-
Posts
52266 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
A teraz jeszcze zdjęcia z wyjścia ze schroniska, niech będą, bo to też część historii Borysa... Ponieważ z powodu zasp wjazd do schroniska był niemożliwy, szliśmy pieszo do auta. Borys radził sobie świetnie! Wypis Idę z p. Maćkiem do Jagny... Z moim TZ, p. Maciek szykuje miejsce.
-
Wpłaty na konto ZEA dla Borysa: Beata K. Warszawa - 50 zł Agnieszka P. Piastów - 100 zł Marta S.B. Siemianowice Śląskie - 100 zł Renata H. Kraków - 50 zł Aleksandra N. Katowice - 20 zł
-
Popłakałam się dzisiaj po sms od Jagny, teraz jak czytam wpis z Fb i oglądam zdjęcia to dalej mi się płacze. Myślę Jaaga, ze Ty oczami duszy od razu widziałaś nie tylko starego, wychudzonego psa w schroniskowym boksie, ale widziałaś tez te wszystkie rany Borysa... Prosiłam Cie dzisiaj o zarys tekstu do zbiórki na Ratujemy Zwierzaki - myślę, ze świetnie nadaje się ten z Fb - co Ty na to?
-
Pomagamy dzięki wpływom z 1 % Jesli nie macie jeszcze wybranej organizacji, prosimy o wsparcie, z góry dziękujemy!
-
Amika, teraz Mia, przyjechała do Wrocławia i niestety zaczęły się problemy, ujawniły się jej dawne lęki - dawne demony powróciły. W domu rodziców p. Wiktorii było spokojnie i stabilnie - te same psy, ci sami ludzie, a Wrocław zaskoczył sunię ciągłymi zmianami. Winda, nowe otoczenie, wciąż nowi ludzie na spacerach, w bloku.... Mia w sytuacjach lękowych szczeka, a tych leków ma sporo... Pani Wiktoria pisze, ze sunia robi postępy, ale jest jeszcze wiele spraw do przepracowania. Za zgodą Sowy przekazałam Jej tel do kontaktu. Zobaczymy, co dalej.
-
Jutro jadę do schroniska, żeby sprawdzić, czy psy przygotowane do wtorkowej podroży. Z p. Maćkiem jestem umówiona we wtorek o 10.00.
-
Przed chwilką zadzwonił p. Maciek i mam bardzo dobrą wiadomość - zmienił trasę i Bury będzie wysiadał jako pierwszy!
-
Mnie pracownik powiedział, że pies trochę jest w schronisku i że jest od szczeniaka. Wg mnie prawie niemożliwe, że jest 10 - 11 lat i pracownik pamięta ten fakt. Książeczka Marcelka była prawie pusta, tzn. na pierwszej stronie nie było chyba ani wpisanego imienia, ani ubarwienia psa. Trzeba poprosić Dexterkę, żeby przy wizycie w lecznicy sprawdziła czip, może to książeczka Rudego... Jak wyjeżdża jednorazowo tyle psów, to niemożliwe jest przeglądanie każdej książeczki (czas pobytu liczy się od pierwszego szczepienia p/ wściekliznie), wpisy o szczepienie i kastracji są wewnątrz książeczki.