-
Posts
803 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lacia
-
Długo mnie tu nie było. Przepraszam za nieobecność ale tak się złożyło. Jakiegoś czasu się zabieram żeby napisać co u Zombina. Teraz będę na bieżąco :) U Zombina zaszły wielkie zmiany. Chłopak już był tak ciekawski że trzymanie go w pokoju okazało się niemożliwe. sam uciekał jak tylko wchodziłam do pokoju, było widać że chce poznawać co tam jest dalej ;) Normalnie bym go wypuszczała wcześniej ale ja mam bardzo przerażające schody. Tzn schody z pietra są odkryte czyli można spaść w dół. Do tego pod schodami z piętra są schody do piwnicy. Czyli jak coś spada to z dużo większej wysokości i nie na płaską podłogę tylko na stopnie. Zresztą zobaczycie na zdjęciach i filmiku. Te schody to najstraszniejszy element mojego domu. Na początku znosiłam Zombisia na dół i kładłam na kanapę. Chłopak bardzo szybko nauczył się z niej schodzić i powoli zaczynał poznawać parter. Zostawiałam też drzwi otwarte w tym pokoju żeby Zombino mógł chodzić po piętrze. W końcu stopień po stopniu pokazałam Zobisiowi jak zejść, a było to dla mnie naprawde dramatyczne. Widok Zombina na tych stopniach - przerażające. Zapomniała tylko o tym że Zombin i ogólnie niewidome koty są strasznie ostrożne. Ja panikowałam a Zombino w skupieniu po prosu "badał" schody. Ogólnie to minęły trzy dni i Zombis śmigał po schodach jak dziki. Aż mnie zaskoczył że tak szybko mu poszło :) teraz Zombiś w ogóle już nie przebywa w tym pokoju w którym był. Cały czas chodzi po domu. Do kuwety też juz schodzi do piwnicy. Wszystko ma już obcykane i po całym domu porusza się beż problemów. Ogólnie to Zombiś jest niesamowicie ciekawski. Przy drzwiach na taras mam takie duże okno, zasłonięte do ziemi roletą. Zombiś często czai się za roletą i jak otwieram drzwi balkonowe zeby zawoałc koty to Zombino wyskakuje i próbuje wyjść na balkon :) już raz wyszedł i jakbym go nie zatrzymała to byłby poszedł zwiedzać :) Poza tym Zombiasty uwielbia jeść. gdy tylko ktoś w kuchni poruszy miseczki to żarłok juz biegnie. podczas posiłków zawsze czyści wszystkie miseczki. Ciągle mu mało :) chłopak jest duży jak na swój wiek, jakiś czas temu był wazony i miał ponad 3 kg :) Zombino został też wykastrowany. Wszystko zniósł dzielnie, choć wyciąganie szwów mu się nie podobało. W ogólne Zombin nie lubi weterynarza i raczej nie oszczędza u weta pazurów i zębów :) Zombino ma juz 7 miesięcy i jest rozrabiaka niesamowitym. Często czai się na nas za rogiem (np. w kuchni) i jak ktoś przechodzi to wyskakuje i zaczyna zaczepaić :) Bawi się rewelacyjnie, brak wzroku mu zupełnie nie przeszkadza. gorzej z nóżką :( Przy chodzeniu mu przeszkadza. Widać to na filmikach. czasem aż żal mi na niego patrzeć. z drugiej strony Zombis się tą nóżką drapie. Zobaczymy jak to będzie jak chłopka do końca urośnie. W każdym razie do chodzenia juz jej nie używa bo mu nie starcza łapki :( Wstawiam trochę zdjęć Zombina. Mam drobne zaległości więc zdjęć bedzie dużo. To zdjęcia jeszcze z listopada Zombino - starszy brat tymczasów (w tej kwestii też dużo się zmieniło) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images35.fotosik.pl/1757/a8cd808ab3705d60med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images49.fotosik.pl/1748/444767b762a36fc8med.jpg[/img][/url] jest jeden plus tego że Zombin nie ma oczu - nie błyszczą mu się podczas robienie zdjęć :) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images48.fotosik.pl/543/7134b2483b49728amed.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images36.fotosik.pl/327/0c781024f5d51c78med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images49.fotosik.pl/1748/2f0c8fd73aeba07dmed.jpg[/img][/url] Tak mi pomagał w pracy.. