-
Posts
26181 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
5 Spodnie z lejącego ,podszewkowego materiału, 100%acetat Spodnie 3/4 ,z kieszeniami,zapinane na 3 guziczki i suwak,w kolorze oliwkowym. Dł.79cm w pasie 2 x 39cm CW 5zł 6 Bluzka 65% bawełna,30%poliester,5%lycra Dł.54cm szer.między pachami 45cm Rozmiar M CW 4zł 7 Sweterek 71% viskoza,29% poliester Sweter biały w granatowe kwiatuszki Dł.57cm szer.miedzy pachami 48cm Rozmiar L CW 6zł 8 Bluzeczka biała,w czarne grochy,z viskozy MAUVETTE Dł.55cm szer.między pachami 44cm Rozmiar S CW 6zł Licytuje mari23 10zł
-
1 Bluzka bawełniana,dł.60cm szer.miedzy pachami 46cm Rozmiar S CW 5zł Licytuje Aska7 CW 2 Bluzka bawełna z lycrą,kolor grafitowy. Dł.62cm szer.miedzy pachami 45cm Rozmiar M CW4zł 3 Bluzka w kolorze żółtym pastelowym,kolor wyrazniejszy niż na zdjęciu 95%viskoza,5%elastan Dł.60cm szer.między pachami 47cm Rozmiar L CW 4zł 4 Bluzka w kolorze czarnym,muchomorki wyrazniejsze niz na zdjęciu,bawełna. Dł. 61cm szer.między pachami 48cm Rozmiar XL CW 5zł
-
Rozliczenie Jota67wpłata 40zł 14---spodnie 40---żąkiet---- Besia11wpłacone 80zł Perfumy----50zł mari23wpłata 70zł 51---narzututka---20zł 8---bluzka----10 12 spodnie 10zł IWNA5702 21---odżywka---7zł 34---d zinsy---15zł Aska7wpłacone 50zł 1---bluzka---5zł 31----jajko----12zł 44----bluzka----15z b-b 27----spodnie----10zł 33----bluzka----14zł kojawpłata 100zł 24----bluzka---15zł Perełka1 -------wpłacone 52zł 23---kurtka---37zł
-
Bardzo dziekuję Może do Murki,są tam w tej chwili 3 kotki,za chwilę pojedzie Burcia Bo nie mogę znalezć pomocy dla niej Dzwoniłam do wielu fundacji,jedne nie mogą jej przyjąc,inne to wogóle nie odbierają telefonu Ale ja to rozumiem,sama od lat pomagam,więc rozumiem Ale Burasiatko musi znalezć jakieś miejsce.
-
Bardzo dziękuję Fundacji ZEA za karmę dla tego psiaka Pojawił się w grudniu,pisałam o tym na wątku,elik zaproponowała,ze jak ktoś go przywiezie do Krakowa to ona zawiezie go do schroniska. Ale po pierwsze: nie ma komu go zawiezć a pod drugie:psiak boi się ludzi Nocuje w jakiejś stodole,a sąsiadka,która kupiła na tej wsi stary dom do remontu karmi go. I bardzo prosiła o karmę,a ja poprosiłam o pomoc Tolę. Bardzo dziekuję I troszkę suchej dla kotów.Dręczy mnie kobieta...daj...daj....No to dam troszkę. Wczoraj Murka zabrała karmę dla kotków,którą wcześniej uskładalam,dostałam też od Nesiowatej,za co bardzo jej dziekuję tez część pojechała do Murki A ludzie myślą,że karma leci mi z nieba,na początku tłumaczyłam,a teraz już mi się nie chce
-
Nadal szukam czegoś dla Burci,Bakusiowa wyszukuje kocie fundacje a ja dzwonię. Niestety,albo przepraszają,że nie mogą pomóc,albo nie odbierają telefonów,nie odpisują na moje prośby:( A ja to rozumiem,bo gdyby mogli pomóc napewno nie odmówili by. Ogłosiłam ,ze szukam domu na olx. Ale bardzo mnie martwi ta sytuacja.
