Jump to content
Dogomania

Pies Wolny

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pies Wolny

  1. [quote name='Fiera']Jesteście okropne i tyle, nie mam siły się tłumaczyć - tak sobie po mnie pojechałyście, że wypisuje się z Dogo i będę dalej pomagać zwierzakom bez ryzyka narażania się na takie nagonki. A tak na marginesie,to niektóre komentarze są na tyle obraźliwe, że karalne. W związku z powyższym proszę o niezwłoczne odebranie psa ode mnie... Kontakt tylko tel. :( :( :( :([/QUOTE] Karalne to jest to co Ty zrobiłaś i czego nie zrobiłaś !!! Wypisz się skąd chcesz, ale najpierw zlikwiduj ten swój pożal się DT.
  2. [quote name='Doggi123']Es gibt illegalen Hundehandel von Polen nach Deutschland. In der Regel sind es polnische Züchter, welche Welpen auf deutschen Märkten, Autobahnparkplätzen, etc, aus dem Kofferraum des Autos verkaufen. Die meisten dieser Hunde sind krank. There are a illigeal trading from polen to Germany. Usually done by polis dogdealers/growers, which are selling young dogs on german markets or Highway parkingareas out of the car trunk. Most of these dogs a ill. Dies ist aber eine andere Geschichte. But this is another story. Ich selber habe 3 Hunde aus Mielec von Dobermann. Alle drei Hunde kenne ich von Bildern aus Mielec. Sie alle haben einen Chip, sind geimpft und haben einen gültigen EU-Hundepass. Mein Tierarzt, er ist selber Pole, hat die Papiere überprüft und erklärt, daß sie in Ordnung sind. Ich habe der Dobermann Nothilfe mitgeteilt, daß ich jederzeit bereit bin, das polnische Fernsehen zu empfangen und Einblick in alle Unterlagen zu nehmen. I myself own 3 dogs from Mielec, brokered by Dobermann Nothilfe. I know all 3 dogs from pictures when they were inhabitants of the shelter in Mielec. They all are have a chip, they were inoculated and have a valid europain dogpassport. My Animaldoctor, he is a Polish, translated all and told me, that everthing is OK. I told Dobermann Nothilfe, that I will be anytime ready to make a date with polish TV or Newspaper and to have a look in all documents.[/QUOTE] Tja, na und, was willst Du tun gegen ?
  3. [quote name='Em_']Psie Wolny, jestem zdzwiona twoim wpisem do mnie. Raczej nie zbastuje, jesli chodzi o specjalistow od – cudzego - chamstwa, ale oczywiscie nie mam zamiaru zasmiecac zadnego forum wpisami nie na temat. Dlatego tez poprosilam o usuniecie i mojego postu (Lelek). Wprowadzasz tu watek “niemieckosci” – rozumiem, ze na podstawie wlasnych doswiadczen, ktore szanuje. Ale ja sie tego wlasnie obawiam, tego przekonania o wyzszosci wlasnej nacji, rowniez w tym konkretnym przypadku. Dlaczego? Tez ci podawalam przyklady – odium zagranicznosci zatraca wymiar rozsadku (“pies jedzie zagranice? a nie boisz sie?”; zamiast: mozna to sprawdzic? macie opracowane procedury?) Zwaz, ze nawet jesli sa dowody na fajne, wlasciwe postepowanie, to i tak “nieufnych” to nie przekonuje (pisze ogolnie). Piszesz, zebym posluchala rozmow Niemcow na nasz temat. Co to ma do rzeczy?! I ze wcinaja tanie obiady, bo... oszczedzaja.... Rozumiem, ze ty zawsze wybierasz drozsze obiady. Ja – tansze, kocham te tanie obiady w Polsce, w ogole oszczedzam jak glupia, wiesz, ile na psy wtedy mozna wyslac? :-) W ogole – co to sa za argumenty?:-) Oslabiasz nimi swoja pozycje, sorry. Posluchaj zas ty rozmow Polakow na temat innych nacji:-) (uwierz mi, tez mowie na podstawie wlasnego doswiadczenia, gestego od tego:-). Psy na targach. W Polsce ich nie widziales? W zachodniej Europie role targow spelnia internet, za grosze mozna kupic “rasowego” bez papierow, ze wschodniej Europy. Tez o tym pisalam. Tylko wielkie akcje uswiadamiajace + ustawy moga cos tu zmienic, nie bicie piany (a za takie czesc wpisow uwazam). Zaklete kolo podaz – popyt, ktorego przerwanie mi sie marzy. Ale do rzeczy. Przeczytalam z uwaga twoje wpisy. Znam i ja sytuacje, gdy rasowy pies jest “biedniejszy” niz stara bida do uspienia. Lub wciskanie kundli na miejsce rasowych, ktore maja “wieksze szanse” na adopcje (co zreszta jest poniekad prawda). Kasa. Jesli wroci na pomoc psom, to ok. Rozumiem jak najbardziej, o co ci chodzi. Niestety, wydaje mi sie, ze nie ma innej drogi, jak tylko sprawdzenie (gdzies tam pisalam o osobie - osobach zaufania publicznego, ot taki pomysl) – droga urzedowa? Lub pojechanie, sprawdzenie na miejscu. Emocjami nic sie nie zalatwi, a za takie uwazam 3/4 tego watku tu. I widze, ze zmierza to do jeszcze dalszej eskalacji. Jesli miales te dowody na nieprawidlowosci, to ja bym poszla na policje.