Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52094
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Karma zamówiona Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Josera Festival - 15 kg Nr artykułu 32130.1 1x 149,80 PLN 149,80 PLN Suma z VAT 149,80 PLN
  2. Dzisiaj miałam pierwsze zapytanie o Belmondo z lubuskiego, ale nie o taki dom dla psiulka zabiegamy. Mam zdjęcia z dzisiaj, może przydadzą się do ogłoszeń
  3. Biedne, ale ludzie bardzo często szykują psom taki los - szczególnie tym większym. Kiedyś miałam takie propozycje dla Klary, teraz ludzie koniecznie chcą na stróża do firmy Andreę.
  4. Ponawiam pytanie... Proszę też o poprawki w tekście - co usunąć, co dopisać? Który tytuł, bo nie potrafię się zdecydować? Czy Feniks odrodzi się z popiołów? Możesz w tym pomóc" Feniks chce się odrodzić - pomóż. Niech Życie zwycięży Feniks ma ok. 16 lat i większość swojego życia spędził w schronisku – trafił tam prawie 13 lat temu i pozostał na kolejne, długie lata - w betonowym boksie, bez wychodzenia, bez spacerów, bez dotyku ludzkiej ręki. Na pewno przez wiele lat bezskutecznie próbował zwrócić na siebie uwagę, na pewno wypatrywał zza siatki boksu kogoś, kto go zabierze i da dom. Lecz lata mijały, psi towarzysze w boksie zmieniali się, a Feniks stał i czekał - coraz starszy, coraz smutniejszy. Wreszcie stał się kupką nieszczęścia: sponiewierany, obolały, skulony, z gasnącą nadzieją na zmianę losu. Stał i całym sobą błagał o pomoc. I pewnego dnia stał się cud - Feniks został zauważony. Dlaczego on? Bo zostało mało czasu, aby mu udowodnić, że nie wszyscy ludzie to zło i obojętność. Zorganizowano więc błyskawiczną akcję, by pies mógł opuścić schronisko, by zdążyć nim odejdzie w milczeniu, w ciszy własnej bezsilności, zapomniany, nie wiedząc, czym jest litość, wdzięczność, doskonale znając jednak smak obojętności. Stan psa jest ciężki: jest wychudzony, skóra i sierść w fatalnym stanie, ma przykurcze i zaniki mięśniowe z braku ruchu, problemy z ustaniem na tylnych łapach. Słabo widzi, źle słyszy. To nie koniec złych wieści - wstępne badania wykazały APZS, świerzbowca, chore stawy, anemię, niewydolność wątroby i trzustki. W najgorszym stanie jest tarczyca (niedoczynność) i nerki. Patrząc na Feniksa czujemy ogromny smutek i żal, że tak potoczyły się jego losy, że tyle wycierpiał. Choć jest stworzony, by kochać, przez tyle lat nie miał nikogo. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, jest zadbany, ma pełną miskę i zabezpieczone potrzeby i dla niego to prawie niebo, bo być może prawdziwej troski i opieki zaznał po raz pierwszy w życiu. Oby mógł się nimi nacieszyć jak najdłużej. Feniks jest pod opieką weterynarzy, którzy rokują bardzo ostrożnie; stan pacjenta jest ciężki, właściwie walczy o życie. To stary, udręczony życiem pies, który nie siedział na kanapie, tylko w zimie na śniegu, a w lecie na betonie. Koszty diagnozowania i leczenia Feniksa już są spore. Na razie wykonane zostały podstawowe badania, wprowadzona została delikatna karma, witaminy i minerały, bo teraz najważniejsze jest doprowadzenie tego wyniszczonego psa do lepszej kondycji. Feniks nie wychodzi na zewnątrz, więc potrzebuje też podkładów, preparatów do pielęgnacji. Jak jego stan się poprawi, czekają go kolejne specjalistyczne badania w tym USG, RTG. Ale Feniks nie wie, że nie zostało mu już wiele czasu i tego normalnego życia, jakie prowadzą inne psy. Ktoś powiedział, że od cierpienia, które się widzi jedynie można odwrócić oczy, lecz gdy je przeżywasz, nie ma drogi ucieczki. Chcemy wynagrodzić Feniksowi 13 lat życia, które spędził w schronisku. Pomimo wyniszczenia i ran jest w nim dostojeństwo, godność i piękno, to naprawdę wyjątkowy pies. Razem z nim cieszymy się z każdego przeżytego dnia, z każdego uśmiechu. Nie oddamy mu młodości, ani tych wszystkich straconych lat, ale możemy podarować mu coś równie pięknego – nadzieję i godną starość bez bólu. Bardzo Państwa prosimy o pomoc dla tego wspaniałego psa, sami nie damy rady. Feniks też bardzo Państwa prosi.