-
Całkiem wolnożyjący to Puszek,okazało się,ze ma 3 śruty w ciele,w jednej łapce głeboko. Musi poczekać na wyjście. I właśnie tak się mają koty wolnzyjące.. A Felicjan w dt ,niestety jest to mały pokoik ,który wynajmuje studentka.I też bardzo mi go szkoda,to nie miejsce dla niego,chociaż jest bezpieczny,ale napewno bardzo zestresowany. I też długo tam nie może zostać,bo jak wyjedzie na wakacje nie będzie mogła go do domu rodzinnego zabrać. Na razie siedzi pod łóżkiem ,czekam na zdjęcia,zeby go ogłosić.
-
To co mam zrobić? Dom z działką gdzie przebywały tyle lat sprzedany,koty nie będą mogły tam przebywać,może na działkę wejdą,ale nie będzie tam jedzienia dla nich,bo ja nie będę mogła wejść,okienko do kuchni gdzie sobie wchodziły będzie zamkniete,ulica patogiczna,żaden z sąsiadów nie pomoże,a wprost przeciwnie.Koty tego przecież nie zrozumieją,będą zdezorientowane. Pisałam o ty wiele razy. Też chciałabym,zeby kotki mogły sobie wychodzić,nie mówię,że nie. Tylko dom musi być odpowiedzialny,a nie żeby kot sobie poszedł w niewiadomym kierunku.I błąkał się po nieznanym terenie.Głodny i przerażony. Ja te koty karmię od wielu lat,po śmierci starszej pani,leży mi na sercu los i dobro tych kotów. Kastrowałam,karmiłam,odrobaczałam. Teraz chciałabym,zeby w starszych latach,które mają były zaopiekowane,bo wiadomo na razie są zdrowe,ale jak przyjdzie choroba kto się nimi zajmie....
-
To Puszek,zdjęcie zrobione w ubiegłym roku Wczoraj udało się go wsadzić do kontenerka,sama bym sobie nie poradziła,Puszek dzielnie się bronił,a ,że duże kocisko to nie było łatwe,owszem na ręce można go wziąć i pogłaskać,ale co innego wsadzić do konternerka Na szczęście pomogła mi sąsiadka Puszek jest chwilowo u sue,bardzo jej za to dziękuję:) Będzie wykastrowany,i w razie potrzeby leczony,pózniej wypuszczę go w miejsce bytowania,na działkę,przy blokowych śmietnikach Będę go nadal karmiła i głaskała,bo to bardzo miły kotek.
-
Felicjan jedzie w sobote do znalezionego przez fundację dt Balkon osiatkowany,więc to dla niego dobrze Gorzej z burą dzikuską Burcią Fundacja stara się mi pomóc,na stronie Anioły Zwierząt i Ludzi Porzuconych jest zamieszczony post,ze Burcia szuka dt,ale takiego,który by poradził sobie z dzikuską,która 7 lat jest na dworze,i którą od 7 lat karmię Niestety nie jest łatwo o taki dom:( Zgłosiła się wprawdzie Pani,która zproponowała taki dom,ale nie wydaje mi się dobrym domem dla kotki. Dom jest wychodzący,w domu 2 koty,owczarek,pani mieszka z synem,synową i chyba mężem,tłum ludzi Kotka niegdy nie zetknęła się z psiakiem,żyła sobie w bezpiecznym miejscu,gdzie nie ma psiaków i za dużo ludzi. A to dom wychodzący,wyjdzie sobie i tyle ją zobaczy,nie zna terenu. Nie o taką pomoc mi chodziło. Ciągle mam nadzieję,ze coś się znajdzie. Jeśli nie pojedzie do Murki,bo czas ma do końca kwietnia,a fundacje będzie co jakiś czas zamieszczała post,ze szukamy domu dla Burci Bianka miała dużo szczęścia,zę adoptowała ją koleżanka Isabel,trochę jej z tym dokuczałam,ale w końcu pojechała i ma się tam bardzo dobrze,a ja jestem wdzięczna za tą adopcję. Natomiast Burcia nie ma takiego szczęścia,a ja zmartwienie. A jeszcze zostaje Stefanek,który gdzieś się włóczy,bo jest niewykastrowany,ale jest i wraca głodny. I też dzikusek:( A Puszek,którego kamię przy blokach wrócił z podbitym limem,też niewykastrowany /tylko odrobaczony,odpchlony i odkleszczony/ gdzies się włóczył i wrócił z takim okiem,niestety bez wizyty u weta się nie obędzie. Ale on na szczęśćie nie jest dzikuskiem i po wyleczeniu i kastracji wróci na działkę. Dużo pracy...duzo.....