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/1891/fd8c29cbaceae7d3med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images50.fotosik.pl/1802/73ad79f719c54c07med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images50.fotosik.pl/1802/f1cab4e79e4db349med.jpg[/img][/url] Na Zombisiu najlepiej.. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images39.fotosik.pl/1888/ed23467fcc66989amed.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images38.fotosik.pl/1894/af61c3ae660875c6med.jpg[/img][/url] Tu można zobaczyć te straszne schody.. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images36.fotosik.pl/327/536141fff030defcmed.jpg[/img][/url] Zombiś z Łacią, na kanapie [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images37.fotosik.pl/1910/16d5b56960af85famed.jpg[/img][/url]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Lacia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macia']Ania zapomniałaś dodać zdjęcia ;).[/QUOTE] jak zapomniałam. Są zdjęcia, ja przynajmniej je widze.. -
[quote name='mestudio']A do nas dotarły tabletki na odrobaczenie stada i 3 szampony do kąpieli psiaków. Bardzo dziękujemy Macia za prezent:-).[/QUOTE] w końcu dotarło. Już myślałam że nigdy tego nie wyślę :) sprawdź tylko czy te szampony ci się przydadzą bo wysłałam wszystkie te co miałyśmy (jednemu się już chyba dawno termin skończył więc nie wiem czy się nadaje). Miłego kąpania :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Lacia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][SIZE=2][SIZE=2]Hej proszę [SIZE=2]o umieszczenie na stronie naszej "prawie" jamnic[SIZE=2]zki. [SIZE=2][SIZE=2][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=3][SIZE=2][SIZE=2] Frutka waży ok. 7 kg. Sunia nie jest duża ale jest masywna.Bardzo lubi inne psy i uwielbia ludzi. Poprzedni właściciel oddał ją do jednego z okolicznych przytulisk i w zamian wziął sobie dwa samce :( Sunia jest przekochana. [/SIZE][/SIZE][/SIZE][SIZE=3][SIZE=2][SIZE=2]Frutka to młodziutki psiak, który uwielbia się bawić i dokazywać. Sunia jest bardzo przyjazna w stosunku do innych psów i lubi z nimi biegać. Fruta jest przy tym bardzo kontaktowa i przyjacielska. Uwielbia ludzi i bardzo lubi być głaskana. Sunia jest bardzo łagodna i pozwala sobie zrobić wszystko. Wszelkie zabiegi znosi ze spokojem i jest bardzo grzeczna. [SIZE=2]Sunia jest nauczona chodzenia na smyczy i zachowuje czy[SIZE=2]stość w domu. Frutka to bardzo energiczny psiak, szukamy dla niej aktywnego domu, który pozwoli jej wyładować nadmiar energii. Fajny byłby dom z drugim psem.[/SIZE][/SIZE] [/SIZE] Imię - Frutka Płeć - sunia Wiek - ok. 1 rok Miejsce - hotelik domowy Leszno Kontakt - [/SIZE][/SIZE]603 716 582, 668 045 313 [SIZE=3][SIZE=2]Sterylizacja - tak Wątek na dogo - brak Zdjęcia-[/SIZE][/SIZE] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1658/b0e598aa92df5a07med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1672/9f2d86dcbe22840cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1885/b7c450fbef60b54dmed.jpg[/IMG][/URL] -
Wychudzona suka w typie mastifa już we wspaniałym DS!
Lacia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Sara już w nowym domku! Zapoznanie przebiegło bardzo gładko. 11-letni rotek w ogóle Sarę zignorował. A histeryczna suka owczarka próbowała Sare zaganiać gdy ta się gdzieś za daleko samopas oddaliła. Szczekała na nią i udawała że rządzi ;) a Sara zachowała się idealnie, odwracała głowe i ignorowała te zaczepki. Po jakiejś godzinie dziewuchy juz razem biegały i bawiły się. Sara ma idealny domek, świetna rodzinkę i mega duży teren do biegania (oczywiście wstęp do domu kiedy chce). Tak naprawdę wszytko idealnie poza długiem który pozostał.. -
Wychudzona suka w typie mastifa już we wspaniałym DS!