[/QUOTE] No i nie bardzo rozumiem Twoich intencji i Twojego postu. Ja nie zajmuję się niemieckością :shake: - jak piszesz, mało tego jeśli są przekraczane granice w np. w rzucaniu słowem żyd, ukrainiec, szkop - także ostro reaguję :mad:. Powiedziałem tyle, że znam pojęcie 'niemieckiej bezczelności' i jest ono znane również w dużym i małym biznesie, bo jest specyficzne. W żadnym stopniu charakterystyczne ! :crazyeye: Specyficzne i o to jak rozumiem chodzi Ulce33. Tanie żarcie w polskiej knajpie ma tyle do rzeczy, że jeżeli już tu przyjeżdżają i korzystają z naszych tanich dla nich restauracji, fryzjerów, stomatologów, burdeli i wszelkiego innego dobra to przynajmniej w takiej knajpie nie powinni obgadywać kelnerek, bo z ich rąk dostają to żarcie, które jedzą. W końcu kelnerki w większości znają już niemiecki i mogłyby im do zupy .... napluć lub coś więcej :evil_lol:. Nie powinni obgadywać po chamsku i bezczelnie tych z którymi handlują z dużym pożytkiem dla siebie, nie powinni traktować swoich partnerów jak głupków żądnych zawsze i wszędzie wyłącznie kasy. Tak niestety zdarza się bardzo często i jest to specyficzne nie zaś charakterystyczne !. To są argumenty, bo występują również w psiej branży. Mówisz, że obniżam loty .... skoro tak uważasz sorry, ale to nie mój problem. Nie startuję z tymi tematami w konkursie o pozycję nummero uno :oops: Pytano o przykłady więc je podałem - nie wszystkie jeszcze, dodam jeszcze kilka. Jak widzisz zamieszanie, brak prawdziwej informacji, transparentności prowadzi do wielu pytań i zasadnych wątpliwości. Strony web nie są na nic dowodem, ani wyjaśnieniem, są jedynie celowaną, przemyślaną informacją, często celowo emocjonalną, a nawet para biznesową po by uzyskać zamierzony przez autorów efekt. Nasi 'pomagacze' często sami wprowadzają fundacje, nie tylko niemieckie, jak doskonale wiesz, w błąd co do zasad i sposobu funkcjonowania adopcji, woluntariatu w schroniskach. To niestety 'pomagacze' sterują i cenzurują informację z tzw. drugiej strony. Przykład budowania zaufania masz powyżej swego postu. Jeśli rozumiesz jak to się robi, a często stajesz do dyskusji i przedstawiasz swoje świadectwo - którego ja nie neguję i nie robiłem tego, to pewnie już wiesz wszystko. Czy teraz z uwagi na obecne prostactwo i chamstwo w tym poście napiszesz do moda ? To nie ludzie z otoczenia mieleckiej sprawy mają się tłumaczyć z powodów swoich lęków i wątpliwości - to ma zrobić ten kto te psy przekazuje wespół z tym kto je bierze za granicę. Jak ? metod jest wiele. Na pewno nie należą do arsenału tych metod kłamstwa, chamstwo i buta, prostactwo i zarozumialstwo prezentowane przez niektórych, co gorsza przedstawiających się za rzeczników podmiotowej organizacji. DNH jest organizacją korzystającą ze szczególnych przepisów finansowych w Niemczech, jest w ich rozumieniu OPP - czy ten status do niczego ich nie zobowiązuje, nie muszą być przezroczyści. Gdyby w ich reakcjach nie było tyle niepotrzebnej złości i chamskich połajanek - mniej byłoby podejrzeń. Em nie zamierzam wchodzić z Tobą w dyskusje co do zasad i celów - nie widzę różnic między nami, szanuję Cię za to co robisz i zrobiłaś, więc bez urazy jeszcze jedno Ci wytłumaczę łopatologicznie : pisząc zbastuj miałem przede wszystkim na myśli Twój zarzut do Elki33 o Jej 'tylko 6 postów' na dogo. Ja kiedyś zaczynałem, Ty zaczynałaś, Elka33 nie może ? Wracając do spraw, otóż w sprawie 'hurtowości' pokażę następny przykład, ale ....po przerwie.
