Jump to content
Dogomania

Pies Wolny

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pies Wolny

  1. [quote name='Zofia.Sasza']O matusiu... Znowu będzie o ciętych sznupkach Suskiego... Nieważne, że forsował ustawę która zakazuje kopiowania... Czy ktoś mnie mógłby zastrzelić? Bo Saeta, Kajko, kuntakinte, ANETTA i jeszcze parę innych zjawisk meteo to za wiele na moja biedną, starą głowę :( ;)[/QUOTE] Nie trzeba, damy radę - to Oni padną - głupota zabija, trzeba tylko poczekać. Trzymaj się zdrowo :lol:
  2. [quote name='kuntakinte']Ciekawi mnie jedna rzecz, poniżej zdjęcia psów Pawła Suskiego, zapewne się tak nie urodziły i także [B]zapewne[/B] ponad 14 lat nie mają .....[/QUOTE] Po czym tak sądzisz ? Coś Ty takie jaja :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Kuntakinte, a wiesz , że ....... wyginęli, skąd Ty się urwałeś ? Konkurujesz ? Nie dasz rady, weź na luz. Zdrowiej żyj, nie jedz mięsa, szkodzi, .... bardzo.
  3. [quote name='wellington']Raczej do oblowienia niz do 'obsłużenia'...[/QUOTE] No bakszysz jest za 'obsługę' - tak.
  4. [quote name='Shawnee']i dlatego juz nie działają w DG! Nie chcemy z nimi współpracować[/QUOTE] Ok. ale powiedz jak współpracujecie z innymi w tym samym zakresie. Jak kontrolujecie gdzie trafiają psy na tymczas, jak kontrolujecie przyszły DS. Zrzekacie się własności psa na rzecz fundacji, która go od Was bierze, czy na rzecz docelowego adoptera. Jak zabezpieczacie psy, chodzi o umowy, czy jest przewidywany powrót psa do Polski ? . Pokaz jakąś 'ślepą' umowę, macie umowy o kooperacji z fundacjami ?
  5. [quote name='wellington']Tym transportem 6.marca 2010 jechala tez Miska, ale jej nie ma na zdjeciach ! Ile psow jeszcze wyjechalo "na lewo" ? Transport byl w Niemczech po przyjezdzie podobno kontrolowany przez tamtejsza PIW - ktora nie miala zadnych zastrzezen ! Skorumpowana urzedniczyna po koperte pewnie wyciagnela lapsko i nagle sie stala slepa i glucha :angryy:[/QUOTE] Tak, Beamte w Reichu są very praktisch. Przecież na jednego człowieka przypada w tym Bezirku do obsłużenia HHP, Vier Pfoten, Sabro, i parę 'maluchów'.
  6. [quote name='Temida']Dziękuję Asiu. To zaczynamy zabawę: Ze strony: [URL]http://www.pgk-radomsko.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=651:-odpowied-na-pismo-z-dnia-22082011r&catid=48:-Pgk-schronisko-aktualnoci&Itemid=129[/URL] [CENTER][B]Odpowiedź na pismo z dnia 22.08.2011r. Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Łódź, ul. Piotrkowska 117[/B][/CENTER] Podczas wizyt przedstawiecielek TOnZ w Polsce - Oddział w Piotrkowie Tryb., a zarazem Schroniska dla Zwierząt w Piotrkowie Tryb w kwietniu 2011r. - w celu polepszenia bytu zwierząt oraz zmniejszenia ich populacji przebywającej w naszej, przepełnionej placówce - ze strony członkiń TOnZ zaproponowana została pomoc w adopcjach psów przez niemiecką fundację Hundehilfe Polen. Wg naszych informacji Hundehilfe Polen jest legalnie działającą, zarejestrowaną organizacją pożytku publicznego w Niemczech. W okresie od czerwca do sierpnia 2011r. za pośrednictwem Schroniska w Piotrkowie Tryb. fundacji zostało przekazane 6 psów. Psy po przetransportowaniu do Piotrkowa Tryb. już w dniu następnym przekazane były do Niemiec. Transport do Piotrkowa Tryb. odbywał się pojazdami zatwierdzonymi przez Inspekcję Weterynaryjną przez pracowników posiadających wymagane kwalifikacje. Każda z dotychczasowych adopcji poprzedzona była wcześniejszymi oględzinami zwierzęcia przez przedstawicieli fundacji zarówno poprzez stronę internetową, jak i bezpośrednie wizyty w schronisku, wykonywaniem zdjęć oraz uzyskaniem informacji o psach od personelu Schroniska. Po przeprowadzonych adopcjach z organizacją nadal utrzymywany jest kontakt – zostały nam przesłane zdjęcia wszystkich adoptowanych