Lacia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Sarunia już po sterylizacji. Dzwoniła przed chwilą pani weterynarz i pyta się mnie czy wiem że Sara była w ....ciąży i to w 4-5 tygodniu. Do tego miała aż 11 szczeniaków :crazyeye: Pani wet porobiła nawet zdjęcia na dowód. Wyobrażacie sobie to! Sara zaszła w ciąże w poprzednim hoteliku. Nie ma opcji żeby była w ciąży wczesniej. W pierwszym hoteliku była mniej więcej od początku września do końca października. W ciąże zaszła kolo 12 października. pokryć ją mogły tylko dwa środkowoazjatyckie psy bo reszta psów w hoteliku to były suki. Masakra. Taki mix w takiej ilości. Dobrze że Sara już po zabiegu.. I jak tu dać psa do hoteliku.. tym bardzie że ten prowadzili weterynarze.. -
Zombiś po operacji czuje się świetnie, lepiej niż wcześniej. Teraz w końcu nic mu nie przeszkadza w szalonych zabawach. Zombino pięknie się bawi: [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/467/3d45752469e38fa2med.jpg[/img][/url] jeszcze piękniej śpi :) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images49.fotosik.pl/1671/7b852a79e97e568emed.jpg[/img][/url] Zombino z koleżanką [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images42.fotosik.pl/640/33b0d3a08c8bc046med.jpg[/img][/url] Wspólne leżakowanie: [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images38.fotosik.pl/1851/63648d8e5c92e842med.jpg[/img][/url] Piękny pychol Zombina (to lekkie otarcie na pyszczku już się zagoiło) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images35.fotosik.pl/1682/96a25b2926761fb5med.jpg[/img][/url]
-
Zombiś - przystojniak :) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images39.fotosik.pl/1776/b62e1392fc9e3574med.jpg[/img][/url] U Zombisia dobrze. Oko mu spuchło masakrycznie, wczoraj byliśmy u weta i jutro po 13 Zombiś ma operacje. Oczko zostanie usunięte. Zresztą ostatnio obserwuje że ono przestało nawet reagować na światło. tzn wcześniej jak robiłam Zombinowi zdjęcia to mrużył oko a teraz w ogóle. A co do łapki to chłopak sobie radzi ale widzę że problem tkwi w tym że na tej łapce nie ma pazurków i Zombino ma problem np jak gdzieś się wspina bo wtedy próbuje tą krótszą łapką się podeprzeć a ona mu się zsuwa :( poza tym Zombino jest kochany. Uwielbia się przytulać a jak mu coś nie pasuje to głośno to demonstruje :) z kolei jak mocno chcę zainteresowania a ja np pracuje to chodzi i miauczy. tak długo ąz go nie wezmę na ręce albo się z nim nie pobawie. Poza tym ostatnio Zombiś miał taką chęć do zabawy że szalał jak dziki. Zresztą zobaczcie na filmiku :) a ten miś to prezent od 10-latki dla kociaków :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=yNjDhvC8vr4[/url] tu kolejny filmik i zobaczcie to oko jakie duże.. [url]http://www.youtube.com/watch?v=IyFGnaCa-cA[/url] a tu wspólne leżakowanie.. tylko trochę za blisko byłam i koty się wpychały do tulenia, szczególnie czarna.. [url]http://www.youtube.com/watch?v=_xQOH95i5yo[/url]
-
Wątek Luckyego jakoś tak upadł. Lucky nie miał szczęścia do adopcji. W DT psy sie zmieniały, tylko Lucky wciaż ten sam. Ale i do niego się szczęście w końcu uśmiechnęło. Państwo dzwonili o szczeniaczka, a po rozmowie przyjechali zobaczyć Luckyego :) Bardzo fajny domek, warunki idealne. Także od 29.09 Lucky ma w końcu swoją rodzinkę i swojego osobistego małego chłopca do rzucania piłeczek :) Wstawiam zdjęcia jeszcze z DT. Lucky był psem któremu wyjątkowo trudno było robić foty.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1634/b692d222d6c42563med.jpg[/IMG][/URL] tu staraliśmy się pozować.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1687/e6b2919e00c333b3med.jpg[/IMG][/URL]
