Jump to content
Dogomania

Pies Wolny

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pies Wolny

  1. [quote name='Agata Balu'][B]Ada-jeje[/B] nie przyjrzysz się uchwałom gmin, bo nie masz do tego prawa. Jesteś FUNDACJĄ i nikt się Ciebie o to nie będzie pytał. [COLOR=red]Zgodnie z orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego organizacjami społecznymi są tylko stowarzyszenia w pojęciu ustawy o stowarzyszeniach. Fundacje nie są stowarzyszeniami.[COLOR=black] Chyba, że po 31 marca będziesz występować do urzędów gmin z żadaniem dostepu do informacji publicznej, a gdy Ci się w uchwale coś nie spodoba to mozesz wystapic z oskarżeniem prywatnym. O ile coś takiego jest wogóle możliwe [/COLOR][/COLOR][/QUOTE] To prawda.
  2. [quote name='Ada-jeje']To tylko dobrze swiadczy o Tobie ze nie pytasz o plotki, ale za duzo jest ich tu na watku. za duzo jedna pani drugiej pani, za malo prawdy i faktow. Nawet wpisy dwoch osob z Niemiec sa rozne. Ktorej wierzysz? Zastanawiam sie po co podpisalam sie pod listem, liczylam na zbieranie dowodow i dociekanie prawdy, ale nie liczylam ze ma sie to odbywac na watku, na ktorym jest przygotowany stos dla czarownic i jawny lincz a gdzie [B]PRAWO?[/B] Forum ma byc sala sadowa? A gdzie sedzia bo prokuratorow daje sie zauwazyc.[/QUOTE] Po co Ci dowody skoro świadectwo moralności już koleżankom wystawiłaś ? Nie zagaduj, nie użalaj się, nie kieruj dyskusji na inne tory, nie podrzucaj nowych 'podejrzanych' - odpowiedz proszę jasno na zadane pytania. [quote name='zula131']Wyluzujcie, proszę. Ktoś tu usilnie próbuje wprowadzić zamęt i chyba mu się to udało. Im więcej zamieszania, im więcej dymu, tym mniejsza uwaga skierowana jest na temat wątku. A o to chyba niektórym chodzi. Poza tym takie przepychanki na wątku odpychają potencjalnych dyskutantów. No i zapewne jest czytany przez wiele osób spoza dogo...[/QUOTE] Zadaje wyłącznie pytania mające na celu wyjaśnienie intencji interlokutora - przykłady przytaczam własne, do sprawdzenia. W ciąży się jest, albo nie. Wyłącznie tyle.
  3. [quote name='emilia2280']hahaaaaaaaaaa. ta prowokacja uwlacza inteligencji czytajácych ten wátek. naprawdé jak juz sié podszywasz pod slodká idiotké, to nie z takimi tekstami akurat na tym wátku. Moze poradzé gdzie mozesz z tym isc - na wátki 15-latek, co bawiá siéw ratowanie zwierzaczków, hopkajá wáteczki i szukajá "kochajácych domków" :P[/QUOTE] Może nie do końca, bo ja to bym widział to inaczej, np. tzw niezła laska, sztuka w leginsach, z joreczkiem pod pachą na wieczornym spacerze, na dużym parkingu przy zjeździe, na drodze krajowej ....do wyboru. A naprawdę to chyba, coś stare, brzydkie i tłusto-rozlazłe, co ma pretensje do wszystkich o to, że samotna i brzydka.
  4. [quote name='Ada-jeje']A co chcesz tym, udowodnic? to jest fakt i nie zminilam swojego zdania. Przecietny Kowalski wie o tym ze na zwierzetach robia doswiadczenia i ja tez.Tylko udowodnij prosze ze to ma cos wspolnego z tym watkiem, z DNH. z amikat, z aisiaK. Bujania w oblokach nie przyjmuje do wiadomosci FAKTY I DOWODY PROSZE, ze to wlasnie oni oddawali psy ktore byly pod ich opieka trafily do laboratoriow.[/QUOTE] Tobie zadałem inne pytanie i czekam na odpowiedź. Czujesz się wywołana do odpowiedzi ? a to dlaczego ? Ja Ciebie nie pytam o ploty i ploteczki z Amikat, a o sprawy zasadnicze. Do poprzedniego pytania dodaje kolejne : po co podpisałaś się pod listami ? dla towarzystwa ? Zacytowane posty są dla dyskutantów pod rozwagę - to jest powód.
  5. [quote name='sleepingbyday']ale mi się gorąco zrobiło... licze na to, ze to niedokrwienie pooperacyjne (pamiętajmy, że malinka zmęczona niedawnym porodem jeszcze, a sterylka przeprowadzona została szybciej, niż zwykle po porodzie, ze względu na krwawienie z narządów rodnych i podejrzenie ropomacicza), a nie wrodzone. niby ok, niby na razie nie panikujmy, ale trochę się przestraszyłam. przygotowuję bazarek dla malinki.[/QUOTE] Wszystko się zgadza. Mam jeszcze propozycję, Brzózka , spytaj , proszę dra co myśli o leku pt. Preductal - działa również na poprawienie dotlenienia organizmu, na poziomie komórkowym - trochę drogi. Stosowany głównie w kardiologii, ale nie tylko. Chodzi o to, że specyfika układu nerwowego jest taka, że jak coś naprawiać to im szybciej tym lepiej i intensywnie. Potem to jest tylko mowa o rehabilitacji, a komórki układu nerwowego się nie regenerują, inne zdrowe mogą przejmować nowe funkcje.
