Jump to content
Dogomania

_Goldenek2

Members
  • Posts

    7096
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Goldenek2

  1. Kochany Szczylek.... dobrze trafił :):):)
  2. [quote name='PawelParos']Narojek?własnie tego "specjaliste" mam na mysli na szczescie albo nie szczescie jest teraz w lublinie[/QUOTE] Dokładnie Pawle:angryy::angryy::angryy:. Do tej pory mną trzęsie gdy sobie przypomnę :mad::mad::mad:
  3. Tylko odwiedzić mogę....
  4. Fajnie, że psy pod pewnymi względami różnią się od ludzi.... Szkoda, że wiele tu osób nie chce tego zrozmieć i chcą adoptować dwupaki .... co z reguły skazane jest na porażkę :(
  5. Przyznaj się Czzarodziejko bez bicia: bardzo tęsknię za Szczylem :painting:
  6. No fajne... ale Szczyl i tak najpiękniejszy ;)
  7. Ale ta Mysza się zmieniła. Piękna suczka z niej wyrosła. Fajne wieści :)
  8. Dołączam się do życzeń. Na pewno będziesz szczęśliwa :):):)
  9. Tripti, kochana cioteczko, a gdzie Witka będzie miała lepiej niż u Ciebie? ;)
  10. Może masz rację i życzę tego psiakowi z całego serca. Po prostu mam złe doświadczenia, którymi tylko chciałam się podzielić. Proszę.... podnieś tę kwestię dla spokoju sumienia. Co zrobią gdy dziecko okaże się alergikiem.... :)
  11. Gratuluję Ci serdecznie. Wyrazy szacunku za decyzję :). Nie sztuką jest kochać pięknego i zdrowego psa. Prawdziwą sztuką jest pokochać psa spacjalnej troski i stworzyć mu dom na jaki zasługuje każdy psiak. Dzięki nusia. Życzę Wam z Czuczem wielu wspólnych wspaniałych chwil :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  12. Jezu.... wszystko na raz. Nie daj Boże dziecko będzie miało alergię i psiak znajdzie się w schronie :(. Jestem generalnie na nie w takich przypadkach.
  13. Uchylcie rąbka tajemnicy.... jakie miasto, jaka rodzina?
  14. Jest jeden w klinice na Ursynowie.... zapomniałam nazwiska na Jego szczęście. Ale to taki specjalista, że .... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Mojemu Charliemu (miał wtedy 7 lat)odczytał, że pies ma wodoglowie. Oczywiście, potem okazało się, że to totalna bzdura :(, ale o tym dowiedziałam się od prof. Lechowskiego.
  15. Nusia.... Na naszej stronie Szansa - na pomoc goldenom, Czucz w dalszym ciągu figuruje jako pies do adopcji .... Wiem, bo często bywam tutaj na tym wątku, że Ty się nim opiekujesz. Czy mam napisać, że Czucz ma swoją Panią, która nikomu go nie odda ? ;)
  16. Odpowiem tak..... Atos to naprawdę potężny golden. Duży i ciężki jak na tę rasę. Jego życie nie było usłane różami. Pierwszy rok swego życia spędził przywiązany do budy. Potem wydawać się mogło, że los się do niego uśmiechnął. Zabrali go ludzie z Warszawy do swego mieszkania w mieście. Na początku było dobrze, ale po jakimś czasie rodzina zaczęła się rozpadać. Nerwowa atmosfera w domu spowodowała, że pies ugryzł włascicielkę. Nie zachowała ostrożności i gwałtownie podeszła do psa od strony niewidzącego oka. Nigdy więcej to się nie powtórzyło, ale dlatego, moim zdaniem, należy wykluczyć dzieci. Dziecko, jak wiadomo, jest bardzo żywe i może o tym zapomnieć. A zarówno właścicielka psa, jak i ja, nie wybaczyłybyśmy sobie, gdyby pies ugryzł dziecko.... Potem właścicielka miała poważną operację i nie ma siły zajmować się psem. Jej córka ma 3 tygodniowe dziecko i mieszka oddzielnie z psem, który nie toleruje innych samców. W tej chwili psa na spacery wyprowadza Atosa sąsiadka. Są to bardzo krótkie spacery max 15 min. Ale .... zgłosiła się chętna Rodzina z W-wy z 20-letnią córką (to już nie dziecko :)). W czwartek mam wizytę przedadopcyjną. Trzymajcie proszę kciuki :).
  17. Cesar Millan na pewno nie jest moim idolem i za żadne skarby świata nie powierzyłabym temu człowiekowi psa nawet na godzinę. Oglądałam wiele Jego programów i byłam w szoku .... w negatywnym znaczeniu. Osobiśnie nie uznaję żadnych metod awersyjnych w stosunku do psa. Dopuszczam tylko metody pozytywne.
  18. Aż się zawstydziłam... No coś Ty.... Po prostu mam koleżankę z Szansy, która mieszka w Krakowie i zna wspaniałych wetów... Więc Ją poprosiłam tutaj....:)
  19. [quote name='Ingrid44']Super fotki :) :) :) Przeczytalam wszystkie ksiazki Cesar Millan i on uczy ze jak ktos przychodzi do naszego domu to zeby zupelnie ignorowal pieski.(Chyba ze to jest osoba dobrze im znana) Nie PATRZEC na nie, absolutnie nie glaskac ,nie schylac sie do nich, Nie mowic nic do pieskow . Tak trzeba robic az pieski zuplenie sie uspokoja . Dopiero wtedy dac im powachac reke i znowu odejsc. Jak przyjada same po glaski to wtedy glaskac. To uczy psy ze czlowiek jest wyzej od nich i nie wolno na gosci szczekac i okupowac drzwi. Psy nie wiedza ze gosc przychodzi tylko na jakis czas i odrazu probuja pokazac jemu gdzie jest jego pozycja w stadzie (nizej od nich). Czuja zagrozenie dla swojej pozycji w stadzie co jest dla nich BARDZO WAZNE. Starsze psy wiedza ze ludzie przychodza do domu i wychodza i w wiekszosci nie robia z tego wielkiego szumu ale mlode psy musza sie tego nauczyc.[/QUOTE] Tylko, że teoria dominacji i stada została dawno obalona :cool3:
  20. Dzięki Joluś. Nina na pewno skorzysta. Od początku śledzę Jej zmagania z chorobą Oskara i chylę czoła przed Jej determinacją ....
  21. [quote name='Ingrid44']Ja jestem jak najbardziez ZA .[/QUOTE] Podpisuję się pod tym. Jak zabraknie kasy z jednorazowych wpłat to zrobimy dodatkową zbiórkę :)
  22. Ok, ale jak masz do Niej kontakt to niech się tu pokaże na chwilę... Parę postów wcześniej ktoś miał jakieś propozycje i prosił o kontakt... Wątek musi mieć szefową ;)
×
×
  • Create New...