[quote name='agusiazet']Zaliczyliśmy kolejny spacerek, na którym było siusiu, ale wcześniej na dywan też było. W szeleczkach chodzi bardzo ładnie, czy powinnam jej je ściągać na noc? Bo namęczyłam się z ich rozpracowaniem jak pieron! Gina zjadła jedną saszetkę jedzonka od weterynarza, które podała Marta. Wcale nie chce się położyć i poleżeć czy pospać. Dużo się drapie i gryzie, często piszczy, nie wiem dlaczego! Ale jest bardzo przyjacielska i miła. I właśnie odkryłam dlaczego się drapie w okolicach ogona, ma tam sporą, rozgryzioną ranę - jutro podejdę do weta, choć czynny jest tylko ten którego niespecjalnie lubię, naraził mi sie po sterylce Jetki!!![/quote]
Ja tez męczyłam sie na początku z szeleczkami Zulki, chodziła w nich caly dzien a sciagałam na noc.
Zula przez pierwszy okres u nas tez wcale nie spała w dzien; tak jak napisałas wczesniej ona chyba boi sie co ja spotka...Tyle wrazem przez ostatnie dni, tyle ludzi; wizyta u weta, odzielny boks, potem pobyt u Asi i Romka, dzisiaj rano znowu podróz a potem nowe otoczenie. Jak poczuje sie bezpieczna, to zasnie.
No i co to za rana przy ogonie?
Mam nadzieje ze Ginka szybko nauczy sie od kolegi po co wychodzi sie na spacerek;)