  6. [quote name='bros']kochani trzymajcie sie krzeseł [B]- Rari od wczoraj jest w DOMUUUUUU[/B] :) więcej napisze później :eviltong::eviltong::eviltong::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:[/QUOTE] No i widzicie ! starczy pocisnąć :lol: No dawaj wreszcie te info, bo skisnę. Póki co masz buziaki :loveu: i wszyscy co się przyczynili, buziaki gorące z powodu nadciągających chłodów. PS. Jak nauczycielka podpadła daj mi Jej dzienniczek, wysmażę Jej taką uwagę że nie zapomni ;)
  7. [quote name='Bączek']To ma byc elektryczny płot a nie obroża, chyba jasno sie wyraziłam. Marki REDYK AB 200. Nie chińszczyzna, tylko rodzima produkcja. I firma z wieloletnią tradycją. Instrukcja obsługi na 5 stron. Ihebe, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale chyba będziesz musiała mnie odwiedzić, a celu potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania płota. Zapraszam serdecznie. Upiekę jakiś fajny placek. ;) Pies Wolny też jest mile widziany, bo przynajmniej się zna na prądzie.:lol: Popatrzy fachowym okiem, doradzi coś jeszcze.[/QUOTE] Nooo .....ten może być, to generator pojemnościowy - ładunek gromadzi kondensator dużej pojemności ładowany diodami podnoszącymi napięcie, to w skrócie, stąd parametrem roboczym jest energia rozładowania kondensatora. Ponowne ładowanie i kolejne 'kopnięcie' jest stosunkowo szybkie. Chodzi o międzyczasy w 'kopaniu'. Nominalne napięcie w stanie nasycenia dość wysokie, do 10 000 V , ale 'mało energetyczne' i o to chodzi. Przy zwarciu - totalnie wysiada, nie 'kopie'. Co prawda myślałem o innym urządzeniu, ale już nie będę mieszał. Jest to jest, ale zasilaj baterią. Na placek chętnie - ale mam szmat drogi - może kiedyś jak zabłądzę w te rejony (ulubione podgórskie).
  8. [quote name='xxxx52']Znowu interpretujesz bo gdzies to zaslyszalas i robisz sensacje. czipy sa rozne ,nie wszystkie maja oznaczenia poczatkowe z jakiego kraju pochodza.To bzdura,sa firmy co produkuja tanie czipy np.w Holandi co nie ma zadnej informacji , cyfrowej przynaleznosci do kraju.Bazie daynych nie interesuje gdzie czip byl wyprodukowyny ,tylko gdzie i kiedy byl pies zgloszony np.TASSO to org.zbierajace dane psa i rejestruje czipy. Sa czipy te drozsze co weterynarze posiadaja te kosztuja duzo od 12 euro z oplata paszportowa do 70 euro te maja oznaczenia przynaleznosci z jakiego kraju jest czip.Producentow czipow jest duzo i rozpietosc cen .Po wiekszosciach czipow nie dojdzie sie do narodowosci psa,po czipie mozna dojsc o ile jest zarestrowany do bazy danych do opiekuna. Czy Tobie te pieniadze nie wyjda sprzed oczu ?tylko zarobek masz w oczach ,a co zazdroscisz ?Bo prawie nie ma postu przez ciebie napisanego w ktorym nie ma mowy o zarobkach. Kogo jezeli sytuacja jest krytyczna w Niemczech ,nie ma pieniedzy na litr wodki ,kupi sobie psa za za 200-300 euro,jezeli dostanie na miesiac 300 euro,z ktorego musi mieszkanie oplacic itd?ach co ty piszezs.To w Polsce mozna przyjechac z papierosem na motorowerku ,zabrac szczeniaka 2 miesiecznego jako zabawke dla dziecka ,szczeniak kosztuje 8 zl ,wyjechac w jednej rece szczeniak ,papieros w gebie,druga rece kierownica.Po roku pies wraca do tego schroniska bo bahor sie znudzil ,a pies podrosl ,i co sie robi bierze sie na motocykl nowego szczeniaka. widze ,ze ty masz w calych Niemczech znajomosci ,ale jakos zdjec i dowodow nie pokazujesz tylko historyjki opowiadasz. to co ty piszesz jest chore,skad ty wiesz ,ze DNH nie ma dokumentow od nowych opiekunow,ty i inni na dogomani nie musza ich miec.Bo kto my jestesmy tylko bajkopisarzami?na zadnym z 1278 postow nie zobaczylym na swoje oczy psa mieleckiego skrzywdzonego ,porzuconego ,w ruinach berlina (o bosze jaki berlin musi byc straszyny ,nie wiedzialam ze i getta sa jak w czasie wojny?)To ma byc stolica pfuj a wiesz ta polcja to jakos dziwna w tym berlinie gdyz czy oni nie wiedza ze ci co okupuja te domy to zadny margines ludzi ?To duzo jest studentow,pacyfistow mloda lewica ,a ja mam informacje inne ,ze najgorzej w Berlinie traktuja zwierzeta obcokrajowcy stad sa wykupywane psy i koty od nich .bo nawet ci co mieszkaja pod golym niebem lepiej traktuja swoje zwierzeta niz ci w bialych koszulach.psy sa ich zadbane i dostaja w spolecznych darmowych sklepach dla zwierzat jedzenie i pomoc weterynaryjna dla swoich pupilkow.Wiesz to nieladnie ciagle przesladowac biednych ludzi oby Tobie zawsze sie szczescilo.ja jestem innego zdania ,nie wazne jakiej narodowosci i zawartosci kieszeni jest czlowiek ,wazny jest czlowiek i jego postepowanie w stosunku do ludzi i zwierrzat:nie mozna ciagle biednych ludzi dyskryminowa nazywac biedne czesci gettami.To jest nie okey.Podobnie jest z psami.psy sa kosopolityczne ,i nie wyzne gdzie przebywaja musza byc godnie traktowane .Pragne zaznaczyc czlowieka nie poznaje sie zamoznosci![/QUOTE] Takie rzeczy to tylko po WSP.