zwierząt w nowych miejscach pobytu. Większość z nich została poddana dodatkowym zabiegom pielęgnacyjnym, na które nasze Schronisko z uwagi na ilość przebywających w nim zwierząt nie może sobie pozwolić. Przekazywanie zwierząt odbywało się zgodnie z obowiązującym Regulaminem Schroniska oraz cennikiem adopcji. W dowód wdzięczności za dobra współpracę Hundehilfe Polen przekazała dla naszego Schroniska dary w postaci suchej karmy i podkładów pooperacyjnych dla zwierząt. Naszym zdaniem Hundehilfe Polen to organizacja zrzeszająca prawdziwych przyjaciół zwierząt, którym ich los – szczególnie tych najstarszych, nierokujących nadziei na adopcję – nie jest obojętny. [B][I]Zgoła inne stanowisko reprezentują lokalne organizacje społeczne działające na rzecz zwierząt tj. ŁToNZ oraz RTOnZ. Łódzka organizacja za pośrednictwem Pani Amandy Chudek adoptowała w 2011r. do chwili obecnej 4 psy, a radomszczański oddział TOnZ (Pani Anna Wilkowska) - 6 kotów. Za pośrednictwem ŁToNZ psa rasy rottweiler adoptowała również Pomorska Fundacja Rottweiler w Sopocie. Do dnia dzisiejszego Schronisko nie otrzymało informacji o dalszych losach adoptowanych zwierząt. Organizacje te nie wykazują również woli współpracy z naszym Schroniskiem – ich działania sprowadzają się przede wszystkim do dezorganizacji pracy i szkalowania PGK Sp. z o.o. oraz UM w Radomsku.[/I][/B] [/QUOTE] To może przedstawię mały przykładzik na profesjonalny transport psów w wykonaniu HHP. [URL]http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=75:maerz&catid=47:tierheimfahrten-2010&Itemid=71[/URL] Jeśli transport tylu psów na raz, takim samochodem, w tym mogły by się zmieścić te sześć lub inne sześć nazywa się profesjonalnym to nie rozumiem niczego. Warto sobie poczytać również inne podobne opisy. Tu mój post 1735 z wątku zagranicznego [URL="http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski%21%21%21/page70"]http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!/page70[/URL] . Pokazuję z dwu powodów. Fakty opisujące HHP i z powodu @Piechcia15, która znowu broni zajadle schronu w Pabianicach, przy okazji zaginięcia psa Vico w Rzgowie, gdzie z kolei zaginęła Miśka - wywieziona do HHP. W żaden sposób HHP nie chce pokazać gdzie jest Miśka pomimo tego, że znalazła się Miśki właścicielka. Miśkę wyeksportowano ciupasem bez próby odczekania ustawowej kwarantanny po szczepieniu. Żadna organizacja niemiecka, żadna nie pokazuje ciągów dalszych wszystkich psów , które zabrała z Polski. Powody są generalnie dwa. Odsłoniła by prawdziwą liczbę zabranych psów, po drugie sami nie znają losu wszystkich psów, które zabrali, bo rozdają je w Niemczech na lewo i prawo. Liczy się ilość sztuk pomnożona przez Schutzbeuehr, czyli od 200 do 350 eurasków za pyszczycho. O tym, ze to jest !!! ordynarny handel piszą same organizacje niemieckie. Ciekawe czy pani kierowniczka schronu z Piotrkowa też dostaje 'dary'. Do PGK w Radomsku. Piszcie ile psów i kotów wyadaptowali wasi pracownicy ! To ich obowiązek za który żrą z publicznych pieniędzy. Co jeszcze mają za was robić woluntariusze, którzy naprawiają to co wy spapraliście, albo czego nie potraficie zrobić. Kto od was robi kontrole poadopcyjne ? gdzie są rejestry ? pani Fałek już was przeszkoliła jak gadać. To pudło - trzeba was oficjalnie zapytać o wasz bilans i działania poadopcyjne. Temido do dzieła !! (jak znajdziesz czas, no i jeszcze z takimi .... trzeba się użerać).
  7. Nie tylko niezrozumiałe, niedopuszczalne ! tym bardziej, że zbierano pieniądze na te szansę. Jeśli faktycznie była potrzeba rozważania opcji ostatniej to bez emocji, za wiedzą wszystkich składkowiczów, przy udziale profesjonalistów - tylko i wyłącznie w taki sposób ! Do obrońców : ja nie płaciłem składki i co z tego ? ...... teraz już nie zapłacę.
