Jestem....bylysmy obydwie z corka......
Byl okolo cmentarza zydowskiego, chodzi ukradkiem, ucieka przed innymi psami..... Boziu jaki on wystraszony..... dlugo sie zastanawiam zanim podszedl......
wody nie chcial pic za to zjadl ryz z watrobka.... kilka parowek, zostawilam mu sucha karme.
Podszedl zjadl kilka ziarenek, moze pozniej skonczy....
Dal sie poglaskac, jest bardzo biedny i chudzienki.... ale slodki,,,, fajna szosrtka sierc, sliczne brazowe oczka......
Bardzo mi go szkoda bo marnie sobie radzi zwlaszcza z ta tylna lapka......