Teraz to ja już wiem, że jazda po niemieckich autostradach to sama przyjemnośc. Świetnie oznakowane, idealnie wyprofilowane o nadzwyczajnej nawierzchni. Do Niemiec jechałam pilotowana i tak spięta, że nie umiałam "odnotowac", że to kaszka z mlekiem.
Temat IlonyB jest chyba zresztą zamknięty. Ilona w grudniu dostała nakaz redukcji zwierząt do 5 sztuk. Nie ma mowy o żadnym paragrafie 11 ani o fundacji czy stowarzyszeniu.
Szkoda, że takie osoby jak Ilona robią tyle zła, bo adopcje w Niemczech są dużo łatwiejsze niż w Polsce i można utrzymywac kontakt z adoptującym. Sama byłam świadkiem jak do Ilony dzwoniły osoby i opowiadały o adoptowanych psiakach, tyle, że Ilonę te rozmowy nudziły i często nie odbierała telefonu.
Na pewno wszystkie bezdomniaki od Ilony trafiły do nowych domów. Nie ma mowy o żadnych doświadczeniach itp.