-
Rysio ma narazie założony gips prostujacy. W przyszłym tyg najprawdopodobniej macia pojedzie ze zdjęciami do Niedzielskiego do Wrocławia, może on wymysli coś innego. Zobaczymy. Zdjęcia zostały również wysłane do konsultacji do warszawy. A u Zombina dobrze. Jeżdzilismy codziennie z chłopakiem na zastrzyki. Wczoraj był opstatni raz. Zombino ich nie lubi i warczy przy tym jak prawdziwy tygrys. Skóra na około oka wyglada super. Sierść już powoli odrasta i już jest dużo lepiej. Poza tym Zombino rośnie tak, że już nawet na krzesełku się nie mieści.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1619/cfc4445a9f5bdcbemed.jpg[/IMG][/URL] Tu Zombino z prawie całą swoją obecną rodzinką [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1628/fd525a2144539240med.jpg[/IMG][/URL] a tu reszta rodzinki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1619/01aec5a1dbd0f6c2med.jpg[/IMG][/URL] I w końcu Zombiś ze swoją dziewczyną: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1673/056fa1d28d5bf9abmed.jpg[/IMG][/URL] Niestety wszystkie kociaki dostały luźnej kupy, najprawdopodobniej od kociego mleka.l
-
[quote name='Macia']A ja postanowiłam sobie trochę ponarzekać ;). Nikt inny chyba tego nie zrozumie (rodziców mam świetnych, ale nawet oni wolą nie wiedzieć ile mamy zwierzaków). Mamy pod opieką 8 psów w tym: - Rafa - bez większych szans na dom, mam nadzieję, że uda mi się go zabrać do Wrocławia, bo wtedy problem się rozwiąże. Nieadopcyjny. - Maksi - niespełna roczna suka, waży ok. 50 kg. Toleruje tylko trzy osoby. Jeśli jedna z nich jest w pobliżu można z nią robić wszystko. Jeśli zostaje sama nie podejdzie do nikogo, a jeśli jest to mała przestrzeń (kojec) od razu atakuje. Nieadopcyjna. - Olimpia - suka, która trafiła do nas ze szczeniakami. Uczy się życia w domu wraz z innymi psami. Na tą chwilę podejdzie z własnej woli tylko do mnie, ale na większej przestrzeni nawet to się nie uda. W tej chwili nieadopcyjna. - Rysiu - pies z uszkodzoną łapą. Jest to stary uraz, mamy problem co z nim dalej. Nie może stawać na tej łapie, ale już kilku weterynarzy stwierdziło, że operacja może narobić jeszcze większych szkód. W tej chwili nieadopcyjny. - Mastifka - wychudzona, przerażona. Czeka ją sterylizacja i oswajanie ze światem. W tej chwili nieadopcyjna. Kotów mamy pod opieką 9 (?): - Zombino - bez oczka i niewidomy, bez kawałka łapki. Ciągle leczony. W tej chwili nieadopcyjny. - Wkurzony Johnny - starszy kot, który dotychczas żył zapewne gdzieś dziko. Trafił do nas w koszmarnym stanie. Ciągle leczony. Najchętniej by zamordował każdego innego zwierzaka. Do ludzi też nie żywi wielkiej miłości (oprócz Laci). Nie jest w stanie przeżyć samodzielnie. Nieadopcyjny. - Kotuś - kocurek trafił do nas jak miał 4 tygodnie. Jeszcze za mały by myśleć o nowym domu. W tej chwili nieadopcyjny. - Baldur - mój koci tymczas. Najprawdopodobniej wystąpiły u niego neurologiczne powikłania herpes. Po tygodniu walki w tej chwili dochodzi do siebie w lecznicy. W tej chwili nieadopcyjny. - Kotka - mamy ją od wczoraj. Została przyniesiona do lecznicy. Ma maksymalnie 10 dni. Oczywiście bawimy się w matkownie. Aktualnie u mnie. W tej chwili nieadopcyjna. Pomijając już kwestie finansowe to nawet czasu brak, by je ogarnąć. Pomijając, że obie mamy sporą ilość własnych zwierzaków i moje też sobie stwierdziły, że dawno nie chorowały. Jednak najdziwniejsze jest to, że wcale mnie to nie przeraża. Dzisiaj jedziemy ogarnąć i zobaczyć jak to wygląda ponieważ została nam zgłoszona suka ze szczeniakami w norze. Chyba już minął nam moment załamania i staramy się jakoś działać. O tyle dobrze, że jesteśmy dwie i zawsze łatwiej. Ciężko mi sobie wyobrazić działanie w pojedynkę. Idę sprzątać, bo cuś mi obsikało schody i robię nowe rozliczenie.