  4. [quote name='Em_']Czy leci z nami moderator? Zajmowalam sie od strony jezykowej badaniem powiedzonek, przyslow i porzekadel, i nie znam zadnego przyslowia o niemieckiej bezczelnosci. Prosze o wykasowanie powyzszego postu specjalistki z 6 wpisami na dogomanii, jako i tego niniejszego mojego.[/QUOTE] No tak, ale czy tylko to nadaje się do moderacji ?? Em, proponuję i proszę zbastuj. Tekst może i za ostry, ale niech się bronią sami oskarżani, za mało chyba bywasz na przygranicznych bazarach polskich, gdzie to właśnie zjawisko widać co dzień, co chwila , jak na dłoni. Wystarczy znać niemiecki - jak ktoś chce i się poczuwa może się ze wstydu spalić lub z emocji zawału dostać. 'Fajnie' też posłuchać rozmów Niemców na nasz temat w restauracjach przygranicznych, gdzie za marne grosze wcinają sute obiadki, trzydaniowe, ratując w ten sposób swoje budżety domowe. Oszczędzają na wszystkim, mądry naród ....ale na psach także i ..... oczywiście nie wszyscy, nie wszyscy ! Chcesz mogę robić za przewodnika, pokażę Ci jak wygląda też handel psiną, a może i uda się zobaczyć jak z niemieckich samochodów wylatują jak z procy pieski po polskiej stronie. Wszystko to tylko ludzie. PS. Ten dingiel to nie wokół tej Ulki, Ulki33 lata, lata wokół innej ulki.
  5. Kolejny przykład na kłamstwa AisyK i brak rzetelnej informacji ze strony DNH o psach wziętych przez nich z Polski. Na wątku zagranicznym : http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!/page56 AisaK pisze : [quote name='aisaK']kopiuje z wątku kropki, bo teraz juz jestem tam niemile widziana, jak trzeba było szukac jej domku, byłam super, teraz jak tam jest jad juz nie Prosze nie pisac o DoNoHi bez podstawnych DOWODÓW! DoNoHi nie jezdzi juz od kilku lat do Gorzowa i prosze nie pisac o jakis 60 psach. Komu je dajecie w takim razie????Kto zabiera te psy? ze sa bez wieci-wasza głupota i brak kontaktu (albo ktos tu nie potrafi pisać/rozmawiac z ludzmi, co?) Przykro dla kropeczki, która miała miec wspaniały domek, ale niech pojedzie do wolnego (albo raczej wsciekłego) psa i on jej pomoze, na 100 % to zrobi. a od doNoHi WEG! albo wara -chyba, ze przedstawicie dowody i wtedy mozna rozmawiac dla mnie to oczernianie, pisanie bzdur jest bez sensu i kreceniem sie wokól jednego faktu, którego się nigdy nie udowodniło. Ja mam informacje o pieskach, ja mam wiesci, ja wiem wszystko i ci, którzy w tym brali udział tez, wiec...o czym to wiadczy? jak sadzicie? tylko o tym, że wolny pies czy inni nie brali udziału w tych adopcjach, nigdy . Tylko maja dar szukania watków i mącenia, ehh. paskudna cecha. Zwaszcza dla Kropki, bardzo mi jej szkoda i zal i jej pysio bedzie mi sie snił po nocach, bo bedzie nadal za kratami. zegnam was i prosze...nie piszcie do mnie, wspólpracuje tylko z logicznymi ludzmi[quote name='aisaK']W Gorzowie DoNoHi bzo w 2008 roku ostatni raz. wzieli wtedz 16 psow jasia nie znaja, wiec nie rzumiem jadu )skoro ich nie znasz i znac nie bedziesz on wioli tez nie, tylko tak pluc lubi, chyba nigdy nie bylo tajemnica ile, jakie i co sie z psami dzieje co chcesz udowodnic:cool3: AisaK pisze co wie, a że wie niewiele lub tylko ile ma wiedzieć (dystrybutorem wiedzy jest DNH), AisaK tego akurat nie ogarnia, a może jednak - wtedy jest jeszcze gorzej .. Otóż w roku 2008 DNH wzięło ze schroniska z Gorzowa min. 23 psy w tym suczkę Sarę (pomijam stwierdzenie AisyK z postu xxx864 że od kilku lat wcale z Gorzowa nie bierze, bo AisaK pewnie także nie wie, że DNH tak naprawdę bierze psy z całej Polski z zachodu na wschód i od Świnoujścia do Dłużyny Górnej - ale co AisaK tak naprawdę wie trzeba zapytać ją samą). Moim zdaniem AisaK wie dużo, zwłaszcza to co podpowiada jej przez ramię Simone - post ostatni pisany jest właśnie w Niemczech. Do rzeczy. Otóż w roku 2008 DNH wzięło z gorzowskiego schroniska min. 23 psy, w tym suczkę Sarę zwiniętą z ulicy. Bardzo interesujące jest natomiast to jak to wyglądało. Przyszło zamówienie na psy z DNH za pośrednictwem pewnej organizacji z Berlina (przyjdzie na nich jeszcze czas), jak zwykle zresztą, więc schron przygotował pieski - zaszczepił, zaczipił, wypaszporcił i czekał. Przyjechali w sobotę, zaczęli pakować i nagle pojawiła się Sara i robiła za niespodziankę, i w efekcie przygotowany już do wyjazdu pies odpadł z konkurencji, i ....został w schronie. Zastąpiła go właśnie piękniaska spanielka Sara w ..... widocznej, bardzo zaawansowanej ciąży !!!!. No cóż