  9. [quote name='BeataJ']Santa wg Ciebie jest do tej pory w schronisku??????? No to ma tam niezle warunki.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/santa1m.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7434/santa1m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/santasv.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/1554/santasv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] To sa zdjecia z jej nowego domu ktore dotalam iles tam lat temu.[/QUOTE] Powiedz jakim programem obrabiałaś te zdjątka - modyfikowane metryczki, aj nieładnie :oops:
  10. [quote name='kuba123']Fundacja S.O.S. dla Zwierząt nie prowadzi żadnego schroniska[/QUOTE] Ups. .... przytulisku, nawet z monitoringiem - dzięki za sprostowanie. Waldi - przepraszam - to cytat - planowałem, miałem zamienić w link, ale się omskło - jeśli chcesz wyciacham. Tu pies co się wywiózł przez DNH do Niemiec i trafił ..... na Hundepension, może to nie schronisko, ale przytulisko,. Stara historia, ale charakter ciągle ten sam ..... u AisaK. [quote name='epe']Ponieważ wątek ma służyć wszelkim info pomagającym w decyzjach o adopcjach zagranicznych,wklejam wypowiedź Wolnego Psa,która jest wg mnie ciekawa,zawiera nieznane dotąd szczegóły: [B]Różne historie z Dobermann-Nothilfe[/B] Jak widać przyszły domek sprawdzono - super. Jak zwykle jednak trochę pieprzu się przyda i nie chodzi mi o ten konkretny przypadek. Otóż ja znam inną nieco praktykę postępowania niektórych ludzi z Dobermann-nothilfe, a dokładnie z rejonu Brandenburgii. DNH to ogólnoniemiecka organizacja, mająca sześć głównych oddziałów w różnych landach. Niestety nie zawsze chcą oni współpracować w kontrolach przed adopcyjnych jak i co ważniejsze po adopcyjnych. Ich praktyka np. z terenu Gorzowa Wlkp. jest taka, ze mniej więcej dwa razy do roku, czasem częściej biorą po około 30 psów hurtem. Dokąd - ano 'gdzieś' na razie, potem będą szukać DS. Jak jest potem tzn. po adopcji - oświadczenie na wiarę lub 'to przecież dane osobowe', albo 'nowy właściciel nie chce, by go ujawniać'. Przecież to bzdury. Pomiędzy organizacjami pro zwierzęcymi takie banialuki. Wiemy jak trudno znaleźć DS ( DT zresztą też) , wiemy jak przeładowane są schrony wszędzie w Niemczech. Jasne, że znajdują się ludzie w Niemczech 'biorący' chętniej polski ogon niż własny krajowy. Zdarza się. Ale wiemy też jakie są tego najczęściej ( nie zawsze) przyczyny. A inne przypadki z ludźmi od DNH. Przypadek psa o imieniu Sara. Gościła też zacna sunia tu na Dogo. Zwinięta przez działaczki z ulicy, nie doprowadzona do schronu, jak piszą w księgach:angryy:, za to podprowadzona do ludzi z DNH w dniu ich przyjazdu po hurtowy odbiór psów ze schronu w Gorzowie i .....uprowadzona w nieznane ( do Niemiec). Tak się składa, że w tej sprawie też maczałem paluchy, żeby psa sprowadzić do Polski , do jej prawowitej właścicielki. Pomógł w tym bardzo wydatnie MEDAR - człowiek od Emira. Do szczęśliwego zakończenia po wielu kłamstwach ze strony wielce szanownych i czcigodnych ludzi od DNH ( włącznie z przekazaniem informacji o tym, że sunia właśnie jest umierająca, bo stwierdzono badaniem USG martwe płody i innymi zniechęcającymi informacjami:mad::mad::mad:) jednak doszło:lol::multi:. Szczęśliwe zakończenie było też udziałem działaczek. Zapłaciły kasę za tymczasowy pobyt psa w Niemczech. Tak zapłaciły. Biedni ludzie z DNH nie mieli już pieniążków aby te koszty wziąć na siebie:mad:. Jakby się pieska opyliło to kaska by była:oops:. Jeszcze raz podziękowania także dla działaczek. Taki stąd wniosek : nie mówcie o gwarantowanej kontroli, gwarantowanej firmy pod tytułem Dobermann-Nothilfe. Jest w tej organizacji i działających obok niej tylu ludzi, że słowo GWARANCJA nie ma zastosowania. Ludzi tych nie jesteście, ja również w stanie zidentyfikować i sprawdzić. Mówmy o szczęśliwych przypadkach, jak widać chyba się zdarzają. PS. Ten post nie przeciw tej jednostkowej adopcji, ale przeciw wywożeniu psów w nieznane, co jest udziałem również Dobermann-Nothilfe. Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli:multi:[/QUOTE] [quote name='oris']tak, to może przeczytaj ten artykuł i będziesz wiedzieć kto zawinił w tym przypadku [URL="http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080710/POWIAT04/911978811"]GORZÓW WLKP: Gorzów: Suczka Sara wróciła z Niemiec - 10 lipca 2008[/URL][/QUOTE] [quote name='aisaK']Dokładnie!! Rozmawiałam z szefową o tej sprawie i one nie wiedziały, że pies nie miał kwarantanny! pies szukał pomoc (tak mówili), pomogły! potem pies wrócił do Polski a one wszystkie koszty uregulowały. sa to słowa szefowej Dobermann-Nothilfe, a jej wierze, bo jak już napisałam-ją znam...