Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52258
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    381

Everything posted by Tola

  1. Dziękuję bardzo, jakoś nie mają kocie szczęścia. Wszystkie pozostałe już zapomniały, ze były w domu tymczasowym, a Szpulka i Esterka wciąż czekają. Jeszcze jedno zdjęcie dziewczynek
  2. Przez przypadek znalazłam wątek Dobrusi/Tosi vel Inki - pani parę dni temu podesłała mi zdjęcia na Fb, chce przekazać i odezwała się 1 %. Może ktoś jeszcze pamięta sunię i tu zajrzy?
  3. Wszyscy tutaj przeżywamy to, co spotkało Rabarbarka - ze stracił dom, na który tyle czekał i masz rację, że będzie mu trudno po raz kolejny tak szybko znaleźć nową rodzinę:( Ale myślę, że do tej rodziny nie ma już powrotu. Ja z panią nie rozmawiałam ani wcześniej ani teraz, ale wydaje mi się że tam nie m żalu z powodu oddawania psa, więc tak naprawdę nie ma na czym zacząć budować od nowa:(
  4. Bardzo przydatna instrukcja; cieszę się, bo to w jakiś sposób jeszcze bardziej zabezpieczy nasze bezdomniaki w nowych domach. Oby tylko ludzie czytali no i stosowali!
  5. Faktycznie dziewczyny napędziły Wam strachu, i to jak się świetnie rozumiały;) Nam raz uciekła Tolka - tuż przed wejściem do bloku spotkała psiego sąsiada i pogoniła przed siebie, a on za nią. Nie było mowy o dogonieniu, dookoła ulice, a oni jak w amoku; szukaliśmy ponad 3 godz. ,wreszcie kolega syna przyprowadził ją na gałązce wierzbowej ;).
  6. No i dzisiaj przyjechał kojec; buda nie ma ochraniacza przy wejściu, ale coś wymyślą.
  7. Dzisiaj same dobre wieści o Borysie:). Przede wszystkim zmiana na brodzie nie jest nowotworem, ale albo zmianą alergiczną albo po ugryzieniu, więc jeden kłopot mniej:) Jagna martwiła się też, ze Borys niewiele przytył, a dzisiaj w lecznicy usłyszała, że w tym wieku efekt będzie widoczny po miesiącu, a nie tygodniu. Borys dzisiaj jedzie też na kąpiel. Jagna ma problemy z własną sunią, jak zajrzy tutaj, to wieczorem.
  8. No to ciesze się, że Belmondo jest taki, jakim go poznałam, bo już myślałam, że podmienili psa;)
  9. Dobrze Haniu, dziękuje za informację. Heidi musi nadrabiać, bo w przeciwieństwie do pozostałych zamojszczaków, czeka ją jeszcze sterylizacja, szczepienie p/ wściekliźnie no i czipowanie.
  10. Witaj Aga, cieszę się, że też będziesz kibicowała Lili. Ona bardzo podobna do mojej pierwszej suni, tylko ta moja była trochę mniejsza, drobniejsza. A tak w ogóle to jestem b. ciekawa, ile Lili waży...
  11. Cudny i chyba w przyszłym domu też będzie wolał człowieka, niż towarzystwo innych psów;) Na tym pierwszym zdjęciu wygląda na sporego psiaka;)
  12. Ale radość, wreszcie może biegać, przytulać się, super psiak :) No i po SPA trochę ciężaru mu ubyło.
  13. Czyli jak zwykle zawinili ludzie, a nie pies. I to jest ten dramat zwierząt i bezmyślność ludzi, a właściwie okrucieństwo. A dzieci uczymy, że zwierzę czuje i cierpi! Bardzo szkoda mi Rabarbarka, wydawało się, że po tylu latach szczęście się do niego uśmiechnęło, :(.
  14. ;) Pomyliłam wątki, przepraszam i pozdrawiam
  15. Moim zdaniem do Jagny, bo na koncie fundacji i tak jest sporo wpłat dla Borysa, a potem często jest problem z wystawieniem faktury. Ale niech Jaaga zadecyduje i wyśle PW.
  16. Livka podesłała mi dzisiaj filmik z zimowych szaleństw Rudego, wspaniały widok - cudny, pozytywny pies! Na pewno sama tu wejdzie i napisze, bo to chyba dzisiaj SPA;)
  17. Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z Inowrocławia z zapytaniem o Kokosa i Borysa, psy zauważyła na Ratujemy Zwierzaki. Wypytywała o oba psy, bardzo chce pomóc, pytała o adopcję wirtualną. Przekazałam wszystkie informacje, co będzie - czas pokaże...
  18. Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z Inowrocławia z zapytaniem o Kokosa i Borysa, psy zauważyła na Ratujemy Zwierzaki. Wypytywała o oba psy, bardzo chce pomóc, pytała o adopcję wirtualną. Przekazałam wszystkie informacje, co będzie - czas pokaże...
  19. A ja jednak będę broniła Rabarbara; pani chciała spokojnego psa i takiego adoptowała, przynajmniej w tamtej chwili takie zachowania wykazywał Rabarbar. Pani nie jest 12 letnią dziewczynką, tylko dojrzałą kobietą, miała wiele lat psa i chyba z tej ich wieloletniej relacji powinna mieć jakieś wnioski, spostrzeżenia, a mianowicie, że każdy pies może w pewnej chwili zachować się nieadekwatnie do sytuacji, nawet jak do tej pory jego zachowanie było w miarę przewidywalne, tym bardziej pies, który tyle lat spędził w ekstremalnych warunkach schroniskowych. Tutaj nie trzeba mieć nawet specjalistycznej wiedzy, ale odrobinę wyobraźni. My tutaj na forum, jak napisała Poker, być może jesteśmy fiśnięci, ale moim zdaniem oddawanie psów z tych wszystkich powodów, o których tutaj na forum nie raz słyszeliśmy, bez uprzedniej próby pomocy zwierzakowi, jest nadzwyczajniej wyrazem braku empatii, brakiem zrozumienia drugiej, żywej istoty i nie ważne, czy pies wraca z adopcji z powodu niszczenia czy z powodu ugryzienia.
  20. I jeszcze kolejne wpłaty:). Anna Sz. Svornegacie - 100 zł. Dagmara P. Zamość - 60 zł
×
×
  • Create New...