-
Posts
52290 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Tutaj też wyróżnienie skończyło się, jakby ktoś mógł pomóc, Mały bardzo prosi... Wczoraj rozmawiałam z wetką - Mały ma się dobrze, to spokojne życie bardzo mu chyba odpowiada, a lecznicę uznał już za swój dom i czuje się tutaj bezpieczny. Niestety, Mały wciąż załatwia się w lecznicy; w najbliższych dniach czeka go badanie moczu i zobaczymy... Z ogłoszeń nikt nie dzwoni:(
-
-
Wczoraj przyszły pozdrowienia i informacja o wykonanej sterylizacji Jeżynki, która jako malutkie kocię była adoptowana z fundacji rok temu do DS w Warszawie. Koteczka czuje się bardzo dobrze.
-
Beza vel Moli nadal na wakacjach w Hiszpanii, wracają 31.08. Pani Magda wczoraj napisała mi, że codziennie modli się o dom dla Tani. Napisała też, że ma na przechowaniu trzeciego psa - rodzina znalazła go na ulicy w Hiszpanii; piesek leci w środę do Amsterdamu do koleżanki p. Magdy, która w Hiszpanii ma dom obok; psiaki będą więc spotykały się co roku na wakacjach:) Piesek jest malutki, waży tuz ponad 4 kg i jest bardzo w typie Moli i Sali - zobaczcie sami Tutaj cała trójka A tutaj Moli mówi dobranoc
-
Bardzo się cieszę z domu Arusia, niech już zawsze będzie kochany! Mam nadzieję, że i zamojskiej niewidomej suni dane będzie zaznać jeszcze takiego szczęścia. Wydaje mi się, że Sara nie jest wysterylizowana; z tego co pamiętam, to wet odstąpił od zabiegu ze względu na podeszły wiek suczki, ale trzeba zobaczyć wpis w książeczce. Podaliśmy dla małej 10 puszek i ok. 8 kg karmy suchej dla starszych psów, można ją moczyć i mieszać z puszkami. Podałam też szeleczki oraz komplet obroży ze smyczą (z zapasów od Anuli i Bogusik).
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ja też myślę, że Fado potrzebuje czasu, a jako pies potwornie skrzywdzony i do tego niewidomy potrzebuje go dużo więcej, niż byśmy tego chcieli. Prawdopodobnie w przeszłości miał do czynienia z ludzkimi potworami, stąd jego wspomnienie człowieka są równie straszne. -
Nie udało się pomóc Majorkowi, ale jest bardzo dobra wiadomość w sprawie małego Pikselka - dzisiaj zamieszkał w bloku w Zamościu w dużym mieszkaniu z 2 tarasami. Dużo miłości maleńki!
-
Tak, każdy psiak zasługuje na własny dom i miłość i trzeba cieszyć się z każdego uratowanego psiego czy kociego życia, a szczęście tych kalekich, najbardziej pokrzywdzonych przez los cieszą podwójnie. U mnie te łzy po stracie przeplatają się ze łzami szczęścia, oby tych radosnych każdy z nas miał jak najwięcej.
-
Murka - pięknie dziękuję za pomoc w transporcie
-
Prosimy o pomoc
-
-
Bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu kwoty potrzebnej na opłacenie transportu, niewidomy staruszek z zamojskiego schroniska jedzie aż za Wrocław, liczy się każda wpłata. **Stary, bezdomny pies jedzie do DOMU OPIEKI.**
-
Dziękuję wszystkim za takie pożegnanie Majorka. Mam w sercu wielki ból, ale życie toczy się dalej... Pomimo ogromnych chęci nie udało się zmienić życia szczeniaczka, ale jest szansa na godną starość dla staruszka, o którym pisałam, że jest na końcu swojej drogi. Parę minut temu TZ odebrał piesia ze schroniska i wiezie do Murki, dalej malec pojedzie z Kasią do Krakowa, a potem z TZ anecik za Wrocław do hoteliku.
-
Odszedł wtulony w Ewę. Tak bardzo mi przykro:( Pozostał ogromny żal, ogromny smutek, bo przecież to taki maluszek, wydawało się, że życie przed nim. Do końca mieliśmy nadzieję... Bardzo dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki; wierzę, że Majorek czuł to wsparcie.
-
-
Piszę z telefonu - jesteśmy nadal wszyscy, walka trwa........ Dziękuję, że jesteście. Czytam, płaczę, dzisiaj z kolejną nadzieją.
-
Nie mam dobrych wiadomości:( Dzisiaj w nocy był kryzys, Majorek bardzo wymiotował; zaaplikowane nowe leki na jakiś czas polepszyły jego stan. Piesio cały dzień spędził w lecznicy pod kroplówką, zostały wykonane kolejne całościowe badania. Niestety, stan Majorka jest krytyczny, prawdopodobnie nie przeżyje nocy. Jesteśmy wszyscy załamani.
-
Mnie tez bardzo martwi ta słaba sytuacja finansowa Maxa:( Na pewno będziemy starali się pomóc w zakupie karmy dla Maxa, ale co jakiś czas, nie damy rady opłacać każdego takiego zamówienia. Na pewno zamówimy kolejną porcję jedzonka, a ja w następnym tygodniu spróbuję wystawić kolejna zbiórkę dla Maxa na Ratujemy Zwierzaki. Nie ma co spodziewać się cudu i zebrania całej kwoty, bo Max miał już jedną zbiórkę, ale na pewno każda zebrana kwota powiększy konto psiulka.