[/QUOTE] [quote name='Pies Wolny']AisoK wybacz, ale nie zostawię Twoich informacji bez komentarza. Pisałaś na wątku Pięknej, że dla Sary był DS. To nie prawda. Sara po dwu dniach trafiła do hoteliku blisko 800 km od granicy. Tam miała czekać na adopcję. Sara była w widocznej zaawansowanej ciąży ( 6 tydz.) Ja rozumiem, że działaczki się nie znają i nie widziały, ale fachowcy od DNH ?, i to tacy, którzy działają w tej branży najmniej 10 lat podejmują się bez oceny lekarskiej transportu psa w tym stanie na odległość prawie 800 km:angryy::angryy: Sara faktycznie została odebrana staraniem działaczek. W pierwszym dniu po jej zabraniu ja deklarowałem, że odbiorę ją osobiście ( chodziło jakoby o Berlin ) , ale już następnego dnia po awanturach okazało się, że nie ma jej w Berlinie. Wkroczyła policja na wniosek właścicielki więc wycofałem propozycję, zwłaszcza, że działaczki uznały, że to mój obowiązek, bo się włączyłem w tą sprawę. W żadnym momencie nikt z DNH nie wykazał działaczkom ich błędu. Do dziś sobie razem rzepkę skrobią. A za dzień pobytu w jakoby DS trzeba było płacić 15 Eurasków. Zapłaciły za to też działaczki - i dobrze, kara musi być. :mad: Myślę AisoK, że nikogo nie obraziłem, nie oczerniłem, nie napadłem. Wiesz co, .... ja znam ten slang i wiem dobrze do czego on prowadzi. Nie czyń zarzutów jeśli nie ma podstaw. Ja co mówię jestem w stanie udowodnić. Chodzi mi wyłącznie o psy. Walka z ludźmi, jeśli nie krzywdzą zwierząt mnie nie interesuje. Nie mam czasu. PS. Tydzień po powrocie Sara urodziła dwa duże bobasy - parka, szczęśliwie znalazły dom i o swojej podróży za granicę nic nie wiedzą.:lol::lol: Sara też już zapomniała. Dziwnie tylko patrzy na ludzi i pyta czasem : a te działaczki to już się czegoś nauczyły ???? No i co jej powiedzieć ? :cool3:[/QUOTE] [quote name='aisaK']nie jestem AisOK czy jak tam, tylko aisaK, czyli Kasia, jesli już... po drugie-kim ty jesteś, żeby ci fundacja miała opowiadać o czym kolwiek? jesli do mnie byś napisała, jako XY też nic bys sie nie dowiedziała. Po prostu: nie twoja sprawa. Chyba, że pies był u ciebie lub ty go wyciagałaś. cokowliek by się napisało i tak znajdziecie dziure i tak rozdmuchacie i tak zmienicie wersję-na swoją. :roll: Zamiast zobaczyć co i gdzie się tak na prawde dzieje, to czepiacie się akurat jednej z lepszych fundacji, to jest chore, jak dla mnie. Zobaczcie ile psów jest wywożonych po cichu, bez wiedzy, masowo(bez szczepien, chipów, w klatkach albo i bez!). A gdzie wy wtedy jestescie? czytacie bzdury i piszecie bzdury. A tu każdy zainteresowany wie wszystko, są umowy adopcyjne, psy są szczepione, chipowane, leczone i hotelowane potem jada i trafiają do domów albo DT albo DS. Osoby zainteresowane dostaja zdjęcia psa, informacje co u niego. Ci, którzy byli bardziej zainteresowani mogą mieć kontakt bezpośredni z rodziną...ehhh, czepcie się innych ludzi...[/QUOTE] Milusińska ta AisaK, zawsze tak miała. AisaK zna i ...... wie, a co wie ? ... to co jej powiedzą, oczywiście.
  11. [quote name='sosnowieckie schronisko']A i czemu nikt mi nie odpowie skoro było wiadomo, że transport się odbędzie dużo wcześniej, czemu nie zawiadomiliście organów do sprawdzenia? Czemu teraz tego nie robicie, tylko szykanujecie, Wy nie dociekacie prawdy, Wy z góry założyliście, że macie rację, bo prawda jest Tylko po Waszej stronie. List otwarty, agitacja, zamiast dowodów- to jest szukanie prawdy? Zamiast klepać w klawiaturę, można zawiadomić odpowiednie organy i czekać, a co jeśli okaże się, ze jest wszystko OK, kto przywróci nam nerwy, utracony wizerunek? To jest takie typowe w dzisiejszym społeczeństwie. Wy nie chcecie konkretów bo błądzicie po omacku, raz czepiając się umów, raz, że do labo wywożą, a to, że do schronisk- przecież coś musi być nie tak, bo to niemożliwe przecież, żeby ktoś w kilka miesięcy znalazł domy dla tylu psów, niemożliwe, że ktoś bezinteresownie adoptuje psa. Potem pada zarzut, że tam biednie, a tam nie pomagają, pomagają, a co teraz zarzucicie mnichom i organizacjom, które pomagają w Afryce. Dla mnie Mielec jest taką Afryką, skoro władze miasta same nie są w stanie poprawić losu tych zwierząt, to zajął się ktoś kto widział i nie mógł bezczynnie patrzeć na śmierć tych zwierząt. Sterylizował, leczył, dawał dary, chipował, paszport ował, zabierał i dostał w ryj. [/QUOTE] To w ramach pytań do Ciebie ? I znowu tej 'ryj' - gdzie Ty te ryje widzisz ? w pracy ? w domu ? w fundacji ? gdzie ? Czy to jest to pośrednie świadectwo o mieleckim schronisku i jego administratorze w postaci MTOZ ? @Ada-Jeje - odpowiedz proszę na pytanie KTO wg Ciebie powinien się tłumaczyć za masowe wywozy psów z mieleckiego schroniska ? Pytam w kontekście Twojej wypowiedzi : [quote name='Ada-jeje']Podpisujac sie pod listem, bylo dla mnie jasne ze chodzi o [B]masowy wywoz[/B] nie tylko o[B] DNH [/B]ale o wszystkich osobnikow ktorzy sie tym zajmuja. [B]Jak dla mnie to nie Amikat i jej wolontaruszki maja sie tlumaczyc z[/B] [B]masowych wywozek. Amikat nie rozumiem Twojego tlumaczenia sie na watku[/B]. To nie dogomaniakom masz udowdnic wywoz psow do Niemiec, ktore byly pod opieka Twojej Fundacji. W odpowiednim czasie, jesli zajdzie taka potrzeba bedziesz wzywana do sadu i tam zlozysz swoje wyjasnienia lacznie z dowodami.[/QUOTE] @Amikat - jak długo psy, które wysłałaś do Niemiec, przebywały pod Twoją opieką w schronisku, które prowadzisz, przed wyjazdem do Niemiec. Takie samo pytanie należy zadać MTOZ - które wysłało te 67 psów do Niemiec. Obie odpowiedzi są istotne.