  8. Wow, to już pół roku .....czas jak woda. Nie zatrzymasz. Gacek woli mnie, a piszących prawie na dwa tyg. wystraszyłem ;). Tak, te ostatnie wydarzenia mało polityczne budzą emocje, ale nie powinny nadmiernie. Mnie jak zawsze interesuje wymiar psi, wyłącznie psi, no może ...... i koci :razz:. Ja w sprawy dorosłych się nie mieszam, no chyba, że ....psy zagrożone. Najważniejsze, że Gaceusz ma się dobrze i niech tak zostanie oby jak najdłużej, i tego zamierzam się trzymać. Pozdrowienia dla całej Sfory Mieszanej :lol:
  9. [quote]Am 30.7.2011 erlitt Cezar einen Bandscheibenvorfall, nach Aussagen der Adoptanten war er inoperabel.... Cezar ging am 1.8.2011 über die Regenbogenbrücke, mit nur 8 Jahren.[/quote]Taak, wg oświadczenia Adopterów ..był nieoperacyjny. Tak wygląda deklarowana kontrola nad każdym wyadoptowanym psem do Niemiec przez Hands for Dogs. Kontrole przed i po, sprawdzenia stanu faktycznego. Państwo oświadczyli i fertig. Piesków jest full i nikt nie będzie se głowy jednym z wielu zawracał :angryy::angryy::angryy:. Taki psi raj na trochę, ..... małe trochę. Wytłumaczeniem sumienia jest pewnie fakt, że przecież miał w życiu trochę dobra, niemieckiego dobra. A z powodu niewysypiania się 'pańcia' dostał kopa. PS. I pewnie wiecie już wszyscy, że z powodu przepukliny dyskowej właśnie uśpiono ostatniego jamnika na świecie. Nie będzie więcej parówek.
  10. Nie ma żadnych reguł poza ....rynkowymi. Oczywiście rasowy, zaginiony gdzieś w Polsce, lądujący w polskim schronie budzi większe zainteresowanie 'biorców' niż kondle pospolite. W całej masie, jest też oczywiście trochę psów, które wyjechały na poszukiwania domku i pomocy, i którym się jak najbardziej udało. Jednak np. ilu z liczby 1649 psów zabranych przez HHP do Niemiec, w okresie od 2007 do października 2010 się 'udało' - kto to wie. A i sama liczba, moim zdaniem za mała. Lista biorców z Polski, którą spisałem liczy ponad pięćdziesiąt pozycji, jednak wszystkiego nie wiem. Do tego dolicz psy, które są celowo hodowane na wywóz przez pseudohodowców (w większości mikropieski) i rozwożone są po prawie całej Europie. PS. - zablokowany był serwer - już działa.
  11. Tak, a co chcesz wiedzieć i w jakim kontekście ?
  12. Witaj Em_ ! dawno Cię tu nie było. Podzielę moje zrozumienie dla Twojej złości i goryczy na dwie części, choć rozumiem Cię w całości. Pierwsza dotyczy darów i pomocy w ....stronę Polski - tak to nazwę. Rzeczywiście i ja się tym zjawiskiem zetknąłem. Z jednej strony osobiście, z drugiej jako kibic. To jest niepojęte jak łatwo i bez zastanowienia pomocne ręce są odrzucane, często prostacko i po chamsku (vide Wieluń), częściej prymitywnie naiwnie i bez zastanowienia nad konsekwencjami. Obdarowani zachowują się niejednokrotnie jak gdyby łaskę robili, że wezmą ! Czasem na wymioty mnie brało jak widziałem to taksowanie oczami przywiezionych darów. Zdjęcia ? dostawałem raz szybko i bez dyskusji, innym razem tak marne, jakby chcieli powiedzieć wal się facet. Byłem często zażenowany jak tłumacząc, iż jest to forma rozliczenia się Dawcy przed swoimi ludźmi, od których pomoc pochodzi, patrzyłem w nic nie rozumiejące oczy wpatrujące się tępo we mnie, czekając tylko kiedy skończę pitolić. Tak, to klęska. Ale też mam obserwację dot. powodów tego zjawiska. Nie dotyczy to Was - wiem komu i jak pomogliście, wiem też czym. Należą się Wam wyrazy uznania. Zacząłem się po prostu pytać ludków dlaczego nie szanują pomocy. Odpowiedzi były generalne dwa rodzaje. Po pierwsze było - "powinni nam dać pieniądze - my wiemy co nam potrzeba" (takie gadki oceniam jako skandal - z mojej strony odpowiedź jedna - w.. jak Polska cała). Po drugie rzecz polegała na .... 