:multi: No to cieszmy sie wszyscy!!!
Ja biore na siebie weta, odrobaczenie, odpchlenie, kąpiel. Jutro rano podjade do schronu, omówię z kierownikiem jak to widzi no i szepnę Ginie na uszko to i owo:loveu:
Ten wet jutro nie przyjmuje, on dojezdza z Lublina tylko 3 dni w tyg.wiec albo podjedziemy z sunią dopiero w poniedziałek, albo jutro do innego.
Niki - lidka - rozejrzysz sie za transportem - koszty podrózy zwrócimy; moze jakis znajomy zechce z Tobą podjechac? Pomysl kochana nad tym, bo to wazne dla Giny.
Jutro zajrze tez do jamniorka...