  12. [quote name='sosnowieckie schronisko']:cool3::cool3::cool3: To wszystko??? Oj, a ja tu tyle pytań zadałam, a tu masz babo placek.:roll::evil_lol:[/QUOTE] [quote name='sosnowieckie schronisko']Tylko mnie chodzi o to, że moę zrozumieć, że ktoś docieka. Nawet na klatę przyjmę obelgi. Za oszczerstwa odpowiada się karnie. Fundacja na zaufanie pracuje lata i zniszczone, bezpodstawnie mienie to co innego niż moja urażona duma. Bo jak mamy pomagać psom, jeżeli nie będziemy wiarygodni, bo ktoś nie mając dowodów zniszczył nas? To tak jakbyzwała sąsiada od złodzieja, kazała mu się tłumaczyć, a okazało by się, że jest niewinny. [B]Ja mogę być chamska, głupia czy co tam sobie jeszcze Wolny chce, ale nie jestem złodziejem, kłamcą, mordercą i handlarzem.[/B] Denerwuję się bo ktoś nie ma dowodów i mnie niszczy, pierwszy raz m takiego spotyka, jak długo ratuję zwierzęta.[/QUOTE] Coś jeszcze w ramach swojego chamstwa (ups.... po Twojemu dyskusji) chcesz pokazać. Sugerujesz, że ja jestem złodziejem, kłamcą, mordercą i handlarzem ? Tobie ktoś postawił takie zarzuty ? czy to znowu Twoje szambo ci się ulewa ? Czy chcesz wygrać ten konkurs w idiotyzmach z @Doggi123 ? @Doggi123 - załatw sobie tłumacza (trzeba płacić) albo pisz po polsku. Nie popisuj się googlową klikawką, bo nie robisz dobrego wrażenia.
  13. [quote name='aisaK']1. Niemieckie schroniska nie są aż tak przepełnione 2. Niemieckie schroniska w większości wyglądają lepiej niż polskie hoteliki 3. Niemieckie schroniska mają swoje DT (np: dla szczeniaków) 4. Niemieckie schroniska wspólpracują z fundacjami niemieckimi, psy róznych ras (fundacja od dobermanów ogłasza dobermany z całego kraju, ze schronisk, szuka im domów, DT, DS) 5. Fundacje niemieckie w wiekszości współpracują ze sobą, ściśle, bez kłótni, wyzwisk, szukaniu brudu gdzie go nie ma. 6. Polskie schroniska nadają sie na najlepszy horror 7. Psy z Włoch, Hiszpanii, Grecji, Bułgarii, wielu innych krajów są najczęściej ratowane przed śmiercią, są w strasznych warunkach, także u swoich ludzi (polskie wsie, nie trzeba jechac do schronu aby zobaczyć zgroze) 8. Najczesciej to my Polacy prosimy ich o pomoc , wiec przyjezdzają, pomagaja, są... często bez ich pomocy byłoby jeszcze bardziej tragicznie niż jest...To ja mam na mysli te legalne, działające dobrze. Niestety te inne, nie robią tego głosno, robią po cihcu, ktoś przyjedzie, pojedzie i nikt nic nie wie, nawet wy...:( i to jest najsmutniejsze, że te dobre w tym momencie wrzuca się do tego wora. Przykre...[/QUOTE] To w ramach podnoszenia wiarygodności na wyższy poziom,. [quote name='epe']Muszę wkleić to,szok to delikatne określenie:placz::placz::angryy::angryy: [B][COLOR=red]Testujemy na przyjaciołach... bez znieczulenia SZOKUJĄCY WZROST ILOŚCI WIWISEKCJI[/COLOR][/B] 65 proc. wzrosła liczba wiwisekcji bez znieczulenia W ubiegłym roku 3,65 miliona zwierząt trafiło do angielskich laboratoriów, gdzie przeprowadza się na nich często bolesne eksperymenty. To wzrost o ponad 14 proc. w porównaniu z 2007 rokiem i najgorszy od 17 lat bilans - wynika z opublikowanych danych przez Home Office (brytyjski odpowiednik MSWiA). Tylko w 2009 roku do laboratoriach na całym świecie trafi ponad 150 mln zwierząt. W Wielkiej Brytanii wzrosła o 17 proc. ilość wiwisekcji na kotach. Ten szokujący wzrost ilości eksperymentów na zwierzętach powinien być ostrzeżeniem dla prawodawców - powiedział dr Sebastien Farnaud z największej w Wyspach organizacji antywiwiseksyjnej - Dr Hadwen Trust for Humane Research. Zaznaczył, że powinno się robić więcej w celu wprowadzania metod alternatywnych, bo obecne "liczby są tak złe, jak na początku lat 90.". [B]Testujemy na przyjaciołach... bez znieczulenia [URL="http://img507.imageshack.us/i/ekperymenty.jpg/"][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/7268/ekperymenty.jpg[/IMG][/URL] [/B] [B][B][COLOR=red]Najbardziej wstrząsające jest to, że o ponad połowę (dokładnie 65 proc.) wzrosła ilość eksperymentów przeprowadzanych bez jakiegokolwiek znieczulenia[/COLOR][/B]. Co ciekawe, od czasu przejęcia władzy przez Partię Pracy w 1997 roku liczba wiwisekcji wzrosła w Zjednoczonym Królestwie o 39 proc. 50 lat to za mało? Dokładnie 50 lat temu pojawiła się koncepcja 3R: zastępowania, redukcji i udoskonalania (ang. replacement, reduction and refinement) eksperymentów na zwierzętach. Zdaniem Dr Hadwen Trust prawodawcy idę teraz zupełnie nieodpowiednią drogą,[B] [COLOR=red]bo "zamiast rewolucji w sferze metod alternatywnych, mamy najwyższy wskaźnik eksperymentów na zwierzętach od 17 lat" - mówił rozgoryczony dr Farnaud.[/COLOR][/B] Ojcami koncepcji 3R byli w 1959 roku zoolog William Russell i mikrobiolog Rex Burch. Stała się ona kluczową zasadą dotyczącą testowania na zwierzętach w wielu krajach świata, w tym w Wielkiej Brytanii w UE. Jednak dane statystyczne pokazują, że obowiązuje ona tylko często tylko na papierze. [/B][/QUOTE] [quote name='Ada-jeje']Zlo jakie siedzi w ludzkich bestiach siega szczytu, ogladajac to wszystko marzy mi sie koniec swiata. :-( Coz my maluccy ktorym jeszcze zostala resztka uczuc mozemy zrobic przeciwko takiej zgraji. :placz: Jak widac [B]NIC[/B] :shake:[/QUOTE] [quote name='amikat']ZŁO.........ZŁO w czystej postaci.................. Wstydzę się ze jestem człowiekiem.[/QUOTE]
  14. Obroża z impulsatorem nie wchodzi w rachubę ! to gooowno jest właśnie zabójcze i podlega tysiącom przeróżnych zakłóceń. To o czym pisałem to jedynie 'pastuch elektryczny' stały, z układem roboczym na płocie, z regulowanym napięciem i niskonapięciowym zasilaniem. Mobilne impulsatory nie wytworzą negatywnego odruchu na płot (specyfika rozwiązania technicznego), a o to tu chodzi. Nadto, byłem przekonany, że Misza jest już ciachnięty (niespodzianka).
  15. [quote name='Ada-jeje']Chcesz sie klocic? to zla gebe do klotni wybrales. Z takmi co zawsze musza miec racje szkoda pisaniny.[/QUOTE] Nie, chodzi o prawdę - proste ? Ty to kłótnią nazywasz ? kto Ci posty pisze ?
  16. [quote name='sosnowieckie schronisko']DNH nie oddaje psów do schronisk, bo najpierw jest dom w Niemczech, apotem pies jedzie, najpierw raczę się doinformować zanim coś palniesz.[/QUOTE] Słucham ? apotem...raczę się .... palniesz - jeszcze jakiś Fehler ? PS. Fajny numer - na gorąco między pisaniem , a edytowaniem
  17. [quote name='Kinia1984']Malina była badana neurologicznie bez Dr Czubek ona specjalizuje się w neurologii, narazie zalecila neotropil i obserwację. W wynikach krwi jest wszystko ok.[/QUOTE] Nootropil, trochę delikatny lek, jakąś możliwą przyczynę określono ? zatorowość naczyń także może być powodem jaskry - cholera.
  18. Ja się pytam co Ten Gostek tu jeszcze robi ? Nie zaglądam, bo myślałem, że to 'paskudny' DS na zdjęciach oszczędza. Eeee no tak to się nie da ....
