-
Posts
8476 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zagladam do Cezarka - ale jakoś pustawo - trudno musimy sobie jakos radzić :) -
Kasiu pisałam do Agnieszki, dawalam jej link do wątku oraz tez kopie postów dotyczących leków Tary - moze na dniach przesle pieniadze - niezaleznie od wszystkiego wysylam dzis 200,- zl zaliczkowo na Amonka - moze z tego wez cos Kasiu na leki Tary a potem jak Agnieszka wpłaci i bedzie za leki to zwrocimy na konto Amonka, jesli nie bedzie to bede organizowac dodatkowa kaske. Biedna Igunia - u nas dzis piekna pogoda - jesli u Was tez słonko to może troche ja to ozywi i doda energii ...
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Robi sie naprawde ladnie - jelsi w sobote tez tak bedzie - to Cezarek bedzie mogl wrocic do lezakowania na kocyku :) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak dawno mnie nie było na wątku Cezarka, ale widuję sie z nim cały czas -min. raz w tygodniu ma spacery ze mna , w poniedzialki i we środy zabiera go na przechadzki inna wolontariuszka, dzięki temu Cezar odzyskuje siły i odbudowuje mięśnie - i ....aby do wiosny :) -
Przepraszam za przerwe w nadawaniu ale mialam nieco zakrecony weekend - a w poniedziałek delegacje do Gdańska (a własciwie do Waćmierza w ok. Tczewa) - delegacja jednodniowa - zmachalam sie, jak nie wiem co. Wydaje mi się że w drodze do Waćmierza (jechalam samochodem) przejeżdżałam kolo miejsca, gdzie jesienią pzresiadały sie nasze psiaki z samochodu Agnieszki do Waszego :)- Na tej górce koło centrum handlowego)
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
iwna5702 replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Radzymin - to rewir przekletego Chrcynna :( -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
iwna5702 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Kocham takie dzieciaki :) -
Bursztynek - od razu mnie poznał, jak tylko stanęlam przy furteczce do jego sali w geriatrii i rzucił się ze swoimi tradycyjnymi całuskami. Dostał posłanie z kocami, któe stoi w korytarzu - dość niedużym - psiak nie jest zamknięty w boksie i jako jedyny w sali biega po jej zakolach - troche to niebezpieczne, gdyby przypadkiem wdarł się tam jakis inny wolno biegajace a zaczepny psiak, ale mam nadzieje ze po ostatnich wydarzeniach w geriatrii beda bardziej pilnowac przebywajacych tam piesków. Bursztyn jak na ta ilość czasu spedzonego w szpitalu wygląda całkiem niezle. Polecielismy oczywiście na spacer - nie zauważyłam jakichs zmian na pyszczku i reszcie ciała psinki, chyba wszystko u niego dobrze sie zrosło :)