'spowszednieniu' tej pomocy. Często fundacje, naiwnie przekazywały faktycznie wszystko to co zebrały od swoich ludków, czasem spis rzeczowy przypominał trochę .....antykwariat tekstylno-czort wie jaki (także to należy szanować), ale czasem listę .... przedmiotów do utylizacji. Oczywiście każdy przypadek był inny, ale niestety prawda jest taka wg mnie, że nie potrafimy szanować cudzego, wdowiego często grosza, nie potrafimy zrozumieć intencji darczyńcy i zbyt często uważamy, iż pomoc kierowana jest nie do zwierząt, a dla nas. Nawet nie chce mi się opisywać przypadków, kiedy sprzedawano karmę otrzymaną jako pomoc po gorącym apelu - psy umierają z głodu. Były przykłady także na Dogomanii. To jest jedna z czarnych stron środowiska. Druga część dot. Wellington. Moim zdaniem nie miała złych, celowych intencji. Jest tyle przeróżnych informacji, że ja także się w tym już gubię, a 'trochę' śledzę te klimaty. Może ktoś wprowadził Ją w błąd. Co dzień są jakieś maile, jakieś linki, jakieś info. Ja dostaję to i z Polski i Niemiec. Nie znam lub nie pamiętam tego wpisu i nie mam wiedzy, jak to się mówi. Wiem za to jedno i może to także mój błąd, krzyczy się coraz głośniej widząc to lekceważenie przez wielu dogomianiaków oczywistych faktów i przykładów, widząc ten, niezrozumiały owczy pęd do szukania raju, najczęściej w Niemczech. Czasem, może niejasna informacja prowadzi do błędnych wniosków. Niedomówienia, mataczenie, celowe kłamstwa nakładają się razem na cały obraz. Pozdrawiam Cię.
  13. Wygląda na to, że w tym zamku to ja straszę.
  14. Z wątku .... w sprawie zrobił się wątek ...dla popisów chorego ego jakiejś zakompleksionej, niedowartościowanej userki o nicku Saeta. Rozgrywa tu jakieś osobiste porachunki i udaje znawcę w każdej sprawie. Nijak nie widać co dobrego zrobiła Ona dla zwierząt, choć nieustannie około tego tematu tworzy jakiś wyimaginowany świat. Proszę moderatora o przywrócenie sensu temu wątkowi.
  15. Masz rację, proste to nie jest, ale być może niemieckie granice się zamkną przed psami z Polski szybciej niż myślimy. Psy z Turcji mają zakaz wjazdu do EU, w tym Niemiec. Wynik - ci którzy naprawdę chcą pomagać i pomagali wcześniej budują tam schroniska. O 'detalistach', także z Niemiec, nie mówię. Hiszpanie, pod rządami socjalistów rozwiązali problem inaczej - o ile wiem dali zgodę na eksport psów do Chin, w celach ..... , pisać się nie chce, padalczo-pedalska lewica. A nasze lewusy przykład chcą z nich brać. Tak się 'rozwiązują' problemy. Nasz sejm 'ruszył' temat noweli zwierzęcej, zobaczymy co dalej. Padalce pseudo-chodowcy liczą kapuchę za szczeniacki, my tracimy nerwy i odchodzimy od rozumu. Ja liczę też, ile brakuje mi do kałacha - potem jazda bez trzymanki. Np. Niemcy zaczynają kontrolowanie subwencji przekazywanych schroniskom na utrzymanie psów i zaczynają to uzależniać od ogólnej liczby psów w schronisku z poza granicy Niemiec. Jeśli przekroczone są progi - zero kasy dla takiego schroniska. Małe przytuliska się nie utrzymają - przejdą na handel detaliczny, dużych handlarzy będzie łatwiej złapać, a do tego stracą dotychczasowy rynek wśród schronisk gminnych, dużych i małych. Czas biegnie szybko, propozycje rzucone, temat w Niemczech już poznany z właściwej strony. Spende-dawcy też otwierają oczy, bo narzekają duzi i mali ,że zbiórki spadły. Tylko nasze handlary maja dobre humorki i szczekają w chórkach - już niedługo.