  19. [quote name='Ada-jeje']Ot i cala prawda. Zalozycielki watku wiedzialy o transporcie duzo wczesniej, mialy mozliwosc podjechac do Mielca, spisac nr. rej sam. zglosic sluzbie granicznej. Wiec dlaczego tego nie zrobily?????[/QUOTE] Czekały na Ciebie , bo masz bliżej, a już znacznie bliżej niż ja. Kolejny adwokat się objawił. Może wymyśl nową tezę dla obrony, bo takie stwierdzenia już padały od woluntariuszek Amikat. Czekam na coś nowego i równie 'mocnego' jak poprzednie 'rewelacje'. [quote name='Ada-jeje']Podpisujac sie pod listem, bylo dla mnie jasne ze chodzi o [B]masowy wywoz[/B] nie tylko o[B] DNH [/B]ale o wszystkich osobnikow ktorzy sie tym zajmuja. ................................. [B]Jak dla mnie to nie Amikat i jej wolontaruszki maja sie tlumaczyc z [/B][B]masowych wywozek. Amikat nie rozumiem Twojego tlumaczenia sie na watku[/B]. [B] To nie dogomaniakom masz udowdnic wywoz psow do Niemiec, ktore byly pod opieka Twojej Fundacji. [/B]W odpowiednim czasie, jesli zajdzie taka potrzeba bedziesz wzywana do sadu i tam zlozysz swoje wyjasnienia lacznie z dowodami.[/QUOTE] Czekam kiedy powiesz KTO ma się tłumaczyć ! [quote name='BeataJ']Wybaczcie, jesli to juz bylo tu opisane prosze o przytoczenie. Czy ktos ma jakies wiadomosci, zdjecia etc, ze jakiekolwiek psy o ktorych tu mowa trafily do labolatoriow czy sa uzywane w klinikach weterynaryjnych?[/QUOTE] @BeataJ - powodem wątku nie jest twierdzenie, że pojechały do badań - czytasz ? To może odwróćmy Twoje pytanie - przejrzyj wszystkie dostępne filmy w necie (dostęp łatwy) z badań na psach - również te makabryczne i udowodnij nam, że na tych filmach nie ma żadnego psa z Mielca, a w tym żadnego wywiezionego do Niemiec z Mielca za pośrednictwem DNH lub Pajuni. Rozwiejesz wszelkie wątpliwości. Przecież na to czekamy. [quote name='rozi']To mi przypomina wyjazdy "za chlebem" do Stanów. Ludzie jechali w nieznane z nadzieją, że odnajdą swoje miejsce i dobrobyt. Różnie się to kończyło. Na miejcu nie sposób pomóc, za dużo jest niechcianych zwierząt, wegetują w uwłaczających warunkach, często głodują. Osobiście dalabym zarobić ile tylko chce każdemu bezdusznemu handlarzowi, byle pies znalazł dom [B]gdziekolwiek[/B].[/QUOTE] @rozi - ciekawe skojarzenia, ale punkt za odwagę i ....oby dom, .... przynajmniej jest jasność stanowiska, a nie dwulicowe bebłanie (nie Twoje). Oczywiście ja się z Twoim zdaniem nie zgadzam ..... mogę ? @xxxx52 - a ja sądziłem cały czas , że po WSP, bo tak to bardzo pasuje, no tak mi się kojarzy
  20. [quote name='sleepingbyday']bez promocji to pewnie sterylka 1500 ;-).[/QUOTE] :crazyeye: to może ja ten gabinet wysterylizuję - u mnie darmo :mad: No i jeszcze kolejnej choroby brakuje. Powodów niedokrwienia mózgu może być masa, a przyczyną takiego klapnięcia może też być ogólne niedokrwienie - niska saturacja z powodu nieprawidłowej pracy serca, niedoborów hormonów tarczycy i jeszcze parę innych. Czy wet zlecił jakieś dalsze badania czy tylko obserwację ? Są może wyniki morfologii i biochemii krwi - czy wet to widział ? A jaki kolor mają dziąsła - mocno różowe czy blade, możesz porównać u innego psola ?
  21. [quote name='Bączek']I tak i nie. Różnie z tym bywa. Gucio, ten drugi z diabłów jest wykastrowany. I to nic nie dało. Jak kochał wolność, tak kocha. Może tylko cel wędrówek się zmienił. Często zamiłowanie do ucieczek tkwi w sercu, a nie w jajkach.[/QUOTE] Z zatwardziałymi zawodnikami tak jest, ale bezsprzecznie mniej capi jak potem podleją chamy kolejny nowy dywan lub inny fotel , ups... list napiszą :evil_lol: W jajkach jest miejsce na cóś innego , na ..... miłość :lol:
  22. [quote name='Bączek']Misza nie jest wykastrowany. Przymierzam sie do tego, ale ciągle mi schodzi. Ale bedzie.[/QUOTE] A joj , ta joj :-o ta to Ty rób proszę ten zabieg ... upiększający, bo ...utoniesz w literaturze o prundzie, abo i co gorsze o nożach i skalpelach elektrycznych, i zaraz się zabiorę do opowieści o działaniu tego noża diatermicznego :evil_lol: Zmienia się charakterek bandziornów po takim upiększaniu, oj zmienia :placz:
  23. [quote name='Leila52']Na granicy psy nie byly kontrolowane poniewaz nie ma w ramach EU zadnych kontroli prowadzonych przez celnikow.Dzwonilam w tej sprawie do urzedu celnego w Berlinie.Jedyna mozliwoscia jest powiadomienie policji na Niemieckiej stronie jak jest wiadomy numer rejestracyjny samochodu.Gdybym znala trase przejazdu przygotowalabym DNH niespodzianke.W takich warunkach w jakich jechaly te psy policja zatrzymala by ten transport. To byly samochody nie przystosowane do przewozu zyjacych zwierzat.Samochody ktore przewoza zywe stworzenia musza byc przystosowane i oznakowane tablica na samochodzie; Lebendige Tiere co oznacza po polsku ; transport zyjacych zwierzat.Ten transport nie dojechal by do celu gdyby wczesniej wiadoma byla trasa przejazdu.Ja nie rozumiem jak mozna o sobie mowic ze dziala sie dla dobra zwierzat jezeli wysyla sie te biedaki w nieznane i w takich parszywych warunkach.Jezeli wedlug obroncow masowego wywozenia zwierzat do Niemiec wszystko jest w porzadku to prosze mi podac nastepny termin wywozu i trase przejazdu a ja gwarantuje ze ten transport nie dojedzie do celu i psy beda musialy wrocic do Polski.Jezeli wedlug was jest wszystko w porzadku to nie powinno sie robic z tego zadnej tajemnicy.