łakomy kąsek, ładna suczka i jeszcze welpiki. Oki doki. Na drugi dzień po wyjeździe, czyli w niedzielę, wybuchła bomba, pojawiła się właścicielka Sary i zaczęła się jazda. Rano w niedzielę zadzwoniłem w obecności właścicielki do berlińskiego kontaktu DNH - miłej Aleksandry, dziewczyny znanej mi od dawna. No i cóż po krzyżowych telefonach z równie miłą Andreą dotarła do mnie wiadomość, że Sara jest w bardzo złym stanie, wysoka gorączka, badaniem USG stwierdzono obumarcie płodu - nie wiadomo czy Sara przeżyje, intensywne leczenie jest możliwe od poniedziałku i należy ..... spisać Sarę na straty. Taki tekst wygłosiła miła Ola właścicielce po polsku (Ola mówi po polsku) i wtedy ja przejąłem rozmowę - niemiłe zaskoczenie i powtórka tekstu. Przekazałem najpierw żądanie zwrotu psa miłej Andrei, Oli i kilku jeszcze pomagierom. Takie same żądanie zgłosiła właścicielka pod adresem gorzowskiego TOZ. Po ciężkich awanturach okazało się, że Sara tak naprawdę jest tylko wystraszona i ulokowana została w podłym hoteliku pod Kolonią. Zaczęły się gadki i presing, kto ma zapłacić za hotelowanie Sary i transport powrotny. Koniec końców o finale można poczytać w artykule w Gazecie Lubuskiej, o szczęśliwym powrocie Sary do Polski : http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080710/POWIAT04/911978811 . Po niecałych dwu tyg. od wyjazdu Sara wróciła do Gorzowa i pomimo brutalnego tozańskiego cyrku, który odbył się przy oddawaniu psa w obecności lek. wet. i Policji właścicielce, Sara po paru dniach urodziła dwa bobasy, które już od dawna mają znakomite domki w Polsce. To była jedna z wielu 'adopcji' psów z Gorzowa do DNH. Gwoli prawdzie, muszę napisać, że dużej pomocy w 'rozmowach' z gorzowskim TOZ-em udzielił Medar z fundacji Emir. Najpierw wysłuchał cierpliwie jazdy na mnie, naczytał się bibuły na mój temat i pryncypialnie mediował dalej z dobrym skutkiem. Przy okazji drugie wyjaśnienie to była pierwsza spektakularna afera przy udziale Wioletat, wchodzącej do gorzowskiego TOZ. Jej wejście poprzedziło moje wyjście - absolutnie dobrowolne i z mojego wyboru, nie zaś jak piszą niektóre handlary psiną, że zostałem wyrzucony - zresztą lata mi to dinglem wkoło ulki. Obecnie, po niesławnych innych jej akcjach również ona 'wyszła'.
  6. Przykład kolejny. Otóż tak się składa, że mieleckie schronisko razem z wyciągającymi z niego psy po to by przekazać je do DNH jest chyba jakieś wyjątkowe tak jak wyjątkowi są ci wyciągacze (pomijam płeć). Macie chyba jakieś szczęście, że dostajecie te informacje i zdjęcia podopiecznych mieleckiego schronu. Ja mam nadzieję, że także dostajecie kopie umów adopcyjnych waszych psów wy-adaptowanych przez DNH. Czy jest powód dla którego takich umów nie możecie dostawać ? eh niepotrzebne pytanie - przecież macie te umowy. Tak się składa, że DNH bierze również psy z gorzowskiego schroniska. Mają do niego dużo bliżej niż do Mielca, ponadto bliżej mają do Gorzowa przeróżnej maści pomagierzy DNH z Niemiec. Co do ilości 'wyjechanych' psów - pogadamy przy innej okazji. Dużo ważniejsze jest to, że psy te wyjeżdżają zawsze na paszportach i wpisem właściciel : DNH Mudersbach itd. Więc nie jadą do swoich nowych DS-ów, a na Pflegestelle - czyli DT lub diabli wiedzą i oczywiście DNH wie gdzie. Bardzo ważne jest też to, że gorzower Tierheim nie ma tyle szczęścia co mielecki, by mieć wysyłane te info i foty psów w nowych domach i na kanapach - już nawet nieważne czy widać tylko paszczę psa czy też właściciela. Schronisko wie tyle, że psy zabrało DNH i nic ponadto. Czasem jeśli psa biorą pomagierzy DNH to dlatego, że bywają relatywnie często w gorzowskim schronisku rzucą jakiś tekst w stylu schon vermitelt - już wyadaptowany. Jeśli zadać pytanie gdzie ? a to tu już są problemy, duże problemy. Więc ja mam zawsze duże wątpliwości i niepokój jeśli psy bierze DNH bezpośrednio, bo wtedy jest to taki właśnie hurt jak obecnie w Mielcu. Jeśli biorą pomagierzy to są to ilości poniżej pięć miesięcznie. Metoda także do tzw. luftu, bo i tak bez żadnej nachkontroli. Tak samo jak w Mielcu. Jest też inna wspólna cecha schronisk mieleckiego i gorzowskiego. Władze miast są tak naprawdę zadowolone z tych wywozów, zadowolone i to bardzo. To jest do zrozumienia. Nie jest do zrozumienia jednak tępe, bezkrytyczne, bałwochwalcze wręcz zadowolenie organizacji prozwierzęcych z takich adopcji w całkowite nieznane, wyłącznie na wiarę i zapewnienia kilku osób.
