-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Dziękuję bardzo, jakoś nie mają kocie szczęścia. Wszystkie pozostałe już zapomniały, ze były w domu tymczasowym, a Szpulka i Esterka wciąż czekają. Jeszcze jedno zdjęcie dziewczynek
-
Wszyscy tutaj przeżywamy to, co spotkało Rabarbarka - ze stracił dom, na który tyle czekał i masz rację, że będzie mu trudno po raz kolejny tak szybko znaleźć nową rodzinę:( Ale myślę, że do tej rodziny nie ma już powrotu. Ja z panią nie rozmawiałam ani wcześniej ani teraz, ale wydaje mi się że tam nie m żalu z powodu oddawania psa, więc tak naprawdę nie ma na czym zacząć budować od nowa:(
-
Faktycznie dziewczyny napędziły Wam strachu, i to jak się świetnie rozumiały;) Nam raz uciekła Tolka - tuż przed wejściem do bloku spotkała psiego sąsiada i pogoniła przed siebie, a on za nią. Nie było mowy o dogonieniu, dookoła ulice, a oni jak w amoku; szukaliśmy ponad 3 godz. ,wreszcie kolega syna przyprowadził ją na gałązce wierzbowej ;).
-
-
Dzisiaj same dobre wieści o Borysie:). Przede wszystkim zmiana na brodzie nie jest nowotworem, ale albo zmianą alergiczną albo po ugryzieniu, więc jeden kłopot mniej:) Jagna martwiła się też, ze Borys niewiele przytył, a dzisiaj w lecznicy usłyszała, że w tym wieku efekt będzie widoczny po miesiącu, a nie tygodniu. Borys dzisiaj jedzie też na kąpiel. Jagna ma problemy z własną sunią, jak zajrzy tutaj, to wieczorem.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Tola replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
;) Pomyliłam wątki, przepraszam i pozdrawiam -
Moim zdaniem do Jagny, bo na koncie fundacji i tak jest sporo wpłat dla Borysa, a potem często jest problem z wystawieniem faktury. Ale niech Jaaga zadecyduje i wyśle PW.
-
Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z Inowrocławia z zapytaniem o Kokosa i Borysa, psy zauważyła na Ratujemy Zwierzaki. Wypytywała o oba psy, bardzo chce pomóc, pytała o adopcję wirtualną. Przekazałam wszystkie informacje, co będzie - czas pokaże...
-
A ja jednak będę broniła Rabarbara; pani chciała spokojnego psa i takiego adoptowała, przynajmniej w tamtej chwili takie zachowania wykazywał Rabarbar. Pani nie jest 12 letnią dziewczynką, tylko dojrzałą kobietą, miała wiele lat psa i chyba z tej ich wieloletniej relacji powinna mieć jakieś wnioski, spostrzeżenia, a mianowicie, że każdy pies może w pewnej chwili zachować się nieadekwatnie do sytuacji, nawet jak do tej pory jego zachowanie było w miarę przewidywalne, tym bardziej pies, który tyle lat spędził w ekstremalnych warunkach schroniskowych. Tutaj nie trzeba mieć nawet specjalistycznej wiedzy, ale odrobinę wyobraźni. My tutaj na forum, jak napisała Poker, być może jesteśmy fiśnięci, ale moim zdaniem oddawanie psów z tych wszystkich powodów, o których tutaj na forum nie raz słyszeliśmy, bez uprzedniej próby pomocy zwierzakowi, jest nadzwyczajniej wyrazem braku empatii, brakiem zrozumienia drugiej, żywej istoty i nie ważne, czy pies wraca z adopcji z powodu niszczenia czy z powodu ugryzienia.
- 568 replies
-
- 11
-
-
-
I jeszcze kolejne wpłaty:). Anna Sz. Svornegacie - 100 zł. Dagmara P. Zamość - 60 zł