A ja myśłałam ostatnio znowu o Zulce, byłam na jej wątku, ale tam cisza.
Zgadzam się z Bianką, pięknie to napisała...
Zulka widziała i przezyła w swoim krótkim zyciu straszne rzeczy, widac to po jej oczach. Teraz spróbowała ponownie zaufać, ale tak po swojemu. Nie jej wina i też myslę, ze po tym co przeszła nie mozna liczyc na wiele więcej...
Ja wiem, ze gdy w DT zostają tymczasowicze na pewno nie jest to dobra sytuacja, tyle jeszcze psich istnien czeka na pomoc...
Ale czy Zula potrafi zacząć od nowa? Czy potrafi i zechce zyć u kogos innego?
Tak jak napisała Bianka - Twój świat Malagos jest teraz jej światem, jedynym bezpieczym, jaki poznała...
Ciężka sprawa...