  7. KasiaKia - bardzo celne spostrzeżenia, podzielam. Oczekując na odpowiedź ws. AisyK i wścieklizny, wtedy także odpowiem w szczegółach na zarzuty AisyK pod moim adresem, przedstawię teraz mój dowód na to, iż brak jest informacji o sześciu psach wyadaptowanych do Niemiec, do fundacji DNH. To nie jest nowy temat. Pisałem już o tym dawno temu na wątku zagranicznym http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!/page56 . Przypomnę w skrócie. To było sześć, odchowanych przeze mnie szczeniaków Dalmatów. Psy te przyjąłem na DT na prośbę stowarzyszenia i przygotowywałem je do adopcji do Niemiec. Danych adopterów nie miałem. Stowarzyszenie pokryło koszt karmy, odrobaczania, wszystkich (pełnych szczepień), wystawienia paszportu i czipowania. Psy były w bardzo złym stanie (przejęte z interwencji), pomieszkiwały u mnie ca. trzy miesiące. Gdy dowiedziałem się, że adoptującym będzie DNH zadzwoniłem tam i rozmawiałem (w przeciwieństwie do AisyK znam niemiecki) z panią Anją S. - osobą wtedy odpowiedzialną za adopcje psów z Polski. Rozmawiałem dwukrotnie. Powodem była była chęć pogadania o adopcjach, czy mają dla maluchów już chętnych dla maluchów - NIE MIELI NIKOGO !, psy jechały do DT oraz czy znajdą mi chętnego na dorosłego Dalmata, trzyletniego samca, którego miałem w 'spadku' po kuzynce. Anja S. obiecywała pełną informację o adopcjach maluchów i pomoc z dużym Dalmatem. Miała mój mail i nr tel. Żadnej obietnicy nie spełniła. Psy zostały przekazane we Frankfurcie nad Odrą pani Nadine Z. (przyjechała kompletnie nie przygotowanym samochodem - Renault Clio po te już średniaki Dalmaty). I oczywiście były także zapewnienia o informacji w przyszłości. Dzwoniłem do pani Nadine w czasie jej jazdy - jak się jedzie , jak szczeniaki itd. Po wylądowaniu, po czternastu godzinach jazdy, rozmowy się urwały. Przestała odbierać tel. Nie odbierała go i potem. Na maila z zapytaniem do pani Anji S. również zero odpowiedzi. Otóż oni wiedzieli wtedy, że ja byłem członkiem tego stowarzyszenia, znali miejsce na ziemi pt. Gorzów Wlkp. Informacji, obiecywanych zdjęć nigdy nie dostałem. Nawet jeśli teraz się jakieś znajdą - psów nie rozpoznam. Paszporty psów były wystawione na DNH. Z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć - zaginęło w akcji sześć Dalmatyńczyków. Zadanie pytań na wątku zagranicznym w tej sprawie doprowadziło znowu, jak zwykle do szału pani Simone i jej jałowych połajanek. Jeśli zatem słyszę znowu o możliwym wyjeździe psów do DNH, zwłaszcza 70 szt - to zapala mi się czerwona latarnia, tak wielka jak odległość z Gorzowa do samego Mudersbach. Stawianie pytań w tej sprawie jest jak najbardziej zasadne. Udzielenie jasnej, klarownej odpowiedzi odpowiedzi jest obowiązkiem fundacji. Umożliwienie wglądu w umowę o współpracy mieleckiego schroniska i DNH to norma, nie wiedza dla wtajemniczonych. Jakie zasady przewiduje ta współpraca, kto do czego i w jakim zakresie się zobowiązuje, jak prowadzi się kontrolę wykonywania postanowień tej umowy. Brak takiej umowy uważałbym za niedopuszczalny skandal. Przyjmowanie tego co podają jako strawę dla czytelników swoich stron web przeróżne fundacje i organizacje, w tym DNH za dobrą monetę - uważam za wielką naiwność. Co maja innego napisać ? Czy ktoś skontrolował te opisy i może jasno napisać zgadza się, byłem tam i sprawdziłem ? To na początek. O innych przykładach - dotyczących DNH - po przerwie.
