AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
Wszystkie szczeniaczki już w swoich super domkach. SZCZĘŚCIA MALUCHY :)
AnnaA replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Poproszę o nr konta. -
O losie Frani wiem tylko z opowieści Ilony/angie271295/ a teraz wiem, że Ilona często się z prawda mija. Może Justyna lub Aster17 odwiedzą Franię w jej nowym domku /obydwie często u Ilony bywają, szczególnie Justyna/. Chyba, że opowiści Justyny o wizytach przed i po adopcyjnych też między bajki można włożyc.
-
Staruszek Lucky już w domku u pani Ilony
AnnaA replied to Ammounie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będąc u IlonyB./angie271295/ dowiedziałam się, że Lucky niestety już za TM. Opowiadała mi o adopcji Luckiego przez małżeństwo z Monachium, o leczenia w klinice ale ile z tego jest prawdą nie potrafię powiedziec. Ilona bardzo często prawdy nie mówi. Dostał ode mnie chociaż troszeczkę lepszego życia. -
No i bardzo dobrze.Mądra sunia. Co wywalczy na starcie to i tak zostanie. To naprawdę przemiły psiak i bardzo garnie sie do człowieka.
-
U mnie Mika spała w swoim sporym koszyczku. Nie pozwalałam jej wchodzic do łóżka, ale jeżeli nowe panie nie mają nic przeciwko temu....
-
Mika odjechała rano a Irysek/Timonek/ długo stał pod bramą i patrzył za odjżdzającym samochodem. Irysek i Mika bardzo się lubiły.
-
Mika jest wyjątkowo spokojnym i niekłopotliwym psiakiem. Bardzo garnie sie do człowieka.
-
Moim zdaniem, problem wynika też z tego, że często robimy właśnie takie "nagonki" bo lubimy udowodnic sobie, że MY jesteśmy lepsi. Tydzień temu zabrałam z Palucha sunię, mix owczarka belgijskiego, wyadoptowaną ze schroniska przez osobę sprawdzoną przez dogomaniaczki. Domek był OK a sunia wylądowała na ulicy z przyczepioną do obroży książeczką zdrowia. Wychudzona, zaniedbana, przerażona. Czy to o czymś świadczy? Oszołomy są i w Polsce i w Niemczech. Problem jest też w tym, że osoby pomagające psom w realu często nie mają czasu na wstawianie zdjęc na wątki. A napewno nie mają już czasu na śledzenie ogłoszeń o sprzedaży psów, tymbardziej na wątkach zagranicznych. A ile mamy ogłoszeń z pseudohodowli? Jedna jest pod Radomiem.
-
Mają rację, że milczą. Ty każdy wpis komentujesz i ciągle masz jakieś uwagi. To, że współpracują z p.Iloną moim zdaniem, jest najlepszą gwarancją, że wszystko jest w porządku. A współpracują już nie od wczoraj. Nie bradzo już wiem co chcesz osiągnąc. Nie, nie przyznaję Ci prawa do zadawania takich jak zadajesz pytań i nie ja na nie odpowiadałam.
-
P.Ilona przyjeżdża pod koniec września do mnie. Jeżeli jesteś zainteresowana jej działalnością, daj znac a będziesz mogła poznac ją osobiście. P.Ilona pomaga też psiakom z Rumunii, Węgier, Hiszpanii. Zapraszam, przyjedz to sobie z nią porozmawiasz i wszystkiego się osobiście dowiesz.
-
Zdjęcia były już dawno wysłane do Ammounie. P. Ilona nie wiedziała, że nie dotarły i nawet jej się nie dziwię, bo naprawdę ma duży remont w którym jej dziewczyny z Rudy pomagały. P. Ilona ma sporo psów i sporo z nimi zajęcia. Mam nadzieję, że w końcu te zdjęcia będą wstawione, ale z drugiej strony już nie bardzo łapię, czy ważniejsze są zdjęcia czy relacje żywych ludzi, którzy tam byli, widzieli i są też dogomaniakami. Czy ważniejsze są obrazki? Czy brak zdjęc usprawiedliwia niegrzeczne wpisy Lilith i ordynarny wpis Odi? Czy jesteś pewna, że zdjęcia rozwieją wątpliwości? Wątpliwości co do czego?
-
A skąd masz pewnośc, że dla potrzeb fotografii nie zaprowadzą jej do ogrodu pełnego kwiatów? No cóż, świat jest pełen "tych co wiedzą najlepiej". A że widzą na czarno i wszędzie węszą "spisek" to ich problem. Odi, gratuluję jędrości języka. Duuuża klasa!
