Pies został oddany pare dni temu, kierownik pozwalał, bo sadził, ze właściciele zmienią zdanie i zabiorą psa....
Niestety:-(
Wczoraj jak byłam to proszono, aby wstrzymać sie jeszcze z ogłaszaniem psa, były rozmowy z właściciecielami.
Dzisiaj kierowik dzwonił; pies jest do adopcji , a własciciele nie moga juz go odwiedzac.