  5. Jarek jutro zamówi, dam znać.
  6. Poprosiłam Hanię o jeszcze parę zdjęć, może uda się uchwycić uśmiech Belmondo, bo to tak radosny psiak, a na zdjęciach wychodzi smutas;) Znalazłam jeszcze 3 takie zdjęcia z wyprowadzania w schronisku
  7. Wczoraj Heidi była na ogrodzonym placu, gdzie swobodnie mogła się wyszaleć, a pani poćwiczyć odwołanie;) Tutaj powrót do domu
  8. I kolejne faktury: szczepienie - 50 zł czipowanie - 40 zł doc_FAKTURA_8_03_2021FZEA.pdf doc_FAKTURA_15_03_2021FZEAIDA.pdf
  9. Bogusiu - dziękuję za wstawienie filmiku:) Rozśmieszył mnie bardzo, bo Duszka wydaje się na nim taka ważna z tym ogonem w górze, taka już zadomowiona w stolicy:). Jest niesamowita, cały czas pozytywnie zaskakuje, nie zwraca uwagi na odgłos odkurzacza, suszarki, są dla niej neutralne, reaguje już na przywołanie, zaczyna reagować na nowe imię. I ciągle chce się przytulać:). Jeszcze trochę wczorajszej Duszki
  10. Bardzo dziękuję:) Mam nadzieję, że nic niespodziewanego nam po drodze nie wyskoczy, a suczka okaże się nie taka charakterna, jak wieść gminna niesie;)
  11. Niestety, człowiek często bywa okrutny, bezwzględny, większość schroniskowych zwierzaków to właśnie ofiary takich ludzi. Pozostawiane w lasach, na drogach, najgorzej mają właśnie te stare, niedołężne, bo nie są w stanie poradzić sobie w zimnie i bez jedzenia. Normalny człowiek nie krzywdzi słabszych, nie skazuje żywego stworzenia na pewna śmierć, współodczuwa i rozumie jego ból, zaspokaja potrzeby . To nienormalni są oprawcy zwierząt.
  12. Na Wrocław już ma, dobrze byłoby wyróżnić, zawsze to większa szansa, że ktoś sunię zauważy. Rozumiem, to nadal smutny dla Ciebie czas Reniu, to jeszcze świeża rana, chociaż ból i tęsknota po stracie zwierzaka długo jeszcze człowiekowi towarzyszą.
  13. Bardzo dziękuję Myślę, że zorganizuj to na spokojnie wg własnego uznania i czasu, jakim dysponujesz.
  14. A dzisiaj kolejna wspaniała wiadomość - mamuśka Ida vel Fania też zamieszka w Warszawie Fania zamieszka również w bloku, z kobietami (mama i 25 letnia córka), po sąsiedzku mieszka jeszcze mama pani, która również bardzo chętnie pomoże przy opiece. W rodzinie była labradorka, odeszła parę lat temu; teraz dopiero przyszedł czas na kolejnego psa. Rodzina pojedzie do Murki po sunię, prawdopodobnie w następnym tyg. A ogłoszenie znalazła córka dzięki pomocy p. Ani od Duszki, która pokazała je na Fb i instagramie - pięknie dziękuję Ogromnie dziękuję też Jo37 za dzisiejszą wizytę
  15. Tej z chorą łapką niestety już nie ma w schronisku..
  16. Zaglądam już bez takiego strachu, zdjęcia dają kolejną porcję nadziei na lepszy czas dla Feniksa. Mam pytanie - na jaką kwotę szykować zbiorkę? Może też ktoś podrzuci pomysł na tytuł?
  17. Nie podejrzewam pani o taką lekkomyślność, jak zostawianie psa pod sklepem...
×
×
  • Create New...