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Osoby zainteresowane podejmują decyzje - kiepsko to widzę. W takim razie kto podejmie decyzję i poszuka dla Lady tańszego lokum? -
A do kogo te pytania i co Cię upoważnia do ich zadawania? Każdy odpowiada za to robi chyba, że ja nie wiem, a Ciebie wyznaczona do kontroli poczynań dogomaniaków. Co do Frani to powtarzam; u Ilony to jej DT. Jak będzie DS to będzie umowa adopcyjna, po niemiecku. Życzysz sobie ksero? Nie ma sprawy, dostaniesz. A tak na marginesie; co np.słychac u Jagi?
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Chciałabym prosic o odpowiedz na następujące pytania: 1. Czy sunia kiedykolwiek była już w schronie? 2. Kto jest odpowiedzialny za decyzje podejmowane w sprawie Lady? W moim mniemaniu, należy niezwłocznie szukac tańszego DT dla Lady. Jeżeli Lady nie jest psem schroniskowym na DT u Jamora, to umieszczenie jej w schronie nie będzie proste. Oby do tego nie doszło. Lady dośc długo była w bardzo drogim hotelu a teraz jest w nienajtańszym hoteliku u Jamora. Kto podejmie odpowiednie działania i decyzje? -
Pisałam, że nie pamiętam kiedy one do mnie trafiły, ale na swoje usprawiedliwienie polecam Ci pięc kilkutygodniowych szczeniaków, bez możliwości ich izolowania w domu przez dwa miesiące. Nie pamiętam Twoich pytań odnośnie Frani i nie pisz mi linku Frani, bo nie będę go znów czytac, żeby odszukac Twoje pytania.
-
Mogę nie pamiętac, ale szczeniaczki przyjechały w połowie grudnia a ostatniego osobiście odwoziłam do Piotrkowa Tryb. w kwietniu. Zaszłośc. Nie wiem kto i dlaczego dzwonił do Ciebie Z awanturą. Widzę, że wpisy osób które były u p.Ilony też nie są dla Ciebie miarodajne. Zgubiłam się już na jakie pytanie żądasz szczerej i prawdziwej odpowiedzi.
-
Dziękuję za pomoc Asta17. Lilith jest tak dociekliwa w ramach osobistej "sympatii" do mnie. Tymczasem Lady w ogłoszeniach ma podawany tylko jej nr telefonu i spróbuj się na ten telefon dodzwonic. Powtarza się historia, gdy u mnie były szczeniaki od Lilith i kontaktem był nr tel Lilith. A to zapomniała telefonu, a to nie mogła odebrac bo była na wykładach itp. Nie musze tu nikogo przekonywac jak reagują ludzie , gdy nie mogą się dodzwonic na podany nr telefonu...poprostu dzwonią po innego psa. Zdaję sobie sprawę jak ciężko jest wyadoptowac psa typu Lady ale Lilith ma w Radomiu działkę na której przy odrobinie pracy możnaby trzymac Lady, przynajmniej w lecie. To wymaga jednak pracy. Lżej jest przecież siedziec w domku i wyszukiwac "sensacje" na zagranicznych forach.
-
Rozmawiałam z p.Iloną w ub.tygodniu. Tam prace remontowe ale mówiła, że wysłała zdjęcia do Ammounie. Ze zdjęciami bywa, że przepadają. Prosiłam bardzo, żeby weszła na wątek i sama wkleiła aktualne zdjęcia Frani. Pomimo ogłoszeń nie ma DT dla Frani ale p.Ilona mówi, że Frania ma się dobrze. Będę jeszcze raz prosic o zdjęcia.
-
Widac, że nie znasz wątku. Przeczytaj post 638 na str 26 a będziesz wiedziała o obecnym statusie Frani u p.Ilony. Nie widzę w tym nic złego, że psiaki mają swoje ceny, w Polsce też psy są towarem i to czasami dośc drogim. Cieszę się, że w Niemczech kundelki też maja swoje ceny, ale jak się popatrzy ile kosztują szczepienia, paszport, transport i utrzymanie w DT do czasu adopcji to chyba te ceny nie są wygórowane. To, że Frania jest nadal ogłaszana na EBay-u najlepiej świadczy, że ma się dobrze. Szans na DT ona specjalnie dużych nie ma, ale trzeba próbowac. Franię przyjęłam tylko na zimę; dopiero w marcu okazało się, że Frania nie ma gdzie wrócic. Wierz mi, bardzo nie chcę Twojego zainteresowania. Dotychczas spotkały mnie od Ciebie tylko przykrości. Poza tym jesteś poprostu bardzo niegrzeczna. P.S. myślę, że to "ty" to przez nieuwagę.