  16. Wow, po tych schizach dzisiejszych z psycholkami :angryy: (żenująca kupa kooopy nie ludzie) udało się i to ! Temido szacun ! :ylsuper: Macie stalowe nerwy :loveu: Pozdrów i podziękuj wszystkim co się przyczynili do szczęśliwego finału. Przeszkadzajkom :mad::mad::mad: powiedz, że dopadnie je wściekły pies - mają to jak w banku, nie pomoże żadna szczepionka.
  17. Ten kto to zamieścił musi usunąć - samo nie spadnie.
  18. [quote name='Ada-jeje']Nie ma sie co dziwic ze nazywaja nas oszolomami, ale ja sie pod tym nie podpisuje, choc zdecydowanej wiekszosci mozna to przypisac.[/QUOTE] Zgadza się !
  19. Zupełnie nie rozumiem po co takie teksty wypisujesz, nie sądzę żebyś kompletnie straciła zdolność oceny faktów i rzeczywistości. Poczucie solidarności z koleżanką w obliczu bezspornych faktów wypada marnie. Coś Ci jeszcze wyjaśnię, na wezwanie o pomoc niektórych dogomaniaków odpowiem zawsze, na wezwania niektórych osób - nigdy. Jak pisałaś, (lub ktoś inny), liczba psów potrzebujących pomocy jest wielka.
  20. [quote name='Pies Wolny']Odszedł ? sam ? Może 'wiedzące lepiej' Mu pomogły ? :angryy: :angryy: :angryy: [/QUOTE] Napisałem tak dlatego, że nieraz nasłuchałem się opowieści od różnej maści Tierschutzerów/erek, że stare, chore psy powinny być [B]w Polsce[/B] poddawane eutanazji, bo cierpią ....na starość lub z powodu starości. Branie ich do Niemiec jest niecelowe, bo poza wszystkim to koszty - takie opinie niestety nie są odosobnione wśród.... nawet wśród, wydawałoby się, tych lepszych. Pomyślałem więc, skoro już i tu dotarły to może kogoś już 'nawróciły na swoją wiarę'.
  21. Ja bym wolał jednak, żeby w nowym domu aklimatyzowały się oba psy jednocześnie - nie będzie potem - nie rusz to moje !
  22. [quote name='xxxx52']Kazda gmina zamiast wydawac pieniadze na klombiki ,moglaby swoje gminne psy i koty ,swoich mieszkancow kastrowac. To ich taniej wyjdzie niz budowa schronisk ,ktore tak i tak powinny powstawac.Schroniska miedzygminne do 100 psow.Schroniska powinno sie budowyc ,ale zwierzat nie moze byc powyzej 100 ,bez kociarni ,gdyz o kotach to schroniska zapomnialy ,chyba sa przekonania ,ze kotom wystrcza do zycia tylko zlowione myszy.[/QUOTE] Wow !!! jakie super rady i ......tak cały czas. A rączki uwiązane ? Przypomnij te przepisy o schroniskach z Twoich Niemiec, przypomnij także te przepisy na co gminy mogą wydawać pieniądze ...... potem zacznij pisać ..... do radnych wszystkich gmin w Polsce ... te same dobre rady co tu. Będziesz miała niezły wkład.
  23. Ta głupota to już kosmos. Wg Ciebie każdy nieudacznik, posiadający zdolność 'miziania', 'podrzucania' i rozpisywania się o tym, może brać każdego psa na jakiego trafi bez żadnej odpowiedzialności ????. Wtedy gdy jednak zdarzą się problemy i jak zupełnie nie uda się z psem 'dogadać' to winna jest cała dogomania i wszyscy dogomaniacy, bo nie pomogli na czas ???? O czym Ty piszesz ???? Nie muszą się spowiadać ???? ale podbudowywać na dogomanii swoje, często, chore ego - mogą, psy brać i przekazywać dalej w nieznane - mogą, pieniądze zbierać - mogą, urządzać się kosztem psów, nie płacąc grosza podatków - mogą. Co jeszcze wymyślisz ? Każdy tu może wyrażać swoją opinię o tym skandalu, kiedy tylko zechce. Ty także możesz dalej się kompromitować.
  24. [quote name='wellington']Czy piesek z numerem 9160 odszedl naprawde ? [URL]http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=397:notfaelle-2-hundeopis-aus-radomsko-getrennt-vermittelbar&catid=36&Itemid=66[/URL][/QUOTE] Odszedł ? sam ? Może 'wiedzące lepiej' Mu pomogły ? :angryy: :angryy: :angryy: Temido dawaj tego śledczego - dosypię towaru w oryginale.
×
×
  • Create New...