nie jest juz pewniakiem, jako dobry dt. Blood opisz, w jakich warunkach zyje nasza Bella? dokladnie. Zdecydujemy, co dalej Chyba,ze Blood przestanie sie odzywac, na postawione zarzuty, wtedy sunie na cito trzeba gdzies przeniesc -
ten przenikliwy wzrok to utkwiony w smakolyku :D i pytanie w oczach- dasz mi wreszcie, czy nie? :D i wlasnie potem bylo pakowanie do auta i ataczek niespodziewany dzis rano panstwo dzwonili i pisali, ze morus sie zaaklimatyzowal fajnie. do domu boi sie wchodzic, jest otwarte caly dzien, wiec wchodzil, zakrecil sie i wychodzil. spal na ogrodzie, ale sie nie krecil po ogrodzie, bo fotokomorka sie nie wlaczala. wchodzil po schodach do wiekszej czesci ogrodu wczoraj fajnie, co drugi schodek przeskakiwal. no i sie rozpanoszyl, bo maltreuje seksualnie obie suczki- shit zu po sterylce i husky bez sterylki. husky mu raz pokazala, gdzie raki zimuja, ale on sie nie przejal. potem sie tak rozkrecil,ze i ludziom na nogach sie wyzywal. i pytanie, jak maja w tej sprawie postepowac? bo on mala shitzu polamac przeciez moze.