  8. Witam przeciwników jedynie słusznej prawdy oraz niektórych jej wyznawców. Zanim wypowiem się merytorycznie i podrzucę parę dowodów, o które niektórzy userzy proszą mam parę pytań do moderacji. [quote name='aisaK']chore to............ nie zgadzam sie z wami, znam tych ludzi, wiem ile dla zwierzat robią, wiem jak je kochaja i wiem jakie domy dla nich maja! a to, że mało sie tu pisze o tym: własnie przez takie chore osoby jak wy.............. [quote name='aisaK']Nie ma argumentów przeciw, nie ma uzasadnien, że psy idą do labolatoriów (co za bzdura). Ja mam podawac argumenty? A wy? Wiem, gdzie każdy pies trafia. Jesteś zaproszona do Niemiec, do fundacji, jak chcesz-jedz zobacz, jest zaproszony każdy , kto tego sobie życzy, kto chce (juz kiedys jakiegoś "wściekłego psa" zapraszali, pluł i pluł na nich, ale z zaproszenia nie skorzystał. Mam zdjęcia każdego psa, który tam pojechał (kazdego dobermana), widzę też zdjęcia psów mieleckich, które są posyłane do osób zainteresowanych. Nie oczerniaj ludzi, skoro ich nie znasz. Zresztą fora to całe zło. Ja juz od dawna mam dogomanii dośc, nie widzę tu za wiele miłosników zwierząt. [quote name='aisaK']To czcze gadanie i jak zwykle: chocby nie wiem co się napisało i ile i tak wy znajdziecie argumenty przeciw, taka natura. Chciałabym aby Kraków zdał relacje oraz argumenty na swoje poczynania z ostatnich lat na działanie gmin oraz władz w zapobieganiu bezdomności zwierząt. A moze wy sprawdzacie wszystkie psy, które wychodzą ze schroniska i są adoptowane. Na ten argument można również przypomnieć wam o "waszych" małopolskich schroniskach, a raczej mordowniach. Jakie WY macie prawo oczerniac i pisac takie bzdury. A kwestia artykułu jest śmieszna i okazuje jaki na prawdę jest wasz tok myślenia: wszyscy co za są zmataczeni a wszyscy co przeciw są doskonale poinformowani. :-o Nikt nie ma takiego wymogu aby podawac WAM nazwiska osób, które adoptowały psy ani skany umów, dane osobowe są też zastrzeżone. Ja osobiście adoptowałam już kilka psów w Polsce, do dzisiaj nikt mnie nawet raz nie kontrolował (mogłam juz zjeśc te psiaki):evil_lol: Moja babcia, świetej pamięci mądrze mówiła: "sądź drugiego według siebie", czyzbyście działały wg tej zasady?:evil_lol: Ja mam dowody na każdego psa, którego przejęła dana fundacja. Fundacja Dobermann Nothilfe działa legalnie, przejmuje nasze psy i robi to fantastycznie. Tak samo szuka domów, sprawdza je i kontroluje, powiedziałabym, że lepiej niż nasze schroniska, czy fundacje. :roll: Jakbyście pomogły trochę w lepszym działaniu schroniska w Mielcu może nie trzeba by tam już jezdzić i pomagac, dziewczyny? Dla mnie byłoby na rękę. I mam dośc czytania tych bzdur o wspaniałych ludziach, jakich znam z fundacji Dobermann Nothilfe oraz oszczerstw wyciągniętych z rękawa. Już kiedyś wsćiekły pies próbował...:mad: Czy to norma, że niektórzy userzy, np. AisaK z racji, że w jej kręgu znajomych czy przyjaciół jest moderator więcej może niż inni userzy ? Czym jest, w rozumieniu regulaminu, pisanie o mnie per wściekły pies, czym jest pisanie o innych userach, że są chorzy ? Czy fakt, że AisaK (Katarzyna K.) ma wspólne poglądy w pewnych sprawach dotyczących psów z niektórymi moderatorami Dogomanii pozwala jej na więcej niż przewiduje regulamin ? Ma prawo do kłamstwa, oczerniania innych, konfabulacji, pomijania faktów, wprowadzania innych userów w błąd - i wszystko to bez konsekwencji regulaminowych ? Cz zatem ja mam prawo pisać o AisieK per wściekła suka czy wściekła suko ? - czyli robić to samo co AisaK w stosunku do mnie ?
  9. [quote name='agata-air']Wydźwięk reportażu "zostawili zwierzęta"! Od wielu lat zwierzaki mogą liczyć tylko na wolontariuszy którzy są sukcesywnie przez Magdę wyrzucani. Jedyne co wynika z tego, ze nie są schroniskiem to fakt, że nie mogą przyjmować NOWYCH zwierząt! To chyba dobrze...ale trzeba znać temat żeby zrozumieć. Psy jedzą jak przyjadą wolontariusze z karmą...ale ile tak można?[/QUOTE] Tak, tylko reportażysta zapomniał rozpytać druga stronę - dziennikarstwo inaczej. Może to rodzina pani Anny Pla.....k z TVN. Podobna rehabilitacja oprawcy :shake:
  10. Dobrze, że piszesz to Ty. Nasi nie wierzą w słowo pisane, zwłaszcza nasze. W Polsce także jest kilku dużych hurtowników zwłaszcza mikrusów. Funkcjonują 'skupy', potem organizowany jest transport grupowy. Ale to nie tylko taki handel. Duże fundacje niemieckie robią to samo z psami ze schronisk. Tu liczba jest trochę mniejsza, powód techniczny - psy większe. Tak , to wielki biznes. Oszacowanie tego jest bardzo trudne - faktycznie występują tu działania mafijne.