[/QUOTE] No to ja dodam resztę zwierzaków, które mamy, a które macia pominęła: Psy: Lucky - roczny psiak który duzo przeszedł, trafił do nas z urwaną łapką, urwanym ogonem i ranami na ciele. już po operacji i kastracji. Adopcyjny :) Kora - 2-3 letnia sunia husky, z pseudo. Po sterylce. Adopcyjna (są już chętni) :) Slim - 3-5 letni samiec husky, z pseudo. bardzo energiczny, nie może usiedzieć w miejscu. Adopcyjny dla osoby doświadczonej. Koty: Ruda - przepiękna kotka o wspaniałym charakterze. chora na białaczkę, teraz ma zapalenie naczyń obwodowych, na które nie można jej leczyć bo białaczka nie pozwala na podanie odpowiednich leków. Nieadopcyjna Trikolorka - ok 3-5 letnia piękna kotka. zabrana spod bloku gdzie wcześniej ";opiekunki" nie pozwalały jej sterylizować bo małe kociaczki są takie fajne. Już po sterylce. Adopcyjna Szara i czarna kotka - 3 miesięczne maluchy. Bardzo bojaźliwe. Jak były malutkie to dzieciaki z bloków robiły im straszne rzeczy. Średnio adopcyjne narazie. Szaro-ruda i biało-czarna kotka - ok. 3 miesięczne maluchy, dzieci trikolorki. Super kociaki. Adopcyjne. I lista zwierząt uzupełniona :) Także kotów jest 11, a psów 9. To na dzisiaj :)
-
Franki...Ma wspaniały DOM STAŁY!! Dziękuję Ciocie za pomoc!
Lacia replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jak jest ktoś chętny z poznania i ma czas to można zrobić Franiowi wizytę poadopcyjną. Będzie wiadomo co słychać u chłopaka. Umowę mam, mogę podać namiary. -
Już wstawiam :) Dawno nie było wieści ponieważ ostatnio mamy z macią sporo pracy. trafiło do nas kilka kolejnych zwierzaków (choć miejsca nie było). Najpierw wam je przedstawie Mamy takie stworzonko, dodam tylko że sunia ma zaledwie 28 kg: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1651/e32c9a66d9c0e70emed.jpg[/IMG][/URL] Cudem udało nam się umieścić sukę powyżej w hoteliku. Mimo braku miejsc wracając zgarnęłyśmy przypadkiem jeszcze takiego biedaka (spójrzcie na łapkę): [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1598/fbf460469d38ce4bmed.jpg[/IMG][/URL] Przez ten czas dorobiłyśmy się również nowych mruczków. Dorosła trikolorka: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1623/11aa2f26ce20ade5med.jpg[/IMG][/URL] I Baldurek - na zdjęciu wygląda świetnie. Trafił do nas ze straszną biegunką (było podejrzenie panleukopenii ale na szczęście to się nie potwierdziło), biegunkę opanowaliśmy a kot dostał objawów neurologicznych. Chwilami zachowuje się jak sparaliżowany lub po narkozie. masakra. kociaczek od dwóch dni jest w lecznicy i pani weterynarz walczy o jego zycie. Obecnie tylko lezy, nie do końca może wstać. masakra ale pani weterynarz widzi nadzieję więc walczymy o chłopaka. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/583/fa69faa6edd56d77med.jpg[/IMG][/URL] A u Zombina też dużo się działo. Walczyliśmy z paprzącą się skórą na około oka. Wyglądało to fatalnie i masakryczne (jak wstawie filmiki to zobaczycie). Skóra była zaogniona, stan zapalny się cały czas powiększał. Coś strasznego. Nic nie działało. W końcu był pobrany wymaz i dobrane odpowiednie leki (Zombino miał ogromne ilości gronkowca). Kupiłam Zombinowi Bactroban i dostałam coś w płynie do smarowania (nie pamiętam co). Po kilku dniach w końcu skóra zaczynała się zasuszać i niedługo już będzie ładnie wyglądać. Sierść jest jeszcze przebarwiona ale przynajmniej skóra nie sączy. Tu trochę widać strupki pod okiem, widać też ze oko łzawi.