[/QUOTE] Dokładnie tak jest. Również to mam na myśli pisząc o kolejnych kłamstwach i mataczeniu w przekazywanych przez AisaK i innych woluntariuszy tego 'przepisu na pranie' postach. Mogę tylko dodać, że niemiecka Policja nie lekceważy powiadomień o takich transportach. Więc jeśli ktoś ma stosowną wiedzę i ochotę wypróbować działanie organów innego państwa w zakresie prawa ochrony zwierząt to proszę bardzo : [URL]https://www.bundespolizei.de/DE/01Buergerservice/Buergerhinweise/buergerhinweise_node.html[/URL] . Tu można składać także doniesienia obywatelskie. Dla zaawansowanych są inne metody. Ada - to NIE JEST ODPOWIEDŹ i nie przywołuj Odi, a jeśli, to stosuj się do Jej zasad, wszystkich. Czyli stosowanie dwu miarek przez Ciebie to norma ? Za chwilę dowiem się, że to rozgrywki personalne, ale wg Ciebie mam zamknąć paszczu i nie pytać, bo nikt nie musi odpowiadać dogomaniakom. DZIĘKI ADA, BĘDĘ PAMIĘTAŁ O TEJ NAUCE. Tak, takie 'cuda' są zawsze personalne, bo to wyłącznie ludzie organizują cały ten dym. PS. Do niemieckiego linku - można pisać po polsku - nie ma problemu, bo tam nasi także pracują :evil_lol:
  24. [quote name='Ada-jeje']Stosuje metode Odi, pytac u zrodla, tak tez zrobilam w tym przypadku, nie interesuja mnie wpisy w ktorych i tak nie mozna wyjasnic wszystkiego. Powtarzam: podpisujac sie pod listem chodzilo o[B] wywoz masowy[/B] ([B]nie zmienilam swojego zdania[/B])przez wszystkich ktorzy sie tego dopuszczaja, a nie tylko o 67 psow ktore zostaly wywiezione z Mielca. Chodzi o wyjasnienie tego procederu w calej Polsce, pod tym bede sie podpisywac tak dlugo dopoki nie zostanie to wyjasnione. Nie bede brala jednak udzialu w nagonkach na poszczegolne osoby, miedzy innymi na amikat. Napisze wiecej, w 2007/08 nie pamietam dokladnie zabierlam dobermanke z schroniska z Krk i dowozilam do punktu zbiorczego w Tychach, gdzie czekala Simona i wtedy zabierala 5 dobkow z Polski. Transport zaoferowalam na prosbe AisaK ktora wowczas nie miala nic wspolnego z Fundacja Amikat. Kierownictwo schroniska w Krk nie zmienilo sie. Jak dokladnie wygladala wspolpraca DNH z mieleckim schroniskiem, wystarczy ze zajrzysz na swoj wpis na watek wywozu psow do Niemiec i odczytasz wlasna odp. udzielona E-M. W telefonicznych rozmowach ze mna wyjasniales mi rowniez pomoc udzielana przez org. Sabria (nazwy dokladnie nie pamietam) kiedy to w/w org przywozila dary ktore pozniej sie rozplywaly nie wiadomo gdzie? Nie jest to jedyny przyklad przywozenia darow ktore jedna brama wjezdzaly a druga wyjezdzaly na sprzedaz (sprawa w sadzie). Kolejna sprawa w sadzie toczy sie przeciwko org. ktora przyjechala do Polski z wlasnymi wetami, sprzetem, lekami itp. i sterylizowala masowo w schronisku psy. Nie jestem niczyja obronczynia, chce tak jak wszyscy ktorzy podpisali sie pod listem [B]wyjasnienia masowego wywozu psow do Niemiec. [/B][/QUOTE] Nie, nie przyjmuje tej odpowiedzi, bo jest nie na temat. Jeszcze raz Twoja wypowiedź : [quote name='Ada-jeje']............. [B]Jak dla mnie to nie Amikat i jej wolontaruszki maja sie tlumaczyc z [B]masowych wywozek.[/B] Amikat nie rozumiem Twojego tlumaczenia sie na watku[/B]. To nie dogomaniakom masz udowdnic wywoz psow do Niemiec, ktore byly pod opieka Twojej Fundacji. W odpowiednim czasie, jesli zajdzie taka potrzeba bedziesz wzywana do sadu i tam zlozysz swoje wyjasnienia lacznie z dowodami.[/QUOTE] Co Ty mi tłumaczysz ? Nie o to Ciebie pytałem. To jest skandal ! Dogomaniacy są OK. jak płacą na hoteliki, na pieski, także te pod opieką fundacji, jak robią bazarki, jak 'robią dym' na rzecz 1% dla fundacji, jak mają podpisywać petycje, jak mają zarzucać wskazywanych przez Ciebie (lub mnie) adresatów korespondencją. Wtedy tak, jeśli chodzi o informację, nawet błahą - wtedy nie, pada stwierdzenie " [B]nie tłumacz się[/B]", pytanie "[B]a jesteś właścicielem ?[/B]", "[B]nie mam czasu[/B]", "[B]nie będę sto razy stanu konta sprawdzać[/B]" Za swoje słowa ja odpowiadam, nawet w sądzie, którym mnie tu straszą - bezskutecznie, a Ciebie pytam co masz na myśli ? - bo zaniemówiłem. Tyle. Jeśli chcesz przerzucać się postami i przykładami - Twój wybór. PS. Nie zauważyłem, żeby przedmiotem wątku było schronisko w Krakowie - co chcesz mi powiedzieć ?
×
×
  • Create New...