  11. [quote name='brazowa1']to nie jest normalne.[/QUOTE] o !! żyjesz jednak, to odpowiedz na moje pytania, na jakiej podstawie wysuwasz swoje nieuzasadnione sugestie. Co jest nienormalne ? etykietować kogoś i kłamać bezczelnie czy pytać ? nie potrafisz sprostować swoich błędów ? Dobijanie się o swoje nie jest ani przyjemne ani miłe - ja dam radę.
  12. Na Polsacie w Interwencji właśnie pokazali reportaż z Korabiewic [URL]http://www.interwencja.polsat.pl/#[/URL] . Widać przykład idący z TVN :mad::mad::mad:. Ogólny wydźwięk tego dziwnego reportażu jest bardzo ambiwalentny. Jeszcze chwila i w kolejnym reportażu zobaczymy p. Magdę na pomniku :angryy:. Wszyscy się sprzysięgli przeciw - takie przesłanie przekazuje nam autor tej ramoty. Koszmarne dziennikarstwo. Do tego tych dwu kundli-wetów używa się jako specjalistów, którzy tyle lat nie widzieli niczego złego w tej paranoicznej organizacji i funkcjonowaniu tego schroniska. NIK jest be - bo napisał prawdę o schronisku - suchej nitki nie zostawili na nikim kogo tym razem kontrolowali. Wójt jest be - i do tego facet tłumaczy się jak potłuczony za decyzję o wycofaniu zgody na prowadzenie tego koszmaru. Święta jest Magda - nie zgadza się na przejęcie schroniska przez innych, ale autor ramoty nic złego w tym nie widzi. Przez tę, niepodjętą decyzję p. Magdy zwierzęta nie ucierpią. Ucierpią z powodu poprzedniego reportażu, w innej TV i obnażenia koszmaru jaki tam miał miejsce. Kundle powiatowi se odreagowali - wg nich wszystko było i jest OK. Żal tylko pośladki ściska, że nie załapali się na dobrą nosówkę.
  13. Brązowo ! nie odpowiadasz ! Brązowo ! a chcesz popisać na forum Emira ? wiesz ogólnie to tam trzeba pisać z sensem, ale prawie każdy może jeśli tylko chce. Nie trzeba być członkiem Emira. No po tych Twoich postach nie wiem, czy Cię Admin tego forum tam wpuści, ale próba nie strzelba. Jak Cię nie wpuszczą - nikt się nie dowie. Brązowo ! to nie nasze forum, to forum Emira - jednak boli Cię ten Emir - dlaczego ?
  14. [quote name='brazowa1']w ogóle mnie Emir nie boli,tylko czasem czytałam Wasze forum i sa tam uzyte te same sformuowania (w konteksie eksperymentow na psach i zwierzetach przywozonych w tym celu),co tutaj na watku.Chyba zreszta przez te same osoby.[/QUOTE] Brązowo ! co znaczy Wasze forum ? Czy Ty źle się czujesz ? Może chora jesteś na rutynę? Oj baaardzo niedobrze, to może być zabójcza choroba, zależy kto i jak sobie ją wyhoduje. Nie potrafisz powiedzieć przepraszam, tfuj omyliłsia abo cóś w tym sensie. Ja tam wierzę, że Tundra się odnajdzie i to z nowymi fotkami - i tej wersji będę trzymał, ........ przynajmniej parę dni.
  15. Hej, Brązowo, gdzie tu stoi o eksperymentach ? :crazyeye:, pokaż ślepcowi. Kto tu jest z Emira ? i dlaczego boli Cię Emir, a ....... konkretnie ? :-o
  16. [quote name='Saeta']Nie, to nie jest dowcip Elu. Sama zobacz: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213024-Nowelizacja-ustawy-o-ochronie-zwierz%C4%85t/page6[/URL] (#131) (#134) Pies Wolny... od wstydu! Bo taki ma zawód... :shake:[/QUOTE] Niniejszym ogłaszam, że przyjmę do kompleksowej realizacji każdy typ ubojni i rzeźni na Saety, a nawet dołożę, za swoje, krematorium bezresztkowe ....też dla tej pani.