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1623/6e91a7b8c4b912b8med.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jak on siedzi :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1553/57c4537f8df71b8dmed.jpg[/IMG][/URL] Poza tym Zombino miał w poniedziałek operacje. pani weterynarz "wyrównała" mu gałkę. ma na gałce założone szwy. Teraz jest ok. Oczko wyglada duzo ładniej niż wczesniej. I o dziwo mimo szwów nie łzawi.. Dzisiejsze zdjęcia, widać że skóra na około wygląda duzo lepiej. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1758/3f04ea0c355ebc40med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1668/47d0a925d55df91amed.jpg[/IMG][/URL] Poza tym chłopak ma już prawie 2 kg. Obecnie Zombino przebywa z dwoma innymi 3 m-c maluchami (trzeci maluch biało-rudy jest juz w nowym domku, gdzie na wstępie zbił main coona ;) ) i z malutkim 5 tyg kociaczkiem. Wszystkie tak broją że jak jestem piętro niżej to normalnie podłoga się trzęsie :) Szczerze mówiąc to Zombiś najbardziej lubi się bawić z tym najmniejszym kotusiem. Zombino myje maluszka i razem śpią. Dobrana z nich para :) Zombino też jest niesamowicie czysty i ma świra na punkcie kuwety. Gdy tylko słyszy że któryś kot idzie do kuwety to od razu tez idzie na inspekcje. jak kot wyjdzie to Zombino wchodzi i sprawdza czy tamten dobrze zakopał. jak nie to on poprawi..
-
U Zombisia drobne zmiany. Kilka dni temu zniknęły dwa maluchy z pokoju. Pojechały do lecznicy, gdy miały być szczepione okazało się że mają najprawdopodobniej początki kalciwirozy :( maluchy były niedotyklaskie i nie było czuć że smierdzi im z pyszczków, a apetyt miały normalny i szalały jak zawsze :( teraz kociaki są odizolowane, dostają leki i już widać poprawę. Zombino był co prawda szczepiony (w srodę drugi raz) ale on ma dość słabą odpornosć i lepiej uważać. Poza tym Zombino zaczął drapać się w ucho, okazało się że w uchu namnożyło mu się mnóstwo bakterii. Nie wiadomo skąd. Ponieważ to ucho jest od strony oczka więc prawdopodobnie łapką z oczka przeniósł bakterie do ucha. Teraz ma zakraplane i nie bardzo mu się to podoba. Z kolei Łapka wygląda super. A w przypadku oczka to trudno powiedzieć o co z nim chodzi. Teraz ma ładny kształt. W miarę wchłonęła się ta uwięźnięta tęczówka ale oczko znów zaczęło łzawić, dziś nawet pojawiła się ropka i oko jest zaczerwienione. W środę na szczepieniu oko wyglądało ok. I teraz nie wiem czemu. Zombino od kilku dni już nie dostaje antybiotyku. Może jest dobrze jak on jedzie na tabletkach, a jak się je odstawić to znów jest źle? nie wiem. Może powinien dostawać te antybiotyki dłużej? ale też ile można. dziś jedziemy znów do weta. Zobaczymy. Poza od kiedy znikneły te dwa maluchy to Zombiś jest chwilami nie do ogarnięcia. Nie ma się z kim bawić więć wciąż zaczepia mnie. Wisi mi na plecach jak ja siedze przy biurku. Gryzie mi ramiona. Mówie wam wychowałam potwora-ludojada. Dziś rano Zombino leżał mi na ramionach i gryzł mnie w ucho i policzek. Ciągnął mnie za włosy. Teraz znów się na mnie czai. Ładnie się też bawi sam. Choć wczoraj rozerwał myszkę (taką na wędce z whiskasa) i z zadowoleniem wypruwał jej puch ze środka. Potwór rośnie :) a z drugiej strony mega przytulas. Jak się już zmęczy to przychodzi, daje noskiem buzi albo mnie liże. Jak wchodzę do pokoju i wołam Zombisia to od razu przybiega, siada mi na papciach (tak że nie mogę się ruszyć), "patrzy" w górę, mruczy i czeka aż go wezmę i będę przytulać. Słodziak niesamowity. Ale wcześniej Zombiś nie czekał aż go wezmę tylko sam wchodził po moich nogach na górę. Oduczamy się tego bo jak wszyscy wiedzą to troszkę boli. Nie tak żle jak się ma długie spodnie ale gorzej jak miałam krótkie. Zdjęcie sprzed kilku dni. Wystarczy zostawić uchyloną szafę.. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images48.fotosik.pl/382/4778ffd656d44b1fmed.jpg[/img][/url]