  17. [quote name='malagos']Rzuć, tu sami dorośli :diabloti:[/QUOTE] Swędzi mnie, ale nie mogę ...i tak jestem podpadziocha :evil_lol:
  18. Oni nie kupują, oni biorą - kasa nie trafia na konto schroniska.
  19. [quote name='Roszpunka']Czy będę mogła Cię cytować?[/QUOTE] Jasne, wymyśliłem tez inne, ale niecen....no ostre dla dorosłych - tego nie.
  20. [quote name='Saeta']Z grona ludzi, którzy nie jadają mięsa, ale żyją z budowania ubojni, to wykluczam się z całą przyjemnością! Ale w moich klimatach to grono się nie nazywa "honor", tylko [B]k...stwo[/B].[/QUOTE] No coż jedni żyją wykonując swój zawód inni żyją z mazania kooopą po ekranie. Wolny wybór. Lepsze to niż szlachtowanie rozumu. Ten czarny typ charakteru to Twoja domena i wybór.
  21. [quote name='brazowa1']po co od razu z taka agresja[/QUOTE] A na co chcesz czekać ? świeczki palić ? Gdzie tu widzisz agresję ? Wiesz coś na ten temat ?? to dawaj , ciekawi jesteśmy
  22. [quote name='ewab']Jeszcze jedno hasło: [B]"Świętokrzyskie [/B][B]zasługuje na więcej"[/B][/QUOTE] Z powodu ....... serca mam inne ; OBYŚ UŻYŁ JAK PIES W ŚWIĘTOKRZYSKIM !
  23. [quote name='Odi']Jak dobrze wstać skoro świt [URL]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019405,title,Potezna-sprawa-korupcyjna-Prezydent-miasta-zatrzymany,wid,13727936,wiadomosc.html[/URL] mniam, mniam:chlup: pychotka [URL]http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/kielce/prezydent-starachowic-uslyszal-zarzut-korupcji,1,4833090,region-wiadomosc.html[/URL] no to jeszcze jeden i jeszcze raz :drink1: [URL]http://polskalokalna.pl/wiadomosci/swietokrzyskie/news/cba-zatrzymalo-prezydenta-starachowic,1687149,230[/URL] a teraz czekamy na więcej :cunao:[/QUOTE] Chyba na ....następnego, słyszałem, że szykują kibitkę z miejscem na ..... wąsy.
  24. Taaak, i zrobiło się ... 'fajnie'. Daleko zajdziemy, daleko. Do 'inteligentnej inaczej' Saety wyjaśnij sobie pochodzenie swojego chamstwa, prostactwa i głupoty, jeśli nie zdołasz ...... będziesz musiała żyć bez tej wiedzy. Dziecko nauczycielskie znaczy tyle, że można oczekiwać, iż zostało co najmniej dobrze wychowane, skoro pedagog nad tym czuwał (matka). Niestety, dziecko nie nauczyło się sztuki koncentracji w pracy to raz, dwa nie odebrało wszystkich lekcji dot. empatii, trzy nie nauczyło się być stworem społecznie użytecznym - zwłaszcza, że posłuje. Piszę to wprost, bo liczyć na Twoją inteligencję nie można. Pokazałaś to wielokrotnie - jesteś w tym wymiarze gorsza od posła S. z pięknego Szczecinka. Gwoli wyjaśnienia. Patrząc z Lublina na południe, tereny wzdłuż pogranicza zamieszkiwali Bojkowie, Łemkowie i zupełnie za Pogórzem Bieszczadzkim Ukraińcy. Akcja Wisła dotyczyła Łemków. Ta wymuszona migracja dotyczyła prawie w całości właśnie Łemków.Ukraińcy w tych przesiedleniach stanowili ułamek. Łemkowie to nie są Ukraińcy. W ogóle wchodzenie w te sfery dyskusji jest bardzo ryzykowne i niezwykle niekulturalne. Saeta z grona ludzi honorowych wykluczyła się sama - Jej sprawa. Resztę proszę o zaprzestanie tych żałosnych dywagacji.
  25. [quote name='kahoona']Chyba nie weźmie. Tak gwoli wyjaśnienia - niejaki Wiesław Suchowiejko to jedyny poseł z PO, który wstrzymał się od głosu czyli de facto głosował przeciw nowelizacji. Pechowo dla niego kandyduje ze Szczecinka, miasta gdzie kocha się zwierzęta i jest tam najlepsze w Polsce schronisko. Miłosnicy zwierząt ze Szczecinka już mu dziękują. Jeszcze dostanie po nosie w wyborach. Dziwnym trafem nagle pojawia się na wątku jakiś troll i napada na Pawła Suskiego - Suski i Suchowiejko kandydują z tej samej listy. Cuda, ludziska, cuda..... I zbiegi okoliczności.[/QUOTE] Wiesz, co gorsza ten Suchowiejko to dziecko z pedagogicznej rodziny, nauczycielskie - tak mówią wewióry, jeśli to prawda, to strach się bać takich ....dobrze ukształtowanych. Ostatniego czarownika zulusów widziałem 50 lat temu - nie dadzą rady, żadne woodo nie przeszkodzi :evil_lol:
×
×
  • Create New...