-
Przepraszam, wczoraj kompletnie nie miałam czasu że napisać. Operacja miała być wczoraj. Pojechałam rano do weta. Na stole leżał już pies pod narkozą (nagły przypadek). Ponieważ oczko Zombisia wygląda teraz ok (wcześniej po prostu był stan zapalny i wyglądało to strasznie) to operacje przełozyliśmy. Z tym okiem nie wiadomo co będzie, teraz Zombino dostaje antybiotyki i jest ok ale jak przestanie dostawać to nie wiadomo jak bedzie. dziś bedziemy gadać z wetem odnośnie tego jak on to widzi.. jak byłam wczoraj to porozmawialiśmy tylko chwilkę. poza tym przesyłam filmiki z zabaw Zombisia (filmiki są sprzed kilku dni i widać na nich w niektórych momentach pyszczek i to oczko) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=tuRfnsck8hM[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=3Io2jx21UZo[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=S5mWKjtcnA0[/URL] na filmiku (szczególnie ostatnim) widać idealnie Zombisia łapkę, widać również to że jak chodzi powoli to na niej staje, a jak biegnie to ją unosi. ogólnie to wspaniały kociak, ja jestem z nim codziennie, w sumie cały czas a i tak każdego dnia jestem zaskoczona na nowo tym jak on sobie fantastycznie radzi i jaki jest szczęśliwy i pogodny. Zombiś to moje maleństwo. mam co prawda już 5 swoich kotów ale do niewidomych mam straszny sentyment i uważam że niewidome koty są najwspanialsze..
-
Zombino robi taką rozpierduche że te dwa małe wymiękają. Jak one się nie chcą bawić z Zombiakiem to mały wchodzi na biurko i mnie gryzie :P Łobuz z niego niesamowity, energii ma tyle że nawet ja mam czasem dość. Do tego Zombiś skutecznie zabija wszystkie zabawki po kolei. Uwielbia urywać wszystko co jest gdzieś przyczepione i stawia jakiś opór. tu np. pourywane prawie wszystkie jabłuszka: [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images37.fotosik.pl/1731/f2c5815e7e86ff15med.jpg[/img][/url] myszki są pozrywane, drapaczek też niedługo umrze. Ogólnie to niszczarka z niego najwyższej klasy :) [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images36.fotosik.pl/252/9c6f6955c1d8a42fmed.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images45.fotosik.pl/1509/6ed883d348f6863cmed.jpg[/img][/url] Tu Zombino się czai na swoją koleżankę [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/365/0d719555946f7ac1med.jpg[/img][/url] Poza tym to Zombiś rośnie mega szybko i strasznie dużo je, tydzień temu miał ponad 1,5kg ;) będzie kawał kota z niego. A przez te witaminki i super karmę Zombis jest niesamowicie mięciutki, wprost atłasowy, normalnie rąk nie można od niego oderwać :) jestem z niego bardzo dumna. to dzielny kociak, który mimo wszystko żyje pełnia życia (czasem mam nawet wrażenie że on broi i je za dwa koty). Nie wiem tylko co z tym oczkiem. teraz jest ok. Przestało łzawić, jest suchutkie. Nie wiem co robić. Ja osobiście chciałabym żeby to oczko miał ale nic na siłę. Nie wiem czy za tydzień znów nie zacznie łzawić i coś się dziać. Teraz jak tak łzawiło to wyglądało to naprawde strasznie ale jak nie łzawi to spoko. Nie wiem. a co do łapki to zauważyłam że w miarę wzrostu Zombisia, łapki brakuje coraz więcej :( Zombino jej używa do drapania, walki i czasem na niej chodzi. a jak biaga szybko to na trzech śmiga. Poza tym znalazłam osobę do wizyty przedadopcyjnej. Musimy tylko dogadać szczegóły..
-
Zombiś - łobuziak wita wszystkich "z rana" [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] maluch czuje się dobrze ale jego oczko wygląda strasznie. Tzn nie same oczko ale pyszczek pod oczkiem. Od ciągłego łzawienia bardzo podrażniła się skóra pod okiem. Wygląda to masakrycznie. Wszystko jest brązowe a w niektórych miejscach tak mocno się podrażniło że są nawet strupki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] mam płyn do przemywania skóry ale póki co to działa średnio. Jedziemy dziś z Zombisiem znów do weta już konkretnie się umawiać na operacje. Może uda się ją zrobić jutro. Nie było aż tak źle z tym oczkiem ale w ciągu ostatnich kilku dni zrobiła się naprawdę masakra. Dawno nie widziałam żeby od łzawienia tak mocno podrażniła się skóra pod okiem. Strasznie to wygląda. Zombisiowi to na szczęście nie przeszkadza w brojeniu i zagryzaniu wszystkiego co się rusza [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Poza tym nie wiem gdzie w necie jest Zombiś (bo ja go nie ogłaszałam) ale odezwała się do nas pewna para, która chciała by zaadoptować Zombisia! ja w ogóle w to nie wierze i do mnie to nie dociera. Parka bardzo sympatyczna, mieszkanie w bloku. Mają już kota znalezionego - wykarmionego. Ogólnie ok tylko że oni mieszkają w Kielcach a to 350km ode mnie i 5,5h jazdy. Ja szczerze mówiąc nie wiem czy będę w stanie wydać Zombisia tak daleko. To jest mój skarbek, moje słonko i moja perełka [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] Ale czy znacie kogoś z tych okolic kto mógłby pójść do nich na wizytę? proszę o pomoc bo ja nie wiem jak mam kogoś znaleźć.. Jeżeli rodzinka okaże się fajna to albo Zombiś albo inny niewidomy kociak będzie miał szanse.. masakra, powinnam się cieszyć ale jakoś tak do końca nie jest..
-
U Zombisia małe zmiany. W końcu kilka dni temu mój dom opuścił mały-biały (trafił do super rodzinki). Od tego czasu Zombiś zrobił się dużo bardziej przytulaśny i mruczący. Ale tak jak wcześniej Zombino był łobuzem tak teraz jest mruczącym przytulaskiem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] wcześniej ten mały go zaczepiał a teraz Zombiś nie ma teraz z kim broić więc ciągle zaczepia mnie. [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Poza tym Zombiś już jest mega duzy. Na krzesło wskakuje sam, bez pomocy. Normalnie czasem jestem aż zdziwiona tym jaki on jest duży i jak szybko rośnie. A to wszystko przez witaminki i karmę którą Zombiś dostał w prezencie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] Ogólnie to chyba dziś najprawdopodobniej jedziemy też z Zombinem do weterynarza bo oczko Zombisiowi wciąż łzawi i to mocno. Mały ma juz przebarwioną i wciąż mokrą sierść pod oczkiem. Zobaczymy. Wstawie dziś fotki..